diablica26
04.07.05, 16:35
Witam najpierw powiem o co mi chodzi jestem w 10tc i jak narazie jest ok nie
plamię,dobrze sie czuję, tylko nieraz jajniki zakują ale wiem że to normalne
na tym etapie....Od paru dni nachodza mnie znowu głupie mysli o dzidzie,wizyte
mam 29 lipca to kawał czasu a ja mysle że jak pójdę to dzidzia może być martwa

((.Wiem ze chore jest me myślenie ale martwie się ponieważ to moja pierwsza
dłuuugo wyczekiwana ciąża.Czytam wasze posty i nieraz serce ściska jak
piszecie byc może ztąd me urojenia.Ale wyjaśnijcie mi tak szczerze...jesli sie
nie krwawi,nie plami to dziecko jest na 100%zdrowe?Czy rozwija się normalnie i
serduszko bile?Bo ciągle mysle ze jak jest coś nie tak albo maleństwo umrze to
się chyba krwawi,prawda?Wiem że to trudne pytania ale pewnie nie jedna z
przyszłych mam chciałaby wiedzieć o tym,pomóżcie wtedy się uspokoje...Pozdrawiam