niemama
09.06.05, 13:55
**List do mojego Okruszka**
Tak bardzo Cię pragnę Okruszku, codziennie sprawdzam czy jesteś, może zdarzył
się cud i zamieszkałeś we mnie…ale wciąż powtarza się ta sama historia, ta
straszna pustka…nie ma Cię, jeszcze nie czas na mnie, nie czas na nas. Choć
wiem, że muszę uzbroić się w cierpliwość, czekam na Ciebie z ogromnym
utęsknieniem, jak nigdy na nikogo nie czekałam. Dlaczego ten czas tak wolno
płynie i nie możemy być jeszcze razem?? Codziennie zadaje sobie to pytanie.
Wiem, że nie umiałabym teraz nas utrzymać, nie mam pracy, muszę zająć się
nauką, żeby kiedyś nam było dobrze, żebyśmy nie musieli rezygnować z
przyjemności, żebyś miał wszystko, czego będziesz potrzebował. Idąc ulicą
patrzę na szczęśliwe przyszłe mamy i te, które już mają swoje maleństwa przy
sobie, tulą je ciepło w ramionach, całują…widzę wtedy nas, jak już będziemy
razem, kiedy będziesz się rozwijał w moim brzuszku, będziesz rósł, a ja będę
głaskała Cię przez skórę, śpiewała, troszczyła się, a później będziemy razem,
już na zawsze, i nikt nam tego nie zabierze. Tylko kiedy to będzie
Kruszynko??