mama75
29.06.05, 20:21
Dziewczyny - znowu mam pytanie.
Dzisiaj bylam u lekarza na wizycie i powoli przygotowuje sie do porodu.
Zapytalam go co powinnam wiedziec o porodach tutaj gdzie mieszkam. Poniewaz w
Polsce chodzilam do szkoly rodzenia i jestem przygotowana ale do
rzeczywistosci polskiej - nie kanadyjskiej. Wiem, ze w Polsce mozna sobie
zazyczyc znieczulenie, ustalic z lekarzami czy CC jest konieczne czy nie. Nie
wiedzialam jak jest w Kanadzie.
Tylko zaczelam mowic o znieczleniu, nawet nie zdazylam wyrazic swojej opinii
na ten temat (chcialm rodzic silami natury, bez jakiegokolwiek znieczulenia -
tak sie przygotowywalam od poczatku ciazy), a facet nie zastrzelil tekstem:
"Zawsze bede popieral znieczulenie DOLEDZWIOWE o nazwie epidural"
Zamurowalo mnie. Moj lekarz jest ordynatorem w szpitalu gdzie zamierzam
rodzic. Jest to podobno najlepszy szpital pod wzgledem opieki nad ciezarnymi
i rodzacymi w calym Quebecku. Do faceta chodze "panstwowo" - nic nie place,
wiec nie podejzewam go o chec jakiegos dodatkowego zysku z racji proponowania
znieczlenia. Facet mieszka tutaj chyba ponad 40 lat i pamieta jeszcze jak
odbieral porody w Polsce wiele, wiele lat temu.
Ale do rzeczy - co to jest ten epidural ? Slyszalam o znieczuleniach
podawanych w okolicach kregoslupa, ale nie w tyleczek. Bo chyba dobrze
rozumiem, ze DOLEDZWIOWO znaczy w posladek domiesniowo ? Mial juz ktos
stycznosc z tego typu znieczuleniem ?