Jak to jest z sexem zaraz po zapłodnieniu?

05.07.05, 14:02
Jak wyżej, może glupie pytanie ale nie wiem czy szkodzi więc pytam i liczę na
odpowiedz smile Dziekuje.
    • saskiaplus1 Re: Jak to jest z sexem zaraz po zapłodnieniu? 05.07.05, 14:12
      W normalnie przebiegającej ciąży z seksem po zapłodnieniu i przez całe 9
      miesięcy jest bardzo fajnie smile
    • alutka14 Re: Jak to jest z sexem zaraz po zapłodnieniu? 05.07.05, 14:20
      tylko przy ciąży zagrożonej trzeba z seksu zrezygnować
      • r.kruger Re: Jak to jest z sexem zaraz po zapłodnieniu? 05.07.05, 14:21
        normalnie,potem nawet lepiej smile))
        • xixx Re: Jak to jest z sexem zaraz po zapłodnieniu? 05.07.05, 14:25
          Chyba własnie to chciałam uslyszecsmile
          • invicta1 Re: Jak to jest z sexem zaraz po zapłodnieniu? 05.07.05, 14:35
            "zaraz_po_zapłodnieniu" tzn przed miesiączką w cyklu staraniowym? sex nie ma
            żadnego złego wpływu,zapłodnione jajeczko sobie dopiero wedruje w jajowodach,
            albo się zagnieżdŻa, ale jest tak maleńkie, ze nic mu nie grozi, nawet jeśli
            będą skurcze podczas orgazmu w tej OGROMNEJ wtedy dla niego macicy-słowem: spokosmile
            • xixx Re: Jak to jest z sexem zaraz po zapłodnieniu? 05.07.05, 14:39
              Dokładnie tak, zaraz po zapłodnieniu czyli jeszcze na etapie kiedy nie wiemy
              nawet czy jestyem w ciąży ale domyślamy się że moge być.

              Jestem juz spokojnasmile
        • niewinna Re: Jak to jest z sexem zaraz po zapłodnieniu? 06.07.05, 14:34
          Podstawowa sprawa to uzyskanie potwierdzenia lekarza o braku przeciwwskazań.
          Następnie sama się poobserwujesz czy masz ochotę na seks czy nie. Jak reaguje
          partner na zaistniałą sytuację. Ja od początku ciąży współżyję jakby nic się
          nie stało smile))) Jestem w 32 tc i dalej czuję się fantastycznie a zaniku
          zainteresowania seksem nie obserwuje. Fakt jest to troszkę dziwne uczucie.
          Szczególnie później jak dzieciaczek zaczyna się ruszać. Ja czasami żartuję , że
          nasze dziecko tak się przyzwyczaiło do tego kołysania , ze jak się nie kochamy
          to jest nerwowe i się dopomina. Uważam się za szczęśliwca , że nic nie stanęło
          na przeszkodzie w tym temacie. Kobieta czuje się dowartościowana i atrakcyjna a
          dzieciaczek na pewno czuje , że między tatą i mamą jest ok i emocjonalnie
          dobrze się rozwija. Ale każdy przypadek jest inny. Pozdrawiam i życzę
          powodzeniakiss
Inne wątki na temat:
Pełna wersja