zwolnienie z pracy w czasie ciąży

31.07.05, 23:15
jak zdobyć zwolnienie z pracy w czasie ciąży? czuję się dobrze, ale pracuję w
szkole i jestem narażona na ciągły kontakt z kichającymi, kaszlącymi dziećmi.
bardzo często w szkołach "panują" choróbska typu różyczka, odra itp. z tego
co wiem, nie jest to powód do wystawienia zwolnienia z pracy. czy więc mam
lekarzowi wyjawić prawdziwy powód chęci posiedzenia w domu czy coś zmyślić?
dzięki z radę!

    • pimpek_sadelko Re: zwolnienie z pracy w czasie ciąży 01.08.05, 07:51
      teraz sa WAKACJE.
      nie chorowalas/nie bylas szczepiona na wyzej wymienione chorobska?
      pomijam kichanie itd, bo to spotkasz w szedzie: sklep, stacja benzynowa, klatka
      schodowa itd... przed tym nie uciekniesz, poza tym chowanie sie przed tym nic
      nie da. zarazeczki i wiruski sa obecne WSZEDZIE.

      moj lekarz l4 w takich wypadkach nie daje, no ale jest tylu innych, ze mozesz
      gadac.

      co do "zmyslania"- naprawde sadzisz, ze lekarz to imbecyl, ktory nie widzi czy
      ciaza jest zagrozona czy nie?. troche przyzwoitosci w zyciu nie zaszkodzi.
      • o-cool-istka Re: zwolnienie z pracy w czasie ciąży 01.08.05, 11:44
        Popieram! Trochę przyzwoitości nie zawadzi, zwłaszcza, że uczciwości powinna
        Pani uczyć dzieci, z racji zawodu.
        aga
        • aga_ada Re: zwolnienie z pracy w czasie ciąży 01.08.05, 11:54
          racja, teraz masz dwa m-ce wolnego od zajęć wiec po prostu dbaj o siebie, ja też
          pracuje w miejscu publicznym gdzie różni ludzie przychodzą z różnymi chorobami i
          ja niestety nie mam 2 m-cy na odpoczynek..... co dolekarza to od niego zależy co
          ci powie........... dziewczyno trochę przyzwoitości nie nażekaj........ kazda
          pracyjaca ciezarna jest narażona na choroby które ty wymieniłaś............ ja
          wychodzę z załozenia że ciąża to nie choroba .................. taki sobie zawód
          wybrałaś więc nie narzekaj i pomyśl że inne mają gorzej.......... pracują w
          miejscach i robią w pracy rzeczy któych nie powinny i nie narzekają bo mogo już
          do pracy nie wrócić...................
          • bonnie75 Re: zwolnienie z pracy w czasie ciąży 01.08.05, 13:20
            Ej, ej, bez przesady!!! Nie porownujcie pracy w szkole (gdzie trzeba byc w
            nieustannym ruchu, caly czas do dyspozycji dzieciakow, gdzie podczas przerw
            dyzuruje sie na korytarzach, gdzie nie mozesz pozwolic sobie na wyjscie w
            czasie lekcji na korytarz, kiedy cie mdli i zrobi ci sie slabo, albo zemdlejesz
            przy dzieciach) z praca, dajmy na to w biurze (gdzie mozna sobie spokojnie
            posiedziec przed kompem, pochodzic po korytarzu, zajrzec do kolezanek z innego
            pokoju albo po prostu wyjsc w naglym przypadku do toalety).
            Sama jestem nauczycielka i wiem, ze dzieciaki sa rozne i nie zawsze pozwola na
            spokojne posiedzenie przy biurku. Zreszta, nie na tym nasza praca polega.
