Do Murken

11.07.05, 07:49
Cześć przeczytałam, że już 3 miesiąc leżysz w łóżku, jak dajesz sobie z tym
radę? Ja leżę dopiero 4 dzień bo macica bardzo mi się obniżyła i jest cały
czas twardasad a to dopiero 18 tydz i do tej pory wszystko było rewelacyjnie i
nie wiem skąd te problemy. Boję się o dzidzię okropnie a dodatkowo to leżenie
mnie dobija. Napisz mi czy leżysz cały czas czy od czasu do czasu sobie
siedzisz czy chodzisz po domku? Trzymam za nas kciuki. Pozdrawiam Ciebie i
Maleństwo.
    • apolusia Re: Do Murken 11.07.05, 12:32
      Murken odpisz czekam.
      • murken Re: Do Murken 11.07.05, 14:35
        Jestem!
        W kwietniu(18 tydz.) i maju (22tydz) leżałam po tygodniu w szpitalu z powodu
        częstych skurczy,bóli i obsuwjącego się łożyska.Przestraszyłam się na serio i
        było leżenie na poważnie.Obiadek przychodziła i robiła mi mama,a mąż zakupy z
        kartką w ręku.Spacerek jedynie do toalety.Było naprawdę poważnie,bo skurcze
        miałam nawet przewracając się z boku na bok w łóżku i wstając z kibelka.W
        szpitalu pakowali we mnie zastrzyki i było ok.W czerwcu trochę sytuacja
        poprawiła się i brzuszek zaczął się podnosić.Czasem wychodziłam z domu na 1-2
        godz.Mąż woził mnie po sklepach i robiliśmy pierwsze zakupy dla dzieciaczka,ale
        po powrocie z twardym brzuchem waliłam się na łóżko.Nawet jak siedzę przy
        kompie 1-2 godz. to czasem czuję ,że biorą mnie skurcze i wtedy leżenie przez
        kolejne 1-2 godz. I tak dotrwałam do prawie już 8 m-ca.
        Nie mogę jeździć autobusem (bo trzęsie),sprzątać w domu,no i nic dżwigać.No i
        tak to jest,sama nie wiem jak tyle wytrzymałam.Leżąc przeczytałam kilka książek
        i stertę zaległych,starych gazet.
        Jaka jest przyczyna tego,że lekarz kazał Ci leżeć?
        • apolusia Re: Do Murken 11.07.05, 16:15
          Cześć dzięki za odp. Muszę leżeć cały czas ewentualnie spacer do kibelka, biorę
          zasrzyki z kaprogestu na podtrzymanie. Macica prawie cały czas jest twarda
          (chyba,że leże na boku)no i jest bardzo nisko. Zastrzyki robi mi w domu
          teściowa inaczej miałam iść do szpitala ale jak nie pomogą te zastrzyki(zostały
          mi jeszcze 3) to i tak mam iść do szpitala. Na szczęście nie mam rozwarcia ani
          żadnych krwawień więc jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że to minie, i że
          dzidzi nic nie będzie. Jeszcze 2 tyg. temu jak oglądałam maleństwo na usg
          wszystko było w jak najlepszym porządku i ja też czułam się rewelacyjnie. Czy
          Tobie powiedzieli od czego to może być? Pozdrawiam Ciebie i Twoje Maleństwo
          • murken Re: Do Murken 11.07.05, 17:28
            Też z dzidziusiem u mnie wszystko w porządku.Lekarz w szpitalu mówiła mi że
            takie mogą być uroki naszej macicy.To jest jakaś nadwrażliwość czy coś w tym
            rodzaju.To tak jak jedna dziewczyna ma bolące miesiączki inna nie.Może też być
            słaba śluzówka po przebytych kilku porodach lub poronieniach.Ja jestem po
            trzech poronieniach w bardzo wczesnej ciąży i to może byc to.
            Pocieszę Cię że od miesiąca sytuacja ustabilizowała sie u mnie i lekarz
            powiedział,że nie jest źle .Muszę nadal oszczędzać się bardzo i wytrzymać
            jeszcze min. miesiąc.
            Wczoraj djabeł mnie podkusił i pojechałam z teściową na działkę.Zachciało mi
            się truskawek i zaczełam zrywać je sama.Efekt jest taki,że wczoraj wieczorem i
            dzisiaj brzuch jak skała.
            Ale co mam zrobić ? Siedzę od czasu do czasu przy kompie,bo to prócz tv jedyne
            okno na świat i można pogadać o podobnych problemach.
            Pobytów w szpitalu nie wspominam źle.Nie leży się na patologii ze starymi
            babami,wszyscy mają ten sam problem i zawsze jest o czym pogadać.Napisz skąd
            jesteś -ja Białystok.
            Dużo cierpliwości Ci życzę.
            • apolusia Re: Do Murken 12.07.05, 07:49
              cześć przepraszam, że dopiero dziś piszę ale net mi okropnie szwankuje no i
              siedzę przy nim góra 15 min dziennie. Cieszę się, że u Ciebie jest w porządku z
              dzidzią. Ja jestem z Katowic, więc daleko. Trochę mnie uspokoiłaś i już jestem
              trochę lepszej mysli. Z resztą wstałam dziś rano i poczułam, że jest lepiej
              (wczoraj wzięłam 2 zastrzyk-widocznie pomaga, no i leżę non stop). Przynajmniej
              mój mąż nauczy się gotowaćsmile, no i widzi ile w domu jest do zrobienia choć mamy
              małe mieszkanko. Pozdrawiam
    • murken Re: Do Murken 11.07.05, 14:39
      Możesz od czasu do czasu pochodzić lub siedzieć,ale jak będzie twardniał Ci
      brzucho to leżenie !
      Dzięki za pozdrowionka i trzymam kciuki.
Pełna wersja