czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze

03.06.05, 10:03
na wczorajszym forum alicez opisala taki oto przypadek:
"...Ale skorzystam z okazji i opowiem wam jak to na poczcie (gdzie oczywiście
musiałam swoje odstac) pojawił się facet z malutką marudząca córeczką na
ręku.
Zabrałam głos i zaproponowałam człowiekowi żeby załatwił co ma załatwić bez
kolejki. Na to wszystykie babska (przepraszam) skoczyły do niego z pazurami,
że
przepis o dziecku na rękach dotyczy.... tylko kobiet!"
idac moim jeszcze nie przytoczonym watkiem kolejny przyklad agnieszki10012 :
"...mi sie
bardzo słabo i niedobrze wiec mąz stał a ja poszłam usiasc na ławeczce a Pani
kasjerka powiedziała tak do mojego męza- " ładnie to tak zaczepiac ciężarne i
prosci je zeby dla Pana zrobiły miejsce bez kolejki!!!"
to opisy pan w ciazy dosc zaawansowanej (juz po 30tc czyli podobnie jak moja
zona - 32tc)

chicalbym sie dowiedziec od Was jak wy podchodzicie do sprawy a dokladnie
wasi partnerzy. Chodzi mi mianowice o traktowanie przyszlych ojcow i ojcow
dlaczego (nawet w roznego rodzaju miesiecznikach najlepiej bez tytolow ale
najbardziej na mysl przychodzi mi czasopismo "rodzice" ) przedstawia sie ich
jako zbedny balast do ciazy, ignoruje w przezywaniu wszystkiego co z czasem
oczekiwania zwiazane - od wizyt u lekarza po zakupy nie tylko ubranek- a
najczesciej pomija(wspomniana gazeta "rodzice" mowie o niej ze wzdl na
tytul!!). Nawet bliscy uwazaja mnie za kosmite ze oburzam sie ze w gazecie w
artykule o ojcostwie sa zdjecia faceta ktory raczej ma problemy z prostata
badz z nalogami niz dowiedzial sie ze bedzie ojcem, a facetow przedstawia sie
jako zupelnie infantylnych i niedoroslych do bycia tata albo osoby o
zaprzepaszczonej szansie na kariere. Jesli juz spotkalem jakis artykul dla
mezczyzn to albo czylalem o tym(npsmile zeby przy wyjsciu na spacer z dzieckiem
bez mamy nie panikowac nie zapomniec dziecka(o zgrozo) lub nie zostawiac go w
wozku na ulicy. W arytkule o przewijaniu haslo ze najlepiej niech to zrobi
mama (nie mam mysli noworodka lecz troszke starsze dziecko bo chyba o tym
bylo bo juz nie doczytalem) a tata niech raczej sobie popatrzy. Tak jest
w "prasie" ojciec niezdara co raczej przeszkadza lub taki co nie zajmuje sie
pie..mi. A co na codzien mozna spotkac - jeszce wieksza ignorancja!!!
Jestesmy w skepie doamawiamy do kompletu do wozka fotelik i co spotykam na
moje pytanie skierowane do sprzedawczyni o kolor Slysze i widze - odp
skierowana do mojej zony "wie pani ..." i rozmowa kierowana juz tylko do
niej. NIe mowie juz o sytuacji kupowania ubranek gdzie sprzedawczynie po
moich opiniach najchetniej wyrzucilyby mnie ze sklepu bo jak facet moze miec
swoje zdanie na temat czy kupic dwa pajace czy trzy body do wyprawki.A co
bedzie jak bede chcial kupic pieluchy-az sie boje.

Bardzo sie ciesze i juz nie moge doczekac narodzin naszego dziecka tylko
dlaczego tak czesto spotykam sie z zabieraniem tej radosci? A moze jestem
przewrazliwony i powinienem zajac sie trzepanie kasy?

Jak to jest z wami tez cos takiego widzicie czy tylko ja mam jakies zwidy?
Popytajcie swoich partnerow, wypowiedzcie sie same - partnerzy czekam na
wasze opinie

Pozdrawaim wszystkie bohaterki - jestescie Wielkie smile

----------
Kot kocha Pszczole
    • feema-to-ja Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 10:10
      ja tez widze taka jakas durna nienawisc i niechec do mezczyzn w ogole, nie
      tylko do przyszlych ojcow. Przyklad: facet, ktory nie jest jeszcze gotowy na
      dziecko. Od raz zarzuca sie mu, ze jest gowniarzem, ze nie wie co to
      odpowiedzalnosc, iti itd. A ja zawsze powtarzam, ze jezeli my, kobiety wymagamy
      aby szanowac nasze zdanie i opinie, to jakim prawem nie szanujemy opinii faceta?
      Przeciez mezczyzni tez maja prawo do uczuc, do wahan, do niepokojow i do
      wybierania wyprawki dla dziecka. Od mezczyzn wymaga sie zelaznej sily, placzacy
      facet jest smieszny, facet ma sie opiekowac kobieta i nie zna sie na
      kolorach.....Tragedia....
      • budzik11 Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 10:18
        Cóż, może dlatego, że większość facetów taka naprawdę jest. Ja nie mówię o
        wspaniałych, oświeconych, mądrych i inteligentnych mężczyznach, najczęściej
        facetach nas, forumowiczek wink)), ale mówię o szarej masie facetów w spodniach w
        kant i zdeptanych "adidasach"z brakami w uzębieniu, jakich większość na ulicach
        i w ogóle wiekszość. Popatrzcie na ulice, na pasażerów autobusów i tramwajów.
        Czy myslicie, że ich interesuje stan ich żon i dziewczyn w ciąży, albo moda
        niemowlęca, albo porady wychowawcze i pielęgnacyjne? Raczej nie. Facet, który
        żlopie piwsko z puszki o 7 rano raczej nie będzie chciał chodzić z żoną do
        szkoły rodzenia czy na spacery z dzieckiem. To jest smutna prawda.
        • jutta79 Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 10:42
          Sporo w tym racji ale przecież gazety dla rodziców nie są adresowane do facetów
          spod budki z piwem czy się mylę? Raczej zdaje mi się że chodzi tutaj o
          odwieczny konflikt: kobieta ma instynkt macierzyński więc ona jest
          najważniejsza. Facet instynkt ojcowski nabywa z czasem (zwykle za późno zdaniem
          tzw. "ekspertów" - ot, nagle zauważa że ma dziecko a ono ma już kilka/jesli nie
          kilkanaście/ lat no i zaczyna się przyspieszony rozwój ku ojcostwu). W sumie
          nawet jesli nie ma go od razu to dlaczego go bo zbawiać róznych przyjemności
          doświadczania ciąży z żona????
    • agutek76 Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 11:06
      mój mąz ostatnio też się zdenerwował- dostałam bezpłatnie 3 egzemplarze
      czasopisma :"9 miesięcy" i art. dla tatusiów były dokładnie takie jak mówisz-
      jawi się z nich spanikowany facet, który w zyciu dziecka na ręce nie weźmie- a
      panikarą to jestem JA- pierwsze kapania zostawię mężowi- bo on ma pewniejszą
      rękę ... i uważam, że w wielu kwestiach będzie sobie radził lepie ode
      mnie...też go denerwuje takie podejście do faceta...
    • orgovana Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 11:58
      Witaj smile, ja moze troszke optymistyczniej, moj maz towarzyszy mi absolutnie we
      wszystkim a i u lekarza on zadaje pytania i prowadzi dlugi dialog,nie spotkalam
      sie z jego dyskryminacja, wyprawke , lozeczko ,wozek kupowal sam ja stalam z
      boku smile , rowniez od idzie na macierzynski a ja lubie gasic wszsytkich
      ogranoczonych przyglupow stwierdzeniem ze moj maz jest fantastyczny i bedzie
      100 razy lepsza matka ode mnie i ze ufam mu bezgranicznie smile, niektorych to
      szokuje oczywiscie, ale ja nie popuszczam i mowie zawsze prosze porozmawiac z
      moim mezem expertem smile, pozdrawiam Serdecznie
      • ade_79 Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 12:18
        rzeczywiscie otrzymujesz duzo wsparcia od niego a twoj moz ma chyba troche
        szczescia w zalatwianu tych wszystkich spraw z ginekologiem to rzczywiscie
        mozna sobie rzeczowo pogadac bo to swoj chlopwink(cikawe jakby to bylo przy pani
        doktor) ale niestety widze ze pewien problem jednak jest zauwazalny co mnie
        troche uspakaja ze nie wymyslam sobie tego oczywiscie do pewnego
        grona "mezczyzn bez zeba na przedzie" na pewno sie nie trafi i to jest bardzo
        smutne ale niechec jednak sie pojawia coraz czesciej
        dzieki za pozytwny glos - moze jednak da sie trwfic na przyjazne osoby
        w "sklepie"

