zumaminka
28.06.05, 16:35
Noszę sie z zamiarem zmiany ginekologa ale nie wiem czy nie przesadzam dlatego
chcę zapytać was o zdanie.
Moje wizyty trwają średnio ok.5 min(nigdy więcej)Jestem w 16 tyg ciąży badania
moczu,krwi i czyśtość pochwy miałm robione raz.No i oczywiście te inne
toxo,hiv... Lekarz nie wyjaśnia mi tych badań mruczy coś tam pod nosem.Karta
ciąży zakładają panie w rejestracji one też mierzą ciśnienie(miałam mierzone
raz)Panuje przy tym wielki chaos bo ta pani robi wszystko odbiera tel,zpisuje
na wizyty itp itd.W karcie ciąży nie mam zapisanego nic oprócz wyników
marfologii,nie ma info o lekach które biorę i za każdym razem muszę lekarzowi
o tym mówić.
Badanie polega na zerknięciu w stronę krocza i osłuchaniu serduszka
dziecka.Lekarz tłumaczy to tm,że mam tyłozgięcie i badanie będzie niemiłe.
Zawsze czuję się tam nieswojo jak uczennica przy tablicy która nic nie umie.
Moze tylko przesadzam ale nie czuję sie tam komfortowo sama musze ustalać
kiedy przyjść na następną wizytę nigdy mi lekarz nie powiedział no to widzimy
sie za miesiąc czy za 2 tyg.Czuję trochę tak jakbym sama prowadziła tę ciążę.
Co wy na to czy to już powód do zmiany?Jest to dla mnie trochę kłopotliwe bo
zamierzałam rodzić w tym szpitalu którego właściecielem jest lekarz do którego
chodzę.Jeśli go zmienię to wypadałoby zmienic też szpital a do tego mam
najblizej Godz.drogi.
Napiszcie jak wyglądają wasze wizyty moze to śmieszne ale od jakiegoś czasu
już mnie to nurtuje czy jestem zbyt wymagająca czy czasy sie zmieniły od mojej
poprzedniej ciąży??
Za wszelkie opinie z góry dziękuję.