joanekjoanek
04.07.05, 11:27
Hej,
Mam taki problem, który miałam też w poprzedniej ciąży. Otóż jak tylko zalegnę w pozycji horyzontalnej i przytulę łeb do poduszki, mam zatkany nos. Charczę, burczę, pociągam, nic to nie pomaga przez ładne pół godziny. Ja wiem, że to nie brzmi jak problem ciążowy, ale zaklinam się, że miałam dokładnie to samo przez całą poprzednią ciążę, nigdy wcześniej, po porodzie ustąpiło jak ręką odjął, a teraz znowu mam. Nie pomaga wstanie i wytarcie nosa, bo po odłożeniu się do łóżka problem powraca. Jest to nieprzyjemne i trochę uciążliwe dla Maluszka, który śpi w łóżeczku tuż koło mnie, a ja mu charczę i burczę nad głową, żeby wreszcie oddech złapać.
Słabą mam nadzieję, że ktoś ze mną dzieli taki problem, ale może jednak komuś się przytrafiło? Co może być przyczyną? Są na to jakieś patenty?
Dzięki z góry za pomoc i pozdrawiam serdecznie
Joanna, Glutuś i Embrion