Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów?

28.06.05, 16:35
Noszę sie z zamiarem zmiany ginekologa ale nie wiem czy nie przesadzam dlatego
chcę zapytać was o zdanie.
Moje wizyty trwają średnio ok.5 min(nigdy więcej)Jestem w 16 tyg ciąży badania
moczu,krwi i czyśtość pochwy miałm robione raz.No i oczywiście te inne
toxo,hiv... Lekarz nie wyjaśnia mi tych badań mruczy coś tam pod nosem.Karta
ciąży zakładają panie w rejestracji one też mierzą ciśnienie(miałam mierzone
raz)Panuje przy tym wielki chaos bo ta pani robi wszystko odbiera tel,zpisuje
na wizyty itp itd.W karcie ciąży nie mam zapisanego nic oprócz wyników
marfologii,nie ma info o lekach które biorę i za każdym razem muszę lekarzowi
o tym mówić.
Badanie polega na zerknięciu w stronę krocza i osłuchaniu serduszka
dziecka.Lekarz tłumaczy to tm,że mam tyłozgięcie i badanie będzie niemiłe.
Zawsze czuję się tam nieswojo jak uczennica przy tablicy która nic nie umie.
Moze tylko przesadzam ale nie czuję sie tam komfortowo sama musze ustalać
kiedy przyjść na następną wizytę nigdy mi lekarz nie powiedział no to widzimy
sie za miesiąc czy za 2 tyg.Czuję trochę tak jakbym sama prowadziła tę ciążę.
Co wy na to czy to już powód do zmiany?Jest to dla mnie trochę kłopotliwe bo
zamierzałam rodzić w tym szpitalu którego właściecielem jest lekarz do którego
chodzę.Jeśli go zmienię to wypadałoby zmienic też szpital a do tego mam
najblizej Godz.drogi.
Napiszcie jak wyglądają wasze wizyty moze to śmieszne ale od jakiegoś czasu
już mnie to nurtuje czy jestem zbyt wymagająca czy czasy sie zmieniły od mojej
poprzedniej ciąży??
Za wszelkie opinie z góry dziękuję.
    • phantomka Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 16:55
      Hej, moje wizyty wygladaja odysc podobnie, z tym wyjatkiem, ze moja gin jest
      bardzo mila, ale ze wzgledu na natlok pacjentek spieszy sie ze wszystkim. Np.
      do tej pory (17 tc) nie zbadala mi piersi, o wielu rzeczach musze jej sama
      mowic i pytac, jakie badanie mam zrobic.
      Ja rowniez zamierzam zmienic lekarza, wole zaplacic za wizyte i miec jakis
      komfort i spokoj. Chociaz juz mnie denerwuje, ze za wszystko musze sama placic
      (bo nawet mi sie darmowe usg nie naleza).
      • joxanna Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 17:11
        Zumaminko, a próbowałaś może powiedzieć swojemu lekarzowi czego oczekujesz? Ja
        mam lekką obsesję jeśli chodzi o ginekologów i jeszcze przed ciążą wypróbowałam
        innego i zmieniłam - ale na pierwszej wizycie wypytuję nawet o poglądy
        ideologiczne (kwestie antykoncepcji, porodu naturalnego itp). Lekarzy trochę to
        peszy albo dziwi (bo w końcu w Polsce każdy lekarz to najmądrzejsza święta
        krowa), ale ja nie chcę mieć później głupich problemów. Może jak mu powiesz, to
        zacznie się do tego stosować?

        Moje wizyty trwają pół godziny, albo dłużej, ale to dlatego, że lekarz jest
        gadułą, a mojego męża fascynuje ciąża i o wszystko dopytuje. Na każdej mam USG
        (5-10 minut), ale nie bada mi piersi, ani nie robi zwykłego badania
        ginekologicznego. Nie wiem dlaczego. Póki co jestem w 15 tyg, ale jak zaczną
        się USG przez brzuch to chyba będzie musiał robić zwykłe badanie? Nie chcę go
        zmieniać, bo go lubię, rozumie, że chcę wiedzieć wszystko, nawet o zagrożeniach
        i otwarcie mówi. Poza tym - tu naprawdę miałam szczęście - mam koło domu
        prywatną przychodnię, która akurat na jedną ginekologię ma umowę z Funduszem,
        więc nic nie płacę.
      • bgoralska Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 17:16
        Moje wizyty trwały około 30 min.
        Wcześniej w rejestracji byłam ważona i miałam mierzone ciśnienie.
        Zawsze byłam pytana o potencjalne dolegliwości, zalecane badania to mocz i
        morfologia co miesiąc. Oprócz tego grupa krwi (na szczęście brak konfliktu),
        zóltaczka, wasermann, różyczka, toksoplazmoza i cukier zalecane były z ogólnie
        przyjetym kalendarzem badan w ciąży. Wiec się nie bede rozwodzić nad tym. Oprócz
        tego miałam 3 razy robione usg, około 9 tygodnia - czyli jak sie zgłosiłam, po
        20 tygodniu i w 37 tygodniu. To ostatnie badanie już w szpitalu przy pierwszym KTG.
        • diablica26 Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 18:11
          Jeszcze przed ciążą byłam u wielu z powodu zaburzeń chormonalnych jakie mam
          każdy co innego mi mówił tylko jak byłam prywatnie to wiadomo co innego płacisz
          to masz.Teraz jak jestem w ciąży byłam już 2 raz u lekarza ale u tego co mnie
          leczył endrykologicznie bo to fachowiec i od chormonów i od położnictwa.Wiadomo
          jak jest w przychodniach prywatnie mnie juz nie stać więc muszę się cieszyć tym
          co mam.Mój lekarz wygląda jak rzeznik wielki przy kości ale zato delikatny i
          chwalą go to najważniejsze.Ma full pacjętek więc ciężko się wogóle dostać termin
          musze sama u położnej wybierać dopiero dostałam na wyniki i nawet karty jeszcze
          nie mam dopiero pod koniec lipca na kolejnej wizycie dostane jak przyniosę
          wyniki.Pozatym jest mało mówny ale jak narazie nie narzekam.
      • kajtanka Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 18:15
        Uważam że nie ma nic ważniejsze w ciązy niz zaufanie do lekarza prowadzącego i
        fakt że on się o Ciebie troszczy i zajmuje Twoja i dziecka osobą. Ja długo
        szukałam takiego lekarze w tej ciązy i dopiero w 16 tyg trafiłam na wspanialełą
        panią dr., ktora na pierwszej wizycie dała mi swój tel. by wrazie co dzwonic (
        jest bo bardzo komfotrowa sprawa choc wiadomo że tego tel. używa się w
        ostateczności ale masz siawdomośc że gdy by co to ktos Ci pomoże) Poprzedni
        lekarze podobnie mnie traktowali.
        Fakt że wiąże się to z opłatami za wizyte i badania ale akurat ona nie jest aż
        tak b droga.
        Pozatym strasznie męczące jest to że czujesz się zbywana sad, a tyłozgięcie nie
        przeszkadza w badaniu bo sama tak mam i wszystko jest ok to zalezy od lekarza.
        Ja bym na Twpim miejscu zmieniła lekarza tylko wcześniej zrobiła bym wywiad o
        dobrych lekarzach w Twojej okolicy.
        Pozdrawiam i mam nadzieje że wszystko będzie ok
    • kartoflanka Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 17:06
      Moje wizyty wyglądaja, a raczej wygladaly tak:
      najpierw chwila pogawedki: jak sie Pani czuje, czy byly jakies
      dolegliwosci...itd, itp
      mierzenie cisnienia
      wpisanie wynikow w karte. Mocz, morfologia na kazdej wizycie.
      kilka razy odczyn coombsa, bo mamy nizgodnosc grupy krwi
      toxo, chyba ze trzy razy
      biocenoza itd
      generalizujac: duzo, duzo badan...

      potem najgorsze czyli wazenie i opieprz, ze znowu za duzo przytylamsmile
      potem na fotel. Badanie wziernikiem i plpacyjne(chyba tak sie to nazywa)
      sluchanie tetna.
      Czasem USG
      potem wypisywanie recept
      kilka dowcipów o ciezarnych(powiedzmy, ze nie przy kazdej wizyciewink
      wyznaczenie kolejnego terminu.
      Wszystko to trwa około 30-45min. w zależności od tego czy sa dowcipy, czy nie...

      Poniewaz z tym lekarzem przetrwalam 2 ciaze to nie musze powtarzac badan na
      rozyczke(zgubilam gdzies wynik) bo w karcie wszystko jest zapisane.
      Z tego co piszesz o swoim wygląda,na to, ze dobrze trafiłam.
      • kasiadove do zumaminka 28.06.05, 17:53
        To znaczy że te wizyty są płatne i w prywatnej przychodni!? Jak tak to
        zmieniaj. W państwowej jest to jeszcze "do przyjęcia", ale za grube pieniądze -
        w życiu!
    • punia9 Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 17:55
      Ze zmianą gina nie czekaj, ja musiałam zmienić swojego w 30 tygodniu i mój
      wybór uważam za super. Choć do lekarz który mnie prowadził wcześniej chodziłam
      prywatnie to za każdym razem musiałam się dopominać o badania, zwolnienie. A
      pozatym był straszny chciwus na kasę , wypisywał mi zwolnienie na 2 tygodnie (
      tylko). Teraz mój lekarz pamięta o wszystkich badaniach i zwolnienie mi daje na
      30 dni. przyjmuje w przychodni więc za wizyty nie płacę, od czasu do czasu
      chodzę do niego prywatnie. Z mojej decyzji jestem bardzo zadowolona. Więc
      proponuję Ci nie zwlekać dłużej, pomimo tego że masz lekarza przy szpitalu ja
      miałam tak samo, ale na to naprawdę nie ma co patrzeć.
    • amwaw Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 18:13
      Na każdej wizycie- ważenie, ciśnienie(położna)
      co miesiąc- morfologia, mocz
      inne badnia labolatoryjne- książkowo( dodatkowo z powodu upławów- posiew)-
      na każdej wizycie-badanie pochwy, szyjki macicy, macicy
      usg- zalecane + w związku z zagrożeniem poronienia
      Wizyta trwa ok 30 min
      Gin miły, sympatyczny, cierpliwy, hihihi ostatnio czekałam chwilkę i z nudów
      zajrzałam w karte- a tam dopiski:" zdrowa, mąż-OK""farmaceutka" i inne których
      za chiny nie mogłam rozszyfrowaćsmile Jak widac- dla mojego ważny jest też kontakt
      z pacjentem
      Pozdrawiam
      • denay Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 18:31
        tez mam niemalze ksiazkowego ginekologa.
        Co miesiac badania moczu, cisnienie, waga, rozmowa z polozna, ktora sprawdza
        polozenie macicy, slucha serca etc.
        Potem lekarz: gadu-gadu, jak sie czujemy etc.
        Badanie na fotelu z ewentualnymi posiewami.
        Badanie USG.
        Jak cos trzeba zleca inne badania.
        No i... do tej pory mialam dwa razy robiona krew. Toxo na zyczenie.
        USG w Niemczech jest refundowane tak samo jak w Polsce, czyli 3razy na koszt
        panstwa, ale lekarz sie pyta na poczatku ciazy jak kobieta chce rozlozyc te
        badania. Wydaje mi sie, ze w porownaniu do polskich cennikow (wartosc uslugi do
        zarobkow) cena jest niewielka.
        Zebym tylko kogos podobnego znalazla w Polsce... smile))
    • 99beata Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 18:36
      Js zmieniłam lekarza w 27 tyg. ograniczał sie tylko do wypisywania skierowań na
      badania; ciśnienie, waga, itp. mierzyły panie w rejestracji, lekarz od 12 tyg.
      nie badał mnie ginekologicznie, nawet nie oglądał brzucha, na moje pytania
      odpowiadał niechętnie albo stwierdził, że mogę sobie wszystko sprawdzić w
      internecie, gdzie jest wszystko opisane. Moja cierpliwość się wyczerpała kiedy
      miałam złe wyniki glukozy - powiedział, że albo sikałam do słoika po dżemie,
      albo to cukrzyca i będą mi skracać ciążę, a gdy dodatkowo poprosiłam go o
      zwolnienie zdenerwował się i kazał mi iść pod sejm, założyć związek ciężarnych,
      aż mnie zamurowało.
      Teraz chodzę prywatnie i jest ok. żałuje, że zmieniłam lekarza tak późno, także
      jak masz jakiekolwiek zastrzeżenia poszukaj innego lekarza.
    • aniarad1 Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 18:47
      Bedąc traktowana w podobny do Ciebie sposób zmieniłam lekarza w 5 m-cu ciąży
      (pierwszej) i jestem zadowolona z tej zmiany. Warto było!
      Pozdr,
      Ania
    • dorota0312 Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 19:09
      Z tego co piszesz wnioskuje, ze powinnac jak najszybciej zmienic lekarza. Juz i
      tak jestes po niezlych przejsciach, wiec powinnas miec kogos do kogo bedziesz
      miala pelne zaufanie. Moje wizyty trwaja ok 20-30 min. Przychodze zawsze z mezem
      (nie ja jedna), moja gin poswieca nam duzo uwagi, duzo z nami rozmawia,
      wyjasnia. Dlugo robilam sobie listy pytan, a ona zawsze na szystkie odpowiadala.
      Oczywiscie to ona wyznacza terminy kolejnych wizyt, badania krwi robilam co dwa
      miesiace, mocz co miesiac (no 4 tygodnie bo tak mniej wiecej co tyle sie u niej
      pojawialam). Mialam swietne wyniki krwi wiec nie bylo potrzeby robic czesciej.
      Moge do niej dzwonic o kazdej porze dnia i nocy. Zdarzalo sie, ze kilka razy
      dzwonila. Jak mialam problem ze znalezieniem kardiologa, ktory sie powaznie mna
      zajmie podzwonila po znajomych i skierowala mnie do jednego. Jak musialam jechac
      do szpitala (przewrocilam sie i trzeba bylo sprawdzic czy nie odkleja sie
      lozysko i nie wyplywaja plyny owodniowe) a nie miala wtedy dyzuru, zadzwonila do
      kolegi, ktory mial wlasnie dyzur i poprosila go, zeby zajal sie jej pacjetka.
      Powinnas sobie znalezc kogos takiego. Zycze ci powodzenia i spokoju, przyda wam
      sie po tym wszystkim.
    • zumaminka Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 19:49
      Padło pytanie czy to lekarz prywatnie przyjmujący -tak za wizytę płacę 50zł i za
      każde usg też 50zł a miałam ich już sporo bo ciąża zagrożona.
      Najbardziej do tego lekarza zraził mnie jego olewczy stosunek do moich kiepskich
      wyników z testu PAPPA coś tam pojęczał o amniopunkcji i tyle zostawił mnie samą
      bez zadnego wyjaśniania zadnej rozmowy czy ewentualnie poinformowania o innych
      możliwościach zbadania dziecka.Ja mało nie zemdlałam(byłam blada jak ściana)a on
      odprowadził mnie do drzwi.
      Będę szukac nowego lekarza na terenie Krakowa mam nadzieję ze Krakuski mi pomogąsmile
    • lolita27 Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 21:01
      Ja na szczescie nie mam takiego problemu. Chodze prywatnie, place 100 zl za
      wizyte co uwazam nie jest malo, ale chcialam rodzic na Karowej i zapisalm sie
      prywanie do jedej z tamtejszych gin, polecil mi ja rowniez moj dotychczasowy
      lekarz.
      Moja gin jest bardzo mila, skrupulatna, zawsze poswieca mi tyle czasu ile ja
      chce mimo ze np jest kolejka, poza tym jak potrzebuje jakies zaswiadczenie to
      moge ja wszedzie zlapac, oczywiscie moge w kazdej chwili do nij dzwonic z
      pytaniami. Ostatnio dzwonil do niej moj stomatolog i wszystko mu skrupulatnie
      mowila co zrobic zeby wyrwanie zabka bylo dla nas bezpieczne. Jestem badana co
      wizyte, Ona mi mowi kiedy dokladnie mam przyjsc i jakie badania mam zrobic,
      tylko do tej pory nie badala mi piersi jedyny minus.
      Kiedys chodzilam panstwowo, ale tam tez nie bylo tak jak u Ciebie. Ale juz
      wtedy uwazalam ze ciaze bede powadzic prywatnie bo to malenstwo jest przeciez
      najwazniejsze. Teraz niestety wizyty + badania za ktore musze placic , usg i
      stomatolog (bo malutka zabiera mamusi zabkicrying(() pochlaniaj ponad 60% moich
      dochodow miesiecznych, ale trudno, uwazam ze na zdrowiu nie mozna oszczedzac
      przy malenstwie.
      Zycze Ci abys czula sie tak dobrze u swojego gin jak ja.
    • mama_patulki Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 21:52
      Nie jesteś wymagająca, jeżeli źle się czujesz to natychmiast zmieniaj lekarza.
      Przede wszystkim powinnaś się czuć się komfortowo i mieć zaufanie do swojego
      lekarza. W końcu chodzi tu o zdrowie Twojego malucha. ja będąc w ciązy dwa razy
      zmieniałam lekarza, aż wreszcie trafiłam na świetną babkę. Pozdrawiamsmile
    • 21_wrzesien Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 28.06.05, 23:31
      ja też na poczatky bylam bardzo zadowolona z tego ze trafilam w dobre rece,
      poniewaz moj gin jest ordynatorem oddzialu polozniczego w ktorym zamierzam
      rodzic. teraz jednak moje wrazenia nieco sie ostudzily i tez nie podoba mi sie
      to ze nie slysze od niego nigdy prosze skontrolowac morfologie czy wykonac inne
      analizy tylko robie sobie tego typu badania we wlasnym zakresie poniewaz mam
      taka mozliwosc.
      pan doktor jest zdecydowanie za szybkim dla mnie czlowiekiem a na moje obawy i
      watpliwosci i obawy odpowiada: " pani to jest dosyc nerwowym czlowiek, prawda?"
      byc moze tak ale kto niebyłby po 2 poronieniach, prawda?
      myslalam o zmianie lekarza ale ostatecznie pozostalam jednak przy pierwotnym
      stanie rzeczy i jak do tej pory wszystko jest w porzadku.
      ilu lekarzy tyle przeróznych technik prowadzenia ciazy i kazda z nas ma swoja
      historie na ten temat do opowiedzenia.
      pozdrawiam was wszystkie
    • budzik11 Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 29.06.05, 10:07
      U mnie wygląda to tak: przychodze na wizytę, położna waży mnie i moje
      ciśnienie, wyniki wpisuje w kartę ciąży. Następnie idę do gabinetu, krótka
      rozmowa, lekarz prosi o przygotownie się do badania. Bada mnie następnie
      ginekologicznie. Potem wypisuje skierowania na badania (mocz przed każdą
      wizytą, krew - przed co drugą, bo mam świetne wyniki, w odpowiednich terminach
      USG). Pyta, czy mam jakieś pytania, wątpliwości. Ja zazwyczaj odpowiadam, że
      nie mam. Jak mam, lekarz bardzo szczegółowo mi odpowiada i rozwiewa moje
      niepokoje. Ale najczęściej nie mam o co pytać, każe mi przyjść więc za 3-4
      tygodnie i wychodzę. Wizyty nie trwają dłużej niż 15 minut, z czego najwięcej
      zajmuje chyba przygotowanie do badania i ubranie się potem. Ale jestem
      zadowolona, bo mam zrobione wszystkie badania (oprócz badania piersi, lekarz
      spytał tylko, czy coś się, dzieje, powiedziałam, że nie, więc wpisał w
      książeczke "bz"). Nie oczekuje od lekarza, że będzie ze mną konwersował
      godzinami, nie przychodzę do niego jak do kolegi. To jest lekarz, ja te wizyty
      traktuję jako zło konieczne, obowiązkową comiesięczną kontrolę, którą trzeba
      odbyć i tyle, jak szczepionka p-ko grypie: jak się szczepię, to nie rozmawiam o
      grypie, tylko szczepię się i wychodzę smile
    • pimpusia77 Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 29.06.05, 10:59
      Jestem w 11 tyg. i jak narazie jestem raczej zadowolona. Ale nie do końca.
      Pani doktor jest miła, ale nie wylewna- nie słodzi za bardzo co mi akurat odpowiada. Jest dyskretna,
      bardzo delikatna przy badaniu. Na pierwszej wizycie zbadała mi piersi- jako jedyny lekarz u którego
      byłam! A chodziłam już do różnych lekarzy. Do tej pory miałam 3 wizyty. Na każdej mnie waży, bada
      ciśnienie i bada mnie ginekologicznie. I rozpoznała u mnie grzybicę, która przebiegała praktycznie
      bezobjawowo, więc zakładam że musi być czujna smile bo inny lekarz mógł by się nie poznać. Raz miałam
      skierowanie na morfologię, cukier, toksoplasmozę, mocz. Teraz dostałam drugie na morfologię-
      chociax poprzednie badania wyszły super. Skierowała mnie na jedo USG- 6 tydzień, ale na USG w 12
      tyg. musiałam się prosić, bo sama mi nie dała skierowania. I to mi się nie podobało, ponieważ jest to
      bardzo ważne badanie. Nie dostałam również skierowanie na badanie HIV i WR, ale może jeszcze
      dostanę. Cytologii narazie mi nie pobrała, ze wzgledu na tą paskudną grzybicę. Po wyleczeniu mi
      pobierze cyto.
      Wizyta trwa około 15 minut. Najpierw pyta czy mi nic nie dolega i jak się czuję. Potem robi badania, a
      na koniec pyta czy mam jakieś pytania. Na ewentuane pytania odpowiada bardzo krótko, ale
      konkretnie.
      Reasumując jestem raczej zadowolona. mogłam trafić gorzej, ale lepiej też mogło być wink
      • pimpusia77 Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 29.06.05, 11:03
        Aha! właśnie luknęłam na wyniki i miałam WR. Ciężko mi się myśli w ciąży smile
        • justyla Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 29.06.05, 12:26
          Z moim ginem jestem "związana" ponad osiem lat.To super człowiek i profesjonalny
          lekarz.Chodzę do niego prywatnie i nie żałuję wydawanych pieniędzy,bo mam
          pewność że jestem w dobrych rękach.
          Wizyty są zawsze bardzo miłe,poniewaz tworzy on przyjazną atmosferę.
          Najpierw się wita,pyta o samopoczucie,potem bada ginekologicznie,następnie robi
          usg,wypisuje skierowanie na badania (obowiązkowo mocz i morfologia,a jeśli jest
          taka potrzeba dodatkowe badania),przepisuje leki i wszystko tłumaczy upewniając
          się czy nie mam jeszcze jakiś pytań.W kartę ciażową mam wpięte wszystkie pomiary
          usg,zapisane wszstkie wyniki i ważne informacje.Spotykamy się co 3tyg.
          Nie wyobrazam sobie innego gina!
          • r.kruger Re: Czy jesteście zadowolone ze swoich ginów? 29.06.05, 13:44
            TAK,prowadził moją pierwszą ciążę z kasy chorych-teraz chodze prywatnie ale
            opiekę mam tak samo troskliwąsmiletylko usg co wizyte i wgodniejszy fotel.Wizyta
            trwa około 15-20minut,w miłej raczej wesołej atmosferze.Dokładny
            wywiad,badanie, mogę zadawać pytania...dzwonić kiedy potrzebuję smile Miłe też
            jest to że pan doktor (mimo że prowadzi bardzo dużo ciąż) wita mnie imieniem i
            pamięta moje "problemy".
            Nie wyobrażam sobie aby ktoś prowadził moją ciąże na "odwal się"a ja miałabym
            czuć się bezpiecznie.
Pełna wersja