Ciężka obraza rodziny (sic!)

01.07.05, 12:20
Moja była sąsiadka ostatnio opowiedziała mi pewne zdarzenie "U cioci na
imieninach". Pojechała na imprezę i rozpoczęło się częstowanie opowieściami w
stylu "Jaki to ja bolesny poród miałam", "Po cc i zzo nie można być prawdziwą
matką, bo tylko bóle czynią z kobiety rodzicielkę" oraz zalew zabobonami.
Sąsiadka spokojnie powiedziała, że nie wierzy w zabobony, bo po pierwsze jest
XXI wiek, po drugie wiara katolicka zabrania wiary w zabobony, a z tego co
się orientuje, na imprezie wszyscy zgromadzeni do KK nalezą.
Wtedy rozpętała sie burza. Sąsiadkę okrzyknieto źle wychowaną, jeszcze przez
tydzien po odbierała telefony od oburzonej rodziny, ze ma w obowiazku
przeprosić ciężko obrazone ciocie. Dziś jej córeczka Karolina ma 2 lata,
ciężka obraza nadal wisi a rodzina konsekwentnie się nie odzywa (gwoli
ścisłości, najbliższa rodzina "poszkodowanych").
Sic! I walcz tu o spokój w ciąży. smile))
    • annam21 Re: Ciężka obraza rodziny (sic!) 01.07.05, 12:28
      smiechu warte! no i niech sie nie odzywa!
    • beti1970 Re: Ciężka obraza rodziny (sic!) 01.07.05, 12:41
      niech się nie odzywają, bo buraki z natury rzeczy nie mówią smile
    • chimba Re: Ciężka obraza rodziny (sic!) 01.07.05, 12:49
      To tylko świadczy o niskim poziomie obrażonych, trudno obrazili się, to niech
      będa w takim stanie, sąsiadka niech sie nie przejmuje.
      Pozdrawiam
    • beti1970 polska 01.07.05, 12:53
      tak jest w tym kraju, Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek, moja mama też jest
      zagorzałą fanatyczką KK, a jak ma jakieś tam sny to pepla że będzie mieć pecha
      itp, albo mi powiedziała że rzeczy dla dziecka to po porodzie mam kupić bo
      wczesniej to pech itp.bzdury
    • asiula.b Re: Ciężka obraza rodziny (sic!) 01.07.05, 13:25
      A ja myślę, że skoro się nie odzywają to dla tej dziewczyny wielkie szczęście i
      powinna sobie za to dziękować. Załatwiła sprawę raz na zawsze. Brawo! smile)
      Pozdrawiam i gratuluję odwagi.
      • r.kruger Re: Ciężka obraza rodziny (sic!) 01.07.05, 13:33
        Ciemnogród.Jestem bardzo asertywna,mąż ma dużo ciotek i starą zdewociałą
        choleryczke jako babcie.Staram się być taktowna ale nie pozwalam sobie na głowę
        z ciemnotą wchodzić.babcia na mnie wyzywa ale mnie nie przeklina bo dałam
        pierwszego prawnuka i jestem w ciąży(boi się mnie aż miło!).A ciotki zawsze w
        końcu same zaczynają się odzywać smile
      • denay Re: Ciężka obraza rodziny (sic!) 01.07.05, 13:35
        dla mnie tez to chore jest i nie uwazam, ze Twoja sasiadka powinna za cokolwiek
        przepraszac. Od kiedy to sie przeprasza za wlasne przekonania??

        Z drugiej strony jesli "najblizsza rodzina" sa np. Rodzice to sytuacja troche
        niezreczna, moim zdaniem. A jak ciotki i inne wujki smile to olac z gory... smile))
    • kamea78 Re: Ciężka obraza rodziny (sic!) 01.07.05, 14:43
      Ale jej to chyba nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie smile)) Chyba jej
      zazdroszczę.
    • saskiaplus1 Re: Ciężka obraza rodziny (sic!) 01.07.05, 16:35
      He, he, fajna historia. Rozumiem, że to taka anegdotka dla rozweselenia
      forumowiczek? Swoją drogą mnie też okropnie dziwią te zabobony wśród osób
      uważających się za katolików... Jeszcze rozumiem - starsze pokolenie, które nie
      miało szansy na lepsze wykształcenie, ale wśród młodych babek? To już chyba
      tylko z lenistwa - nie chciało się poczytać albo dopytać, co też ta jakoby
      wyznawana wiara naprawdę naucza.
      • luna333 Re: Ciężka obraza rodziny (sic!) 01.07.05, 17:32
        taa - moja teściowa się do mnie prawie nie odzywa - bo zobaczyła że noszę
        koraliki na szyi. Ale jak się dowiedziała że chcę kupić wózek (36tc) to dopiero
        się zbulwersowała smile bo wiadomo że przed porodem to się nic nie kupuje - tylko
        ciekawe jak się kupuje po porodzie - ze szpitala gołe dziecko przywieźć pod
        pachą i prosto do sklepu po wyprawkę?- bo przecież ubranka to też po
        porodzie smile Acz ona nie jest katoliczką - a wróżką -więc w zabobony może
        wierzyć wink
    • kamea78 Re: Ciężka obraza rodziny (sic!) 03.07.05, 10:47
      Mnie w tej opowieści dobiło tylko jedno. Chory wręcz szacunek do osób
      starszych. Argumenty w stylu "Bo babcia jest stara, ciocia jest starsza" jakoś
      do mnie nie trafiają. Takt, kultura i szacunek do czyjegos zdania powinny
      obowiązywac w każdym wieku. Ostatnio kuzynka męża usłyszała na jakiejś
      czerstwej imprezie rodzinnej, że nie umie gotować, bo jej dzieci u babuni
      (teściowej kuzynki)jedzą "jak zagłodzone". Babunia nie wspomniała jednak, że
      ładuje we wnuki słodycze kilogramami. Kuzynka sie nie odezwała bo "teściowa to
      starsza osoba". Słyszało to ponad 30 osób. Szlag by mnie trafił na miejscu
      (albo babunię).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja