tylko sie nie denerwowac??!!!ale jak?

05.06.05, 17:49
Mialam wczoraj ogromna klotnie z narzeczonym, ciagnie sie do dzisiaj.
Przeplakalam wczoraj caly dzien, caly czas myslac o maluszku ktory jest u
mnie w brzuszku (6tc + 1 dzien). Nie sadzilam, ze moj przyszly maz jest takim
czlowiekiem, ze bez serca pastwil sie nade mna. A wiecie co, ja nic nie
zrobilam! I to jest najgorsze, bo gdyby jeszcze mial powod, to co innego.
Zaczal bardzo bolec mnie brzusio, dzis tez boli. Tak bardzo sie boje, nie
potrafie sie uspokoic. Ja tak bardzo pragne tego maluszka, czy myslicie, ze
tak wielki stres mogl wplynac na mojego dzidziusia? Jacy sa wasi mezowie i
nie-mezowie, jak oni was traktuja wiedzac, ze nosicie pod serduszkiem
dzieciatko? Napiszcie, prosze, bo mam jeszcze troszke czasu do slubu.
    • ade1 Re: tylko sie nie denerwowac??!!!ale jak? 05.06.05, 18:11
      no niestety statystyki sa nieublagalne- najwiecej konfliktow pojawia sie po
      urodzeniu dziecka- bo i tez wtedy zaczynaja sie najpowazniejsze klopoty.
    • laura771 Re: tylko sie nie denerwowac??!!!ale jak? 05.06.05, 18:16
      Aniu,
      nie wolno Ci się denerwować. Weź coś na uspokojenie, co moga wziąć kobiety w
      ciąży. Faceci są straszni. Na razie nie mysl o planach na przyszlosc, tylko sie
      uspokuj. Jak ochloniesz, to pomyslisz o dalszych planac pozniej. Dobrze by
      bylo, zebys sie mogla gdzien na pare dni wyniesc w spokojne miejsce i
      psychicznie odsapnąć.
      Mam nadzieje, ze z dzidzią bedzie dobrze.
    • julcia81 Re: tylko sie nie denerwowac??!!!ale jak? 05.06.05, 18:55
      Skąd ja to znam smile Tak samo kłóciłąm się z mężęm zaraz po ślubie. Też wydawało
      mi się że on powinien przy mnie skakać, rozczulać się itd. Ale facet to też
      człowiek, też może być zdenerwowany. A my naprawdę w pierwszych miesiącach
      ciąży z powdu hormonów buzujących w naszych ciałach jesteśmy okropne. A do tego
      dochodzi jeszcze to że uważamy się za bóstwa na które trzeba chuchać i dmuchać
      żeby im się nic nie stało. A okres ślubu to okres napięcia i nie ma się co
      dziwić że wynikają różne kłótnie. Napewno jesteście OBOJE bardzo zdenerwowani i
      ślubem i ciążą i stąd te problemuy. U mnie też tak było, nadal się kłócimy ale
      coraz mniej naszczęście. Z każdym dniem coraz mniej. Głowa do góry.
      • annia4 Re: tylko sie nie denerwowac??!!!ale jak? 06.06.05, 08:47
        Dziekuje wam dziewczny za odpowiedzi. U mnie bez zmian, dni leca, a
        moj "ukochany" nie daje spokoju. Brzusio mnie juz nie boli, tylko pali,
        strasznie. A ten czlowiek potrafi tylko mowic o sobie, o tym jak on cierpi
        przez caly czas. Ja nie wiem juz sama. Jestem zalamana. Probuje sie uspokoic,
        nabrac dystansu, wyciszyc sie, ale sie nie da, bo on non-stop znajduje sobie
        nowy powod do gnebienia mnie. Juz zaczynam myslec, ze cos mu sie moze stalo.
        Wygaduje takie rzeczy, ze wlos sie na glowie jezy. Jakos musze to przetrwac ...
        • j_e_s_z Re: tylko sie nie denerwowac??!!!ale jak? 06.06.05, 10:43
          Na razie nie myśl o facecie, niech się sam sobą zajmie. Może dobrze by było,
          żebyś na jakiś czas przeniosła się do kogoś życzliwego?
          Może skonsultuj się z lekarzem, jeśli masz takie objawy. Na początku ciąży
          często bóle, uczucie ciągnięcia spowodowane są nie stresm, ale rozciąganiem
          więzadeł i macicy. Wtedy podaje się no-spę, regularnie do ustąpienia objawów
          (ja brałam cały pierwszy trymestr).
          Wiele razy w ciąży i po porodzie przezyłam okropne awantury z mężem. Też nie
          rozumiałam, jak on może tak lekceważyć ten stan i koncentrować się na sobie.
          Dotąd wielu rzeczy nie rozumiem. Myślę, że ty obecnie musisz się absoluteni
          skoncentrować na sobie, odciąć w myślach od awantur. Szukaj pomocy u
          przyjaciół.
          Sam stres jest bardzo niewskazany. Ale nie martw się tak bardzo. Ja w 10tym tc
          przeżyłam szok i straszną awanturę, po której wraz z mężem zostaliśmy wyrzuceni
          z mieszkania wynajmowanego od teścia. Teść dowiedział się, że zostanie
          dziadkiem i nas wyrzucił z mieszkania... Brak mi słów, do tej pory. Stres był
          sptraszny, szukanie lokum, połętanie się po rodzinie, zaciąganie kredytu... Dwa
          tygodnie przed porodem wprowadziliśmy się do własnego mieszkania. Całą ciążę
          stres... A moja córka jest zdrowa, śliczna, pogodna i spokojna. Będzie dobrze!
      • pantera80 Re: tylko sie nie denerwowac??!!!ale jak? 06.06.05, 12:27
        Tez tak mam.Ale ja i maz pomimo klotni sie kochamy.Poza tym facet nie kobieta i
        nie moze znac takiej hustawki hormonow jaka my przezywamy w ciazy.smile
Pełna wersja