Juz nie wiem co mam robic

18.06.05, 13:23
Za 2 miesiace mam date slubu. Jestem w 8 tc (z czego baaardzo sie ciesze) i
jednoczesnie jestem zalamana. Moj jeszcze nie-maz okazal sie okropnym
czlowiekiem. Od dnia gdy dowiedzial sie o ciazy znika z domu na cale dnie,
kompletnie w niczym mi nie pomaga. Ale to nie jest moj najwiekszy bol glowy.
Dokladnie co tydzien w piatek wieczorem zaczyna robic mi awantury ktore
ciagna sie do niedzieli. Nie reaguje na moje prosby, zeby przestal, ze nie
powinnam sie denerwowac. Wierzcie mi, nie radze sobie, placze caly czas, a
jakby tego bylo malo to dzis mnie uderzyl. Mam cala sina noge. Najgorsze jest
to, ze mieszkamy za granica i wszyscy nasi znajomi to jego rodzina. Nie mam
nikogo, nie mam dokad pojsc. Wiem jeszcze, ze caly slub juz jest gotowy
rodzina sie cieszy... bo wszystkim sie wydaje jakim on jest wspanialym
czlowiekiem - wyksztalcony, dobrze wychowany.
Czuje sie jak w pulapce. On poniza mnie tylko mnie, ale jeszcze cala moja
rodzine (ma zdanie na temat kazdego) i mowi, ze powinnam mu dziekowac, ze
jestem w ciazy.
Co ja mam robic?
    • pimpusia77 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 13:38
      Błagam cię nie wychodź za niego za mąż!!! Skoro już przed ślubem Cię tak traktuje, po ślubie będzie
      tylko gorzej! Skoro raz Cię uderzył na pewno się to powtórzy! Nie marnuj sobie życia u boku takigo
      człowieka! Czy chcesz być przez resztę dni nieszczęśliwa? Chcesz, żeby Twoje dziecko widziało jak tata
      traktuje mamę?
      Pakuj się i wracaj do kraju! Albo porozmawiaj o tym z jego rodziną. Na przykład z jego rodzicami. W
      końcu będą dziadkami Twojego dziecka... Ale nie wychodż za niego, bo będzie Cię traktował jak swoją
      własność!
      Pamiętaj, że Twoje szczęście i spokój, oraz szczęście Twojego dziecka jest najważniejsze!
      Trzymam za Ciebie kciuki. Bądź dzielna i na pewno dasz sobie radę bez tego tyrana!
    • esterka8 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 13:41
      Wiesz, tak to czytam i nie wiem... bo można powiedzieć, ze facet też jakoś
      reaguje na ciążę i różne są to reakcje. Ale uderzyć???? no, to chyba trochę za
      daleko! Na humory i jakieś powiedzenia można na początku nie zwracać uwagi-
      chociaż moim zdaniem absolutnie jest to też niedopuszczalne, ale dziewczyno
      Droga! Nigdy, NIGDY nie pozwól, żeby facet Cię uderzył!!! Bo jak zrobił to raz
      i to przed ślubem, to zrobi to ponownie. Tylko jeszcze jest pytanie, czy on się
      teraz tak zmienił, czy już wczesniej pozwalałaś mu na takie zachowanie? A co
      zrobić? No chyba w Polsce masz rodzinę? Więc Kochana spakuj się i do domu!!! Ja
      nie mówię, ze nie ma już dalszego ciągu na Wasz związek, ale moze niech Twój
      szanowny facet sie zastanowi w samotnosci czego chce i może zrozumie, a jeśli
      miałoby to oznaczać koniec- to tylko radość, że przed ślubem i w dodatku, że
      nie beziesz więcej ponizana, ani Ty ani Twoje dziecko. Jeśli chcesz pogadać,
      wyzalić się, to mój nr GG 1303417. Na pewno jest Ci ciężko, ale dasz sobie
      radę. Zobaczysz!!
      Pozdrawiam Cię ogromnie!!
      Aga +41 tyg. Igorek
      • lussia23 dziekuje 18.06.05, 13:49
        Nawet nie wiecie ile znacza wasze slowa. Pierwszy raz od dawna poczualm, ze nie
        jestem sama. Musze sie wziasc w garsc i w koncu ulozyc sobie zycie, zwlaszcza,
        ze teraz mam w brzuszku moje jedyne najwieksze szczescie.
        Zdarzalo sie kiedys, ze mnie uderzyl, ale to bylo bardzo dawno temu i nigdy nie
        mialam odwagi nikomu o tym powiedziec, potem dlugo nic, az dzisiaj.
        Dziekuje Wam.
    • aniarad1 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 13:45
      Musisz byc silna dla dziecka, dasz sobie radę.
      A co do ślubu i tego meżczyzny, uciekałabym dalej niż pieprz rośnie - jeśli już
      raz uderzył, to niestety może być tylko gorzej, zrobi to kolejny raz. Jęśli nie
      chcesz byc ciągle bita i poniżana, odejdź od niego , wracaj do kraju. Dasz
      sobie radę, i jeszcze zaświeci dla CIebie słoneczko!!!
      Wszystkiego dobrego,
      Ania
      • pimpek_sadelko Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 13:56
        moj ojciec mial lepkie rece i czasami wyciagal je do mamy.
        ja bym sie bala takiego faceta za mza brac, ale moze mnie przekrzywilo zycie w
        tym wzgledzie?
        w kazdym razie daj sobie czas. bez slubu tez mozna sie obyc, zawsze zdazysz go
        wziasc.... nie ucieknie.nie licz na to, ze po slubie sie odmieni na lepsze.
        przewaznie bywa gorzej. pewnie, ze moze byc tez calkiem ok, ale musisz byc
        pewna, a nie tak jak teraz rozdygotana.masz tylko jedno zycie i nie warto
        wchodzic w bagno na samym starcie. bez slubu jestes bardziej niezalezna, jesli
        bedzie zle-*odejdziesz. po slubie trudniej podjac taka decyzje. zatem jak
        mawiamli starozytni:festine lenti-spiesz sie powoli.
        moze faktycznie przyjedz do polski? jesli nie na stale to na troche? zeby
        zlapac dystans i spokojnie pomyslec.
        tak czy siak nikt nie ma prawa cie ponizac i bic. NIKT. jestes na pewno super
        kobieta, nie daj sie stlamsic do roli nikogo.
        • adka3 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 14:24
          Przypuszczam, ze jest Ci bardzo ciężko, ale moja droga nie pozwól sie tak
          traktować. Kidy przychodzi dzidzia na swiat często kobieta jest przemęczona i
          drazliwa, więc nie wydaje mi sie aby Tój chłopak podchodził do tego z
          wyrozumiałością. zwijaj sie i uciekaj do domu. Nie wychodz za niego zamąż. to
          trudna decyzja, ale wyobraz sobie jak może wygladać w przyszłości wasze zycie.
          Zaoszczędz tego sobie i dzidziusiowi. Wracaj do domu, tutaj napewno wszystko
          dobrze sie ułoży, a moze on tez coś zrozumie jak Cie straci. Moze doceni i sie
          zmieni.Życze powodzenia i sczęścia.
          Trzymaj się
          Adka
          • majan2 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 14:27
            Decyzja b trudna, ale jezeli facet bije to nalezy uciekac. Wroc do Kraju, tu
            masz jakas rodzine, znajomych? Nie zostawajz nim. Wiem, zewielu facetow zle
            przyjmuje infrmacje o dziecku, ale bicie??? Nie bierz z nim slubu!!!!
        • pentax5 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 14:28
          Ja rowniez mieszkam za granica jestem w 36 tygodniu ciazy i 3 miesiace po
          slubie. Nie mam tu rodziny oprocz rodziny meza i uwiez mi jezeli on cie tak
          traktuje juz teraz to napewno sie nie zmieni pozniej bedzie tylko gorszy (mam
          taki zwiazek za soba)a jego rodzina bedzie zawsze za nim nie za toba. Ale radze
          ci mowic glosno im co sie dzieje bo pozniej bedzie tylko gorzej jak wyskoczysz
          nagle ze cie bije wczesniej nic nie mowiac ( moga nawrt ci nie uwiezyc i
          bedziesz zawsze najgorsza). Ja teraz nie mam zle ale sa momenty ze chcem z tad
          uciekac. WRACAJ DO DOMU.
    • aga.79 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 14:55
      Strasznie mi przykro, że taki los Cię spotkał. To nie będzie łatwa decyzja,ale
      powinnaś zrezygnować z tego ślubu. Co to za człowiek,który podnosi rękę na
      kobietę, a już szczególnie gdy ona nosi jego dziecko. Pomyśl co będzie jak
      uderzy Cię tak niefortunnie,że stracisz dziecko. Przecież to możliwe. Taki
      człowiek jest dla mnie nieobliczalny. Po co masz całe życie być nieszczęśliwa i
      po co dzicko ma na to patrzeć. Jesteś młoda,ułożysz sobie życie bo zasługujesz
      na to co najlepsze. Pakuj się i uciekaj od niego, nie ma co czekać na
      nieszczęście. I rodzina jego pewnie Cię nie wesprze,bo tak to już jest, że
      rodzice trzymają stronę dziecka. Życzę Ci,abyś podjęła słuszną decyzję (bo
      robisz to już teraz nie tylko dla siebie)
      Aga 35tc
    • 18lipcowa Odwołać ślub po 1. Potem odwołać tego pana... 18.06.05, 15:12
      lussia23 napisała:

      > Za 2 miesiace mam date slubu. Jestem w 8 tc (z czego baaardzo sie ciesze) i
      > jednoczesnie jestem zalamana. Moj jeszcze nie-maz okazal sie okropnym
      > czlowiekiem. Od dnia gdy dowiedzial sie o ciazy znika z domu na cale dnie,
      > kompletnie w niczym mi nie pomaga. Ale to nie jest moj najwiekszy bol glowy.
      > Dokladnie co tydzien w piatek wieczorem zaczyna robic mi awantury ktore
      > ciagna sie do niedzieli. Nie reaguje na moje prosby, zeby przestal, ze nie
      > powinnam sie denerwowac. Wierzcie mi, nie radze sobie, placze caly czas, a
      > jakby tego bylo malo to dzis mnie uderzyl. Mam cala sina noge. Najgorsze jest
      > to, ze mieszkamy za granica i wszyscy nasi znajomi to jego rodzina. Nie mam
      > nikogo, nie mam dokad pojsc. Wiem jeszcze, ze caly slub juz jest gotowy
      > rodzina sie cieszy... bo wszystkim sie wydaje jakim on jest wspanialym
      > czlowiekiem - wyksztalcony, dobrze wychowany.
      > Czuje sie jak w pulapce. On poniza mnie tylko mnie, ale jeszcze cala moja
      > rodzine (ma zdanie na temat kazdego) i mowi, ze powinnam mu dziekowac, ze
      > jestem w ciazy.
      > Co ja mam robic?
    • olik.p Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 16:08
      Nie będę tu wyjątkiem, też uważam, że nie powinnaś brać ślubu z człowiekiem,
      który podniósł rękę na kobietę i to noszacą jego dziecko. Podpisuję się pod
      każdym z wcześniejszych głosów, to nie będzie dobry partner dla Ciebie ani
      dobry ojciec. Jeśli pokażesz mu swoją uległość, to będzie dla niego znak, że
      akceptujesz taki stan, i że jesteś słaba. Pokaż mu swoją siłę, pokaż, że nic
      nie usprawiedliwia jego zachowania, że nie zgadzasz się na takie traktowanie.
      Chyba tylko wstrząs, np. w postaci odejścia, może skłonić go do przemyślenie
      wszystkiego ,a jeśli nie, to tym bardziej nie trzeba żałować decyzji o
      odejściu.To trudna, bardzo trudna decyzja, i ważna nie tylko dla Ciebie, ale
      też dla Twojego dziecka. Zobaczysz choc teraz wydaje sie to trudne, poradzisz
      sobie, masz przecież dla kogo starać się i dla kogo żyć. Nie skazuj siebie i
      dziecko na życie z katem. Trzymam kciuki, nie daj się.
    • rzasia Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 16:17
      Uważam, że jesteś najszczęśliwszą osobą pod słońcem, bo NIE WZIĘŁAŚ JESZCZE
      ŚLUBU Z TYM "WSPANIAŁYM" MĘŻCZYZNĄ !!!(choć dla mnie to nie mężczyzna).
      Poczuj się wolna! Jeszcze nie musisz być bita, poniżana, zaniedbywana,
      niekochana. Za dwa miesiące będziesz musiała. Potem juz tylko rozwód lub
      separacja mogą Ci pomóc. Wylejesz morze łez...
      Na pewno lepiej Wam będzie bez męża i ojca niż z tyranem. A miłość PRAWDZIWA
      jeszcze u Was zagości.
      No i nie patrz na jego rodzinę, bo bić będzie Was, a nie ich.
      Trzymajcie się dzielnie.
    • theday Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 16:50
      podpisuję się pod wszystkimi postami powyzej: zabierz swoje rzeczy i ratuj
      dziecko i siebie wracając do domu- tylko pamietaj żeby potem wziać od niego
      alimenty- z niego dupa a nie facet ale dziecku życie musi zapewnić i tyle;
      jeśli znowu cię uderzy to zrób obdukcję lekareską- wtedy bedziesz miała większą
      możliwosć zeby ograniczać kontakty z dzieckiem (tym bardziej ze on mieszka za
      granicą)
      • mala.ela Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 17:07
        wiesz, dziecko to akurat moze fajnie traktowac bo w koncu jego, wiec bardziej
        powinna ratowac siebie! ale zgadzam sie w pełni: zwiewaj póki jeszcze za niego
        nie wyszłaś. Albo zaczekaj aż sie dziecko urodzi, niech on potwierdzi ojcostwo
        a potem alimenty i nogi za pas.
        • goshas3 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 18:00
          O jakim "fajnym" traktowaniu dziecka mówisz? Skoro już teraz tak je traktuje?
          Bijąc matke tak samo je naraża. Jeśli masz choć troche szacunku do siebie,
          zostaw tego bydlaka. Nie zasługuje ani na Ciebie ani na Maleństwo. I pamiętaj,
          lepiej nie będzie. Niezależnie od tego co Ci będzie obiecywał, tacy sie nie
          zmieniają. Wiem z autopsji.
        • annam21 tez jestem za granica 18.06.05, 18:01
          Posluchaj ja tez mieszkam za granica do domu mam 600km, znajomi sa jego( ale
          jedna z jego kolezanek zotala moja przajaciolka i zawsze moge na nia liczyc),
          jego rodzic to moge zapomniec jest ich jednym synem, slub mialam w grudniu. Moj
          maz ma ciezki harakter i juz raz mialam papiery rozwodowe w sadzie-ale bardziej
          go chcialam nastraszyc i udalo sie zmienil sie, z tego co napisalas to ten
          facet ( twoj mam nadzieje NIE przyszly maz) ,ma zaburzenia psychiczne, w
          momencie gdy dowiedzial sie o ciazy- uznal ze juz od niego nie odejdziesz, i
          moze cie zeszmacic jak chce, bic wyzywac i upokarzac. Blagam cie -nie pozwol na
          to, on uwaza ze jest dla ciebie bogiem, bo najprawdopodobniej daje ci
          tezpieniadze,jest pewny ze bez niego sobie nie poradzisz-NIE DAJ SOBIE TEGO
          WMOWC, i uwazaj jestes za granica, gdy wezmiesz slub-on bedzie cie bil dalej,
          gdy bedziesz chciala odejsc-bedzie mogl zabrac ci dziecko. Nie pozwol na
          to ,nie wiem jak masz sytuacje w polsce, ale to bagno bedzie wieksze niz ci sie
          wydaje, to sadysta. Przepraszam ze pisze tak okrutnie, ale nie chce bys w to
          brnela- idz do psychologa,on pomoze ci z tym skonczyc. ( i pamietaj ,ze
          alimenty na dziecko beda ci sie nalezaly, wiec az tak zle nie bedzie)!
          Pozdrawiam cie mocno i przesylam duzo sily!
        • jakw Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 20:40
          mala.ela napisała:

          > wiesz, dziecko to akurat moze fajnie traktowac bo w koncu jego, wiec bardziej
          > powinna ratowac siebie! ale zgadzam sie w pełni: zwiewaj póki jeszcze za niego
          > nie wyszłaś. Albo zaczekaj aż sie dziecko urodzi, niech on potwierdzi ojcostwo
          > a potem alimenty i nogi za pas.
          Ale jeśli potwierdzi ojcostwo, to może będzie mógł np. zablokować wyjazd dziecka
          razem z mamą...Ja bym się zastanowiła...
    • magdulka26 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 18:19
      Damski boxer i świnia!!! Dziewczyno pakuj walizy i wracaj tu do kraju,gdzie
      będziesz kochana i rozumiana.Za pare m-cy przyjdzie na świat Twoje maleństwo i
      dla niego warto zmienic wszystko w zyciu.
      Musisz wiedzieć jedno,jak raz uderzył to nie zawaha się zrobić to po raz
      drugi,trzeci,dziesiaty.
      Pare lat temu miałam chłopaka który tez podnosił na mnie rekę ,tyle że ja nie
      byłam w ciązy,za każdym razem obiecywał poprawę ale nadal bił.Odeszłam i nie
      żałuję.Teraz mam kochajęcego męża a za 2 miesiace na świat przyjdzie nasz synek.
      Uda Ci się odejść,jeśli tylko chcesz smile
    • kapi1980 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 18:36
      Mam nadzieję, że posłuchasz tego, co wcześniej napisały już inne dziewczyny. Ja
      też sądzę, ze Twój partner po ślubie sie nie zmienia, a jeśli już, to na
      gorsze. Jak mozna uderzyć kobietę, która spodziewa sie dziecka? Boze, przecież
      piszesz, że jest wykształconym człowiekiem, a nie wie, jaki mogą być
      konsekwencje? Wiem, że łatwo tak doradzać na odległość, nie będąc w podobnej
      sytuacji, ale naprawdę dla Ciebie i Maleństwa lepiej będzie, jak odejdziesz od
      tego człowieka. Miałam podobny przypadek w rodzinie i uwierz mi, jeśli teraz
      nie podejmiesz słusznej decyzji skutki mogą być katastrofalne. Nie chcę Cię
      straszyc, ale naprawdę musisz myśleć teraz tylko o swoim i dziecka
      bezpieczeństwie!!! A on wam napewno tego nie zapewni. Jeśli nie masz za granicą
      do kogo się zwrócić, udaj sie do ambasady polskiej. Tam z pewnością Ci pomogą.
      Być może obawiasz sie powrotu do kraju, reakcji rodziny i znajomych -ale tym
      akurat najmniej bym sie przejmowała. Nosisz w sobie nowe zycie, któremu od
      pierwszych dni należy się szczególna opieka i troska. I jesli szanowny tatuś
      nie może tego dziecku zapewnić, to moim zdaniem nie zasługuje na to, by
      uczestniczyc w jego wychowywaniu.Całym serduszkiem jestem z Tobą i mam
      nadzieje, że jesteś odważną kobietką!!! Czasami najtrudniejsze decyzje
      przynoszą to, co okazuje się najważniejsze...
    • jakw Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 20:44
      Ja bym chyba zwiała. A na pewno bym się nie wikłała w małżeństwo - jeśli i tak
      za jakiś czas się rozwiedziecie - może być mu o wiele łatwiej niż Tobie uzyskać
      prawo do opieki nad dzieckiem.
    • lussia23 Re: Juz nie wiem co mam robic 18.06.05, 23:31
      Probowalam jeszcze z nim porozmawiac. Spytalam, jak sobie wyobraza nasze
      zycie... Odpowiedzial, ze albo sie o niego bardziej postaram, albo nie bedzie
      go przy mnie.
      Dziekuje Wam za wszystkie rady. Prosze trzymajcie za mnie i za mojego
      dzidziusia kciuki. Pewnie sama nie zdecydowalabym sie na odwolanie slubu, ale
      nie pozwole skrzywdzic mojego bezbronnego dzidziusia.
      Boje sie tylko, czy te wszystkie klotnie nie wplynely na rozwoj mojego bobaska,
      bo tego bym sobie nie darowala.
      • hanna26 Re: Juz nie wiem co mam robic 19.06.05, 01:17
        Potrzebujesz spokoju, a z tym facetem, jak go opisujesz, spokoju na pewno mieć
        nie będziesz. Wyprowdź sie jak najszybciej i zerwij z nim kontakty. Nie wiem,
        czy masz się gdzie wyprowadzić, czy pracujesz, ale na pewno masz rodzinę i
        przyjaciół. Nie trać czasu na tego człowieka, bo nie jest tego wart.
      • mamakangurek Re: Juz nie wiem co mam robic 19.06.05, 10:39
        Ja wiele z moim facetem przeszlam, klotnie, histerie,to najgorsze zeszmacenie
        tez (bojka) i nie bylo tak ze tylko on mnie uderzyl... ja mialam wzor z domu -
        silna babka moja mama i slaby facet moj tato, przeniosly sie na mnie domowe
        zachowania. Moj chlopak nie wytrzymal i po prostu sie wkurzyl i wyprowadzil,
        malo nie umarlam, wiele zrozumialam! Wiele musielismy sobie uswaidomic, a ile
        pracowac...???!!! To byl rok pracy i nauka szacunku, bo nie ma watpliwosci, ze
        sie nie kochalismy! To byla naprawde ciezka charowka psychiczna, akurat
        powaznie do tematu podeszlismy oboje- potrafilismy rozmawiac i sluchac. (dodam
        tylko ze jestem terapeutka...szewc bez butow chodzi hehe) Zadaj sobie pytanie,
        czy Twoj niedoszly jeszcze na szczescie maz jest w stanie zrobic cos takiego???
        Ja na Twoim miejscu odwolalabym slub i zobaczyla reakcje, TO TY POSTAW WARUNEK:
        praca nad zwiazkiem, widoczne efekty i dopiero slub. Nie przejmuj sie tym co
        ludzie pomysla!!!Ze wszystko zaplacone!!!

        Dziewczyny nie przekreslajcie nikogo od razu - ja sie zmienilam, nie jestem
        gorsza, juz nigdy sie nie uderzylismy, wiem ze tego nie zrobimy.Ja nie zrobie.

        Po tamtych wydarzeniach bylismy razem rok, potem dojrzelismy do slubu (jestesmy
        katolikami bardzo wierzacymi i nauka kosciola nam bardzo pomogla sie UPEWNIC w
        naszej decyzji) Wzielismy slub, staram sie byc najlepsza zona dla mojego meza i
        czuje i mam dowody na kazdym kroku, ze ze strony meza jest dokladnie tak samo,
        wsrod znajomych bez skromnosci pochwale sie ze uwazaja nas za ideal i glosno o
        tym mowia , a wczesniej bywalo roznie sad
        Jestem w ciazy za miesiac na swiat przyjdzie nasze upragnione dzieciatko.
        Bylo bardzo zle, jest bosko, nawet nie mysle, co by bylo, gdyby nam nie
        wyszlo...
        Powtarzam jeszcze raz,
        PRACA PRACA PRACA, BAAAAAARDZO CIEZKA PRACA!!!!!
        Dwa miesiace to za malo!
        Odwolaj ten slub i zobacz.
        Jak jestes katoliczka, zaprowadz go do kosciola (choc jakos czuje ze to malo
        realne gdzies zagranica) My jestemy pewni, ze nam ktos dopomogl.

        Napisz co postanowilas.
        Tryzmam kciuki.
        On musi poczuc ze sie nie boisz ze jestes silna, ze on nie jest Twoim panem i
        wladca, bo Ty jestes panem i wladca samej siebie.
        Pozdrawiam.
        Najszczesliwsza kobieta na swiecie.
        Pod moim postem podpisuje sie tez moj maz.
        pa
    • rzasia Re: Juz nie wiem co mam robic 19.06.05, 09:32
      Uciekaj już teraz, bo potem tylko Rutkowski będzie mógł pomóc.
      • kanga_roo Re: Juz nie wiem co mam robic 19.06.05, 21:16
        Uważam, że ślub zdecydowanie powinnaś odwołać. Może nie należy tego człowieka
        całkiem skreślać (w końcu z nim byłaś, więc ma też na pewno jakieś pozytywne
        cechy), ale na pewno dobrze mu zrobi kubeł zimnej wody. Jeśli możesz, wyjedź.
        Kiedy będziesz ze swoją rodziną lub przyjaciółmi, poczujesz się pewniejsza i
        spokojniejsza, a i w przypadku rozmów z nim siły będą wyrównane (bo pewności
        siebie mu, jak widać, nie brak, a Ty jesteś teraz wyjątkowo wrażliwa -
        hormony). Nie wstydź się mówić o tym, co Cię spotkało, bo to żadna Twoja wina.
        I poczekaj na dalszy rozwój wypadków - może nie będzie tak źle, jak się wydaje.
        Powodzenia.
    • basiii Re: Juz nie wiem co mam robic 21.06.05, 17:16
      Wiem, że juz powoli podjełaś decyzję Wiesz co musisz zrobić i rozumiem że
      potrzebujsz do tego wsparcia i pomocy. Nie bedzie to łatwe. Basia Jesteś silna
      i samodzielna tylko na jakiś czas zapomniałaś o tym... Zawalcz o siebie i
      dziecko
Pełna wersja