STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:)

05.07.05, 17:09
hej dziewczyny
jestem w 12 tc i mam mnóstwo pytań,ale takie na "teraz"
-jak się odżywiać,żeby było zdrowo i żeby nie przytyć ponad miarę?
-jakie ćwiczenia/sporty można wykonywać/uprawiać,aby nie zaszkodziło to
maluszkowi,a pomogło utrzymać dobrą kondycję?
-intymne:co z seksem?do kiedy można aby nie zaszkodzić maleństwu?
pozdrawiam i czekam na rady
    • luca81 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 05.07.05, 18:39
      Witam
      Ja jetem w 11tc i też wypada mi na styczeń, jeżeli chodzi o jedzenie to staram
      sie nie jeść słonych i ostrych potraw, a tak pozatym to sobie niczego nie
      żałuje, dziennie staram się zjeść jakiegoś owocka, biorę kw. foliowy, nie
      uprawiam żadnych sportów, z seksem jest ok, włściwie to lepiej, pełen luz.
      Jeśli tylko nie szaleje się zbytnio nic maleństwu nie grozi.
      Pozdrawim
      • zlotowka26 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 05.07.05, 20:09
        CześćsmileWejdż na stronę Stczeń 2006 - tam jest nas więcej. Zapraszamsmile)
        • diablica26 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 05.07.05, 21:23
          No heya!Ja mam termin na 27 stycznia 10tc.Narazie wszystko ok nieraz źle się
          czuje ale to norma,jem dużo warzyw i owoców,nie dźwigam,nie denerwuje się a
          seks?Od 3 miesięcy raz bo teraz się boję o dzidzie i zero rozkoszy z mej
          strony,poświęcam się na maxa.Kawy wogóle nie pijam i nigdy pić nie będe,nie pale
          i nie pije.Dużo rozmaiam z dzidzią wiem że na tym etapie to dzidzia ma już uszka
          i słucha głosów smile)) Pozdrawiam...
          lilypie.com
    • aturska1 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 06.07.05, 10:18
      Witam
      Ja mam termin na 20 stycznia. Jem wszystko na co mam ochote i co uwazam
      za "zadrowe" smile Niestety na razie schudłam 2 kilo. A nie moge sie doczekac
      brzuszka. Za to mdłosci po mału przechodzą a było tragicznie. Nie cwicze bo
      boje sie ze zaszkodze dziecku. Jezeli chodzi o seks - beznadzieja, bo mialam
      plamienia i na razie pełna abstynencja smileAle jezeli Ty nie miałas zadnych
      problemów to nie ma przeciwaskazań.
      pozdrawiam
      • pimpusia77 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 06.07.05, 10:50
        Ja też mam teramin na 20 stycznia smile
        Również miałam plamienia, więc lekarka zabroniła sexu sad do 16 tyg.
        Mdłości miałam niewielkie, przeważnie wieczorem. Nie były intensywne (bez wymiotów), ale upierdliwe
        smile Czasami mam zgagę i bardz często (prawie codziennie) boli mnie głowa.
        Jeśli chodzi o jedzenie, to nie odmawiam sobie nieczego, ale staram się nie jeść zbyt słonego,
        pikantnego czy tłustego. Fast Food odpada! Chociaż w ciąży uwielbiam Shake z Mc Donalda... ale wiem,
        że jest niezdrowy.
        Jem bardzo dużo owoców: arbuzy, czereśnie, jagody, maliny. Wogóle nie mam ochoty na mięso, ale się
        zmuszam do małego kotlecika na obiad.
        Dłuugo śpię (10-11 godz.) Staram się codziennie spacerować około 2 godzin- to mi zastępuje sport.
        • aturska1 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 06.07.05, 11:21
          do pimpuisi77
          a jak długo mialaś te plamienia? Bo mi lekarz powiedzial ze od 13 tygodnia juz
          moge wrocić do seksu. To juz na dniach. A jednak troche sie boje ze to za
          wczesnie. Ja mialam plamienia jakis miesiac temu i trwały tylko 1 dzień.
          Chciałabym jeszcze sie wstrzymac dla bezpieczenstwa ale az sie boje jak ja to
          męzowi powiem smile
          A z innej beczki- to ja na mięso tez nie mam ochoty, az mnie odrzucasmile
          • pimpusia77 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 06.07.05, 11:32
            Plamienia trwały około 3 dni. Biorę cały czas Luteinę. Ale ja oprócz plamień miałam jeszcze skurcze...
            Mnie się wydaje, że moja pani doktor jest za bardzo surowa i za bardzo "dmucha na zimne". Od dawna
            czuję się świetnie (plamienia miałam w 6 tyg) i raz pozwoliliśmy sobie na bardzo ostrożne przytulanko,
            bo już myślałam, że oszaleję! I nic się nie stało i wszystko jest w porządku a ja czuję się psychicznie
            dużo lepiej smile Zawsze miałam duży temperament jeśli chodzi o sex a teraz to po prostu kipię jak
            wulkan! I wydaje mi się, że bardziej zaszkodzić może dziecku moja złośc i frustracja niż ten raz na
            tydzień, bardzo delikatnie i ostrożenie smile
          • pimpusia77 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 06.07.05, 11:34
            Aha! jeszcze chciałam powiedzieć, że musisz się wsłuchać w swój organizm i działać instynktowanie. Ja
            byłam PRZEKONANA, że nic się nie stanie. Mój mąż bardzo się bała, ale ja byłam spokojna i pewna. Jeśli
            Tobie się wydaje, że to za wsześnie, to poczekaj jeszcze. Wydaje mi się, że kobiety w ciąxy mają ogromną
            intuicje i wiedzą co dla niech dobre, a co nie smile
    • marypop Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 06.07.05, 11:27
      Ja też styczeń, ale początek - 11, a według usg - 5. Wolałabym później, nie chcę
      pijanego lekarzasad hihihi
      Mnie zamęcza alergia, mam okropną twarz, puchną mi oczy, ludzie się na mnie
      gapią, czasem wyrażają współczucie, wczoraj znajomy mnie nie poznał! Nie mogę
      brać żadnych leków, już prawie nic nie mogę jeść - mleka, przetworów mleka,
      owoców i warzyw surowych, które uwielbiam, gluten może mnie uczulać, oczechy,
      ziemniaki, słowem - koszmar, ale czego nie robi się dla dziecka!!!
      Ja na razie schudłamsad choć nie wymiotuję, wczoraj znowu mnie lekarz ochrzaniłsad
      Ja bym chodziła na basen, ale boję się ze względu na uczulenie, a na seks lekarz
      pozwoliłsmile gorzej z moimi chęciami, bo wyglądam okropniesad
      Pozdrawiam i życzę najlepszego!
      • andrea_28 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 07.07.05, 22:02
        hej
        witam ponownie
        jak to miło,że tyle dziewczyn się odezwałosmile)))
        hehehe....co do mięsa-zawsze byłam "mięsożerna",wędlinka,mięsko a tatara to
        wprost codziennie mogłam jeść,a teraz-zupełnie mnie do mięsa nie ciągnie
        staram się jeść jakieś warzywka i owoce,zaczęłam się dziś "namaszczać" kremem
        Gerbera na rozstępy,bo piersi mi się powiększyły (hehe,to jeden z dwóch
        widocznych objawów ciąży,oprócz kreski na brzuchu-małej ale jednak już
        widocznej)i niestety zauważam już małe rozstępy...
        co do seksu i Waszych rad-czuję się dobrze,nie miałam żadnych plamień,a mąż ma
        teraz jeszcze większą ochotę niż przed ciążąwink...
        jestem alergiczką,stosowałam tylko wapno rozpuszczalne,za wiele pewnie to nie
        pomagało,ale coś tam może...w kazdym razie nie zaszkodziło...teraz może już
        jakoś będzie lepiej z alergią,bo się troszke ochłodziło,zresztą może już powoli
        będą się kończyły wszelkie pylenia itd
        zamierzam wreszcie zacząć chodzić na basen-bo gdzieś przeczytałam(zresztą gin
        potwierdził)że to akurat jest jeden z najbezpieczniejszych sportów na teraz,może
        się jakoś wreszcie zmobilizujęwink
        mam tylko problem z ciuchami,a dokładnie -mam ochotę na sukienkę jakąs taką
        letnią-no i tu zaczyna się problem:ogólnie jestem niska-160cm,waga póki co
        65kg,ten fatalny biust 80F jest chyba największym problemem,bo jakoś mam
        wrażenie,że w naszym kraju większość ciuchów szyje się standardowo-jak chuda to
        od razu musi być długa,a jak niska to wszystko ma małe...hehe teoretycznie,no i
        skończyło sie na tym,że jestem po 3 wyprawach na zakupy i nadal niczego nie
        kupiłam,bo niczego nie znalazłamsad
        a jak tam u Was?
        pozdrawiam wszystkie brzuszki-małe i dużewink i licze na kolejny odzewsmile
        Andrea
      • aniadrap Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 08.07.05, 10:38
        Hej! Ja mam podobne terminy tzn. 12.01 wg ostatniej @ a 06.01 wg usg. Teraz
        czuję się Ok. choć doskwiera mi czesto zgaga! Brzuszek zaczyna powoli się
        wypinać a apetyt wzrastać. Poszłam w końcu do pracy a miałam juz dość siedzenia
        w domu. Musiałam trochę wysiedzić w szpitalu a potem w domu bo miałam 3 tyg.
        krwawienia- przyplatał mi sie krwiak! Ale spłynął sobie i na razie nie ma
        zagrożenia. Dzidzia ma sie dobrze ale chciałabym ja w koncu zobaczyć, a nie
        daja mi zdjeć na usg!? Pozdrawiam wszystkie styczniówki.
        • pimpusia77 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 08.07.05, 11:00
          Po ostatnim USg termin porodu przesunął mi się z 20 na 15 stycznia.
          To było wzruszające zobaczyć naszą 66milimetrową kruszynkę jak ssała paluszek!!! Wedłóg lekarza
          wszystko jest w porządku i dzidzia jest zdrowa.
          Biust urósł mi o jeden rozmiar, ale za to nabrał pięknego kształtu. Zawsze byłam raczej zadowolona z
          mojego biustu, ale teraz... jestem zachwycona! wink
          Brzuszek mam już od kilku tygodni i nie zmienia się jego wielkość, ani moja waga. Ale pwenie teraz
          powoli zacznie rosnąć. Chociaż koleżanki twierdzą, że już widać, że jestem w ciąży smile
          Jeśli chodzi o ubrania... Cóż muszę iść na kompromis i trochę zrezygnować z mojego stytu... Z "górą"
          czyli bluzkami, sweterkami nie ma problemu, ale z dołem pojawia się mały problem. Kupiłam sobie 3
          pary spodni, w tym jedne rybaczki i jedną spódnicę, ale to nie jest zakup trafiony w 10. Ale po prostu
          nie ma nic co jest w moim stylu... Może dam do przerobienia jedną parę moich za małych w pasie
          spodni. Krawcowa wszyje po bokach elastyczne zaszewki na brzuszek, bo narazie w biodrach mam tyle
          samo co przed ciążą.
          Uwielbiam arbuzy i czereśnie!!!!!! I kanapki z dżemem ananasowym i białym serkiem!!! I kakao!!!

          Pozdrawiam wszystkie mamuśki i ich brzuszki smile
        • sylwiaiwanka Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 08.07.05, 12:23
          cieszę się,że ktoś też tego dnia może będzie się męczył-tak ja ja. Też mam
          termin na 6 stycznia. Na USG widziałam 5,5cm dzidziusia, który mało powiedziane
          ruszał się, ale fikał koziołaki. Widziałam serduszko i w ogóle byliśmy pod
          wrażeniem. Współczuję dziewczynom które zmagaja się z wymiatami-to naprawde
          okropne, ja tych dolegliwości nie mam, natomiast zmagam się z bólami głowy i
          oczu-ponieważ pracuję przy komputerze(co nie jest wskazane). A jak pracujecie?
          Ja planuję za miesiąc pójść na zwolnienie, ponieważ jestem strasznie zmęczona,
          potrzebuje snu a pracując nie mam tego.
          Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi
          • pimpusia77 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 08.07.05, 12:34
            Ja również pracuję przy komputerze, ale ma to szczęście, że prowadzę z mężem firmę i pracujemy w
            domu. To znaczy mąż częściej jest poza domem, bo współpracuje z pewną redakcją, a ja pracuję tylko
            w domu. I mam ten komfort, że jak źle się czuję to po prostu nie pracuję i już. Albo ide sobie odpocząć
            a popracuję później. Na szczęscie latem w okesach urlopowych mamy mniej zleceń, więc nie jestem
            absolutnie przepracowana, wręcz przeciwnie smile
            Zaraz idę na spacerek!
            Pozdrawiam!
    • nicol.lublin Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 08.07.05, 13:25
      hej dziewczyny!
      ja też mam termin styczniowy (21.01) i byłam już na usg NT, mam wszystko zgrane
      na płytę-ciągle ją oglądam i aż nie mogę uwierzyć, że bobas tak skacze a ja
      tego nie czuję.
      czuję się już dobrze, wszystkie kłopoty po mału się kończą, jestem na
      zwolnieniu i zamierzam sobie odpoczywać, robić na drutach skarpetki dla
      dzidziusia i czytać książki. właśnie sobie pomyślałam, że czas już zacząć
      czytać bąblowi jakieś bajeczki.
      jem to na co mam ochotę, niestety to w większości są owoce i wrzywa, bo na
      mięsko nie mam chęci (tatara to bym zjadła, ale przecież nie mogę sad no i
      skutek tego to hemoglobina 10,3 mg% i żelazo do jedzenia 2xdziennie. na razie
      nic nie przytyłam, ale brzuch mam już duży. piersi urosły tylko trochę (70 C),
      właściwie nabrały tylko ładniejszego kształtu, ale co dzień sprawdzam czy nie
      mam rozstępów, no i na razie nie. po kąpieli smaruję się oliwką Johnsona, bo mi
      się nie chce wcierać tych kremów, to za dużo czasu schodzi. ale od 3 miesiąca
      zamierzam na brzuch i piersi kłaść krem p/rozstępom. bałam się trochę sexu, ale
      nic się złego nie dzieje, więc nie ma co panikować i trzeba używać.

      pozdrawiam brzuchy smile
    • eunika.m Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 08.07.05, 13:26
      Polecam ksiązkę "W oczekiwaniu na dziecko" A. Eisenberg, H. E. Murkoff, S. E.
      Hathaway B.S.N. wyd. Rebis. Na prawdę dużo wyjaśnia i jest fajnie napisana. Mój
      lekarz sie dziwił, że nie mam całej masy pytań, a ja tylko "połknęłam" tę
      ksiązkę jeszcze przed pierwszą wizytą. Jak miałam wątpliwości to się pytałam
      lekarza, a on generalnie potwierdzał to co już przeczytałam.
      Pozdrawiam
      • andrea_28 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 09.07.05, 09:04
        hej,witam ponownie
        mam tę książkę,ale jakoś tak się jeszcze za nią nie zabrałam....chyba musi
        "odleżeć"swoje na półcewinkzanim ją przeczytam
        a póki co zabieram się za obiad-heca:poszłam do sklepu mięsno-wędliniarskiego i
        myślałam,że nie wytrzymam tego zapachu-katastrofa....ja-mięsiara nie mogę znieść
        zapachu mięsa i wędlin,hehe,ale się porobiło...
        a jeszcze co do przesądów związanych z płcią-wczoraj powiedziała mi mama,że
        skoro nie wymiotowałam to pewnie będzie dziewczynka. A co Wy o tym sądzicie?I
        czy znacie jakieś takie "ludowe mądrości"wink,które mogą wskazywać płeć
        maluszka?Chciałabym wytrzymać moją zwykle niepohamowaną ciekawość i nie pytać
        lekarza,aby była niespodzianka, ale co do ludowych przesądów-czemu niewink?
        pozdrawiam i czekam na Wasze opinie
      • andrea_28 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 09.07.05, 09:08
        acha i zapomniała zapytać o coś jeszcze-z innej beczki-zrobiłam sobie taką
        "miarkę" na lilypie,tylko nie wiem,jak się ją aktualizuje?Trzeba tam gdzieś
        podać swojego maila albo coś w tym stylu?
        //lilypie.com/cache2/25/19225041.png
        • anbull Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 09.07.05, 10:22
          czy jakąś książkę poza "W oczekiwanie na dziecko" możecie polecić?? Również te
          dot. pielęgnacji i rozwoju niemowlęcia? Ja ostatnio pożyczyłam z biblioteki
          książkę W. Fijałkowskiego "Szkoła rodzenia" i jestem pod wrażeniem. Nie są to
          może nowości medyczne, bo książkę wydano w 1977r. ale JUZ WTEDY pisano o
          właściwym oddychaniu w czasie porodu, umiejętności relaksu i "byci matką w
          czasie porodu". Oczywiście pewnie jest więcej nowszych wydawnictw z tymi
          informacjami, ale jak ktoś ma ochotę przeczytać o przygotowaniu do porodu to
          polecem. Co prawna książka jest raczej przeznaczona dla położników, ale dla
          mnie zrozumiała.

          Co do ćwiczeń to musze sie za siebie wziąć. Mimo iz zawsze raczej byłam w
          dobrej kondycji fizycznej to teraz wyjście pod stromą górę doprawia mnie o
          zadyszkę (a waga nie wzrosłą nawet o 1kg). Wcześniej miałam trochę problemów z
          ciązą i z obawy sobie odpuściłam ćwiczenia, ale już sobie obiecałam, ze wezmę
          się za siebie.

          Co do pracy to też już jestem przemeczona, tym bardziej, że ostatnio
          zastepowałam poza sobą jeszcze 2 osoby. Niestety jeszcze gorszy bedzie początek
          sierpnia, bo wtedy przez tydzień znowu będzie maraton i co gosza będę sama
          (ciekawe co będzie jak będę potrzebowała L4 na początku sierpnia - nie będzie
          miał wówczas kto pracować?? Ale czy ja się zabardzo nie przejmuję??). Ale jak
          tylko współpracownicy wrócą z urlopów to idę na urlop lub L4.

          Ania
    • zlotowka26 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 09.07.05, 10:07
      Z tym wymiotowaniem to chyba różniesmile)Moje dwie koleżanki nie wymiotowały -
      jedna syna, druga córkę, ja tez nie wymiotowałam...więc zobaczymysmile)
      • andrea_28 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 12.07.05, 08:42
        hej dziewczyny
        byłam wczoraj na NT-wszystko w porządku,szczęśliwie zakończył się 13 tydzieńsmile
        maluszek ma już prawie 10-12 cm (trudno precyzyjnie podać całość razem z
        długością rączek i nożek, w każdym razie duży jak na ten etap),ale miałam
        radochę...hihihi:najpierw spał,więc pani doktor kazała mi trochę pokaszleć,żeby
        go obudzić,ale był bardzo uparty (po Tatusiuwink,wreszcie jak sie przebudził,to
        zaczął sie wiercić-a to się drapał po policzku a to po kolanie a to się zaczął
        bawić pępowiną aż na koniec pokazał nam język-nie mogła mi skończyć badania,bo
        tak się zaczęłam śmiać,że aż się cąła trzęsłam i mi łzy pociekły...coś
        niesamowitego,że już takie szczegóły można uchwycić na usg,nawet robienie min i
        marszczenia noska,supersmile
        a dziś wybieram się do Aquaparku zapisać się na gimnstykę wodną dla przyszłych
        mam....a może są tu jakieś krakowianki,to będziemy razem ćwiczyćwink?
        pozdrawiam
        • blasiek Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 14.07.05, 12:52
          Cześć... tu Blanka smile)) Miło spotkać się również na forum smile
          Wejdź sobie na www.noworodek.pl (strona szpitala na Siemiradzkiego). Tam po lewej stronie są tzw. Kalkulatory - możesz sobie sprawdzić np. czy chłopczyk czy dziewczynka, wagę czy dzień narodzin. Ja sobie zrobiłam to odnośnie płci dziecka i wyszła dziewczynka, wtedy się z tego śmiałam, ale teraz... smile)) Lilka zdecydowanie potwierdza wynik tego teściku smile))) Polecam, fajny. Taki właśnie zlepek różnych mitów... tylko, że ja robiłam sobie go na początku trzeciego trymestru i to tak tylko dla zabawy, bo przecież nie chcieliśmy do końca znać płci dzidzi.
          Pozdrawiam serdecznie. Do "przeczytania".
          Blasiek
    • agnieszka-anna Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 16.07.05, 13:20
      Cześć wszystkim styczniówkom!
      Mam termin na 05.01.To moja 1 wsza ciąża, trochę specyficzna, bo po ICSI.
      Napiszcie, gdzie zamierzacie rodzić ( jeśli jesteście z Warszawy), czy
      próbujecie sobie "załatwić polożną" itp.
      Ja czuję się barzdo dobrze, nie miałam żadnych dolegliwości
      ciążowych.Chciałabym się już dowiedzieć, jakiej płci jest ten nasz dzidziuś.
      Jak znosicie te upały???
      Pozdrawiam i piszcie proszę
      • tweety_bird Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 16.07.05, 13:40
        Witajcie!

        Mam termin na 15 stycznia i wydaje mi się, że to jeszcze tak długo. Brzuszek
        odrobinkę odstaje i może teraz zacznie rosnąć konkretnie, bo przestałam
        wymiotować i jem właściwie większość rzeczy, które lubiłam również przed ciążą.
        Narazie wróciłam do swojej wagi sprzed ciąży. Pozostała mi tylko nadwrażliwość
        na zapachy i czasem delikatne mdłości, ale najgorsze samopoczucie żołądkowe mam
        już chyba za sobą smile

        Pozdrawiam wszystkie Stycznióweczki smile
    • weeneeth Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:)-ja już po:) 16.07.05, 22:53
      Hej dziewczyny,

      troszkę Wam zazdroszczę, bp rok temu byłam tam, gdzie dziś Wy- wszystkiego się
      bałam i traktowałam ciaże jako wielką przygodę ale i ogromne wyzwanie i
      sytasznie się bałam. Dziś jestem tu gościnnie bo mój brzunio ma 5,5 miesiąca i
      smacznie śpi w łóżeczku Przyszedł na świat 31.01.05 przynosząc ze sobą radość i
      śnieg. Co do waszych pytań to, jesli mogę poradzić z własnego doświadczeniasmile

      1. ufajcie swojej intuicji, a przede wszystkim pytajcie lekarza o wszystko,
      bądzice drobiazgowe, marudne i nie dajcie się zbyć - chodzi przecież o Wasze
      maleństwa.
      2. Dużo spacerów i przebywania na świeżym powietrzu- strsu jak naj mniej- w
      razie czego- odpoczywać na zwolnieniu- to szczególny czas i choć ciąża to nie
      choroba zauważycie, że troszkę inaczej będzie wyglądać Wasze życie
      3.dawajcie się rozpieszczaćsmile
      4.jadłam wszystko na co miałam ochotę oczywiście z wyjątkiem rzeczy uzananych
      powszechnie za szkodliwe, ale przyznaję,że parę razy skusiła mnie maleńka kawa
      z mlekiem i cola( no i podkradziony łyk szmpana w sylwestrasmile
      5.sex- u nas bez ograniczeń jeśli tylko miałam ochotę(a po3 miesiącu miałam smile
      do samego końca( ostatni raz w dmiu porodusmile
      6. witaminki dopiero d 5 miesiąca bo teraz dużo świeżych owoców i warzyw i
      wyniki w normie więc nie było potrzeby
      7 soptrów nie uprawiałamsad no cóż, leniuszek ze mnie niesteysad

      8.dużo pogody ducha, dystansu i bądźcie dobrej myśli- nagroda- uśmiech
      Maleństwa jest warta wszystkiego= wierzcie!

      Serdecznie pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie

      Sabina

      ps. Jak będziecie miały dość brzuszków to pamiętajcie ,że choć wydaje się
      toniemożliwe ciąża trwa tylko 9 miesięcy i szybciej,niż się spodsziewacie
      zatęsknicie za niąsmile
      • andrea_28 Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:)-ja już po:) 18.07.05, 10:17
        hejka,
        dzięki za fajne radysmile
        no-ja sie chyba właśnie nacieszyłam,że nic mi się nie dzieje,że właściwie nie
        wymiotuję (tylko 4 razy do tej pory),a tu wczoraj w kościele zasłabłam,dziś
        poszłam do sklepu i mało przy kasie nie zemdlałam,musiałam sobie posiedzieć i
        odpocząć,doczłapałam jakoś do domu i taka jestem słaba,że nawet nie mam
        siły,żeby stanąć przy stole i śniadanie sobie zrobić,wracam do łóżka póki co,jak
        się lepiej poczuję to zajrzę,pozdrawiam Was cieplutko....
      • tweety_bird Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:)-ja już po:) 18.07.05, 11:57
        Dzięki za rady Weeneeth smile Bardzo cenne są wszystkie wskazówki doświadczonych mam smile

        Całuski dla Ciebie i Twojego bobaska smile
      • eunika.m Re: STYCZEŃ 2006 i pierwsza ciąża:) 18.07.05, 12:38
        Witam wszystkie brzuszki. Ja wymiotowalam stosunkowo krotko, ale sprawdzony
        sposob to jesc malo ale czesto. Wymioty moze wzmagac nadkwasnosc wiec unikalam
        jablek, winogron i sokow. Pomagala tez woda z plasterkiem cytryny (pomimo, ze
        cytryna jest kwasna to podobno ma odczyn zasadowy i jednak bardzo pomaga w
        nadkwasnosci). Ostatnio mialam ochote tylko na pasztet, ale moj lekarz mi
        odradzil jedzenie go. Podobno Brytyjczycy zabraniaja pasztetow i watrobki w
        ciazy, bo maja za duzo jakis witamin. Co do plci, to mi sie sprawdzily moje
        przeczucia. Ja mam termin juz na grudzien ale wraz z moim malym Maciusiem
        trzymamy kciuki za wszystkie malenstwa ze stycznia.
Pełna wersja