koma77
20.06.05, 12:09
Sama przed ciążą paliłam, ale rzuciłam. Do palących nic nie mam, jak chcą
niech się trują. Kiedy jadę do rodziny (niechętnie) wiem ze będę musiała
wdychac ten smród. Bezpośrednio nikt przy mnie nie pali, ale kiedy idą zapalić
to wychodzą do kuchni i tam kotłują. Drzwi są zazwyczaj otwarte
(kuchnia-pokój) a boją sie otworzyc okno w kuchni jak diabel święconej wody,
co mnie jeszcze bardziej dziwi, bo w koncu jest lato. W rezultacie i w pokoju
mozna 'siekierę powiesić' :[
Mąż juz pare razy dyskretnie zwracał uwagę żeby zamknąć drzwi lub otworzyc
okno. Ja mam ochotę wrzasnąć ze trują mi dzieciaka, nawyzywac szczególnie
brata męża i zrobic straszną awanturę.
Już sama nie wiem jak mam do nich mówić-głupio mi jest za kazdym razem
przypominac o otwieraniu okna czy zamykaniu drzwi, w koncu widac i to dobrze
ze jestem w ciązy.