dziewczyny po rozejściu spojenia łonowego

15.06.05, 13:30
Podczas pierwszego porodu rozeszło mi się spojenie łonowe. Długo dochodziłam
do siebie i bardzo bałam się, bo nigdy wcześniej nie słyszałam o czymś takim,
ten brak wiedzy był okropny. Do domu wróciłam 2tyg. po porodzie na wózku
inwalidzkim. Położna powiedziała, że będzie mi łatwiej wczodzić na schody niż
schodzić, Latwiej chodzić do tyłu niż do przodu i tak było. Teraz moja córcia
w październiku skończy 4 lata. Chciałabym, żeby miała rodzństwo, ale boję się
trochę kolejnej ciąży, słyszałam od ginekologa, że przy kolejnej ciąży może
być to samo,jak było z Wami? Czy jest ktoś po takich doświedczeniach?
    • szaramysz2 Re: dziewczyny po rozejściu spojenia łonowego 15.06.05, 13:50
      nie mam doswiadczenia jesli chodzi o rozejscie. Mam wskazanie do cc wlasnie ze
      wzgledu na tzw mozliwosc rozejscia spojenia. Z tego co wiem od ortopedy porod
      moglby sie zakonczyc 6tygodniowym wsadzeniem mojego zadka w szyne
      usztywniajaca. Ortopeda rowniez potwiedzil slowa Twojego ginekologa - ta
      dolegliwosc lubi sie powtarzac.
      Jesli mozesz to napisz czy pod koniec ciazy mialas jakies bole w okolicy
      spojenia? Bylas wtedy u ortopedy...? Czy rozeszlo sie, ze tak powiem
      znienacka..?
      • olik.p Re: dziewczyny po rozejściu spojenia łonowego 15.06.05, 14:31
        pod koniec ciąży nie odczuwałam bólu,jedynie kiedy przewracałam się z boku na
        bok lub wstawałam z łóżka czułam jakby "tykanie", jakby się cos przesuwało,
        myślę teraz, że to mogło być już to. Rozeszło mi się a według jednej pani
        doktor rozerwało mi się kiedy moja córcia już wychodziła. Urodziła się zresztą
        duża, miała 4170g i 59cm. Myślę, że gdybym miała cesarkę to nie miałabym takich
        kłopotów później, dlątego Tobie też radzę cesarkę. Sama nigdy nie miałam co
        prawda cesarki i nie wiem jak to jest po, ale wiem, że dochodzi się do siebie
        znacznie wcześniej. Pierwszy raz z łóżka wstałam po tygodniu, nie mogłam leżeć
        na plecach, ani na boku przez dobre pół roku. Rozejście miałam na 2cm. Po
        poradzie jedna położna poradziła mi kupno takigo pasa poporodowego, którym mnie
        ściśnięto i długi czas byłam w nim. Po roku miałam zrobiony rentgen zeszło się
        na 1cm, czyli połowa. Życzę udanego i szczęśliwego porodu!
        • szaramysz2 Re: dziewczyny po rozejściu spojenia łonowego 15.06.05, 14:47
          Ja jestem w 100% zdecydowana na cc.
          Za zyczenia nie dziekuje coby nie zapeszac wink
          Czytalam, ze w najgorszych przypadkach takie pekniecie trzeba naprawiac
          operacyjnie. Najbezpieczniej bedzie jak pooglada Cie ortopeda.
        • olik.p Re: dziewczyny po rozejściu spojenia łonowego 15.06.05, 15:09
          Ortopeda oglądał, ale choć był wiekowy, to nic nie wiedział na ten temat. Już
          więcej wiedzieli ginekolodzy. Ten najchętniej chyba pchałby w gips. Od mojego
          rozejścia minęło sporo czasu teraz chodzę, biegam i raczej nie odczuwam
          dolegliwości (może czasami, ale da się z tym żyć)zastanaiam się tylko czy
          gdybym zaszła w ciążę czy nie miałabym jej przeleżanej i czy rozejście nie
          nastąpiłoby wcześniej już podczas ciąży. Może ktoś zdecydował się na kolejną
          ciążę, po pierwszej jak moja, z rozejściem. I opisze jak to wyglądało.
