doso1
05.07.05, 21:54
Czytając posty feliscat doszłam do wniosku, że prowadzenie ciąży w Anglii
pozostawia wiele do życzenia. Mnie los rzucił rok temu do Austrii i tu urodzę
dzidziusia. Od początku ciąży nie jestem zbyt zadowolona z prowadzenia ciąży
przez mojego ginekologa. Przede wszystkim od początku wizyty mam wyznaczane
nie co 4 a co 6 tygodni. Jak dla mnie jest to trochę za rzadko. Dziś zaczęłam
31 tydzień i akurat byłam na wizycie. Myślałam, że teraz to już powinien mi
wyznaczyć jakiś wcześniejszy termin, ale nie... następną wizytę mam znów za 6
tygodni! I do tego mam wrażenie, że dla tego lekarza wszystko w ciąży jest
normalne. Miałam porównanie z podejściem polskich lekarzy a jego na początku
ciąży. Nie wdając się teraz w szczegóły, byłam w Polsce kiedy zaczęły się
pewne problemy. W Polsce 2 lekarzy podeszło do sprawy poważnie i bardzo mi
pomogli. Natomiast ten, jak trafiłam do niego na wizytę po powrocie
stwierdził, że to wszystko niepotrzebne itp. Wcześniej robiłam wywiad co do
lekarza i wszyscy jak jeden mąż stwierdzili, że ten jest najlepszy w okolicy.
Nie zmieniłam go jak do tej pory, ponieważ za wizyty płacę z własnej kieszeni
i trochę przeraziła mnie wizja chodzenia od gabinetu do gabinetu i
zostawiania wszędzie kasy w nadziei, że trafię wreszcie na jakiegoś, który mi
przypasuje. A do tego mieszkam w wiejskiej okolicy i wybór tu też za duży nie
jest. Jestem ciekawa jak to jest w innych krajach. A może jest na forum jakaś
przyszła lub już aktualna mamusia z Austrii i chciałaby się podzielić swoimi
wrażeniami?
Pozdrawiam wszystkie kobietki w kraju i na obczyźnie.