końcówka ciąży i samopoczucie

29.06.05, 12:00
Jestem w 35 tygodniu. Chciałam zapytać inne dziewczyny mniej więcej w tym
samym okresie czy też odczuwają takie wahania nastrojów - od radości i euforii
po przygnębienie i smutek.
U mnie zauważyłam takie właśnie huśtawki mnie więcej od 5 dni. Poza tym
wydaje mi się, że powinnam mieć już spakowaną torbę do szpitala, rzeczy dla
dziecka itp.. Jak sobie radzicie z takimi wahaniami??
    • beti1970 Re: końcówka ciąży i samopoczucie 29.06.05, 12:08
      Spakuj się bo czasem wszystko może iść szybciej niż myślisz. Niektóre poradniki
      radzą aby się spakować już w 7 mcu. A jak nie jesteś spakowana to potem
      zapomnisz wiele ważnych rzeczy. Ja mam termin na 22-07 a okazało się że już 5
      lipca mam się zgłościć do szpitala. I też już dawno się spakowałam. Mo facet
      potem to by mnie tak spakował że może na wczasy by się dało jechać a nie do
      porodu smile
    • martulka81 Re: końcówka ciąży i samopoczucie 29.06.05, 12:13
      Nie martw sie!Ja jestem w 37 tc i ostanio tez szukałam pocieszenia u innych
      forumowiczek,niestety nie od wszystkich usłyszałam ciepłe słowa...o dziwo;-
      (Jeszcze 2 dni temu byłam bardzo przygnębiona i miałam chandre, płakałam z byle
      powodu,byłąm zła na męza,że gdy go potrzebuje to nie ma dla mnie czasu,ale
      przeciez on musi pracowac i zyc normalnie nie tylko dla mnie!Wciaz miewam takie
      humorki - od radosci do płaczu bez powodu,ale wiem ze to hormony.Dlatego
      pamietaj nad tym nie masz władzy ale w jakims stopniu mozesz starac sie tłumic
      emocje zwłaszcza agresje,która nawet mnie dopadawinkTeras szczególnie plączą sie
      nasze uczucia - radość i nadzieja z tego ze juz niebawem zobaczymy swoje
      szkraby a z drugiej strach przed porodem,bólem i tego co bedzie po powrocie ze
      szpitala.Czy damy sobie rade z Małymi czy wszystko bedzie OK?Głowa do góry damy
      rade i wszystko bedzie dobrzewink)))
      Musimy to przeczekac,bo taka jest natura i nie na wszystko mamy wpływ.
      Pozdrawiam Cie serdecznie i twoje Malenstwowink
      Marta i Dawidek
      • ik2 Re: końcówka ciąży i samopoczucie 29.06.05, 12:38
        Droga Marto,
        Bardzo ci dziękuję za te słowa, dobrze się przekonać, że nie tylko ja jestem
        czasami okropną, humorzastą i złośliwą babą wink. Mam nadzieję, że nam to
        przejdzie szybko i będziemy mogły cieszyć się z naszych kochanych maleństw a
        nasi mężowie dzielnie poradzą sobie z naszymi huśtawlami.
        Pozdrawiam cieplutko ciebie i dzidziusia
        Iwona i Misio smile
    • saskiaplus1 Re: końcówka ciąży i samopoczucie 29.06.05, 12:25
      Ja najwyraźniej jestem nietypowa, bo czuję się świetnie i trochę żałuję, że to
      już końcówka ciąży (36 tc), bo bardzo było mi przyjemnie w tym stanie. Szkoda,
      że ludzie nie mogą być jak słonie - dwa lata w ciąży...
      • asiek252 Uszy do góry:) 29.06.05, 12:44
        Nie martw się, bo należysz do większoścismile Taka jest nasza natura , a hormony
        jak mało kiedy daja sie we znaki. Najważniejsze jest to, ze to przemija, a my
        będziemy mieć dzieciaczki.Mnie troszkę uspokoiło to, ze własnie spakowałam
        torbę do szpitala, przygotowałam dla dziecka wszystko co będzie potrzebne po
        powrocie. Nie chciałam zeby cos mnie zaskoczyło. No i własnie, kiedy sie
        spakowałam to sie uspokoiłam i wyluzowałamsmileBędzie dobrze. Pozdrawiam Asia juz
        40tcwink
        • xxara Re: Uszy do góry:) 29.06.05, 14:01
          jestem już 5 miesiecy po i też miałam pod koniec totalne wahania nastrojów,
          mężowi dałam w kość tak, że już nie chce mieć dzieci więcej. Z perspektywy
          czasu wiem, że te nastroje przynajmniej w części były spowodowane "chorymi"
          opowieściami o porodzie. Człowiek stoi przed wielkim znakiem zapytania i tak
          już jesteśmy skonstruowani, że boimy się tego, co nieznane. Nawet fanatycy
          sportów ekstremalnych czują strach przed dajmy na to skokiem na bungee ale mają
          fun z tego, że ten strach pokonują. Także kończąc nastawcie się na optymalnie
          pozytywną wersję porodu a nie maksymalnie pesymistyczną. Gdybyśmy przed każdym
          wielkim wydarzeniem spodziewali się najgorszego (np. przed ślubem że luby
          ucieknie sprzed ołtarza a przed maturą że nie zdanmy itede) to stracilibyśmy
          radość życia.
          • aliciap ik2 29.06.05, 15:37
            ja tez jestem w 35 ,
            i jak przez cala ciaze chyba mialam normalny nastroj bez jakis wielkich
            hustawek, tak teraz jestem jakas taka zdenerwowana, nie mam humoru, luby az mnie
            do fryzjera wyslal na poprawienie humoru i jak sie ostatnio do niego porzadnie
            usmiechnelam to powiedzial ze mu tego brakowalo bo zauwazyl ze przestalam to
            robic.Przy tym dodatkowo on mnie irytuje i go odpycham , nie tule sie do niego
            jak zawsze i nie chce zeby sie za bardzo przyblizal do mnie.
            Do szpitala jestem spakowana i cala gotowa na dzidzie.Ja sie nie boje samego
            porodu, nie chce mi sie o tym nawet myslec i nie mysle , nie probuje sobie
            wyobrazic , nie boje sie.
    • ealmond Re: końcówka ciąży i samopoczucie 29.06.05, 21:28
      dołączam się do grona tych "rozstrojonych" emocjonalnie; moje cykle od euforii
      do depresji skróciły się nawet do dwóch dni; jednego dnia skrzydła u ramion,
      drugiego histeria i panika; jestem w 39 tc i nie mogę doczekac się końca, choć
      odpukac przez 8 miesięcy nic mi raczej nie dokuczało; za to 9-ty... nie wiem
      ile nocy przespałam; jestem przez to wrednym babskiem i tylko współczuję mojemu
      mężowi, bo na nim to się skupia głównie i nie wiem jak długo ze mną wytrzyma;
      nie powiem ci więc nie martw się, tylko życzę żeby ci i wszystkim marudnym w
      tym sobie i tym szczęśliwym też smile coby czas do porodu nam szybko i radośnie
      minął a dzidziusie niech przyjdą na świat szybko, zdrowo i jak najmniej
      boleśnie; pzdr
Pełna wersja