miimiimii
15.07.05, 10:46
powiedziam mężowi, że pzeraża mnie poród.. a on mi na to, ze go stresuję.. i
w efekcie to on jest ofiarą.. mówi, ze ja powinnam być ostoją dla niego.. a
dla mnie w takim razie kto powinien byc ostoją?? spokojnie, normalnie mu
mówię, ze sie tego boję, ze mnie to przeraża, przerasta.. a on na mnie z
krzykiem, że go stresuję, z eon nie potrafi sobie z tym radzić.. a jak ja mam
sobie z tym poradzić?? w dodatku sama, bo mówienie mu o tym go stresuje. ja
tylko oczekuję od niego, ze mnie zrozumie, chociaż spróbuje wczuć się w moją
sytuację, spróbuje mnie pocieszyć..