czy wszystkie robilyscie przeziernosc?

07.06.05, 08:24
jestem w 10tc, i przede mna decyzja czy probowac sie dostac do specjalisty na
zrobienie przeziernosci czy odpuscic. moja ginka mowi ze wysyla na
przeziernosc tylko pacjentki po 35 roku zycia i przy ciazy zwiekszonego
ryzyka, a przypadku 'klasycznej' zdrowej ciazy u mlodej osoby to jest tylko
wymysl i moda.
w zasadzie mialam do tej pory zdroworozsadkowe podejscie do ciazy, ale widze
ze zaczynam sie coraz bardziej nakrecac.
napiszcie jak bylo w waszym przypadku!
    • mc_dortmund Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:01
      Nie, nie robilam.Mimo skonczonych 35 lat.Sama musisz odpowiedziec sobie na
      pytanie,czy jest to ci potrzebne i dlaczego.
      • ewelinka202 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:06
        tez nie robilam...oboje z mezem jestesmy przed 30- tka
    • parole_parole Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:06
      Hej! Mieszkam za granica, gdzie podejscie do ciazy jest duzo mniej
      zmedykalizowane niz w Polsce. Niedlugo bede miala badanie usg - mialam prawo
      wybrac "normalne" i takie z badaniem przeziernosci karkowej (to od niedawna, bo
      kiedys oferowali tylko zwykle badanie usg). Polozna sugerowala mi jednak, zebym
      poszla na normalne, bo 1. nie bylo w mojej/meza rodzinie przypadkow chorob
      genetycznych, 2. nie mam powyzej 35 lat, 3. takie badanie tak naprawde nie
      odpowie na pytanie czy dziecko jest na pewno zdrowe czy na pewno chore, a tylko
      mowi o prawdopodobienstwie wystapienia wady i jesli dowiem sie, ze
      prawdopodobienstwo jest np. 1:350.000 to odetchne z ulgan (a jednak moge byc tym
      1 na 350.000), a jesli okresla je na 1:400 to sie bede stresowac - zupelnie
      niepotrzebnie byc moze, bo nie musze byc tym 1 na 400... Dlugo myslalam nad
      wyborem rodzaju badania i po rozmowie z moja polska ginekolog i pod wplywem jej
      "propagandy" "ze w Polsce to jest standart" zdecydowalam sie jednak na to
      badanie z przeziernoscia karkowa. Teraz sobie mysle, ze zupelnie byc moze
      niepotrzebnie i jak tam za pare dni pojde, to zaloze sie, ze beda sie na mnie
      patrzec jak na kosmite... Troche sie wstydze wink , ze wyjde na panikare.
      • an_ni Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:14
        jak na kosmite?? kobieta w ciazy ktora chce sie zbadac jest panikara ? co ty
        piszesz ?
      • kriepka Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:16
        ja bylam wlasciwie zdecydowana nie robic, ale jakos sama sie ostatnio
        nakrecilam. moze rzeczywiscie niepotrzebnie, bo nie ma zadnych wskazan do tego
        badania. ale przy okazji to aparat 3d wiec chetnie bym cos wiecej na takim usg
        zobaczyla. a przeziernosc przy okazji.
        hmmm....
        a wlasciwie to i tak jeszcze nie wiadomo czy sie tam dostane...
        pozdrawiam wszystkie 'dumajace' mamy smile
      • kriepka Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:20
        tym sie nie przejmuj!
        ja mam w okol siebie same na maksa swiadome mamy, ktore chca wiedziec wszystko
        co tylko sie da i robic wszelkie (nieinwazyjne oczywiscie) mozliwe badania.
        takze na pewno nie jestes panikara!
