jagoda56
21.07.05, 15:28
Byłam wczoraj z siostrą u gina,bo młodziutka(18 lat) i w ciąży.Położna pytała
ją o to czy pracuje itd.Zarówno siostra jak i jej niemąż są bez pracy.Obok
nas siedziała kobieta na oko 28 lat.Ów dziewoja ta jak usłyszała,że siostra w
22 tyg.ma hemog.13,6 i czerwone krwinki 5,20 oburzyła sie wręcz.Chodziło jej
o to że bezrobotna co ona może takiego wyjadać,że takie dobre wyniki
itd.Kobieta ta powiedziała ze dziennie je mięso,duzo warzyw i owoców ma
hem.10,5 a krwinki 3,20.Wariatka naskoczyła na siorkę,choćby ona była temu
winna.Fakt,że siostra mięso je tylko w niedzielę,raczej zupy na kostce
rosołowej,placki ziemniaczane i typu tanie rzeczy.co sądzicie o tych wynikach
przy tak lichym odżywianiu.A jakie zdanie o tej dziewczynie?pewnie jej żal
dupe ściska.