kamea78
01.07.05, 12:20
Moja była sąsiadka ostatnio opowiedziała mi pewne zdarzenie "U cioci na
imieninach". Pojechała na imprezę i rozpoczęło się częstowanie opowieściami w
stylu "Jaki to ja bolesny poród miałam", "Po cc i zzo nie można być prawdziwą
matką, bo tylko bóle czynią z kobiety rodzicielkę" oraz zalew zabobonami.
Sąsiadka spokojnie powiedziała, że nie wierzy w zabobony, bo po pierwsze jest
XXI wiek, po drugie wiara katolicka zabrania wiary w zabobony, a z tego co
się orientuje, na imprezie wszyscy zgromadzeni do KK nalezą.
Wtedy rozpętała sie burza. Sąsiadkę okrzyknieto źle wychowaną, jeszcze przez
tydzien po odbierała telefony od oburzonej rodziny, ze ma w obowiazku
przeprosić ciężko obrazone ciocie. Dziś jej córeczka Karolina ma 2 lata,
ciężka obraza nadal wisi a rodzina konsekwentnie się nie odzywa (gwoli
ścisłości, najbliższa rodzina "poszkodowanych").
Sic! I walcz tu o spokój w ciąży.

))