ŻYLAKI !!!!! w okolicach intymnych...:(

15.06.05, 10:43
właśnie wczoraj na wizycie dr powiedział,że mam tam żylaki...tzn. w okolicy
pomiedzy pachwina a wargą sromową...wyglada to tak jak bym z lewej strony
miała opuchniętą oprawę bułeczki lub jakby ktoś mi pod skóre wszczepił małe
orzeszki...to nawet nie boli a gin nie alarmował..ma podobno samo
zniknąć...czy ktos tez tak miał???????aha i ciekawe czy to nie jest przeszkoda
w porodzie naturalnym????

pozdr, Ania & Hania( zaczynamy 30 tc)
    • nena5 Re: ŻYLAKI !!!!! w okolicach intymnych...:( 15.06.05, 14:21
      Hej,

      przy pierwszej ciazy mialam tez na wargach sromowych zgrubienie i czulam jak to
      pulsuje czasem, szczegolnie podczas zmeczenia. Bardzo panikowalam, bo
      slyszalam, ze takie zylaki nie schodza. Ale nawet nie wiem kiedy po porodzie
      nie bylo po tym sladu. Teraz jestem w 28 tyg. i wydaje mi sie, ze znow cos mi
      sie zaczyna robic. Te miejsce jest teraz bardziej ukrwione stad moga pojawiac
      sie takie "wynalazki". A w ktorym jestes tygodniu???

      Pozdrawiam i nic sie martw, zejdzie wszystko z cala pewnoscia

      nena
      • 3porzeczki Re: ŻYLAKI !!!!! w okolicach intymnych...:( 15.06.05, 15:41
        Ja miałam też (jak się okazało po porodzie) w pochwie, popękały i lekarka nie
        mogła ich pozszywać, skończyło się krwotokiem i znieczuleniem ogólnym na
        szycie...Nie straszę, ale niech Was lekarz dokładnie obejrzy, a jak bedzie dużo
        tych żylaków i problem przy szyciu trzeba się od razu domagać znieczulenia
        ogólnego, żeby to dobrze pozaszywać. Mnie zafundowali krwotok i dwa toczenia
        krwi, bo chcieli szybko sprawę załatwić. Teraz też widzę na kroczu żylaki i już
        się boję co będzie, ale jestem bardziej świadoma niż za pierwszym razem.
        Oczywiście to, że moje popękały nie znaczy, że to reguła, ale nie
        bagatelizujcie tego kobiki. Natomiast po porodzie nie miałam, żadnych
        dolegliwości (jak np. w wypadku hemoroidów)
        • frotex hahahahaha 15.06.05, 16:42
          ale macie problemy buuuahahaha
          • dorotakatarzyna Re: hahahahaha 15.06.05, 17:39
            Wybacz, frotex, ale to wcale nie jest śmieszne.To jest naprawdę paskudny
            problem. Przede wszystkim boli jak cholera, i nic nie można na to poradzic!
            Ja mam za sobą trzy ciąże. W pierwszej nie było nic. W drugiej żylaki się
            pojawiły, ale po porodzie zeszły bez śladu. Za to w trzeciej... makabra.
            Pojawiły się już w 17 tygodniu. Ból nie do opisania, no i koszmarnie to wygląda.
            Wszyscy lekarze w szpitalu musieli to obejrzec i skomentowac, a ja się tak
            wstydziłam. Do tego okazało się, że jest coś nie tak z krzepliwością w związku z
            tymi żylakami, i żeby nie umrzec przy porodzie na zator, dostawałam przez kilka
            tygodni zastrzyki przeciwzakrzepowe, w brzuch.
            Nie chcieli mi zrobic cesarki, bo bali się że na macicy też są żylaki. A dziecko
            ważyło 4400.
            Można łykac tabletki typu Venescin albo Cyclo3fort, ale to niewiele pomaga.
            Niestety, te żylaki już mi nie zeszły. Od dwóch lat nie byłam u ginekologa, bo
            się ich wstydzę. I chyba już nie pójdę. Męża też nie zdradzę, bo już się żadnemu
            chłopu nie pokażę smile
            • 3porzeczki do froterki 15.06.05, 17:58
              Dobrze, że nie masz takiego problemu, masz natomiast problem z mózgiem - to
              jest o wiele gorsze i bardziej wstydliwe
              • gabi67 Re: do froterki 15.06.05, 18:02
                No tak to mija a głupota nie mijasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja