martinella
06.06.05, 11:07
Wiem dziewczyny ze roznie zapatrujecie sie na przydatnosc rozkow.Ale nie o to
mi w tym watku chodzi.Mąż zaszalal i kupil jeden z drozszych.Wiec same
rozumiecie musi byc jaknajintensywniej wykorzystany

Chlopu nie chce zrobic
przykrosci

Rozek jest z wyjmowana wkladka usztywniajaca i nie na rzepy tylko
wiazany na kokarde.Powiedzcie mi czy do szpitala wyjac ta wkladke(w domu po
przyjscie ze szpitala to sobie juz na spokojnie poprobuje jak mi lepiej czy z
czy bez).Powiedzcie mi rowniez czy ta kokarda to dobry pomysl czy moze doszyc
rzepy?Czy wiazanie kokardy nie utrudnia troszke "zycia"?