        pozdrawiam
        • orgovana Re: wiesz co :) 03.06.05, 12:24
          A moze oni po prostu zazdroszcza Twojego podejscia do sprawy, bo co tu duzo
          mowic takich super tatuskow, ktorzy ( jak ja nienawidze tego sloganu) zajmuja
          sie sprawami "kobiecymi" jest niewiele, jestem przekonana ze to zwykla ludzka
          zawisc i szeroko pojety "ciemnogord" z dyskriminacja kazdego przejawu wylamania
          sie ze stereotpu smile, nie poddawaj sie !
          • ade_79 Re: wiesz co :) 03.06.05, 12:40
            tez nie sadze ze sa to kobiece sprawy oczywiscie karmic raczej nie bede wink ale
            reszta to niesamowite wyzwanie smile a co do wylamywania sie ze steretypu to
            ciagle walcze i nie poddaje sie
            ---
            Pszczola moja bohaterka
    • kamea78 Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 12:44
      Są tacy i tacy. Część kobiet ma swoich facetów za jakieś niedorozwinięte
      humanoidy i myślą, ze jak zrobią mu minkę typu "Niu niu" i przewróca oczkami z
      westchnieniem "Meżczyźni, idźcie przy samochodach grzebać, dzieci zostawcie
      NAM" i pobłażliwie się usmiechną, to wszystko będzie na swoim miejscu.
      Ale są też tacy, którzy mają gdzieś ciążę i pielegnację dziecka.
      Dziś większość mężczyzn udaje, ze nie widzi kobiet w ciąży w autobusach i
      kolejkach? W poczekalni u mojego gina prawie połowę krzeseł zajmują panowie
      gloryfikujacy na pokaz brzuch żony, a obok stoją kobiety w ciąży i żaden nie
      ruszy dupska, zeby ustąpić (ostatnio same brzuchatki ustępowały miejsca sobie
      nawzajem). I jak tu z takim rozmawiać jak z partnerem?
      A z tym pytaniem, to raczej do wydawców...
      • ade_79 Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 13:04
        > Część kobiet ma swoich facetów za jakieś niedorozwinięte
        > humanoidy i myślą,ze jak zrobią mu minkę typu "Niu niu" i przewróca oczkami z
        > westchnieniem "Meżczyźni, idźcie przy samochodach grzebać, dzieci zostawcie
        > NAM" i pobłażliwie się usmiechną, to wszystko będzie na swoim miejscu.
        z czyms takim wlasnie sie zmagam tylko bardziej chodzi mi nie o zone (bo
        rozumiem ze to partnerka wysyla swego mezczyzne do samochodu) tylko o panie z
        okolic rodziny, "w sklepach" i piszace w gazetach(choc piszacy panowie tez
        momentami zaskakuja mnie bardzo negatywnie) z tym zauwazylem najwiecej
        problemow
        a co do dzikusow w gabinetach autobusach kolejkach to jestem bezsilny i chyba
        zmienic to moze cos co przytrafi sie im partnerka choc nie wiem czy to pozmoze
        bo raczej spodziewam sie chamstwa za chamstwo niz wyciagniecia wnioskow
        niestety
        pozdrawiam
        ---
        a babel sie kreci
    • asiula.b Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 12:54
      Wiesz, to jest różnie. Mój mężczyzna jest cudowny, zaangażowany i troskliwy,
      natomiast jego kolega (już ojciec) ogranicza się do przyniesienia do domu kasy.

      A jeżeli chodzi o czasopisma to chyba pomału jest już lepiej. Sama przeczytałam
      gdzieś, że lepiej, żeby noworodka kąpał tata, bo maluch w jego silnych rękach
      będzie się czuł po prostu pewniej i bezpieczniej. Zgadzam się z tym.
      • ade_79 Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 13:13
        ten tekst tez czytalem big_grin ale to kropla w morzu ja ciagle szukam smilei ciesze sie
        ze literatura jest bardziej obiektyna osobny rozdzial - krotki ale tresciwy
        z radami jak sie zachowac o czym pamietac jak postepowac - a nie odsuwanie od
        waznych momentow zycia

