Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!!

06.08.05, 15:54
Strasznie mi smutno, tak mnie zdenerwowal ze nie wiem.
Posprzeczalismy sie troche a on zeby mi zrobic na zlosc to pojechal na ryby z
kolega.
Tylko on nawet nie ma wedki, i nie umie lowic ryb poprostu chcial mi zrobic
na zlosc.
Niedosyc ze siedze sama caly tydzien w domu i opiekuje sie dzieckiem, to i w
sobote musze.
Normalnie siedze i rycze a nawet nie mam z kim pogadac bo nikogo w tym
miescie nie znam, nie mam tu znajomych.
Pojechala bym do mamy sie wyplakac, ale niechciala bym zeby wiedziala o
naszej klutni. Rany jak mi sie chce wyc.
Powiedzial ze jutro sobie ja pojade ciekawe dokad z dzieckiem pod pacha i w
ciezy chyba do wariatkowa przez niego.
On nie moze zrozumiec ze mi hormony buzuja, i jest mi samej ciezko z dala od
kolezanek, rany az nie moge pisac bo lzy mi leca.
Przepraszam ze tak nudze nawet nie musicie odpisywac , napisalam to bo
naprawde nie mam sie gdzie wygadac a jest mi smutno i lapie dola a wten
sposob moze choc troche lepiej mi sie zrobi.
DZIEKI
    • olkaaaa Re: Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!! 06.08.05, 15:59
      mnie też wkurzył głupek jeden chciałam do ikei pojechać to nie pojade bo on
      zmęczony ja rozumiem ale ja za 3 tygodnie rodze inie mam gdzie ubranek
      dziecięcych wkładać wypranych .faceci są okropni i nic nie rozumieją
    • jolanta8 Re: Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!! 06.08.05, 16:03
      nie płacz,od facetów nie można za wiele wymagać,oni troszeczkę inaczej myślą
      innymi kategoriami niż my
      Boże móię jak feministkasmile
      trzeba ich zrozumieć
      napewno nie miał złych intencji poprostu sam nie mógł sobie ze sobą poradzić i
      przypuszczam,ze wyszedł bo nie chciał Cie wkurzać
      porozmawiaj z nim poważnie i na spokojnie bez kłótni jak wróci i zaplanujcie
      sobie jakiś wypa w niedzielę we trojesmile)))

      zobaczysz od razu Ci sie polepszy humor!

      głowa do góry,jesteśmy kobietami ,poradzisz sobie!!
    • tsunami05 Re: Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!! 06.08.05, 17:11
      E tam, nie martw się. Faceta trzeba troszkę zostawic w spokoju smile. Posiedzi z
      kolegą i wróci. Wiesz, my w ciąży wcale takie milutkie nie jesteśmy, ja np.
      czasem sama swoich humorów mam dosyć. Trudno się dziwić otoczeniu smile A jutro
      zostaw mu dziecko i idź sobie np. do kina albo na zakupy - hmmm, no chyba że
      jesteś w badzo zaawansowanej ciąży to faktycznie może być ciężko.
      To wtedy daj mu jutro dziecki, nich je gdzieś weźmie a sama sobie poczytaj,
      albo pooglądaj tv. Tyle, nie ma się czym przejmować. Pozdrawiam!
      • hanna100 Re: Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!! 06.08.05, 18:18
        nie płacz, albo wypłacz się, to będzie Ci lżej na duszy. Są czasem i takie
        niemiłe chwile, ale wszystko wróci do normy i będzie dobrze. Każda z nas ma
        takie spięcia z facetami, oni nadają na trochę innych falach i nic tego już
        raczej nie zmieni. Wiem, jak Ci przykro, ale pewnie on też czuje się nieswojo.
        Ja mam tak samo jak Ty, najlepiej poszłabym zawsze wypłakać się do mamy, ale
        też nie chcę by mama o wszystkim wiedziała. Pomyśl,ze nie jesteś sama i
        uśmiechnij się!Głowa do góry!!!
    • karolinazajac Re: Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!! 06.08.05, 18:16
      Faceci naprawdę myślą inaczej! Ale jeśli jest Ci jeszcze smutno to idź na lody,
      najlepiej duże z dodatkami smile Może bita śmietana i bakalie? Albo polewa
      czekoladowa lub toffi? Twoja dzidzia złapie trochę powietrza, a Ty odpoczniesz.
      Gorąco polecam! A w jakim mieście mieszkasz?
      • bujanna Re: Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!! 06.08.05, 18:55
        Juz mi troche lepiej poszlam na spacer z synkiem i kupilismy sobie pizze.
        A faceci sa beznadziejni i to chyba wszyscy.
        Jestem z Milanówka.
        • kokons Re: Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!! 06.08.05, 19:07
          No to ciekawe czy zamierzal tam spotkac zlota rybke zeby spelnila wszystkie
          jego zyczenia i czy bedzie jej potrafil wymienic kazdy z twoich hormonow, ktory
          trzeba by podregulowacwink
          Zarty, zartami ale nalezy mu sie nagana wiec jak wroci nie udawaj prosze, ze
          nic sie nie stalo!
          A jutro zdecydowanie odpocznij u mamusi i baw sie tam swietnie. A jemu zostaw
          dziecko, jak jest takim swietnym lowca na pewno z dzieckiem sobie poradzismile
          Ciesze sie, ze juz lepiej i glowa do gory!
        • karolinazajac Re: Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!! 06.08.05, 21:02
          Cieszę się że już Ci weselej. Życzę zdrówka i dużo radości przy synku!
    • franklin3 Re: Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!! 06.08.05, 22:54
      czesc...ja wlasnie pokłócilam sie ze swoim narzeczonym..tak ogolnie zebrało mi
      sie z kilku miesiecy..jest mi cholernie ciezko.Od poczatku wydawalo mi sie ze
      ten moj dosc mało interesuje sie ciaza a to juz 22 tydzien..za chwilke bedzie
      23..dziecina juz sie rusza...
      nie bylo ani jednej rozmowy na temat imienia..wszelkie podejmowane przeze mnie
      proby obracane byly w zart...sad..nie wspomne juz o takich kwestiach jak
      dyskusje na temat porodu..czy razem, czy nie...to wogole jakis kosmos...
      jest mi cholernie zle....naprawde cuzje sie jak jakis smiec...tyle ze z
      cudownym dzieciatkiem w brzuchu...
      ja wiem ze nikt mi nie pomoze...ze sama jestem winna takiej sytuacji..ze tyle
      czekalam...
      dzis zapytalam go dlaczego nigdy nie rozmawiamy o porodzie...o tym gdzie, jaki
      szpital..dlaczego co i jak...wiecie co uslyszalam???....ze przeciez ja sama juz
      wszystko postanowilamsad...dodam ze mieszkamy w malym miasteczku a ja chce
      rodzic w szpitalu w poznaniu, tam gdzie bedzie dobra opieka, dobrzy lekarze bo
      to przeciez moje pierwsze i moze jedyne dziecko..chce mu zapewnic godne
      przyjscie na swiat...poprostu nie odwaze sie urodzic w jakims powiatowym
      szpitalu. mam chyba prawo o tym decydowac prawda?....a ten moj stwierdzil ze
      150 km od naszej miejscowosci to on sobie nie wyobraza, ze mu bedzie
      niewygodnie dojezdzac itd...to mu sie pytam: nie zaplanowales urlopu an czas
      narodzin naszego dziecka...????....nie zaplanował....nic nie zrobił..wszystko
      ma sie dziac samo...ja mam sama sobie radzic ze wszystkim...bo to przeciez
      sparwaa kobiety urodzic dziecko i poradzic sobie w czasie połogu.....jest mi
      tak źle ze Cie rozumiem...Rozumiem BUJANNO...i rozumiem wszystkie dziewczyny
      którym jest smutno...pewnie ze to hormony itd....ale ja naprawde sie
      staram...tak bardzo sie staram..buzka dla wszystkich
      • syrenka70 facet to świnia 07.08.05, 01:51
        Wiecie dlaczego kobiety chodzą w ciaży i rodzą bo gdyby faceci to mieli robić
        to by zanikła ludzkosć. W życiu nie znieśliby tulu niedogodnosci. JA też mam
        uporzadkowane żale do męża za męską głupotę, ignorancję, brak ciepła i
        pomyślunku w czasie mojej ciąży i tuz po porodzie. Łatwo powiedzieć nie
        przejmowac się , ale facetami naprawde nie warto się przejmować niech łowią
        sobie rybki...
        • phantomka Re: facet to świnia 07.08.05, 10:40
          A ja na przyklad mam dosyc tlumaczenia kobiet, ze faceci tacy juz sa. Sa,
          jezeli kobieta im na to pozwala lub nie stara sie poznac mezczyzny, z ktorym
          planuje miec dziecko, chociazby na tyle, zeby wiedziec, czy bedzie jej
          wsparciem w czasie ciazy. Takie tlumaczenie pozniej przenosi sie na swoich
          synkow, ktorzy w kolejnym pokoleniu rosna na takich samych nieczulych facetow.
          Moze tak wstrzasnac takim zamiast tlumaczenia i uglaskiwania, to takie same
          stworzenia jak i my.
          • ankas70 Re: facet to świnia 07.08.05, 13:05
            Oj obawiam się, ze zanim się w ciążę nie zajdzie to się nie sprawdzi faceta, to
            zmienne bestie, o jaie na początku potrafią być przymilne i łagodne a później
            szkoda gadać. A co do potrząśniecia to jestem za i zero tolerancji dla gburów,
            zafundujmy im w "świecie ciszy" albo tydzień bez nas z dziećmi zobaczymy jak
            bedą oni i dom wygladać po naszym powrocie
    • goshas3 Re: Strasznie mi smutno- maz mnie wkurzyl!!! 07.08.05, 16:58
      A ja mam już dosyć tego zwalania wszystkiego na hormony... Współczuje wszystkim
      dziewczynom,które płaczą przez swoich facetów. Chociaż czasem lepiej sie
      wypłakać... Też mam za sobą taki smutny dzień. Mogę tylko zaapelować do mam
      chłopców, żeby nie wychowywały ich na takich strasznych egoistów,bo kolejne
      pokolenie kobiet będzie płakało. Czasami ogarnia mnie bezsilność,bo mimoże
      pogodziłam sie z myślą,że nie może być idealnie, to ja sie dużo bardziej
      staram, żeby było fajnie...I tu choć troche optymistyczniej,okazuje sie,że
      niektórzy są reformowalni, tylko że w moim przypadku idzie to tak wolno i
      opornie,że tracę cierpliwość i nadzieje i całkiem odechciewa mi sie dalszego
      reformowania...
Pełna wersja