pimpusia77
21.06.05, 12:40
Słyszałam, że zaleca się karmienie conajmniej przez pół roku, bo dziecko wraz z mlekiem matki
otrzymuje przeciwciała, a poza tym zbliża się emocjonalnie do matki.
A ze mna podczas ciąży dzieje się coś dziwnego... bardzo się cieszę na przyjście malucha, ale jak
pomyślę, że będzie ssało moją pierś, to robi mi się tak dziwnie.. po prostu moje piersi do tej pory
były przeznaczone dla mojego męża i kojarzą mi się tylko i wyłącznie erotycznie. I jest to dla mnie
taka dziwna myśl, że będę jak taka krówka

To zapewne tylko chwilowe zburzenia psychiczne
związane z hormonami i zapewne mi to przejdzie i będę chciała karmić dzidziusia piersią, ale nie
wiem czy długo. Kilka miesięcy napewno, ale później chcialabym wrócić do rzeczywistości i przejść
na mieszanki.
Dlatego pytam, czy to prawda z tym mlekiem? Mój mąż NIGDY nie była karmiony piersią, ponieważ
moja teściowa musiała zaraz po porodzie przyjmować antybiotyk. Więc była karmiony jakimiś
milupami czy innymi wynalazkami sprzed 30 lat. I jest z niego całkiem zdrowy chłopina. Ja natomiast
byłam karmiona przez moją maę ponad rok i od dziecka jestem ciągle na coś chora. Zupełnie nie
mam odporności. Stąd moje podejżenie, że to jakiś mit....