        pozdrawiam

        ---
        kreci sie kreci a teraz nawet jakby trzepotal-moze wymachiwla raczkamismile
    • esse1 Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 14:38
      Tak sobie mysle, ze moze to kwestia stereotypow, jakimi wiekszosc ludzi sie
      kieruje. Tak naprawde to dopiero niedawno glosno zaczelo sie mowic o ojcostwie,
      czy "tacierzynstwie". I od niedawna panowie glosno domagaja sie naleznego im
      udzialu w wychowaniu dziecka, otwarcie przyznaja do swoich radosci i obaw z tym
      zwiazanych, zalej gamy emocji. Wczesniej haslo "dziecko" rodzilo
      skojarzenie "matka", ojciec byl niejako na doczepke, ot, zywiciel rodziny,
      silna reka w domu itp. W takim wlasnie duchu wychowywaly sie i rosly cale
      pokolenia kobiet i mezczyzn (wlasciwie w wielu przypadkach nadal tak jest). Czy
      nie jest tak, ze ta przykra postawa, o ktorej mowa, dotyczy bardziej osob z
      poprzednich generacji? Nie mowie, ze wylacznie, chodzi mi tylko o proporcje.
      Nawet czytajac wypowiedzi na forum widac, ze dzisiejsze "swieze" matki i te
      przyszle doceniaja role mezczyzny jako ojca, wrecz oczekuja od nich
      zaangazowania. W tych starszych pokoleniach byc moze powstaly zachowania w
      stylu zamknietego klubu: oto kobiety naleza do tajemniczej grupy, majacej swoje
      rytualy tylko im znane, ktory mezczyzni nie sa w stanie pojac i od ktorych im
      wara. Zazdrosnie strzezony obszar. Mozna by to z grubsza porownac do sposobu, w
      jaki kobiety sa traktowanie np w warsztatach samochodowych - "pani przyjdzie z
      mezem to wytlumaczymy wszystko, i tak pani nie zrozumie o co chodzi" wink Dla
      mnie kazde zachowania tego typu, niezaleznie czego i kogo dotycza, swiadcza o
      przyciasnych horyzontach i ograniczonym swiatopogladzie - tym bardziej
      zdumiewajace u autorow artykulow prasowych. Postawy ludzi zmieniaja sie powoli,
      wystarczy sobie przyponiec jak jeszcze pare lat temu wygladalo standardowe
      traktowanie ciezarnych i rodzacych przez lekarzy i polozne, jak to podejscie
      sie zmienilo i nadal zmienia (choc do idealu nadal daleko) - dzieki glosnemu
      mowieniu o problemie, dzieki promowaniu nowego podejscia i informowaniu kobiet
      o ich prawach. Zmieni sie takze traktowanie ojcow, choc na pewno nie od razu.
      Mam nadzieje, ze ograniczone "czlowieki" i glupie artykuly nie zniecheca
      mezczyzn do walki o naturalne prawo do bycia partener rodzicielstwiesmile
    • budzik11 Re: czemu tak sie dzieje?? do ojcow takze 03.06.05, 15:24
      Cóż, różni są mężczyźni i różne kobiety. Ciebie drażni infantylne traktowanie
      mężczyzn w pismach dla kobiet (mimo wszystko uważam, że nawet pismo
      pt. "Rodzice" adresowane raczej do kobiet, bo to one je najczęściej kupują i
      ew. podsuwają tatusiom) a mnie drażni zawartość pism dla pań, gdzie główne
      tematy to kosmetyki, ciuchy, diety i seks (sztandarowy przykład - Cosmopolitan -
      pismo dla kobiet "wyzwolonych", a tak banalne, że juz bardziej się nie da). A
      są przecież kobiety, które nie lubią sie malować i łazienki nie uważają za
      swoją świątynię, ciuchy noszą parę lat te same, seksu nie uważają za swój
      główny atrybut itp itd. Albo przegięcie w duga stronę - gazetki w stylu "Pani
      domu" - dla gospodyń domych, które świata poza garami, dziećmi i mężem nie
      widzą (o, pardon, zdjęcie jakiegoś urokliwego zakątka czasem zdobi krzyżówkę).
      Wydawnictwa opierają się na stereotypach, ale też stereotypowi są czytelnicy.
      Oni adresują teksty do większości statystycznej, a że więszkość mężczyzn mało
      interesuje się dziećmi i ciążą, to to sie odbija w treści pisemek.
Pełna wersja