asiul_78
05.08.05, 15:52
... mój był poprostu niesamowity :o) nigdy nie widziałam takiego przerażenia
w jego oczach, jak wtedy gdy przyjechał do szpitala gdy się zaczęło. Kiedy po
kilku godzinach okazało się, że będzie cesarka stał się jeszcze bardziej
przerażony ;o) ale naprawdę bardzooo pomocny, poszedł ze mną pod prysznic
pomóc mi ogolić brzuszek do cesarki (woda cudnie koi skurcze) potem twardo na
sali operacyjnej próbował dodać mi otuchy i rozśmieszyć .... jak zobaczyliśmy
Nikiego łzy płynęły same. Był mi tak oddany i pomocny, że właśnie wtedy
przekonałam sie jak bardzo mnie kocha... kiedy z uśmiechem mył mnie z krwi i
zmieniał wkładki, przebierał koszulę i patrzył w oczy z taką miłością....
teraz jestem w 18 tygodniu ciąży, nie wyobrażam sobie porodu bez niego, on
zreszta też :o)
Pozdrawiam i czekam na Wasze wspomnienia :o