    • an_ni Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:19
      moim zdaniem zrob to badanie
      to jest wlasnie zdroworozsadkowe podejscie - zrobic potrzebne badania i nie
      myslec tylko ze bedzie dobrze
      to USG nie rozni sie niczym od zwyklego oprocz zmierzenia tego jednego
      parametru, nie jest inwazyjne i nie jest przeznaczone tylko dla kobiet o
      podwyzszonym ryzyku
      to nie jest wyliczanie prawdopodobienstwa tylko mierzenie przeziernosc w mm
      jest gorna norma ktorej przekroczenie moze swiadczyc o wadach
      • paris4 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:48
        Ja nie zrobiłam, ale teraz trochę załuję bo im bliżej porodu tym większa
        schiza, że dziecko może byc chore - a tak na pewno z prawidłowym wynikiem
        byłabym spokojniejsza
        • an_ni Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:50
          ooooo to jest glos ktory na pewno by mnie przekonal do zrobienia tego badania !
          (tylko nie zrozum mnie zle - przykro mi se sie denerwujesz, ale na pewno bedzie
          OK)
    • budzik11 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:47
      Ale o co ta cała afera?? Czy u Was to jest jakieś specjalne badanie na
      specjalnym sprzęcie u SPECJALISTY?? Ja miałam robine USG w 12 tygodniu u tego
      samego lekarza co zawsze, na tym samym sprzęcie, trwało tyle samo czasu,
      zmierzył po prostu jeden parametr więcej niż zwykle. No, dwa, bo jeszcze kość
      nosową. Czy to wymaga jakichś specjalnych zabiegów, kombinowania, żeby się
      DOSTAĆ?? I jakichś specjalnych medycznych i moralnych przesłanek, czy chce się
      wiedzieć, czy nie i co się dalej z tą wiedza zrobi? A co robi się z wiedza nt.
      wyników badania krwi, moczu, innych wymiarów dziecka? Nie rozumiem całej tej
      sensacji - jest to normalne, diagnostyczne badanie, jakich wiele w ciąży
      (przynajmniej tak mi się wydaje).
      • an_ni Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 09:49
        dokladnie zadna sensacja, zadna moda czy panika , normalka !!!
        • mc_dortmund Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 10:24
          Niekoniecznie normalka...Ja mieszkam w Niemczech i tu przeziernosci nie
          wykonuje sie podczas standardowego USG..W wyniku zalecenia lekarza
          prowadzacego,o ile sa podstawy do tego badania,wykonywane jest na
          dokladniejszym sprzecie i u lekarza zajmujacego sie diagnostyka penatralna.
        • aurita Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 10:27
          Panikara to moze ja jestem. Mam 35 lat i to moja pierwsza ciaza. Nie dosc ze
          zrobilam przeziernosc u specjalisty od USG, na dobrym sprzecie, ("normalny"
          ginekolog malo co widzi na usg czasami, to nie jego dzialka usg), to pomimo ze
          wyszla w normie zrobilam jeszcze test Pappa (nieinwazyjny test z krwi na rozne
          trisomie, fajny tylko cholernie drogi).
          Stwierdzilismy z mezem ze nie zdecydujemy sie na przerwanie ciazy z powodu wad
          ale ze cchemy wiedziec zby moc sie do takiej ewentualnosci przygotowac psychicznie.

          Nie mowie o tescie Pappa ale watpliwosci co do robiena przeziernosci wogole nie
          rozumiem. Po co wogole wobec tego chodzic na jakiekolwiek badania?
      • kriepka Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 10:23
        juz odpowiadam: ja tez myslalam ze to normalka i kazdy gin powinien robic. ALE
        uswiadomila mnie moja ginka, i przyznalam jej racje. We Wroclawiu jest podobno
        jedno mijsce z super specjalista, ktory robi 'prawdziwa' rzetelna przeziernosc.
        Reszta owszem, robi, ale nie koniecznie sa to specjalisci od wykrywania wad
        genetycznych i wrodzonych. Po prostu mierza te parametry, ale ty nie jestes w
        stanie sprawdzic na ile sie na tym zna, na ile twoj gin (bo tak zazwyczaj jest
        ze u niego robisz) jest rownoczesnie specem od usg. ja slyszalam o wielu
        przypadkach, gdzie w gabinecie nigdy nie bylo usg, zwiekszyly sie wymagania i
        wielu ginow dokupilo ostatnio urzadzenia i sa 'specjalistami'usg. moze to nie
        najczestsze przypadki, ale na pewno jakis procent.

        mnie to dalo do myslenia....
      • eminka1 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 18:27
        Podpisuję się w całej rozciągłości pod wypowiedzią budzika11. Obecnie to jest
        tak samo standardowe badanie jak badanie moczu czy krwi. Gdyby lekarz nie
        zalecał mi zrobienia tego badania, na pewno bym go zmieniła.
        Pozdrawiam
    • margaret11 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 10:42
      Pierwsza sprawa zmień lekarza, bo jej podejście jest straszne. Opowiem Ci w
      skrócie moją historię i nie dlatego żeby Cię przestraszyć, bo to co mi sie
      przydażyło znarza się rzadko ale jednak sie zdarza. Moja ginekolog wysłała mnie
      na usg jak skończyłam 12 tydzień (ponoć wtedy najlepiej robić piersze usg, mam
      na myśli pomiary świadczące o wadach genetycznych). Poszłam po prostu do
      lekarza, który ma dobry sprzęt i zna się na rzeczy. Miałam 28 lat, więc powyżej
      granicy ryzyka wcale nie jestem. Okazało sie po badaniu (co było dla mnie
      szokiem) że jest zły wymiar przezierności , kości nosowej. Lakarz rzucił
      podejrzenie ZD u mojej dzidzi. Pomyślałam sobie co za dziwny lekarz, przecież
      jestem jeszcze młoda, nie mam w rodzinie takich chorób, ani mój mąż. To
      niemożliwe. Dalsze badania już inwazyjne potwierdziły to podejrzenie.
      Rzeczywiście u mnie trafiło się to z przypadku i nie było uwarunkowane
      genetycznie. Ponoć najwięcej chorych dzieci na ZD mają właśnie młodsze kobiety,
      bo właśnie takie "lekarki" jak Twoja Pani dr nie wysyłają na usg, bo to moda.
      Oczywiście każda kobieta sama zdecyduje czy chce przerwać ciążę czy też
      kontynuować, ale myślę, że warto mieć okazję do decyzji a nie doznać szoku po
      porodzie. Pamiętaj trzeba robić usg między 11-14 tygodniem, bo tylko wtedy
      pomiary te są miarodajne. Lepiej zrobić i odetchnąć z ulgą. Prawdopodobieństwo
      trafienia tak jak ja jest ja 6 w totka jednak ktoś trafia. Nie nakręcaj się
      tylko idź dla własnego spokoju do końca ciąży. Pozdrawiam Cię i życzę zdrowego
      dzidziusia.
      • kriepka Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 10:54
        przykro mi ze tak u Ciebie wyszlo...
        i tak postanowilam ze postaram sie dostac do tego specjalisty, a jak nie to
        gdzie indziej zrobie przeziernosc, tak dla wlasnego spokoju.
        pozdrawiam
        • jezzmam Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 11:49
          Mnie sie nikt o to nie pytał czy chce to badanie czy nie,poprostu zrobiono je i CAŁE SZCZĘŚCIE.Dzidzia okazała sie zdrowa i teraz myśle,że to badanie powinno być jednym z podstawowych badań tak jak zwykłe usg czy morfologia.
          • budzik11 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 12:24
            To badanie JEST jednym z podstawowych badań. Dlatego nie rozumiem, o co w ogóle
            chodzi w tym wątku. Badanie USG między 11-14 tc jest standardem diagnostyki
            ciąży i tak samo standardem podczas tego badania jest mierzenie przezierności
            karkowej i kości nosowej, tak samo jak innych wymiarów dziecka, bicia serca
            itd. A każdy wykonujący badania USG, nie tylko ginekologiczne, powinien miec
            skończony kurs diagnostyki ultrasonograficznej i odpowiedni certyfikat.
            Wystarczy zapytać swojego lekarza, czy taki ma, jeśli nie, to wtedy szukać supe-
            specjalistów. A swoją drogą, nie widzę sensu chodzić do lekarza, w którego
            kompetencje się nie wierzy.
            • jezzmam Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 12:40
              No właśnie kochana-POWINIEN-ale nie wszędzie tak jest,albo wogóle nie informują nas o tym,że robią takie badanie!!I tu jest problem.
    • bazylea1 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 13:05
      tak, robiłam, u dobrego specjalisty. to jest badanie przesiewowe, właśnie dla
      osób spoza grup ryzyka. w końcu u nich trafia się 70% wad genetycznych (jako że
      rodzą najwęcej dzieci). nie jest obarczone żadnym ryzykiem. nie rozumiem
      dlaczego go NIE robić. gdyby wykazało jakieś odchyły od normy zrobiłabym dalsze
      badania. nie wiem czy bym podjęła decyzję o aborcji ale nawet jeśli nie to
      wolałabym wiedzieć przed porodem żeby się przygotować a nie przeżyć szok po
      nim.
      • natalia996 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 18:37
        Dokładnie tak samo myślę. Skoro nie jest to badanie inwazyjne gdzie trzeba
        rozpatrywać różne argumenty za i przeciw to dlaczego go nie zrobić i spać
        spokojnie. Ja dodatkowo zrobiłam test Papa a również nie jestem w grupie
        podwyższonego ryzyka. Wolałam sobie odmówić innych rzeczy a mieć pewność że
        wszystko jest w porządku.
    • paris4 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 13:47
      Ja nie zrobiłam bo lekarz nie był łaskaw mnie poinformowac o takim badaniu a
      potem jak już doczytałam na forum to było za późnosad(( Teraz im bliżej do
      porodu tym bardziej moja wyobraźnia działa i czasem naprawdę strasznie się
      boję. Gdybym tylko wiedziała na pewno zrobiłabym to badanie dla świętego spokoju
      • ma.pi Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 14:31
        Ja w zadnej ciazy nie robilam ze wzgledu na to, ze to badanie nie jest
        miarodajne. Nawet jak wynik wyjdzie poprawny to i tak nie znaczy to, ze dziecko
        na 100% urodzi sie zdrowe. Tak samo jak wynik wyjdzie "podejzany" nie oznacza
        wcale, ze dziecko urodzi sie chore.

        Ten test powinno sie robic razem z badaniem krwi i na podstawie obydwu wynikow,
        plus wieku matki plus jej historii ciazowej (np. czy miala poronienia) plus
        wywiadu na temat chorob w rodzinie matki i ojca okresla sie prawdopodobienstwo
        wystapienia choroby.

        Jezli prawdopodobienstwo wystapienia nieprawidlowosci wyjdzie wysokie wtedy
        powinno sie wyslac kobiete na dalsze badania przewaznie aminopunkcje, ktora
        jest juz w stanie na 100% stwierdzic czy dziecko bedzie mialo ZD lub pare
        innych schorzen.

        Pozdr.
        • wieczna-gosia Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 14:32
          nigdy nie robilam przyziernosci, w zasadzie o badaniach prenatalnych uslyszalam
          na forum wink)))
          • an_ni Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 14:33
            nie zartuj??
      • majan2 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 15:01
        Ja robilam i dla swietego spokoju zrob. Oczywiscie, ze moze byc blad, ale radze
        zrobic to badanie nie jest zupelnie inwazyjne, nie stanowi zagrożenia dla
        dziecka.
        • naturella Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 16:45
          oczywiście, że robiłam. To taki sam standard jak badanie moczu w ciąży.
    • kartoflanka Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 16:56
      ja nie robiłam i teraz żałuję, bo byc moze miałabym czas zeby się z chorobą
      mojego synka oswoić. Standardowe USG nie wykryło zadnych nieprawidłowości a syn
      urodził sie z zespołem wad mnogich.