          • madziaost Re: dziewczyny po rozejściu spojenia łonowego 15.06.05, 16:39
            witajsmile
            mam wskazania do cc od ortopedy ze względu na mozliwość rozejścia się spojenia
            łonowego. w tej chwili mam zapalenie spojenia. wg. ortopedy mozna zachodzić w
            ciążę z ta przypadłością ale:
            -nie wolno za duzo utyć
            -nie wolno za duzo siedzieć w pozycji, w której ciężar brzucha oparty jest
            właśnie na spojeniu
            -nie wolno dźwigać (z tym mam problem bo mam 11 miesięcznego synka)
            -należy siedzieć w pozycji półleżącej i duuuuuzo odpoczywać.
            w moim przypadku spojenie rozeszło się, ponieważ moje ciąże są zbyt bliskie w
            czasie. jak może wiecie, w ciąży działają hormony pozwalające na "rozruszanie"
            się kości podczas porodu (relaksyna). więc po moim poprzednim porodzie spojenie
            dobrze się nie zeszło, a za chwilę relaksyna znów zadziałała i rozlazło sie na
            nowo. współczuję ci bólu, wiem jak jest, ale gdy się uprę i faktycznie poleguję
            sobie większą część dnia, da się wytrzymać.
            pozdrawiam.
            magda
            • bemark76 do madzia ost_pytanie 15.06.05, 22:51
              Mam pytanko - czy jesteś z Warszawy i czy lekarz ortopeda u którego byłaś też
              jest z Warszawy??? Bardzo mi zalezy na takiej konsultacji gdzie ortopeda sie na
              tym zna. Ja byłam u takiego co nic nie wiedzial. Na USG w 29 tyg miałam
              rozejscie na 4,5 mm teraz mam 36 tydz i mam już 7-7,5 mm. Spojenie boli jak
              leże na boku, jak wstaję jak się za bardzo przchylam do przodu. mna razie mam
              rodzić norbmalnie, ale zanim do tego dopuszczą musze mieć 100% pewności, że to
              się dalej nie rozejdzie. Nie chcę mieć tak jak tu dziewczyny opisywały - po 2
              tyg. zeszła z łózka i cięzko jej bylo dojśc do siebie.
              Będe zobowiązana za wszelkie dodatkowe informacje.
              Pozdrawiam.
              B.
              • kasiik Re: do madzia ost_pytanie 16.06.05, 10:21
                Myślę,że powinnaś mocno przypilnować swojej sprawy. Z tego co wiem rozejście
                spojenia powyżej 10mm kwalifikuje się do cesarki. Co Twój lekarz prowadzący mówi
                na ten temat?. Mi w 30 tyg rozeszło się na 4,5mm ale moja sytuacja jest trochę
                inna bo to mój drugi poród a przy pierwszym niestety spojenie się rozeszło.
                Oczywiście nie staram się Cię nastraszyć ale myślę, że należy być czujnym bo
                wielu lekarzy ignoruje ten problem.
                Pozdrawiam
                Kaśka
                • bemark76 Re: do madzia ost_pytanie 16.06.05, 10:32
                  Tak - też o tym wiem że 10 mm to cięcie cesarskie Do porodu jest jeszcze 3 tyg.
                  jutro ide do lekarza do szpitala gdzie bede rodzic to wszystkiego sie dowiem.
                  Niestey lekarz prowadzacy ciaze jest z pryw. kliniki i nie pracuje w
                  szpitalu.... to chyba błąd, ale jutro będę domagała się wyjaśnień od tego
                  drugiego gina ze szpitala.
                  • madziaost do bemark76 16.06.05, 12:57
                    niestety nie jestem z wawy, tylko z wrocka. namiary na ortopedę dały mi położne
                    z ośrodka, do którego chodzę do ginekologa. nie da sie ukryć, że one wiedzą
                    najlepiej, który ortopeda się na tym zna. spróbuj zasięgnąć języka właśnie u
                    położnych lub ginekologa.
                    pozdrawiam.
                    magda.
                • aga-gusia Re: do madzia ost_pytanie 16.06.05, 13:17
                  Ja rodziłam 5 lat temu i też wróciłam do domu na wózku inwalidzkim a na 3
                  piętro wnieśli mnie brat z mężem.Ortopedzi z jakimi rozmawaiałam uważają,że
                  przy następnej ciąży zacznie się coś dziać już w czasie ciąży-ale rada jaką
                  dawali to było to aby dużo ćwiczyć mięśnie brzucha tak aby były bardzo
                  silne.Być może kiedyś się zdecyduję na 2 dziecko-też bardzo bym chciała
                  rodzeństwa dla córki,ale to nie jest takie proste wszystko.Pozdrawiam i życzę
                  powodzenia-najważniejsza dobra opieka lekarska.
                  • olik.p Re: do aga-gusia ost_pyt. 16.06.05, 15:08
                    Tego własnie się boję, że nie tylko przy porodzie mogłoby się coś stać, ale już
                    w czasie ciąży, i że byłaby przeleżana.I jak prszy pierwszym można sobie
                    poleżeć to mając już jedno to trudne do wykonania. Po pierwszym porodzie mąż
                    był na zwolnieniu w sumie 7 tyg. to dużo,ale i jak wrócił do pracy było mi
                    cięzko samej a nie miałam innej bliskiej osoby (rodzina daleko). Czasami mam
                    sen, że jestem w ciąży, w szpitalu i zaczynam rodzić a nikt nie chce mi zrobić
                    cesarki. Na codzień o tym nie myślę, ale ten powtarzający się sen świadczy
                    chyba o tym, że gdzieś głęboko siedzi we mnie lęk przed porodem z takimi
                    konsekwencjami jaki były przy pierwszym. Aga-gusiu na ile miałaś rozejście,
                    kiedy ostatnio miałas robiony rtg.? Czy podobnie jak mnie łatwiej było chodzić
                    tyłem niż przodem (chodzi o przenoszenie nogi)tyłem po prostu się ciągnie. I
                    wchodzenie po schodach niż schodzenie? Ja już jak zaczęłam codzić to chodziłam
                    jak kaczka chybocząc się na boki. Oprócz potwornego bólu dokuczał mi brak
                    wiedzy. W ciąży sporo czytałam, żeby jak najlepiej przygotowac się , ale
                    absolutnie nigdzie nie wyczytałam takiego pojęcia jak rozejście spojenia.
                    Dopiero na łóżku od położnej, że to może to. Bardzo wtedy chciałam porozmawiac
                    z kimś, kto miał to samo, i wrócił do zdrowia. Chciałam wiedzieć jak długo to
                    potrwa, przecież miałam maleńkie, i to pierwsze dziecko. Wtedy kiedy lżenie na
                    plecach w ogóle nie wchodziło w grę (także wzięcie basenu), chodzenie było
                    czystą abstrakcja. Ale udało się. Mam nadzieję, że ten wątek, który zaczęłam
                    komuś kto może przeżywa taki strach jak ja wtedy pomoże i pkaże, że jeszcze
                    można po tym żyć normalnie, biegać, chodzić i nie pamiętać, że coś takiego
                    mialo miejsce. Cieszę się tylko, że moja córeczka urodziła się cała i zdrowa,
                    że nic jej się nie stało. Pozdrawiam wszystkie mamy.
                    • madziaost jeszcze raz o spojeniu 16.06.05, 17:30
                      ortopeda, u którego byłam, powiedział, że po porodzie sn grozi mi "hamak
                      ortopedyczny",. podobno leży się w nim nieruchomo na boku przez 3-4 tygodnie.
                      więc prawie z radością dam się pociąć przy cc. ja też nie mam blisko nikogo z
                      rodziny ( mama - 500 km, teściowa - 120 km), a mąż nie pomoze mi choćby bardzo
                      chciał, bo prowadzi własny sklep i sam go musi co rano zaopatrywać. czasami nie
                      ma go przez cały dzień. dobrze, że mam 11-letnią córcię, to mi pomaga przy
                      synku, no ale to tylko dziecko, nie mogę od niej wymagac stałej opieki. ale
                      jakoś da sie wytrzymać.
                      pozdrawiam. magda
                      • madziaost no to jeszcze raz 18.06.05, 09:35
                        Byłam wczoraj w szpitalu, w którym zamierzam rodzić, żeby umówić się na termin
                        cc. Lekarz, który mnie przyjął prawie mnie wyśmiał. Powiedział, że nie ma juz
                        czegoś takiego jak okulistyczne lub ortopedyczne wskazania do cc. Zagrożenie
                        rozejścia się spojenia, choćby nie wiem jak prawdopodobne nie jest żadnym
                        wskazaniem. Poczułam się conajmniej tak, jakbym chciała naciągnąć NFZ na
                        lifting powiek ze wskazań med.
