Pranie ubranek osobno a teściowa

23.06.05, 10:24
Mieszkam utesciowej ,nie wiem jk to bedzie niedlugo urodzi sie dzidzi ,aja nie mam zamiaru prac jego uraek z rzeczami doroslych przeciesz to niehigienicne,gorzej jk to wbic do glowy tesciowej i resty domownikow, poniewaz siostra meza ma juz roczną coreczke to pora jej rzeczy z innymi pieluhy tez raz nawet dostalam kilka ubranek chcialam je wyprac{wtedy jesce nie wiedzialam ze trzeba osobno prac inie wolno w zwyklych proszkach,a tesiowa po prostu wrzucila je do prarki z innymi} ,ja slyszalam ze przynajmiej do3 miesiaca pieluchy irzeczy dziecka trzeba prac w specjalnyh plynach i zamierzam tak robic najwyzej bede prac w rekach tylk nie wim czy bede miala na tyle sily napiszcie czy mieliscie taka sytuacje
    • ivka2 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 10:30
      Olej teściową! Kup proszek do prania dla niemowląt, ciuszki wrzuć do pralki i
      wypierz. Jeśli będzie się czepiac ,powiedz- Ciuszki dla niemoląt pierze się
      osobno w przeznaczonym do tego proszku. I tyle. Myślałam ze to jest dla każdego
      oczywiste. Roczne dziecko to nie noworodek. Jeśli teraz nie postawisz na swoim(
      w tak oczywistej przecież ) sprawie to pózniej będzie Ci coraz cięzej. A jeśli
      bardzo się jej boisz zrób to jak jej nie będzie. Wazniejsze jest dziciątko od
      zacofanej baby. Nie poddawaj się!Pozdr
    • moofka Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 10:31
      natka000 napisała:

      > Mieszkam utesciowej ,nie wiem jk to bedzie niedlugo urodzi sie dzidzi ,aja
      nie
      > mam zamiaru prac jego uraek z rzeczami doroslych przeciesz to
      niehigienicne,gor
      > zej jk to wbic do glowy tesciowej i resty domownikow,
      __________________________________________
      a po co masz wbijać?
      Twoje dziecko, twoje pranie, twoja sprawa
      edukować tesciową co robić ma robic z ubrankami twojego dziecka - nie rozumiem
      sensu
    • dorota0312 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 10:33
      Bardzo ci wspolczuje z powodu sytuacji, w ktorej sie znalazlas. Oczywiscie
      ubranka i pieluszki maluszka trzeba prac oddzielnie. Ja piore w platkach
      myslanych (najpierw rozpuszczam je w wodzie zanim wleje do pralki i wlewam
      bezposrednio do bebna, po praniu nalezy jeszcze wlaczyc program plukania, te
      rzeczy musza byc plukane bardzo dokladnie, dwa razy). Proszek dla dzieci mam
      zamiar zaczac uzywac dopiero po conajmniej 6 miesiacach, ale byc moze bede prala
      w platkach jeszcze dluzej niz pol roku.
    • martusia251 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 10:33
      Hej, współczuje teściowej, oczywiście ubranka powinnaś prać osobno i w
      specjalnych proszkach, np. Jelp albo po prostu w płatkach mydlanych. Takie jest
      moje zdanie. Ja nie chce prać razem ponieważ mysle że nie powinno się, a po
      drugi specjalne proszki do prania dla dzieci są dośc kosztowne, więc nie za
      bardzo mam chęc robic prania męża i swojego w tych proszkach. Ubranka możesz
      recznie prać, dłużej bedą ładne, ale pieluszki to chyba w pralce na wysokiej
      temperaturze.

      Pozdrawiam
    • chimba Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 10:36
      a masz osobna pralkę, jeśli tak to w ogóle nie widze problemu, a jełśi nie to
      kup, tylko pytanie czy będziesz miała gdzie ja postawic....
      A teściowa sie nie przejmuj. Rób jak Ty uważasz. To fakt przez kilka miesiecy
      lepiej jak osobno się pierze, a nie razem, moze jeszcze z e skarpetkami i
      majtkami ludzi dorosłych..... przecież jest tyle chorób... Co do proszku to też
      używałam dla dzieci Jelp. Ale kiedy juz dizecko podrośnie, teraz synek ma 22
      miesiace - piorę wszystko razem.
      Czemu tu na tym forum sie znalazłam, prawdopodobnie jestem w ciąży - dziś
      kupuję test ciązowy, ale wszystko przemawia za tym, że mam malutką fasolkę
    • przeciwcialo Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 10:37
      Ubranka dziecka dobrze prac osobno i w proszkach dla dzieci. Ja do dzis ( syn
      skończył 2 lata) jego rzeczy i pieluchy piore osobno. Uzywam polskiego proszku
      Dzidziuś. Czasem dorzucam rzeczy starszej córki ale te bieliźniane czyli
      podkoszulki czy majteczki.
    • aniarad1 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 10:38
      Nie poddawaj się absolutnie! To dla dobra Twojego dziecka.
      Pierz oddzielnie i w innym proszku - tak trzeba.
      Ach te teściowe ...sad
      Pozdrawiam
      Ania
      • nikko100 Do Doroty 23.06.05, 11:03
        Platki mydlane wczesniej czy pozniej moga Ci zniszczyc pralke, nawet takie
        rozpuszczone, natomiast jest gotowy plyn (polski) z platkow mydlanych - Bebi,
        ktory nadaje sie do prania w pralce. I podobno jest rownie delikatny jak platki
        a laskawszy dla sprzetu. Ja ciuszki swojego maluszka, ktorego oczekuje juz za
        kilka dni upralam w tym wlasnie plynie.

        Dodatkowo jeszcze warto zastanowic sie nad upraniem wlasnej poscieli i kilku
        ubran, w ktorych bedziecie stykac sie z dzieckiem w pierwszych dniach w mydle,
        lub chociaz jakims proszku dla niemowlat, aby nie narazac go juz w pierwszych
        dniach zycia na detergenty.

        Ciekawe tylko co na to tesciowa...swoja droga wspolczuje serdecznie i zycze Ci
        Natko duzo wytrwalosci. Czasami naprawde warto sie uprzec.

        Pozdrawiam,
        • przeciwcialo Nikko- dzieki za inspirację. 23.06.05, 11:06
          Miałam kupic właśnie płatki na pierwsze pranie ale teraz bede szukac płynu Bebi.
          • nikko100 Do Przeciwcialo 23.06.05, 11:15
            hej nie ma sprawy - po to tu jestesmy smile
    • budzik11 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 10:59
      Powiedz teściowej bardzo prosto - że ubranka i pieluszki dla maleńkiego dziecka
      wymagają innych środków do prania, które są bardzo drogie - i używanie ich do
      prania wszystkich rzeczy całej rodziny po prostu się nie opłaca, bo zwykłe
      proszki są dużo tańsze. Teciowa napewno o tym wie, bo nawet "za kryzysu" w PRL
      był specjalny proszek do dziecięcych rzeczy "Cypisek" więc niech nie twierdzi,
      że wszystko można prać w jednym proszku.
    • ewcik_gda Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 11:10
      Głupia teściowa!!!Ja też mieszkam z teściową ale moja jest super, a od kiedy
      jestem w ciąży "to ja rządzę w domu" Pozdrawiam E
      • moofka Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 12:11
        ewcik_gda napisała:

        > Głupia teściowa!!!Ja też mieszkam z teściową ale moja jest super, a od kiedy
        > jestem w ciąży "to ja rządzę w domu"
        ___________________________
        ciekawe, czy i teściowa sobie chwali ten układ smile)
    • qwer1234 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 11:17
      Napiszę Ci dla pocieszenia, że myśmy prali ciuszki małego od początku razem z
      naszymi w specjalnym proszku (jelp) z dodatkowym płukaniem i dziecku nic nie
      było. Zakupkanych pieluch bym z resztą ciuchów nie wyprała ale tego problemu
      nie mieliśmy bo od początku jechaliśmy na pampersach.
      Wydaje mi się, że rozdzielanie prania dzieciowych i dorosłych ubrań to
      dodatkowa, niepotrzebna komplikacja. Specjalny proszek czy płatki owszem są
      niezbędna żeby dziecko uchronić przed uczuleniem, ale to że w praniu znajdą się
      również twoje skarpetki dziecku raczej nie zaszkodzi.
      • mamalina Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 11:32
        ano właśnie, my też pierzemy wszystko razem i jest dobrze, już ponad dwa lata
        teraz na nowe dziecko nie musimy zmieniać proszku
        no i małe niemowlęce ciuszki zajmują mało miejsca w wielkiej pralce, szczególnie jak niektóre są białe,
        inne kolorowe

        moim zdaniem pranie osobne konieczne jest tylko w szczególnych przypadkach, np. mąż pracuje jako
        wterynarz albo chemik i czymś szczególnie brudzącym/szkodliwym się para

        a swoją drogą nie rozumiem, czemu teściowa was wszystkich opiera?

        na pewno będzie szczęśliwa, jak ją przynajmniej w części niemowlęcej wyręczysz big_grin
        ale zanim z nią pogadasz, uzgodnij wspólny front z małżonkiem, to zawsze dobry początek negocjacji
    • mruwa9 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 11:48
      Bez przesady z tym osobnym praniem...sama sobie komplikujesz zycie. Wiem, ze
      zwykle wobec tesciowej ma sie obnizony prog tolerancji na wszystko, co nawet
      jest neutralne, ale... Ja od zawsze piore ubranka wszystkich dzieci razem z
      naszymi i jest ok. (piore w jelpie, plyny do plukania- sensitive i jest ok).
      • blizniaczka1 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 12:39
        Znam ten problem i ja choć częściowo w innym wymiarze...

        Tak sobie myślę, że może to wynika z tego, że teściowe chowały swoje dzieci 20
        czy 30 lat temu, a wtedy wiadomo, że takiego rynku produktów dla dzieci nie
        było, a i pewnie Cypisek był towarem deficytowym. Moja mama chyba tez w sumie
        nie wiedziała, że jest teraz niejeden proszek do prania rzeczy niemowlęcych, a
        teściowa z kolei chciała się przysłużyć i wszystkie rzeczy jakie kupiła naszemu
        dziecku wyprała... oczywiście w proszku dla dorosłych.

        Niestety, takim osobom trzeba jasno powiedzieć, co i jak, bo może chcą dobrze z
        różnych względów, a niekoniecznie to potem wyjdzie na dobre dziecku.

        Musisz postawić sprawę jasno, jak wygląda pranie czy w ogóle zajmowanie się
        małym dzieckiem teraz, bo na pewno przez parę lat odkąd teściowa odchowała Ci
        męża, to się zmieniło. Poza tym to TWOJE DZIECKO i TY podejmujesz decyzje go
        dotyczące.
        Najlepiej jakby poparł Cię w tym mąż, więc najpierw postaraj się wyjaśnić jemu,
        w czym rzecz, może od niego matka przyjmie rozsądną argumentację?

        Ja mam nieco inną sytuację - teściowa (dzięki bogu) nie mieszka z nami, ale:
        a) najpierw skutecznie truła nam w ciąży, że za wcześnie chcemy wszystko
        kupować (głupie przesądy)
        b) teraz jestem w 8 miesiącu, i wreszcie dwa tygodnie temu zaczęłam w końcu
        kompletować wyprawkę - wózek, komodę, parę drobiazgów do kąpieli etc. - nie
        powiem, przez to jej gadania, robię to podświadomie z jakimiś oporami, zamiast
        z radością.... No i nasłuchałam się także, że po co tak wcześnie (!!!), ona by
        nam wszystko kupiła... Taaaaaak. już to widzę. Ostatnie dziecko odchowała w
        czasach ciężkiego PRL-u. Nawet nie wiedziała, że teraz są sklepy z odzieżą
        ciążową, a co dopiero wszystkie rzeczy i ułatwiacze życia dla małych dzieci. W
        każdym razie rzeczy kompletuję sobie sama i już!
        c) najlepszy numer nam wycięła jak mi wręczyła torbę ciuszków dla dziecka z ...
        lumpeksu (wypranych przez nią), których wcale nie mam zamiaru użyć, bo po
        pierwsze stać mnie na ciuszki dziecięce (no ale ona mówi, po co wydawać tyle
        pieniędzy jak można kupić kaftanik za 2 zł... takiej argumentacji w sumie nie
        przebiję... fakt!) oraz zaoferowała pościel czy ciuszki siostry męża (23
        lata!), bo "po co kupować skoro jest?". Nieważne, że może nie pasować do
        łóżeczka i być wylęgarnią roztoczy....
        No i weź tu człowieku wytłumacz takiej, że to twoje dziecko, ciebie stać na
        nowe rzeczy, z przyjemnością mu to czy owo kupisz... skoro PO CO MAMY WYDAWAĆ
        TYLE KASY?

        Załamka...

        Zresztą ja w ogóle tego nie rozumiem. Wiele teściowych tak szaleje na punkcie
        pierwszego wnuka czy wnuczki, że w połowie ciąży kupuje NOWE rzeczy czy
        zabawki, bo się nie mogą powstrzymać.
        A moja teściowa nie dość że nam "wszystko kupi". to jeszcze tanio i
        okazyjnie....

        Aż mi wstyd o tym pisać...

        OK, ona nie jest zamożną osobą, co pewnie tłumaczy wiele, ale w takim razie czy
        przez całe życie moje dziecko będzie dostawać od babci prezenty niewiadomego
        pochodzenia, które będę musiała mu potem odbierać?
        Jak na razie, porozmawiał z nią mąż, że ma nie kupować nam tych ciuszków. Jak
        chce to niech kupuje zabawki, proszę bardzo. Dziecko ubieramy sami.

        Ja dostałam w ramach pożyczki troszkę ciuszków od koleżanki po jej dziecku i te
        mogę założyć mojemu dziecku, bo wiem, z jakiego żródła pochodzą, ale żeby
        noworodka na siłę ubierać w jakieś szmateksowe, w dodatku sprane i zniszczone
        ubranka, to to już chyba jest przesada...
        Co o tym sądzicie?
        • martusia251 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 16:42
          Masz racje, teściowe to zgroza!!!!!, Ja mieszkam ze swoją i dzięki za to mam
          spokój, nawet do tego stopnia że jak kupowała ciuszek ( prześliczny) to pytała
          mnie się czy napewno mi się taki podoba i czy może być. Jednak jest duzo par,
          które kupują ciuszki w lumpeksach, ponieważ koszt całej takiej wyprawki to
          koszmar. Ja juz kompletuje wyprawkę i ciuszki kupiłam sama, teraz "grupsze
          rzeczy, tak abym wyrobiła sie do sierpnia, a jest tego sporo, ponieważ mamy
          takie szczęcie że na rynku jest w czym wybierać. ale czasami się łapie na tym,
          że sama nie wiem co z tych ulepszeń może być naprawdę potrzebne, np. czym mam
          przykrywać maleństwo, koc, kołdra, spiworek, rożek. Ostanio w sklepie dostałam
          w końcu zawrotu głowy bo juz zgłupiałam.
          Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie i ich teściowe, hihihi
    • agakapalka Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 12:27
      Zarówno mama jak i teściowa twierdzą, że pieluszki pierze sie oddzielnie, na
      wysokiej temp -jak juz któraś zresztą wcześniej napisała. Co do reszty ubranek -
      również powinno się je prać oddzielnie. Ale przeciez nie będziemy do 5
      śpioszków i 3 kaftaników włączać pralki, prawda? A czekać, aż sie uzbiera tego
      wiecej? Cóż, ja nie mam zamiaru kopować 20 zestawów śpiszków i pajacyków, zeby
      mieć w co dziecko ubrać, zanim pralka się zapełni. Myślę, że równie dobrze mogę
      codziennie przeprać te rzeczy ręcznie, w płatkach mydlanych. Zresztą wszystkie
      nowe rzeczy, które kupilam, mam już wyprane. Właśnie ręcznie, bo chciałam sie
      przekonać, czy któreś nie farbują w trakcie prania. To nie zajmuje duzo czasu.
      Ew. może nas wyręczyc mąż. Kiedys nasze babcie i mamy nie miały automatów,
      pieluchy gotowały w kotle, a ciuszki prały na tarze smile I dawały radę.
      Aga i Zuzia (?) 33 tydz.
      • natka000 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 12:59
        to poprostu najlepszym wyjsciem ztej sytuacji edzie praie rzeczy dziecka wr rekach ,doskonale wiem ze oanapewno slyszala otych proszkach tylko po prostu jej jest wygodiej prac wszystkie rzeczy razem ,wiem dobre ze ona lubi rzadzic i bedzie chciala postwic na swoim POZDRAWIAM WAS SERDECXZNIE
    • weronikarb Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 12:54
      Zdaje sie ze wieki minely od czasu gdy bylam w ciazy (20 m-cy ma synek).
      Kupowałam wszystko przed porodem i pozniej pralam recznie i prasowalam.
      Ja robilam tak, że poprostu te ubranka co w dzien mi sie zabrudzily (ulanie,
      czy przecieajacy pampers), wrzucalam do wiadereczka z woda i proszkiem dzidzius
      i wieczorem przepieralam recznie - odwirowalam i tak wychowalam synka na 5
      kompletach (kaftanik + spiochy) do rozmiaru 74 smile
      Teraz synkowi tez osobno piore rzeczy (biale i kolorowe) choc juz w zwyklym
      proszku (od kiedy ukonczyl 12 m-cy).
      Dlaczego?
      Dlatego ze ubranka mi sie niszcza i nabieraja innych kolorow - wypralam dwa
      razy razem z naszymi ubraniami i klelam na czym swiat stoi.
      • natka000 JA TEZ BEDE PRAC RECZNIE 23.06.05, 13:02
        JA TEZ TAK BEDE ROBIC TO BEDZIE NAJLEPSYM WYJCIEM Z TEJ SYTUACJI
    • ma.pi Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 14:34
      Ja tam zawsze tylko pierwsze pranie dla noworodka robilam osobno. Pozniej
      pralam z naszymi ciuchami, uzywalam tylko delikatnych proszkow czy plynow, ale
      to tez tylko przez pierwsze 2-3 miesiace. Pozniej wracalam do normalnych.

      Pozdr.
    • miss_california123 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 14:59
      Pranie w ręku, spox... juz to widze.... Ja po miesiącu wypierdzieliłam Jelp
      zakupiony nota bene przez tesciową, który nic nie dopierał i wszystkie plamy
      zostawały, zwłaszcza po kupie. Napierniczam wszystko razem z naszymi ciuchami w
      Vizirze i wszystcy żyjemy. Oczywiscie plamy z marchwii zapieram od razu szarym
      mydlem, bo potem to i Vanishem nie daje rady.
      • chimba Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 15:06
        miss_california - po pierwsze dobieraj bardziej kulturalne słowa, bo jak
        przeczytałam to źle mi się zrobiło.
        Po drugie, jełsli chodzi o Jelp proszek, to u mnie sie sprawdzał.
        • miss_california123 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 15:14
          Mam nadzieję ze moje niekulturalne słowa nie przyprawią Cie w efekcie o torsje.
          No ale zawsze zarzygane ciuchy mozesz wyprac w Jelpie...
          • chimba Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 15:23
            miss_california123 napisała:

            > Mam nadzieję ze moje niekulturalne słowa nie przyprawią Cie w efekcie o
            torsje.
            >
            > No ale zawsze zarzygane ciuchy mozesz wyprac w Jelpie...

            Czytałaś regulamin forum, moze zapoznaj się z netykietą, bo chyba trochę na
            bakier z nią jesteś.
            • r.kruger Ręcznie? a skąd czas i siły na to? 23.06.05, 16:24
              • r.kruger Re: Ręcznie? a skąd czas i siły na to? 23.06.05, 16:28
                synek pomógł mi pisać...
                Wszystko od początku piorę w pralce polecam Jelp(wcale nie wychodzi
                drogo),lovele i płyn zmiekczający lenor specjal(z dzidzią na opakowaniu).Jak
                cos się nie dopierało prałam w ariel'u a potem jeszcze raz w dziecięcym.Nie
                wiem skąd chcecie mieć siłę i czas na pranie ręczne.Skorzystajcie z
                dobrodziejstwa techniki i poświęćcie więcej czasu sobie i dziecku.a pieluchy
                jednorazowe napewno polubicie smile
                • annam21 tesciowe,tesciowe... 23.06.05, 17:17
                  moja tesciowa tez jest dziwna,zrezta juz kiedys o niej pisalam,gdy poronilam
                  dzwonila i mowila ze "tak bardzo chciala tej dzidzi", opowiadala to ludziom,
                  albo powiedziala mojemu mezowi ze jest zdrowy nie musi robic badan
                  zadnych,zawsze jak do niej jedziemy to mnie do stodul ciagnie,albo kaze glaskac
                  kroliki/ a ja umieram ze strachu przed tokso/,podaje na talerz jedzenie swoimi
                  rekom a 5 sekund wczesniej glaskala psa, i 1000 rzeczy jeszcze,ale coz, powiem
                  wam kiedys sie na nia gniewalam,pogadalam z mezem i teraz wiem ona ma 60 lat-
                  raczej juz sie nie zmieni, a ja ciesze sie do niej glupio jak ona do mnie, jak
                  mi nalozy brudnymi rekomo to udaje ze nie mam apaetytu, a jak chce isc do
                  stodoly i wpychac mi zwierzeta na rece / jestem w 9tc,ale ona nie wie/ to mowie
                  ze pozniej, az ona zapomina, chwale jej synka pod niebiosa, wiaze jej ciasto
                  jak upieke, a ona dzwoni po kolezankach i mowi ze ma dobra synowa, a maz mnie
                  chwali ze jestem dzielna! no ale jak bym z nia mieszkala to bym sie chyb
                  powiesila... . hihi!A co do prania, to pewnie tez nie wie ze trzeba osobno,
                  mieszka ze mna moja mama, ale ma 40 lat i jest ze tak powiem postepowa, tez
                  uwarz ,ze jak stac nas to wszystko dla dzidzi mozna kupic nowe, lubi wszystkie
                  ulatwienia dla mlodych mam i teraz bardzo mi pomaga, bo ja duzo lerze, no ale
                  to moja mama ,moja psiapsiulka! Buziaki! nie przejmujcie sie tesciowymi,
                  pogadajcie z mezami oni lepiej znaja swoje mamy ,moze zdradza wam jak je
                  podejsc, a jak nie-to w sie nie kloccie z tesciowymi-nam nie wypada, niech oni
                  to robia,pozdrawiam( cho w skrajnym przypadkach mozna hihi)!
    • ggosia1 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 20:00
      Jezu dziewczyny, prac recznie ciuchy, po co? toc to gorsze niz kupowanie w
      lumpeksie, takie samo sknerstwo, tylko jeszcze z podtekstem ideologicznym...
      ciuszki trzba kupowac takie, żeby sie dalo prac w pralce i juz. a po co prac
      osobno? może jeszcze w osobnej pralce?? jeżeli dziecko okaże się uczulone, n
      pewno warto dobrac dobry proszek, ale większośc, na szczęście nie jest. na
      pewno zaoszczędzony czas i pieniądze (pranie pustej w prawie pustej pralce lub
      kupowanie tylu ciuszków żeby zapełniłty pralkę jest drogie)bedziecie chciały
      poświecic dziecku. Nie wymyślajcie sobie problemów, bo na pewno będziecie ich
      przy dzieciach miały dużo. A teściowa to osobny problem - po prostu się od niej
      wyprowadzcie...
      gosia
      Podwójna mama
      • weronikarb Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 10:35
        Wiesz co ja kupuje na allegro i nie uwazam tego za sknerstwo - ja mam obecnie
        do mlodego 35 par spodni, podejrzewam ze Ty bedziesz miec 5 (ale nowe prawda?)
        Widze ze jestes podwojna mama a zchowujesz jak nastolatka.
        Moja droga ja na macierzynskim bylam z mlodym na tetrze (podwojnej) takze bylo
        wiecej roboty, ale nie zaniedbywalam synka bo szlam prac.
        Mialam ulozony dzien tak ze jak ja pralam to synek spal - zreszta to nawet nie
        pranie a plukanie rzeczy bo jak maluch mial ubrudzic?
        Pieluchy pralam w pralce.
        Cale pranie to 15 minut zajecia smile
        A po jaka marchewke mialam spirac???
        Marchewke dostale w 5 m-cu do tego czasu mial juz sliniaczki i ubranka
        przeznaczone do samodzielnego jedzenia ....
        Zanim kogos oskarzysz o sknerstwo spojrz na siebie ...
        • ggosia1 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 11:03
          wiesz, chyba mnienie zrozumiałaś, ale oskarżenia i slowa warte nastolatki ci
          przechodza łatwo. na pewno jest to oznaka dojrzałości (pewnie płciowej)...
          a NB postu, kilka matek przede mna odnosiło się do kupowania w lumpeksach i to
          raczej pogardliwie. i to był pełen ironii post do nich. ale moze tylko moj cie
          rzucił na ziemię.
          Nie, nie mam 35 par spodni, nie mam tez 5, sa tez licby pośrednie. jjeżeli
          chodzi o kupowanie na allegro, akurat ciuchów nie kupuje, bo wysyłka sie nie
          opłaca. kupuje w komisach, bo wole. i wcale się tego nie wstydzę. ALE TEN POST
          NIE BYŁ O TYM. Był po prostu o tym, zeby szanować swój czas i siebie samego, i
          zeby nie wymyślac sobie zajęc i problemów. to jest po prostu luzackie podejście
          (jeżeli sie pracuje 10 godz dziennie, co chzba jest standardem, to tryeba sobie
          takie wyrobic)ja te 15 minut wole wykorzystac na czytanie gazety, przynajmniej
          będę mogła z ludzmi na inne tematy porozmawiac niż kupkasmile). A pranie powinno
          byc według mnie wykonane porządnie, a nie płukanie, ale totylko tak na
          marginesie i patrząc na siebiesmile). Pozdrawiam
    • na_tasza Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 23:30
      Od początku piorę pranie dzidzi osobno w Jelpie, dolewam też płynu Jelp do
      ostatniego płukania. Piorę razem pieluchy (tylko po ulewaniu etc., bo używam
      oczywiście pampersów), rzeczy białe i kolorowe (poza tymi, które na pewno
      zniszczą się bądź coś zafarbują - te piorę ręcznie) - więc nie jest tak źle z
      tym zbieraniem brudów, ok. tygodnia. I mam tak zamiar robić dalej, bo sprawdza
      się super.
      Synowe górą smile))))
    • tumoi Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 23.06.05, 23:44
      Mój partner kupił mi taką mini pralkę wirnikową wielkości wiadra. Jest idealna
      do przeprania kilku ciuszków, z tym, że oczywiście później ręczne płukanie.Ale
      przynajmniej nie trzeba prać w rękach schylając się nad miską. Piorę w niej
      również własną bieliznę oraz robię awaryjne przepierki. Polecam
    • pimpek_sadelko Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 07:48
      nie rozumiem.... Ty bedziesz mama i masz prawo miec wlasne zwyczaje. jesli
      bedzie sie czepiala, ze wody za duzo na to idzie: zaplac. nie daj sobie wejsc
      na glowe! przeciez to banal! wystarczy powiedziec:NIE.
      • gabi67 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 10:36
        pimpek popieramsmile
        • blizniaczka1 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 11:35
          Dziewczyny, do niektórych ludzi NIE nie dociera. Do mojej teściowej niestety
          nie dociera. No, chyba, żebym to NIE wyryczała jej do ucha, natomiast jak mówię
          normalnie "Nie, dziękuję", to zaraz pyta dlaczego i nigdy nie uznaje moich
          tłumaczeń. No chyba, że się odniosę do aspektów zdrowotnych albo czegoś w tym
          stylu.
          Ona chce dobrze i koniec, po co wydawać kasę?

          Pampersy też drogie, lepiej stosować tetrę... A że trzeba ją prać i prasować i
          marnować tyle czasu, to już szczegół. No chyba, że jej powiem, że synek przez
          rok nie będzie miał obiadów, bo się nie rozklonuję, żeby zająć się dzieckiem,
          prać i prasować na okrągło, i jeszcze sprzątać i gotować.

          Co do sknerstwa, to dla mnie ze strony mojej teściowej jest to sknerstwo.
          Owszem, może jak ktoś nie ma pieniędzy, to i wyboru nie ma, a musi sobie jakoś
          radzić choćby i ratując się ciuszkami z lumpeksu. Zresztą w przypadku starszych
          dzieci, które np. często niszczą rzeczy, ma to jakieś uzasadnienie, ale w mojej
          sytuacji, gdy naprawdę stać mnie na kupienie noworodkowi nowych rzeczy, to ja
          tego nie mogę pojąć...
          Zresztą, na początku ciąży, teściowa przyniosła mi 2 czy 3 pary wielkich spodni
          ciążowych z lumpeksu - bo przecież taka oszczędność - 5 zł za sztukę, po co mam
          kupować w normalnym sklepie i jeszcze w dodatku takie drogie??? Kto to widzał?
          Drobiazg: żadne spodnie nie były w moim rozmiarze i nosić się ich nie da, no
          chyba, że po domu i na szelkach (rozmiar 46, 52... mój rozmiar to 38-40).

          A propos, mam 2 paczki tetry, na ile stopni je wyprać? Nie były używane, są ze
          sklepu. Chyba nic im się nie stanie, jeśli teraz je wypiorę i wyprasuję i włoże
          do komody, ewentualnie przed porodem jeszcze raz?
          • mruwa9 a propos pieluch tetrowych 24.06.05, 12:13
            IMHO wystarczy nowe przeprac na 40 stopni na szybkim programie. Ja nawet
            uzywane piore glownie na 40stopni, bo piore z naszymi ubraniami, a rzadko
            uzbieram dosc duzo rzeczy do gotowania. Mam trojke dzieci, wiec piore i tak
            minimum raz dziennie, nie musze miec 30 zmian ubranek, no i recznie tez nie
            piore. szkoda zycia. Przezywalnosc niemowlat- wysoka wink
    • true_blue Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 11:38
      A ja bede prac razem z moimi rzeczami. Wcale nie mam zamiaru zmieniac plynu.
      Dopiero gdy sie okaze, ze cos jest nie tak (alergia?) to zmienie plyn i bede
      prac oddzielnie. Dziewczyny, nie dajcie sie zwariowac!!! Przeciez to jest maly
      czlowiek, tez musi sie uodpornic na wiele rzeczy, ktore go spotkaja w zyciu.
      Macie zamiar miec problemy gdy dziecko bedzie mialo 4 miesiace?
      Pozdr.
      • pimpek_sadelko Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 11:42
        true_blue napisała:

        > A ja bede prac razem z moimi rzeczami. Wcale nie mam zamiaru zmieniac plynu.
        > Dopiero gdy sie okaze, ze cos jest nie tak (alergia?) to zmienie plyn i bede
        > prac oddzielnie. Dziewczyny, nie dajcie sie zwariowac!!! Przeciez to jest maly
        > czlowiek, tez musi sie uodpornic na wiele rzeczy, ktore go spotkaja w zyciu.
        > Macie zamiar miec problemy gdy dziecko bedzie mialo 4 miesiace?
        > Pozdr.
        nie chce problemow, ale dla dziecka sa inne plyny, proszki, to ze nie dostanie
        od razu masy detergentow taka jaka funduje sobie w kazdym praniu nie znaczy, ze
        bedzie alergikiem. idac ta logika mozna zrezygnowac z kupna dzieciego mydla i
        oliwki, myc palmolive i balsamowac dove.
        po cos te kosmetyki i proszki dla dzieci sa.
        • blizniaczka1 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 12:05
          Pimpek, no jak to po co są? toż to czysty marketing wink)))
          Kiedys było szare mydło, proszek Cypisek i krem Nivea i mniej alergików wink)))
          No i oczywiście wszechrządząca tetra, dzięki której dzieci nie mają problemu z
          biodrami!!!

          PS. Też mieliśmy mieć Kajtka, ale nas rodzina zgwałciła, więc chyba będzie
          Kubuś.
          • true_blue Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 12:17
            Dokladnie, czysty marketing. Po prostu trzeba nie przesadzac. Ja kupilam oliwke
            Bambino i nic wiecej. Nie mam zamiaru niczym smarowac dziecka, tak samo jak nie
            smaruje siebie. Myc bede woda, albo zwyklym mydlem, a rzeczy prac w plynie (nie
            w proszku) do prania tym samym co nasze rzeczy. Proszek odpada, bo tam jest duzo
            dodatkow, dla siebie tez nie uzywam.
            A, no oczywiscie, ze jak beda potrzebne jakies specjalne srodki (Sudokrem itp)
            to zakupie smile
            Pozdr.
          • pimpek_sadelko Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 12:20
            blizniaczka1 napisała:

            >e tam marketing. nie mozna wszystkiego nim tlumaczyc. nie trzeba wybierac
            drogich proszkow a cypisek, na ktory sie powolujesz to tez proszek dla dziecismile
            > PS. Też mieliśmy mieć Kajtka, ale nas rodzina zgwałciła, więc chyba będzie
            > Kubuś.

            u nas rodzicom imie kajtek srednio przypadlo do gustu ( bardziej nie niz
            takbig_grin), ale zachowali sie naprawde coll, zadno nie pisnelosmile
            a gdyby poskali to bym powiedziala, zeby sobie dzidziusia zrobili i nazwali jak
            chca, a ja to samo zrobie ze swoimbig_grinDDD
            ja sie nie dajesmile
            • blizniaczka1 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 12:58
              I dobrze.
              Nam szczerze mówiąc OBRZYDZILI to imię swoim głupim gadaniem, a właściwie to
              mężowi obrzydzili, więc została sama na placu boju. Ale Kubuś tez nie jest
              jeszcze wersją ostateczną he he. Może polubownie będzie Jakub Kajetan? wink
              Już nic nie mówię, bo to nie na temat.
              Acha, tekst teściowej: " Trzeba dziecku dać takie imię, żeby mu się podobało".
              Taaaa, tylko jak to sprawdzić??? wink))))))))))))))))
              • pimpek_sadelko Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 13:00
                nie sprawdzisz czy dziecku sie podobasmile))))
                a kubusia tez mam w domusmile
                mezabig_grin
                • blizniaczka1 Re: Pranie ubranek osobno a teściowa 24.06.05, 13:18
                  oczywiście, że nie sprawdzę, nie ma takiej możliwości.
                  Jest to po prostu jeden z "mądrych" tekstów / pomysłów mojej teściowej. Na
                  szczęście syna ma całkiem, całkiem niegłupiego wink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja