lenifer
30.06.05, 16:36
Urodziłam w niedzielę 26.06. Poród trwał w sumie 3h. Był przy tym mój lekarz
prowadzący ciążę, fajna położna, mąż i nikt więcej (żadnych stażystów). Było
poprostu tak jak chciałam

. Jestem szczęśliwa. Mąż nie chciał przeciąć
pępowiny ale położna wcisnęła my do rąk nożyczki i nie miał wyjścia

Teraz
mała Nina śpi grzecznie... mnie tylko trochę bolą piersi i poza tym nic. Dwie
godziny po porodzie śmigałam po oddziale jak sarenka i pomagałam koleżankom
przewijać dzieciaczki. Szkoda że pierwszy poród nie był taki przyjemny

Życzę wszystkim takiego rozwiązania

Pozdrawiam