eminka1
17.07.05, 16:00
Mam pytanie:
od mojego ostatniego porodu minęło prawie 12 lat. Wtedy mojej córci nie
spieszyło się na świat. Miałam dwukrotnie indukowany poród. Za pierwszym
wywoływaniem oprócz okropnych bóli nic więcej się nie działo (nie było
rozwarcia i żadnych wskazań na cc). Po tygodniu od pierwszego razu
zaaplikowali mi oksytocynę ponownie, po której wreszcie urodziłam. To było
prawie 3 tyg. po terminie. Jak sobie przypomnę to aż mi włosy dęba stają.
Modlę się, żeby taka sytuacja się nie powtórzyła i tym razem. Czy mogę mieć
nadzieję, że teraz będzie inaczej? Czy któraś z Was miała tak, że drugi poród
był szybszy i łatwiejszy (przynajmniej w terminie, jak nie przed)? Czy raczej
każdy Wasz poród przebiegał podobnie. Dziękuję z góry za odpowiedzi.