            Osobiscie mdlalam na poczatku ciazy, co nie jest przyjemne upasc na srodku
            klasy i przestraszyc klase i polowe szkoly. Lekarz wiec dal mi L4 bez zbednego
            wdawania sie w szczegoly. Co do chorob, fakt, mozna je zlapac w tramwaju i w
            sklepie. Jednakze kazda szkola i przedszkole jest istna wylegarnia bakterii i
            wirusow i nic na to poradzic nie mozna. Pamietam swoj pierwszy rok pracy z
            dzieciakami, kiedy przeziebialam sie co miesiac. A chyba przyznacie, ze choroba
            szczegolnie w pierwszych miesiacach nie jest czyms milym i wskazanym. Pracujac
            w biurze, nie doswiadczylam takich rzeczy, wiec nie zgodze sie, ze praca
            nauczyciela jest taka jak kazda inna.
            • pimpek_sadelko Re: zwolnienie z pracy w czasie ciąży 01.08.05, 13:59
              w moim miejscu pracy tez jest wylegarnia bakterii... w kazdym jest bo sa w nim
              ludzie i mylisz sie myslac, ze w szkole to jest dyscyplina na 100 fajerek a w
              innych biurach laza biurwy jak chca i maja fanaberie.
              nic bardziej klamliwego.
              • bonnie75 Re: zwolnienie z pracy w czasie ciąży 01.08.05, 17:43
                Oczywiscie, ze nie we wszystkich biurach mozna lezec na biurkach. Nic bardziej
                mylnego. Pracowalam w swoim zyciu w kilku biurach i taka praca ma sie nijak do
                pracy z dzieciakami. Pisze to z wlasnego doswiadczenia. Jednakze smiem
                twierdzic, ze dzieci sa duzo mniej odporne od doroslych, przez co czesciej
                lapia wirusy i inne swinstwa. W szkole ma sie codziennie kontakt z
                kilkudziesiecioma dzieciakami,pracownicy biurowi stykaja sie powiedzmy z
                kilkunastoma osobami doroslymi. Gdzie jest zatem wieksze ryzyko zarazenia?
    • ingrid0 Re: zwolnienie z pracy w czasie ciąży 01.08.05, 13:22
      Mysle, ze zwyczajnie powiedz swojemu lekarzowi, ze nie chcesz w tym czasie
      pracowac. Mysle, ze dostaniesz zwolnienie bez problemu. Masz do tego prawo.
      Jesli ktos chce pracowac do 40-ego tygodnia - to jego wybor, a Ty masz prawo
      chciec ten czas spedzic w domu, glaszczac sie po brzuchu.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia oraz zdrowego dzidziusia smile Ania
      • katrem Re: zwolnienie z pracy w czasie ciąży 01.08.05, 13:29
        A ja, choć dopiero minął mi 7tc, od 2 tygodni nie mogę wychodzić z domu i
        lekarz powiedział mi, że o pracy mogę pomyśleć dopiero po macierzyńskim.
        Najpierw się poryczałam, a teraz jest mi dobrze, bo skupiam się tylko na moim
        brzuszkusmile
    • budzik11 Re: zwolnienie z pracy w czasie ciąży 01.08.05, 15:33
      Ja nie chcę nikogo krytykować, że jest nieuczciwy, leniwy, czy co tam jeszcze.
      Powiem tylko tyle, że ja też pracuję z ludźmi, też mogę złapać milion chorób,
      poza tym dojeżdzam codziennie do pracy 1,5 godziny w jedną stronę pociągiem i
      autobusem (to są dopiero magazyny bakterii i zarazków) co również nie należy do
      przyjemności (w ostanim tygodniu miałam dwie przygody kolejowe - raz pociągi
      utknęły między stacjami w wyniku jakiejś kolizji na trasie przed nami i
      zasuwałam jakieś 3km. po torach pieszo, żeby dotrzeć do pracy, a raz, wracając
      do domu pociąg również utknął na trasie, bo w wyniku wichury zostały zerwane
      przewody sieci trakcyjnej, której naprawa trwała 4 godziny). Niemniej jednak
      zwyczajnie wstydziłabym się powiedzieć lekarzowi, żeby dał mi zwolnienie z
      takiej przyczyny. Też uważam, że ciąża to nie choroba.
    • stefan851 Re: zwolnienie z pracy w czasie ciąży 01.08.05, 17:14
      Od jakiegoś czasu śledzę wasze wypowiedzi.Ostatnio zagladałam tu bardzo dawno
      jak moje dziecko było młodsze,teraz Kubuś ma już 9 lat.Obecnie jestem w
      drugiej ciązy 15 tydzień. Jestem nauczycielką,pracuję w szkole przy placówce
      opiekuńczo-wychowawczej już 11 lat. Nigdy nie myślałam o zmianie pracy,choć
      muszę przyznać nigdy łatwo nie było i nie jest.Młodzież jest coraz trudniejsza,
      nie raz byłam zwyzywana, obrazana przez swoich uczniów.W czasie dyżurów na
      korytarzu nie raz byłam popchnięta,raz nawet skopana w brzuch przez ucznia,
      który robił to nie raz.Dzieci są u nas tymczasowo zanim sąd nie zdecyduje czy
      mają wrócić do domu rodzinnego, domu dziecka czy osrodka szkolno-wychowawczego,
      więc o kontakcie i rozmowie z rodzicami nie ma co marzyć.W mojej pierwszej
      ciąży byłam przekonana,że nie pójdę na zwolnienie bo po co? Pracowłam wtedy w
      internacie do czasu kiedy w czwarym miesiącu mojej ciąży dziecko stanęło na
      parapecie okna chcąc wyskoczyć i gdyby nie moja natychmiastowa reakcja nie wiem
      co by się stało.Dziecku nic się nie stało a ja cały miesiac spedziłam w
      szpitalu, miałam odklejone łożysko w 1/3)nie mogłam wstawac nawet do
      toalety.Obecnie jestem na zwolnieniu od 7 tyg, oczywiście wszystkie czynności
      przed końcem roku wykonałam, wypisałam świadectwa i arkusze ocen, ale zrobiłam
      to już w domu. Pani dyrektor nie była w ogóle zdziwiona tym, że idę na
      zwolnienie, nawet mowiła,że lepiej iż wie wcześniej bo będzie mogła kogoś
      zatrudnić na moje miejsce na cały rok, a nie potem kombinować z zastępstwami
      jak by coś się zaczęło dziać. Lekarz jak dowiedział się gdzie pracuję i o
      problemach w pierwszej ciazy dał mi zwolnienie bez żadnego problemu. Zgadzam
      się z moimi przedmówczyniami, ciąza nie jest chorobą, nie zgadzam się natomiast
      ze stwierdzeniem, że w szkole jest takie samo prawdopodobieństwo złapania
      jakiejś choroby jak w sklepie, na poczcie czy w autobusie.Pewnie że w tych
      miejscach możesz też coś złapac ale tam chodzić nie musisz a do pracy jak nie
      jesteś na zwolnieniu tak. Ja unikam takich miejsc.W mojej pracy w czerwcu była
      ospa, wcześniej grypa żołądkowa, dzieci są wiecznie przeziębione, jak jest
      angina to chorują wszyscy. Ja na chorowanie w czsie ciąży nie mogę sobie
      pozwolić, nie chcę zaszkodzić mjemu nienarodzonemu dziecku a i tym starszym kto
      by się opiekował jak byłabym w szpitalu? Mąż często wyjeżdza a jak jet na
      miejscu to wychodzi do pracy o siódmej rano a wraca około ósmej wieczorem jak
      dobrze pójdzie. Myślę więc, że takie pouczanie,że trzeba trochę popracować w
      czasie ciąży i że nie pracowanie jest nieuczciwe jest zupełnie bez sensu, każda
      z nas sama wie jaką ma pracę i sama powinna zdecydować czy iść na zwolnienie
      czy nie.
Pełna wersja