      Nie chce straszyc, ale ja tez nie miałam wskazań, miałam 30 lat, ciąża
      przebiegała idealnie, pierwsze dziecko jest okazem zdrowia (odpukać), w
      rodzinie nie było przypadków zadnych chorób genetycznych...co wam szkodzi
      zrobić?...czasem się trafi taka 6 w niewłaściwego totka...
      Pytanie czy przezierność+test Pappa pokazał by, ze cos jest nie tak...

      Piotruś
      DLACZEGO
      • dida7 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 17:06
        Badanie przezierności powinno być jednym z ważniejszych,a najlepiej jeśli
        byłoby obowiązkowym badaniem.Miałam sprawdzaną przezierność karczku u mojego
        maleństwa,a dodatkowo zdecydowałam się na test Pappa.
        Warto sprawdzić przynajmniej przezierność.
        • paris4 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 17:17
          Zgadzam się, że to badanie bez testu Pappa jest niemiarodajne. Nie ma sesnsu go
          robic. Nie zgadzam się natomiast, że to standard jak badanie moczu ponieważ
          wielu lekarzy nawet nie inforumje pacjentek o istnieniu takich badań niestety...
    • basik20 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 17:20
      Bardzo mnie dziwi podejście twojej gin. Po pierwsze parametr przezierności
      karkowej nie jest wyliczany w specjalny sposób tylko podczas tradyzyjnego usg.
      Jeśli jest w normie lekarz wogóle nie wspomina o nim. W przypadku podwyższonej
      wartości można skierować pacjetkę do specjalisty z LEPSZYM sprzetem
      ultrasonograficznym. Nie ma specjalistów od wykrywania powiększonej
      przezierności. Pomiar ten musi byś bardzo dokłady i dlatego zazwyczaj odsyła
      sie dziewczyny do lekarzy którzy posiadają czulszy sprzęt. Jak się okaże że
      masz powiększoną przezierność to i tak ten owy specjalista skieruje cię na
      badania na które może skierować cię twój gin - test PAAP-a czy amniopunkcja.
      Radzę zmienić ginekolożkę bo jak ci bedzie takie kity wciskała to współczuję.
      Ja mam 28 lat i też nie jestem w grupie ryzyka - a jednak trafiły mi sie dwa
      miesiące stresu. Poszłąm na zwykłe usg ciesząc się że zobaczę niunię. I od razu
      lekarz stwierdził NT - 2,5 mm i polecił szpital w którym wykonają mi do z
      dokładnością do setnej milimetra. Na lepszym spzęcie wbrew moim oczekiwaniom NT
      bylo jeszcze wyższe. I o to chodzi żeby nie przegapić ważnych badań które
      wykonuje się później bo niestety są one zalecane w konkretnych tygodniach
      ciąży.
      • paris4 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 17:25
        Gina już dawno zmieniłam z tego i innych powodów, ale na badanie przezierności
        i tak było za późno.
        • basik20 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 17:41
          rada do zmiany gina była do dziewczyny która założy ten wątek.
          Pozdrawiam
    • agus1977 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 18:08
      Kiedyś nie było usg a teraz jest to standard. Uważam, że jeśli jest możliwosć to
      NALEZY korzystac z różnych możliwości, np własnie z badań. Badanie to nie jest
      standardowe, większość ginów nie informuje, że należy zrobić to badanie i
      właśnie między 11 a 14 tyg. Wszystko trzeba doczytać samemu i dobrze,że są fora
      tematyczne tj to. Nie mówię już o teście pappa, który bez zkierowania jest
      kosmicznie drogi ale może nasze córeczki będą miały lepiej,pozdro
    • szaramysz2 Re: czy wszystkie robilyscie przeziernosc? 07.06.05, 18:15
      nie robilam bo
      - nie jestem w grupie ryzyka
      - wynik nie jest jednoznaczny
      - nawet gdyby mial byc jednoznaczny i wykazac wady to co z tego? ja bym nie
      usunela....
      w zwiazku z powyzszym uznalam, ze nie ma sensu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja