mala_kropka1
02.07.05, 21:39
Mam prawie 38 lat i podwyższone ryzyko wad genetycznych u Dzidzi. Z tego
powodu zrobiłam sobie USG genetyczne u Dudarewicza razem z testem PAPP-A.
Badanie wyszlo super, ryzyko choroby Downa u Maluszka doktor obliczył na
1:1850. W opisie Usg napisał, że serduszko ma oba przedsionki i komory,
pokazal mi paluszki u dłoni. Byłam zachwycona i zrezygnowałam z amniopunkcji.
Zdecydowałam tylko przyjść na USG połówkowe do genialnego Doktora. Maż zrobił
mi jednak straszną awanturę, że test PAPP-A nie wyklucza wszystkich chorób
genetycznych na 100% i zmusza mnie do amniopunkcji, chociaż ja się bardzo
boję, bo miesiąc temu miałam krwawienie.... BOję się, że stracę ciążę, a były
kłopoty z zajściem: starliśmy się prawie 2 lata. Mąż się wścieka i
zaprowadził mnie do poradni genetycznej i umówił na termin amniopunkcji. Co
mam zrobić? Jak go przekonać? Doradźcie proszę!!!!