niestety cz.3

04.07.05, 12:19
niestety,
właśnie wróciłam z badań - wreszcie mój lekarz znalazł jajeczko - ma 8,4mm i
jest umiejscowione w rogu macicy, czyli ani w jajowodzie ani w macicy, czyli
spotkało mnie coś najgorszego. na 16.00 mam iść jeszcze raz na konsultacje -
co z tym zrobić. Wiadomo tylko że trzeba usuną, nie wiadomo tylko jak. Są
podobno 3 możliwości: lek wywołujący poronienie (pytanie tylko czy się uda)
lub częśćiowe lub całkowite usunięcie macicy. Czy któraś z Was miała coś
podobnego? Mnie to już całkowicie wykończyło. Nie chce mi się płakać,
właściewie to ogarnął mnie całkowity tumiwisizm. Zaczynam patrzeć na to
wszystko jak na film w tv. Niby piszę tu o tym a tak właściwie to jak bym
siedziała obok siebie - wszystko jest mi obojętne.
Aż się boję pomyśleć jak moja psychika będzie po tym wszystkim funkcjonować.
Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamy.
    • gosiik Re: niestety cz.3 04.07.05, 12:20
      kerun, ściskam mocno...
      • pieknahela Re: niestety cz.3 04.07.05, 12:27
        i ja Cie sciskamsmile Calym sercem jestem z Toba!
    • ewmeta Re: niestety cz.3 04.07.05, 12:28
      Trzymaj się , przytulam Cię cieplutko!!!!!!!
    • biedronka11 Re: niestety cz.3 04.07.05, 12:29
      kerun...bardzo mi przykro-mi jajeczko znaleźli w prawym górnym rogu macicy
      zaraz u wejścia do jajowodu, ale zagnieździlo się prawidłowo (było jeszcze
      drugie - podejrzewali że jest w jajowodzie, okazało się że w macicy ale
      poroniłam je). Nie wiem jak to jest z tabletkami, ale wydaje mi się że nie
      powinni mówic tu aż o usunięciu części lub całej macicy, bo przeciez jest
      mozliwość laparoskopii - wycięcia jajowodu lub jesli sie da częściowej plastyki
      jajowodu, czyszczenia macicy lub w ostateczności operacyjnym usunięciu tego
      kawałka gdzie jest pęcherzyk płodowy....nie wiem w jakim mieście mieszkasz ale
      może idź jeszcze do jakiegoś znanego specjalisty ...może coś doradzi....trzymam
      kciuki bardzo mocno!
    • skalnieta25 Re: niestety cz.3 04.07.05, 12:33
      Trzymaj sie mocno.
      Zgadzam sie z poprzednia opinia. Znajdz sily i skonsultuj to z innym
      specjalista. Nie pozwol na usuniecie macicy!!! Wszysko jeszcze przed toba.
      Trzymam kciuki i daj nam znac jak sie czujesz.
      Sciskam AGA
    • d0nia Re: niestety cz.3 04.07.05, 13:53
      sciskam mocno... trzymam kciuki i informuj nas na bierząco bo ja się zmartwiłam
      okrótnie...sad znajdz w sobie siłę i nie poddawaj się... pozdrawiam
      --

      moje szczęście
      • k-linka Re: niestety cz.3 04.07.05, 15:03
        no ja jeszcze nie słyszałam, aby usówać ciążę, macicę z powodu tego, że się
        zagnieździła w rogu macicy, więc jesli zarodek żyje to skonsultuj to z innym
        lekarzem, bo tem może wyrządzic Ci wielką krzywdę.
        Pozdrawiam
        K-linka
        • nicol.lublin Re: niestety cz.3 04.07.05, 15:58
          kochana a skąd jesteś? radzę konsultację w jakiejś klinbice, bo to co piszesz
          to zajeżdża mi jakimiś poglądami mocno powiatowymi. jestem położną i pisałam
          niedawno pracę na temat ciąży pozamacicznej i moim skromnym zdaniem, to co ci
          napletli to bzdury nie z tej ziemi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja