Studia i dziecko?

02.08.05, 08:47
Witam dziewczyny!Wczoraj dowiedzialam sie ze jestem w ciazy. Jestem dopiero
po drugim roku i wiem ze kazdy poklada we mnie wielkie nadzieje (co do
wyksztalcenia). Bardzo chcialabym pogodzic studia i dzidziusia tylko narazie
wydaje mi sie to nie realne. Moi rodzice jak i rodzice narzeczonego są bardzo
zapracowani, a niańka... hmmm... wydaje mi się ze odpada bo balabym sie
zostawić obcej osobie mojego dziecka. A dziekanka? Porod bedzie w kwietniu.
Wiec czy da sie po polowie roku wziąć dziekanke? Nigdzie sie jeszcze nie
dowiadywalam na ten temat. Jezeli macie podobny problem do rozwiązania lub
jakoś w życiu Wam się udało z tym to piszcie. Pozdrawiam
    • annam21 Re: Studia i dziecko? 02.08.05, 08:55
      hej!no ja az tak bardzo podobnego to nie mam,wlasciwie wogole,chce robic
      studium fizjoterapi z naciskiem na masaz jak bobas bedzie mialam z 9 miesiecy,
      i to jest 600km odemnie co 2 tyg,ale ja mam mame nie zapracowana,jeszcze swoja
      babcie.Ale mam znajoma jej syn ma teraz jakies 20 lat i ona urodzila go na 2
      roku i studiowala biologie,opowiada zawsze ja mu okupkana pupe myla miedzy
      wykladami myla,mowi ze nie bylo latwo,ale bylo warto, tobie tez sie uda.Dowiedz
      sie jak wszystko wyglada,usiac i na sopkojnie zastanow sie jak najlepiej
      wszystko pogodzic!pozdrawiam cie serdecznie!
      • karolinazajac Re: Studia i dziecko? 02.08.05, 09:11
        Sporo dziewczyn przechodzi na indywidualny tok studiów i kończą studia w
        terminie. Ja skończyłąm tzreci rok, ale nie biorę ITS tylko dziekankę, bo w
        semestrze kiedy ma urodzić się dzidzia (marzec) będę miała laboratoria na które
        nie wpuszczają kobiet w ciąży. Tak więc najbliższy sem będę normalnie chodzić a
        potem pół roku przerwy. A potem chcę oddać dziecko do żłobka - osobiście uważam
        że to dobre rozwiązanie i dużo tańsze niż opiekunka.
      • amelia42 Re: Studia i dziecko? 02.08.05, 09:14
        Dasz radę, ja mam termin na 22 sierpnia a już 5 września wracam na studia, co
        prawda na zaoczne ale zawsze to obowiązek. Dziecko będę zostawiała pod opieką
        tatusia i teściów. Dowiedz się czy u Ciebie na uczelni jest taki specjalny tryb
        nauki, dostosowany do Twojej sytuacji, wiem że niektóre dziewczyny tak sobie z
        tym radziły.
        • katiusza83 Re: Studia i dziecko? 02.08.05, 09:48
          Cześć!Jestem w podobnej sytuacji.Skończyłam drugi rok,a mamą zostanę za kilka
          dni(mam termin na 6 sierpnia).Zamierzam przejść na ITS i uważam,że to najlepsze
          wyjście z sytuacji.Można zająć się dzidzią i nie przerywać studiów.Na pomoc nie
          mogę liczyć,ani męża(pracuje do późna),ani rodziców i teściów(nie mieszkają w
          Warszawie)Wiem,że jestem zdana tylko na siebie,ale wierzę,że sobie poradzę!Ty
          an pewno też.Musisz tylko wybrać najlepsze dla siebie rozwiązanie!Powdzenia!
      • laminja Re: Studia i dziecko? 02.08.05, 10:45
        Ja zaszłam w ciąże w drugim semestrze I roku studiów dziennych. Urodziłam w
        grudniu. Od listopada byłam na zwolnieniu lekarskim. Na uczelnię wróciłam w
        styczniu. Oczywiście dostałam ITS i dzieki temu mogłam tak poustawiać plan
        zajęć, żey nie być poza domem dłużej niż 3-5 godzin. Kupiłam dobry laktator i
        jakoś udało mi się bez dziekanki. Do dziś wprawdzie mam nie zaliczone dwa
        przedmioty, ale za to III rok skończyłam ze średnią 5,0 smile) Tylko teraz muszę
        zaliczyć dwa egzaminy z II roku... Dzieckiem zajmuje się moja babcia. I powiem
        Ci, że II rok, kiedy dziecko było maleńkie i głównie spało był łatwiejszy. Jak
        zaczął chodzić zrobiło się cieżako. teraz ma 20 miesięcy i nieźle nam daje
        wkość, ale jakoś dajemy sobie radę. Mój mąż dużo pracuje, a do pomocy mamy
        jedną osobę. U mnie jest tak, że każdy kolejny rok to mniejsza ilość zajęć.
        Jeśli myślisz o dziekance to może weźją od końca pierwszego semestru, ale ten
        czas wykorzystaj na indywidualne zaliczenie mniejszych przedmiotów. W ten
        sposób będzie Ci łatwiej jak wrócisz z urlopu. Dla mnie jednak wygodniejszy
        było ITS, mam dość blisko na uczelnię. Czasem jeździłam dwa razy. Rano jedne
        zajęcia (1,5h) na 3 godziny do domu i z nowu na uczelnię. Wszysto zależy od
        tego c studiujesz, jak daleko masz na uczelnię i jakie będziesz miała dziecko.
        Moje jakoniemowlak było bardzo spokojne dopiero jak zaczęło chodzić wyszedł
        temperament. Powodzenia! Napewno dasz sobie świenie radę!!!
    • justa781 Re: Studia i dziecko? 02.08.05, 10:09
      Witaj!
      Ja dowiedziałam się o ciaży po pierwszym roku studiów (licencjackie, zaoczne).
      Kiedy jechałam na plener (sierpień) bylam juz w 3 miesiacu. Skonczylam ASP w
      Gdansku, a mieszkam w Bydgoszczy (jakieś 170 km ). Zjazdy miałam co tydzień.
      Mój Maksio urodził sie w marcu, 2 tygodnie przed świętami wielkanocnymi. Dwa
      tygodnie po porodzie jechałam już na pierwszy zjazd. Odciągnęłam dość mleczka by
      starczyło na dwa dni. Z maluszkiem została moja mama i mąż (też studiował, ale
      na miejscu, w Bydgoszczy). Ja sama zniosłam to okropnie (całą drogę w pociąu
      siedziałam i ryczłam), czułam się jek wyrodna matka. Mimo to wiedziałam, że jak
      przerwę studia to będzie mi cieżko je kontynuować. Byłam już częściowo po sesji,
      więc jakoś (choć z nie małym trudem) zakończyłam semestr. Dalej radziałam sobie
      całkiem nieźle. Odciagałam mleczko i zamrażałam w lodówce. Tak dociąłnęłam do
      obrony. Miałam roczny poślizg w pisaniu pracy licencjackiej, ponieważ Maksio
      jest bardzo żywym i absorbującym dzieckiem, a temat mojej pracy też nie był
      najłatwiejszy (musiałam robić badania). Tego roku nie straciłam, bo podjęłam w
      Bydgoszczy roczne studium grafiki komputerowej ( ukończyłam na 4). Obroniałam
      się 4 dni przed minionymi świętami Bożego Narodzenia na 4+. Jestem z siebie
      dumna, że mi się udało. Zawdzieczam to swojemu uporowi, wsparciu i pomocy ze
      strony rodziny i mojego kochanego męża.
      Chciałam w tym roku rozpocząć studia magisterskie (od października), ale
      instynkt matki był silniejszy. Aktualnie jestem w 22 tc, mam termin na 14
      grudzień. Oczekuję drugiego syneczka smile
      Nie podejmuję na razie żadnych wyzwań. Odsunęłam swoją abmicję na dalszy plan,
      bo chce się nacieszyć w pełni macierzyństwem. Przyznam szczerze, że przez studia
      i cały stres brakowało mi trochę tego spokoju potrzebnej mamie i dziecku. Życzę
      tobie dużo wiary i siły. Bądź wytrwała,a napewno dasz radę.
      Pozdrawiam wszystkie brzusie i mamusie.
    • anulkau Re: Studia i dziecko? 02.08.05, 11:11
      Może tu zajrzyj, choć to troszkę pod innym kątem było pisane, ale też i z tym
      wątkiem się łączy. smile
      Pozdrawiam.
    • anulkau O przepraszam... 02.08.05, 11:11
      Za szybko nacisnęłam... smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=26945849&a=26945849
      • paka25_k studia 02.08.05, 11:21
        WITAM! OD PAZDZIERNIKA PLANOWALAM STUDIA ALE ZASZLAM W CIAZE ,WIEC PRZEŁOZYLAM
        JE ZA ROK.WSZYSCY MOWIA ,ZE JUZ PEWNIE NIE POJDĘ BO Z DZIECKIEM BEDZIE CIEZKO
        ALE JA PRZYZEKLAM SOBIE ZE ZREALIZUJE MARZENIA. WSPOMNĘ JESZCZE ZE TERAZ JESTEM
        NA ZWOLNIENIU BO CIAZA ZAGROZONA ALE NORMALNIE PROWADZE WLASNĄ FIRMĘ W KTÓREJ
        CZYNNIE PRACUJE I JESZCZE UCZĘSZCZAM NA WSZELAKIE KURSY ALE ZAMIERZAM DOPIAC
        SWEGO.STUDIA OCZYWISCIE ZAOCZNE ALE POZOSTAŁE DNI DO PRACY.DZIECKO MAM ZAMIAR
        ZOSTAWIAC Z MEZEM ALBO Z MAMA.MOJ MAZ PRACUJE Z SOBOTY ALE MYSLE ,ZE CO DRUGA
        UDA MU SIE POSWIECIC DZIECKU.W PAZDZIERNIKU PRZYSZLEGO ROKU MOJ DZIDZIUS BEDZIE
        MIAL OK 8 MIESIECY WIEC MAM NADZIEJE ,ZE ZLITUJE SIE NADE MNA I BEDZIE
        PRZESYPIALO CALE NOCKI. HI HI. DZIEWCZYNY NIE MOZEMY REZYGNOWAC ZE SWOICH
        PLANÓW I AMBICJI.JA TYLKO TROCHE ZALUJE ,ZE WCZESNIEJ SIE NIE ZDECYDOWALAM NA
        STUDIA BO MAM JUZ PRAWIE 27 LAT ALE MYSLE ZE NA NAUKE NIGDY NIE JEST ZA
        POZNO.POZDRAWIAM SERDECZNIE.
        • werrap Re: studia 02.08.05, 11:52
          a ja poradziłam sobie na wieczorowych... ściągałam tylko na jeden posiłek już
          wtedy kaszkę na moim mleku, karmił tatuś a ja wracałam późnym wieczorem i
          karmiłam już z cycusia
          teraz kończę... Zuzka ma 4 lata i wie że czasami mama musi się pouczyć wtedy ona
          zajmuje się sobą ale ja też nie żełuję jej czasu... i nie żałuję wogóle niczego:
          sama z siebie nie zrezygnowałam i jednocześnie mogę dać dziecku dużo więcej niż
          nie jedna matka pracująca, która musi wrócić do pracy... my jesteśmy cały czas razem
          powodzenia
          wera
          • dexxa9 Re: studia 02.08.05, 21:25
            Ja teraz zaczynam 5 rok (razem z tatusiem dzidziusia) i będzie nam strasznie
            ciężko. termin mam na połowę lutego, więc wstrzeliłąa się w środek sesjisad
            Wierzę, że się uda. Jakoś damy radę skoro inne mamusie też dałysmile

            Ja też biorę ITS. Wiem, że u nas na UJ dziekankę załatwia się wcześniej. Jeśli
            o tym myślisz, sprawdź to szybciutko u siebie. No i powodzeniasmile
Pełna wersja