                        Otrzymałam jednak propozycję, że za odpowiednią opłatą możliwe jest cc "na
                        życzenie" i na to się zdecydowałam ( nie miałam innego wyjścia w zasadzie).
                        Więc nic już nie wiem, jak to naprawdę jest...sad
                        Pozdrawiam.
                        Magda
                        --
                        "lilypie.com/days/050805/4/26/1/+3.5"

                        "bobasy.pl/?u=madziaost&s=d5386d49ce6b0943bd59547911dfb792"
                        • bemark76 To jest SKUR.......... Przepraszam!!!!!!!!!!!!!! 18.06.05, 10:01
                          Wybaczcie, ale nie mogłam się powstrzymać - taki jest mój komentarz do tego co
                          napisała "madziost". Po prostu skandal!!!!!!!!! Madziu zmień szpital, szukaj
                          pomocy gdzie indziej..... nie daj się zaszczuć, że dobra opieka to tylko za
                          kasę! a jak nie zapłacisz to będziesz skwierczeć z bólu. Nie - to się nadaje do
                          TV, tak być nie może. Dziewczyna ma być przez miesiąc unieruchomiona jak nie
                          zapłaci. Skandal!!!!!! idź do dyrektora szpitala, do NFZ, do wszystkich
                          świętych.... nie daj za wygraną. Trzymam kciuki.
                        • olik.p Re: no to jeszcze raz 18.06.05, 10:55
                          Kiedy przeczytałam jak zostałaś potraktowana przez lekarza to zatkało mnie. Jak
                          coś takiego nie jest wskazaniem do cc.??? Nasuwa mi się na myśl jedna rzecz,
                          niestety, nie wykonalna w przypadku lekarza meżczyzny, życzyłabym bardzo
                          takiemu lekarzowi, żeby miał coś takiego sam, nie z zemsty a dla nabrania
                          praktycznego doświadczenia, żeby nie przyszło mu później do głowy wyśmiewanie,
                          że możliwość rozejścia spojenia nie jest wskazaniem do cc. Może następne
                          przychodzące kobiety byłyby lepiej traktowane? Ale to są tylko marzenia.
                          Niestety. Ja leżąc po porodzie miałam ordynatora, który traktował mnie jakbym
                          zafundowała taką "atrakcję" jak rozejście spojenia,żeby móc dłużej poleżeć w
                          szpitalu. Lekarz, u którego byłaś myślę, że wykorzystał Twój strach i dlatego
                          zaproponował "opłatę". To, co napisałaś to jest prawie żywcem wyjęte z moich
                          snów, że rodzę a nie chcą mi zrobić cesarki. Jak widać to również może być
                          jawa. Bardzo współczuje. Mam nadzieję, że wszystko Ci się dobrze się ułoży.
                          Trzymam kciuki, będzie dobrze! Powodzenia.
                          • aga-gusia Re:to ja też 18.06.05, 17:19
                            Skoro o lekarzach to ja powiem co mi powiedział ortopeda-no to co,że się pani
                            znowu rozwali i co z tego-to se pani poleży trochę.....-ja dziękuję bardzo sad
                            też mi poleżenie...człowiek ruszyć się nie może bez koszmarenego bólu-a gdzieś
                            obok maleństwo kwili a ktoś inny się nim zajmuje.
                            • olik.p Re:to ja też 18.06.05, 19:55
                              Temu lekarzowi, który powiedział "to się pani rozwali" też spokojnie można
                              życzyć takiego "poleżenia" już nie mówię,żeby to trwło tyle co u mnie, bo to
                              byłoby dla niego zbyt piękne, ale tak chociaż tydzień, żeby załatwić się na
                              basenie nawet nie mógł. Słów brakuje, naprawdę jak nieczuli potrafią być ci,
                              którzy powinni się o nas troszczyć!!!
                        • szaramysz2 Re: no to jeszcze raz 18.06.05, 17:39
                          ktory szpital taki fajny? i ktory lekarz..?

                          z tego co wiem na dyrekcyjnej nie robia takich problemow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja