usg dopochwowe...

28.06.05, 10:48
8 tydz. i wybieram sie w czwartek na usg dopochwowe. czy ktoras z was mogla
by mi cos o tym powiedziec?? czy to boli?? czy `tatus moze byc na tym usg??
no i najwazniejsze czy nie zaszkodzi dzidzi??

pzdr
    • mala.ela Re: usg dopochwowe... 28.06.05, 10:56
      nie boli, tatuś jak przy każdym innym może być (jeśli nie chcą wpuścić to
      trzeba albo walczyć o swoje albo zmienić lekarza, bo nie wyobrażam sobie
      chodzić do lekarza który z jakiegoś sobie tylko wiadomego powodu nie pozwala
      mężowi byc przy badaniach - mój jest ze mną w gabinecie zawsze, nawet jeśli
      jest tylko badanie ginekologiczne)
      z moich info nie wynika żeby mogło zaszkodzić dzidzi smile pierwsze 3 usg miałam
      własnie dopochwowe i było ok

      samo badanie wygląda tak: leżysz normalnie na fotelu gin., lekarz wprowadza ci
      do pochwy głowicę (która mi trochę przypomina taki nieprofilowany wibrator ;-
      ))) no i zmienia tylko odrobinę kąt nachylenia. Nic nie boli, czujesz tylko
      zimno tego żelu. Nie czujesz żadnego dyskomfortu.
    • aniarad1 Re: usg dopochwowe... 28.06.05, 10:58
      Mnie nie bolalo takie usg, mąż był przy badaniu. Trochę siedział w nieciekawym
      miejscu, bo w nogach leżanki było dla niego krzesło, i trochę musiał wytężać
      wzrok do monitora.
    • agakapalka Re: usg dopochwowe... 28.06.05, 10:59
      Ja takie usg miałam dwukrotnie na początku ciąży. Zupełnie bezbolesne. Pani
      doktor załozyła zwykłą prezerwatywę na taką specjalna głowice, posmarowała to
      żelem i wsunęła we mnie delikatnie. Dziwne uczucie, ale naprawdę niebolesne.
      Mąż był przy tym. To od Ciebie zależy, czy będzie -przynajmniej u nas tak było.
      Lekarka powiedziała, że moze poprosić męża, jeśli ja się nie krępuję. To
      najdokładniejsze usg we wczesnej ciaży. I zupełnie nie szkodzi dziecku.
      Pozdrawiam.
      Aga i Zuzia 33 tydz.
    • budzik11 Re: usg dopochwowe... 28.06.05, 11:51
      USG dopochwowe (transwaginalne) jak każde inne - nie wiadomo do końca, czy nie
      szkodzi. Jakby wiadomo było napewno, że szkodzi, to nikt by tego nie robił smile
      Ze mną raz mąż był na tym USG, trochę się krępowałam, bo lekarz majstruje Ci
      między rozłożonymi nogami, ale mąż był tak przejęty tym, co widzi na monitorze,
      że hcyba nie zwrócił uwagi na to, co dzieje się między moimi nogami. Ja leżałam
      na zwykłej kozetce, nie na "samolocie". Aha - dobra rady - zrób wcześniej
      siusiu, bo lekazzr trochę naciska głowicą i możesz o niczym innym nie myśleć,
      jak o tym, żeby biec do toalety wink Aha - w niektórych placówkach trzeba miec
      własną prezerwatywę.
    • wwmar Re: usg dopochwowe... 28.06.05, 13:58
      to nic nie boli, jak normalne badanie ginekologiczne. Mój mąż był ze mną.
      Jeżeli lekarz będzie kazał Twojemu mężowi wyjść nie zgódź się na to. A usg
      dopochwowe jest tak samo szkodliwe/ lub nieszkoldiwe jak zwyczajne. W małej
      ilości na pewno nie zaszkodzi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja