amniopunkcja

16.06.05, 18:50
Która z Was robiła? Jak wygląda i jak długo trwa? Jak długo istnieje ryzyko
powikłań? Dzień, dłużej? Jakie są konsekwencje? Dlaczego zdecydowałyscie sie
zrobić? Czy należałyscie do tych osób które pomimo prawidłowej przeziernosci
i kosci nosowej zrobiłyscie amniopunkcję? Czy znacie kogoś które pomimo
dobrych wyników USG w 12 tyg u dr Makowskiego urodziły dziecko z wada
genetyczną?
    • basik20 Re: amniopunkcja 16.06.05, 19:24
      Ja w 12 tyg miałam robione usg i stwierdzoną podwyższona przezierność karkową.
      Szybko wizyta u Roszkowskiego - wynik się potwierdził. Zalecenie - test PAAP-a.
      Jednak wynik wyszedł bardzo dobry. Doktor jednak nie odpuścił i kazał poczekać
      do 16 tyg jak maleństwo troszke urośnie. No i wtedy znów miałam usg -
      Roszkowski stwierdził że wszystko jest dobrze ale jak chcę to zrobi mi
      amnniopunkcję dla mojego spokoju. Wiedział czym były dla mnie te 4 tyg
      czekania. Wchodząc do gabinetu wiedziałam że nawet jak bedzie coś nie tak to
      amniopunkcji nie zrobię ale leżąc na sofce powiedziałam - tak robimy. Nie wiem
      czemu. Trwało to 5 min i nic nie bolało. Ni robił znieczulenia - tak jak
      wszędzie opisują. Wbił długą igłę w takie miejsce aby było bezpieczie.
      Oczywiście pod stałym nadzorem ultrasonografu. Pobrano wody i odesłano je do
      Instytutu Genetyki. Czekam na wynik juz 4 tyg al tym razem się nie martwie.
      Wiem że będzie dobrze - a nawet jak nie to tak pokochałam to maleństwo że żadna
      diagnoza nie zmieni mojego podejścia do dzidzi!!!!
      • czarnodziej_ka Re: amniopunkcja 16.06.05, 19:33
        To po co w ogole robic takie badania? Najpierw nalezy odpowiedziec sobie na
        pytanie, co zrobie jak sie okaze, ze cos jest nie tak? Jezeli chcesz usunac, to
        rob badanie, jezeli wynik nie zmienia decyzji o donoszeniu ciazy to po co
        narazac sie na ryzyko? Mi proponowano test potrojny i na poczatku sie
        zgodzilam, ale kiedy zastanowilam sie nad tym to stwierdzilam, ze dziecko
        urodze bez wzgledu na ryzyko wad wrodzonych, i tyle.
        • pimpek_sadelko Re: amniopunkcja 16.06.05, 21:43
          czarnodziej_ka napisała:

          > To po co w ogole robic takie badania? Najpierw nalezy odpowiedziec sobie na
          > pytanie, co zrobie jak sie okaze, ze cos jest nie tak? Jezeli chcesz usunac,
          to
          >
          > rob badanie, jezeli wynik nie zmienia decyzji o donoszeniu ciazy to po co
          > narazac sie na ryzyko? Mi proponowano test potrojny i na poczatku sie
          > zgodzilam, ale kiedy zastanowilam sie nad tym to stwierdzilam, ze dziecko
          > urodze bez wzgledu na ryzyko wad wrodzonych, i tyle.
          dlaczego w polsce nasze spoleczenstwo uwaza, ze kobiety robiace badania
          prenatalne to potencjalne klientki ginekologow skrobiacych w zaciszu prywatnych
          gabinetow?
          dlaczego ciagle trzeba przy informacji"robie badania prenatalne" biegiem
          dodawac"nie chce usunac, robie to dla spokoju duszy"? jestesmy trzecim swiatem?
          ludzie? wiedza nie boli!!!!!!!!! czytajcie, pytajcie lekarzy, polpozne itd....
          nawet nie mam sily tlumaczyc czemu sluza badania prenatalne, jesli ktos z gory
          ma osad a nawet nie moze w google wpisac hasla i poczytac. to tak jakbym
          zaczela walic glowa w mur. szanuje swoja glowe. dziekuje.
          a badania robilam i czesc. daly mi duzo spokoju niezbednego w ciazy. jestem z
          siebie dumna, ze przezwyciezylam strach i jednak je zrobilam.
          • czarnodziej_ka Re: amniopunkcja 17.06.05, 09:48
            Pimpku uspokoj sie, bo ci cisnienie podskoczy. Moze ty jestes niedouczona, ja
            pracuje z lekarzami, wiec bylabym wdzieczna za odrobine kultury.
            Nie wiem jaki spokoj ma dac ci swiadomosc, ze nosisz chore dziecko (bo tak sie
            moze okazac). Ja jestem przeciwna badaniom prenatalnym jezeli nie ma wskazan do
            ich wykonywania i pozwol, ze bez wyzwisk z twojej strony bede mogla swoja
            opinie wypowiadac. Ludzie w jakim ty swiecie zyjesz, gdzie tylko ty masz
            monopol na racje - toz to trzeci swiattongue_out.
            • pimpek_sadelko Re: amniopunkcja 17.06.05, 09:53
              sorry, ale to ze pracujesz z lekarzam nie jest jakim kolwiek argumentem. ja z
              lekarzem mieszkam, mama lekarz i co? acha! sasiad tez lekarz.
              jak chcesz w ten spsob mowic o badaniach prenatalnych tpo bardzo prosze, tylko
              nie wiem czy jest sens wypisywac jakich lekarzy ma sie za znajomych czy
              wspolpracownikow.
              nie padam na twarz na haslo "lekarz".
              a wracajac do rzeczy: jako matka mam prawo wiedziec czy moje dziecko bedzie
              zdrowe czy nie.
              moge sie do ewentualnej choroby przygotowac psychicznie, finansowo itd. moge
              rodzic w osrodku referencyjnym, ktory zapewni od razu dziecku lepsza opieke
              itd....
              a co do kultury to spojrz na siebie. niby jest ona taka wysoka a jednak nic nie
              rozumiesz.
              ja o niebie ty o chlebie.
              dwie inne plaszczyzny tego samego tematu.
              dla ciebie wady dziecka to jedynie wizja downa ze skosnymi oczkami, dla mnie to
              jeszcze wady rozwojowe towarzyszace wadom genetycznym ( serca, nerek mozgu
              itd). zatem lepiej o tym wiedziec, zeby dziecko mialo szanse przezyc porod.
              • czarnodziej_ka Re: amniopunkcja 17.06.05, 10:21
                Napisalam to w celu unikniecia dalszego obrazania sie, bo troche wiedzy
                medycznej chwycilam i wyskakiwanie do obcych osob z tekstami, ze to trzeci
                swiat i ze wiedza nie boli jest po prostu oznaka braku kultury, ale jak widze
                to u ciebie wrodzone. Ja koncze dyskusje, bo nie lubie znizac sie do takich
                poziomow dyskusji.
                • pimpek_sadelko Re: amniopunkcja 17.06.05, 10:23
                  prawda w oczy kole.
                  idnie znizaj sie do rozmowy z tymi, ktore sa bezbozne,amoralne itd tylko
                  dlatego, ze zrobily badaniasmile
                  • czarnodziej_ka Re: amniopunkcja 17.06.05, 10:27
                    Widac samo przebywanie z mezem lekarzem nie sprawia, ze stajesz sie lepszym
                    czlowiekiem, pomimo ze tobie sie tak zdaje. Najpierw zapraszam na kursy
                    normalnych dyskusji bez obrazania i wymadrzania sie, bo poziom siebie jako
                    czlowieka juz pokazalas.
                    • pimpek_sadelko Re: amniopunkcja 17.06.05, 10:29
                      czarnodziej_ka napisała:

                      > Widac samo przebywanie z mezem lekarzem nie sprawia, ze stajesz sie lepszym
                      > czlowiekiem, pomimo ze tobie sie tak zdaje. Najpierw zapraszam na kursy
                      > normalnych dyskusji bez obrazania i wymadrzania sie, bo poziom siebie jako
                      > czlowieka juz pokazalas.
                      mialas nie pisac!smile))))))
                      sama idz na kursysmileode mnie trzy kroki w boksmile
                      podobno obietnice powinno sie spelniac, Ty obiecalas sie nie znizac, uwazaj na
                      kregoslup, od tych zanizen moze byc w tarapatachsmile
                • k1w0 nie odpowiedziałaś 17.06.05, 10:36
                  Nie odpowiedziałaś na mój post.
                  Widzę, że wybrałaś "pyskówkę" niż rozmowę o faktach .... czyzby brak
                  argumentów ?
                  • 1monika Re: !!?? 17.06.05, 11:01
                    Czarodziejko, wtrace sie, bo chcialabym zobaczyc w ktorym momencie pimpek ci
                    naublizal :0
                    Poczytalam wasza rozmowe i to chyba ty bardziej sie nakrecilas.
            • k1w0 ???? 17.06.05, 09:58
              No to rozumiem, że USG też ABSOLUTNIE NIE !!!
              USG JEST BADANIEM PRENATALNYM i jeśli ktoś jest konsekwentny w głoszeniu
              teorii "badaniom prenatalnym mówimy nie !!!" to niech będzie konsekwentny do
              końca bo wybiórcze traktowanie ich (zwłaszca tych nieinwazyjnych) i mówienie,
              że USG jak najbardziej ale juz np. testy przesiewowe NIE jest po prostu
              smieszne lub.... świadczy niestety o niedouczeniu.
        • marianka_pod_choinke Re: amniopunkcja 17.06.05, 10:43
          Z całym szacunkiem czarodziejko- chciałam uzyskac pomoc w konktetnej sprawie,
          zadałam bardzo sprecyzowane pytania. Żadne nie dotyczyło dylematu typu "robić,
          nie robić". Nie padło pytanie o aspekt moralny. Bardzo dziękuję Ci za Twoje
          zaangżowanie-jeśli poczuję potrzebę wsparcia psychicznego, porady w zakresie
          konsekwencji psychicznych amniopunkcji wtedy na pewno wezmę sobie Twoją
          wypowiedź do serca. Teraz jednak pozwolisz- o co też proszę inne dziewczyny-
          nie odbiegajmy od tematu. Potrzebuję informacji o amniopunckji nie tyle
          ksiazkowych, ile bardziej wzietych z życia- czyli np. bardzo liczę na uwagi
          mam które się jej poddały. Nie ważne z jakiego względu się jej poddały. Masz
          racje pimpusiu sadełko-to jakaś paranoja- od razu trzeba się tłumaczyć dlaczego
          rozważam/ zrobiłam amniopunkcję, pojawiają się głosy krytyki. Toż to jak
          najbardziej osobista decyzja, często okupiona nieprzespanymi nocami.
          Z góry serdecznie dziękuję za wypowiedzi na temat.


          src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
        • an_ni Re: amniopunkcja 17.06.05, 13:04
          "To po co w ogole robic takie badania? Najpierw nalezy odpowiedziec sobie na
          > pytanie, co zrobie jak sie okaze, ze cos jest nie tak? Jezeli chcesz usunac,
          to .."

          oo jezu znowu to samo ! pare dni temu tez byla o tym dyskusja a ciemnogrod
          nadal kwitnie

          i dlatego tez pewnie tyle ludzi umiera na raka, bo po co sie badac jak sie
          okaze ze jestes chora, to co wtedy???!!!
    • izabela74 Re: amniopunkcja 16.06.05, 19:41
      witaj !!!
      Ja miałam robiona amniopunkcję bo wynik NT wyszedł mi na granicy normy, a w
      rodzinie męża urodziło się dziecko z wada genetyczna.
      Zabieg trwa 5 min nic nie boli jedyne co czułam to strach zeby nie było
      powikłań. Później trochę leżałam i poipołudniu mąż zabrał mnie domku i tam
      sobie dalej odpoczywałam. Póżniej długie cztery tygodnie oczekiwań na wyniki,
      szał radości ze wszystko w porzadku. A teraz torba spakowana i w poniedziałek
      idę do szpitala na spotkanie z moim synusiem (planowane cc).
      Pozdrawiam wszystko pewnie będzie ok, ale jeżeli od tego ma zależeć twój spokój
      w ciaży to zrób te badania smile
      • lesia28 Re: amniopunkcja 16.06.05, 21:01
        Ryzyko wynosi 0,5% , czyli jedna kobieta na 200 moze poronic , dotyczy
        pierwszych 6 godz po zabiegu , wieksze jest tez ryzyko poronienia ciazy jezeli
        amnio bylo robione do 15 tyg. Sens robienia tego badania (oczywiscie o ile sa
        wskazania medyczne)jest ogromny , niektore wady mozna leczyc w lonie matki ,
        mozna nastawic sie psychicznie na urodzenie chorego dziecka ,lekarz wie jak
        poprowadzic porod i wiele innych sensownych powodow o ktorych mowil mi lekarz
        kierujacy na amnio,a ktorych juz nie pamietam. Mialam robiona, pozno bo w
        21tyg,zabieg boli tyle co zastrzyk,na wynik czekalam 4tyg.
        • wielorybka Re: amniopunkcja 16.06.05, 21:26
          Sama amniopunkcja to ukłucie w brzuch pod kontrolą usg. trochę boli ale to
          chwilowe. Potem może trochę boleć miejsce wkłucia. I bardzo ważne, żeby przez 3
          dni potem nic nie robić tylko leżeć lub wygodnie siedzieć.
          Ryzyko poronienia jest 1% a badanie wykonuje się, gdy ryzyko urodzenia dziecka z
          wadą genetyczną jest większe/równe ryzyku poronienia.
          Na wynik czekałam 2 tygodnie. Badanie miałam robione w CZMP czyli Matce Polce w
          Łodzi
    • mlp1965 Re: amniopunkcja 17.06.05, 12:35
      Robiłam w 15 tygodniu ciąży. Ryzykiem był mój wiek miałam 38 lat, a była to
      moja pierwsza ciąża. Trwało króciutko - 5/10 min. Nie było znieczulenia
      miejscowego. Lekarz wbił cieniutką igłę i pobrał płyn owodniowy. Oczywiście pod
      kontrolą USG. Nie bolało, większy był strach przed. Odpoczywałam-
      leżałam/siedziałam kilka godzin tego dnia a później to już normalnie. Na wynik
      czekałam ok 5 tygodni. Wynik był OK. Urodziłam zdrową córeczkę. Ważne w tym
      badaniu jest też by robił je doświadczony lekarz.
    • basik20 Re: amniopunkcja - Czarodziejko!!!!!!!! 17.06.05, 23:14
      Takie badania wykonuje się nie tylko w celu podjęcia decyzji usune - nie usune
      ale po to żeby pomóc ewentualnie choremu maleństwu. Przecież wynikiem tych
      badań nie musi być tylko Zespół Downa. Moga być wady kręgosłupa czy serca. A
      jak pewnie wiesz skoro przebywasz w towarzystwie lekarzy takie wady można
      leczyć już na płodach bądź przygotować mamę i dzidzię do operacji tuż po
      urodzeniu. Najwidoczniej dla ciebie informacja taką byłaby potrzebna tylko do
      jednego. Nie atakuj pimpka że brakuje jej wiedzy skoro sama nie jesteś
      doinformowana o zasadności takich badań. Tym bardziej że temat dotyczył innego
      wątku aniżeli ty poruszyłaś. Chcesz pogadać z kimś o takich samych poglądach to
      podaj swój własny temat.
    • aankaa1 Re: amniopunkcja 18.06.05, 17:20
      Amniopunkcja nie diagnozuje wad rozwojowych, jedynie wady chromosomalne oraz
      wady cewy nerwowej.
      • pimpek_sadelko Re: amniopunkcja 18.06.05, 17:32
        aankaa1 napisała:

        > Amniopunkcja nie diagnozuje wad rozwojowych, jedynie wady chromosomalne oraz
        > wady cewy nerwowej.
        moja kolezanka forumowa, miala amnio, bo na usg wykryto wade serca. bardzo
        powazna.
      • basik20 Re: amniopunkcja 18.06.05, 19:19
        Otwarta cewa nerwowa droga aanko jest wadą kręgosłupa - czyż nie zalicza się do
        wad rozwojowych???I nie wiem czemu znów dyskusja zmienia się w walkę poglądów.
        Faktem jest że amniopuncja może pomóc w wykryciu chorób i w ich leczeniu.
        Natomiast decyzja o jej wykonaniu jest bardzo indywidualna. Nie można narzucac
        wiecznie swojego zdania. My tu wymieniamy sie doświadczeniami a pytanie
        założycielki było do dziewczyn które to przeszły i mogą coś powiedzieć ze
        swojego doświadczenia.
    • melka_x Re: amniopunkcja 19.06.05, 11:03
      Zły wynik amniopunkcji pozwala się przygotować do urodzenia chorego dziecka.
      Rodzice mogą wybrać najlepszy szpital, lekarzy, jeśli chcą mogą poznać innych
      rodziców chorych dzieci, przygotować się do opieki i pielęgnacji chorego
      dziecka itd. Stereotyp, że tylko kobiety zdecydowane na aborcje powinny
      zgłaszać się na USG geneteyczne, amniopunkcję itd. jest jednym z najbardziej
      szkodliwych stereotypów (bo równie powszechne, co głupie przekonanie, że
      badania prenatalne potrzebne są kobietom zdecydowanym na przerwanie ciąży
      pośrednio wpływa na ograniczanie dostępu do tychże pod hasłem ochrony życia).

      Inna sprawa, że nawet amniopunkcja nie daje gwarancji, ona eliminuje lub
      potwierdza tylko najczęstsze zespoły. Dlatego na pytanie czy warto ponosić
      ryzyko związane z inwazyjnym badaniem każdy musi sobie sam odpowiedzieć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja