Do"mamusiek"z przedłużonym świadczeniem chorobowym

08.08.05, 19:12
Mam do Was pytanko!
Czy w ostatnim okresie macie mniejsze "pensje" w związku z brakiem "kosztów
uzyskania przychodów"???
Ostatnio dostałam pensję pomniejszoną o 150 plnsad
Kadrowa co chwilę wymyśla inne uzasadnienie,
a dziś stwierdziła,że to właśnie z winny braku kosztow uzyskania przychodów
(ponieważ siedze sobie na zwolnieniu,nie pracuję....)
Strasznie się 'wkurzyłam'!!!
Jeśli takie są przepisy,to w porządku,pogodzę się(bo innego wyboru nie mam).
Ale p.kadrowa miesza się"w zeznaniach" i to mi się bardzo nie podoba!
A mojemu mężowi powiedziała dziś,żebyśmy sobie poczytali,bo jak dla niej to
za dużo tłumaczenia........
Będę Wam wdzięczna za jakiekolwiek informacje!
    • justin301 Re: Do"mamusiek"z przedłużonym świadczeniem choro 08.08.05, 19:59
      To jest tak podatek płaci się od dochodu czyli przychód pomniejszony o koszty
      uzyskania przychodu, skoro jesteś na zwolnieniu i nie chodzisz do pracy to nie
      ponosisz kosztów uzyskania i przychód masz równy dochodowi i stąd możesz pąłcić
      wyższy podatek czyli mniejsza pensja ale aż o tyle - dziwne. Ja też mam
      beznadziejną kadrową, która tak mi policzyła zasilek chorobowy, ze zUS mnie
      rąbie co miesiac na ok. 500 zł. Fajnie co? jak już mi się skończy macierzyński
      to muszę to wszystko policzyć i załatwiać z ZUS a jak nie to sąd. Też jestem
      nieźle urządzona. Nie będę już z nią dyskutować z tą kadrową. Macierzyński też
      mi pewnie tak genialnie policzy. Spróbuj z tą swoją pogadać.
      • kinada Re: Do"mamusiek"z przedłużonym świadczeniem choro 08.08.05, 21:24
        Dziękuję Ci bardzo za odp.
        Te pensje powinien ktoś policzyć i zobaczyć ile w zasadzie powinnyśmy dostawac!
        A ta Twoja kadrowa,to wogóle jest cudowna!!!!!!!!
        Skąd te kobity biorą się na pewnych stanowiskach???
        Niesamowicie irytuje mnie brak kompetencji!
        A ta 'moja'kadrowa to wogóle nie zarejestrowała chyba zmiany przepisów w ZUSie
        z 08,02 i zamiast wypełnić wniosek oświadczeniu rehabilitacyjnym,przysłala mi
        zaśw.o przedłużeniu świadczenia chorobowego...
        182 dzień zwolnienia minął 06,07 a ja dnia 04,08 dostałam pismo z ZUSu,że
        świadczenie nie zostało mi przedłużone..........
        Zdziwiłam sie niesamowicie,bo wypełnione dokumenty przez lekarza wysłałam
        ksiegowej w czerwcu(jestem po zabiegu podwiazania szyjki,na lekach
        podtrzymujących ciążę,tzw.reżim łóżkowywinki lekarz napisał,że nie mogę stawic
        się u lekarza orzecznika)!
        Zadzwoniłam do zusu,tam wytłumaczono mi,że taka decyzja z powodu złego
        formulaża i żeby skontaktowac sie z kadrową w związku z tym,że jest to zakład
        zatrudniający ponad 20osób.
        Ta nieamowicie wypierała się wszystkiego-że to wina moja,mojego lekarza ,tylko
        nie jej!!
        Po godzinie zadzwoniła i przyznałą racje!
        Dziś przesłałam nowe formulaże i teraz jestem bardzo ciekawa co bedzie dalej,bo
        termin złożenia dokumentów dawno minął...
        No ale postąpiłam wedle zaleceń super kadrowe!
        Dla mnie to wszystko jakaś paranoja!!!
        A co do tych kosztów,to dlaczego kadrowa nalicza pensje w ten sposób po 6-7
        mcach, a nie od początku??
        Nic nie rozumiem sad
    • gosiik Re: Do"mamusiek"z przedłużonym świadczeniem choro 08.08.05, 21:58
      kinada, ja też mam jazdy ze swoją kadrową - nie przejmuj się... sama domyśliłam
      się, że coś jest nie tak, bo co miesiąc dostawałam różne kwoty... teraz czekam
      na wyrównanie, ale staram się tym nie nakręcać - zdrowie Malutkiej
      najważniejsze smile
      pozdrawiam
      • justin301 Re: Do"mamusiek"z przedłużonym świadczeniem choro 08.08.05, 22:16
        Z tym świadczeniem rehabilitacyjnym to moja też mnie urządziła. Kończy mi się
        te 182 dni na poczatku sierpnia. W związku z tym zaczęłam do niej pisać na
        początku lipca jakie dokumenty mi powinna zrobić. No i mi przysłali dokument, z
        którego wynikalo że mi się zasiłek kończy we wrześniu, bo im się zapomniało o
        tych 33 dniach, które płacił pracodawca. W sumie zrobiło się z tego ponad 200
        dni. I wtedy genialny pomysl, zebym sama sobie to popoprawiała ( to nic, że
        było to podpisane przez pracodawcę ) i sama parafowała. To już była przesada.
        Przysłali mi to w końcu drugi raz i złozyłam to nie na 4 tygodnie przed końcem
        okresu ale na kilka dni. Więc też nie jestem zbyt zadowolona. Mam nadzieję, że
        to się wyklaruje do końca sierpnia i dostanę pieniądze za sierpień, bo bardzo
        by się przydały, bo blisko godziny 0. Pani ta za usługi dostaje gdzieś z 7
        tysiaków. Za taką kasę niejedengo bym się mogla nauczyć!!!! Ale tak naprawdę to
        kiedyś pewnie dostaniemy te pieniądze. Wiem że to stresujące ale ja się staram
        nie denerwować. Radzę to samo. Są ważniejsze rzeczy. Mnie się bardzo zmienił
        punkt widzenia - mój mąż został miesiąc temu zaatakowany przez jakiegoś....i
        dźgnięty nożem w klatkę piersiową, mój mąż żyje i nawet chodzi już do pracy -
        trudno jest mnie więc teraz czymś dobić i wyprowadzić z równowagi. Cieszmy się
        życiem i tym, ze jakoś to się jednak układa i z naszymi dziećmi jest wszystko w
        porządku.
        Pozdrawiam!!!!!
        • kinada Re: Do"mamusiek"z przedłużonym świadczeniem choro 08.08.05, 23:13
          Masz rację,że w sumie nie ma co sie denerwować,bo my same już nic nie poradzimy
          w takiej sytuacji...
          Jedynie sobie i maluchom szkodzimy!
          Jak ostatnio byłam u lekarza i podczas ktg opowiadałam pielęgniarce historię
          związaną z kadrową,to strasznie mi i synkowi ciśnienie podskakiwało!
          Takiego jeszcze nie miałam wink
          Miejmy nadzieję,że wszystko będzie ok!
          A Wasza historia(Twoja i męża)to coś okropnego!!!
          Rzeczywiście w takich trudnych okresach dostrzega się dopiero to ,co w życiu
          najważniejsze....
          Cieszę się,że Twój mąż wraca do zdrowia wink
          Życzę Wam dużo zdrówka i radości!!I jak najdłużej"takiego"podejścia do życia...
          Ja czasami zapominam się,irytuję się głupotami,a potem sama złoszcze się na
          siebie..

          A wogole to jak się czujesz i na kiedy masz termin porodu?
          Gorące pozdrowionka!!!!
          • justin301 Re: Do"mamusiek"z przedłużonym świadczeniem choro 09.08.05, 11:10
            Wiesz, nie życzę nikomu takich przeżyć. Ale dobrze się wszystko skończyło -
            teraz bedę kupować mojemu mężowi maść na blizny. Niezłą ma pamiątkę - pięć
            szwów na klatce piersiowej i 2 na nodze. Ale on sie wybronił a ze mnie to by
            sałatkę zrobili. Było, minęło. Nawet z tego żartujemy - np. mój mąż jak go
            denerwuję to mi mówi - tak, tak chcesz mnie wykońzyć. to gdzie masz nóż? A tak
            w ogóle to jestem w 33 tygodniu. Teraz na fenoterolu i zagrozeniem
            przedwczesnym porodem. Ale też mnie to nie rusza.
            Mam tylko nadzieję, że dostaniemy pozytywne decyzje z ZUS o tym przedłużeniu, a
            te koszty to sobie rozliczysz poprawnie w PIT za ten rok. Też mi kiedyś źle
            liczyli koszty - przysługiwały mi te podwyższone a mialam liczone te normalne -
            poźniej to rozliczyłam.

            Widzisz, nie ma się czym denerwować. Byle tylko szybko przyszły te pozytywne
            decyzje o przedłużeniu - nawet nie myślę, ze będzie inaczej. A teraz spadam na
            bazar - może jeszcze nie skończyły się ciężkostrawne czereśnie????
            Pozdrawiam. Te kadrowe wszystkie widocznie takie jakieś.....
    • pimpek_sadelko Re: Do"mamusiek"z przedłużonym świadczeniem choro 09.08.05, 07:30
      moja pensja od ok 3 miesiecy jest wyzsza o okolo 50 zl. nie wiem dlaczego,
      gdyby byla mniejsza dociekalabym a tak nie mam sily latac do kadr.
      • justin301 Re: Do"mamusiek"z przedłużonym świadczeniem choro 09.08.05, 11:11
        Ja też bym nie latała tylko wydawała na drobne przyjemnoścismile)))
    • beti1970 Re: Do"mamusiek"z przedłużonym świadczeniem choro 09.08.05, 11:49
      zasiłek chorobowy czy też okres choroby może trwac 181 dni (PÓŁ ROKU) i dwa
      miesiące przed upływem ciągłej choroby półrocznej zus albo zakład pracy ma
      obowiązek !!! terminowo !!! wysłać do ciebie druk z-21 do wypełnienia przez
      lekarza prowadzącego w celu uzyskania praw do dalszego zasiłu chorobowego (czy
      tez teraz - do tzw.świadczenia rehabilitacyjnego). dlatego dwa miesiace
      wcześniej - bo w tym czasie musisz uzyskać opinię lekarza na tym druku, złozyć
      to w zusie, poczekać na termin komisji, udać się na komisję lub otrzymać
      zaoczną decyzję o przyznaniu lub nie świadczenia (raczej się nie zdarza aby nie
      przyznali), poczekać na 14 dniowe uprawomocnienie się decyzji o przyznaniu
      świadczenia - więc to wszystko trwa długo - stąd dwumiesięczne wyprzedzenie.
      zakład pracy lub zus mają obowiążek przestrzegać tego dwumiesięcznego
      wyprzedzenia i jak się spóźnią )zus raczej nie spóźnia się - pilnują sobie
      tego) to możesz ich skarżyć - zwłaszcza zakład pracy - napisz skargę na kadrową
      do zarządu, jak zawaliła to niech odpowiada.
      co do wysokości zasiłku czy świdaczenia - 100% dotychczasowej pensji brutto,
      jak miałaś premie do zasadniczej pensji - to jeśli w regulaminie wynagradzania
      firmy pisze iż w razie choroby pomniejsza się pensję o premię to do podstawy
      zasiłku premii się nie ujmuje.
      jeśli masz tylko zasadniczą np. 1000 brutto - i tak całe półrocze (z półrocza
      się bierze podstawę) to pomniejsza się o 18,71 % z tysiąca - czyli o 187,10
      złotych - zostaje 813 złotych (zaokrąglam do pełnych złotych) i potracam tylko
      o podatek dochodowy 19% minus miesięczna kwota wolna czyli około 110,50
      podatek , czyli powinnaś dostać 702,50 zł. lub 658 zł. jeśli nie ma kwoty
      wolnej. wpływ kosztów uzyskania przychodu jest taki :

      jeśli dojeżdzasz - miejsce pracy inne niż zamieszkania koszty wynosżą 127,82
      zł. i oszczędność na podatku 19% z tej kwoty : 24,29 zł.
      jeśli nie dojeżdzasz - koszty 102,25 zł i oszczędność na podatku 19,43 zł.

      reasumując - w najgorszym wypadku pensja powinna spaść o 24,29 złotych - w
      zaokrągleniu o 24,30 złotych. na pewno nie o 150 zeta - kadrowa wciska ci
      kity !!! chyba że do podstawy nie wlicza premii lub innych zmiennych składników
      wynagrodzenia, lub w ciagu ostatniego półrocza przed chorobowym twoja pensja
      podlegała znacznym wahaniom, lub miałaś wysokie premie, lub inne zmienne
      składniki.

      każ sobie pokazać druk zus Z-3 jeśli go wysyła do zus, lub kartotekę na
      podstawie której liczy twoje zasiłki chorobowe - jakie bierze składniki do
      podstawy i za jaki czas. jak coś dzwoń do mnie - jak macie problemy z swoimi
      babami w robocie naliczającymi świadczenia zadzwońcie - 501477920 . pa
      • justin301 Re: Do"mamusiek"z przedłużonym do Beti1970 09.08.05, 14:34
        Dzięki, że się odezwałaś. Ja do kadrowej to nie mam cierpliwości - jest to
        pani, która robi to dla mojej firmy na zlecenie za kupę kasy ( bo zna kogo
        trzeba ). Sama niestety muszę pilnować swoich spraw. Szczęśliwie mam o tym
        jakie takie pojęcie. Z moją premią jest taka sytuacja, że mam zapis w umowie o
        pracę, że zasiłek na wypadek choroby będę miała określany na podstawie
        obowiązujacych przepisów. U mnie w prqacy nie ma regulaminu wynagradzana a
        nawet jeśli by byl taki dokument to nie był on z pewnością należycie
        wprowadzony w życie ( mam tu na mysli przepisy KP, które to regulują ). Z
        resztą umowa o pracę jest lex specialis do ewentualnego reg. wynagradzania. W
        związku z powyższym wydaje mi się, ze stoję na słusznym stanowisku, ze powinnam
        miec średnią z 12 mcy ( nowe przepisy, na które się załapałam ) -zgodnie z
        regulacją przepisów ustawy. Już raz to tłumaczyłam bez efektu - nie chce mi sie
        teraz robić z tego batalii, bo musiałabym się spierać co miesiąc. Zajmę się tym
        jak już urodzi mi się dziecko.
        • beti1970 Re: Do"mamusiek"z przedłużonym do Beti1970 09.08.05, 20:25
          dziwne, w firmach które zatrudniają tylu ludzi powinien byc regulamin
          wynagradzania - spytaj, może mają tylko nie wiedzą gdzie?
          • justin301 Re: Do"mamusiek"z przedłużonym do Beti1970 09.08.05, 22:54
            Moja firma robi bardzo duże obroty ale zatrudnia baaardzo mało osób. Oczywiście
            żądałam przedstawienia mi ewnetualnych regulaminów ale kadrowa ich nie ma i do
            ZUS-u też nic nie wysyłali i właściwie nie była w stanie uzasadnić dlaczego
            akurat tak to liczy. mój szef tylko czasem pisze jakieśtam wytyczne odnośnie
            podziału pracy albo jakichś bieżących kwestii ( w obcym języku zreztą ),
            wszyscy dostają je mailem i obowiązuje to natychmiast - ale się kiedyś może
            zdziwić jak się dowie ile to warte. Ja opieram się na tym, co mam w umowie o
            pracę.Niestety, do tej pory bardziej interesowała mnie kwestia rozwiązywania
            stosunku pracy i w tym byłam lepiej zorientowana. Szczęśliwie będę miala
            niedługo zajęcia z prawa pracy z SSOkręgowego więc się upewnię ( albo we
            wrześniu zapytam moją znajomą radzczynie - nieźle przećwiczona z tej materii -
            pisze nawet kasacje do SN ) i coś będę modzić. Ale już mnie przeraża próba
            policzenia tego - chyba się zapłaczę. A pomyśleć, że kiedyś zrobiłam
            uprawnienia samodzielnego ksiegowego w Stow. Księg. w Polsce.
            • kinada do Justin 09.08.05, 23:03
              Widzę Justin,że pojęcie jakieś masz!!!
              Ja jestem zupełnie zielona jeśli chodzi o tego typu kwestie!
              Nie stresuj się za bardzowink
              Miejmy nadzieję,że będzie dobrze...
              Ja postanowiłam,że dopóki nie będę pewna,że wszystko mam dobrze obliczane,to
              nie popuszczę!
              Po pierwsze -każda kasa się przyda,po drugie-nie zamierzam tolerować
              impertynencji pani kadrowej,która myśli,że ma przed sobą jakiegoś 'głąba' wink

              A póki co staram się nie stresować już..
              Dziś byłam na wizycie u lekarza,zdjąl mi szew z szyjki i zmierzył ciśnienie-
              znowu było baaardzo wysokie..

              gorąc pozdrowionka wink
              • justin301 Re: do Justin 10.08.05, 10:12
                Nie denerwuj się, z tym ciśnieniem nie ma żartów. Poza tym dziecko będziesz
                mieć przez to znerwicowane - oglądałam w tym filmie W łonie matki jak matka się
                stresuje to do dziecka też to zaraz dociera. A pewnie chciałabyś mieć
                grzecznego aniołka? smile)) Poza tym takie problemy z ciśnieniem mogą doprowadzić
                do cc ( moja koleżanka tak miała - ciagłe stresy w ciąży ją do tego
                doprowadziły ). Na pewno ci to wyjaśni. A że każdy grosz ważny to wiadomo. Ja
                to dopiero jestem w plecy i to od paru miesięcy, teraz nie wiem kiedy dostanę
                pieniądze przez te dokumenty do św. reh. Dobrze, że mój mąż pracuje i już całą
                wyprawkę kupiliśmy. Takie życie. Jak dostaniesz te wyjaśnienia to napisz!!!
                • kinada Re: do Justin 10.08.05, 23:14
                  Już przestałam się denerwować!
                  To taki pierwszy impuls wink
                  A jak dostanę wyjaśnienie,to na pewno napiszę!!!
                  Pozdrowionka i buziaki dla Ciebie i malucha!!!
          • kinada Re: Do"mamusiek"z przedłużonym do Beti1970 09.08.05, 22:56
            Dzięki dziewczyny za odpowiedź!
            Wysłałam faksem pismo do kadrowej z 'prośbą' o pisemne wyjaśnienie w jaki
            sposób naliczane były moje świadczenia w okresie przebywania na zwolniemiu
            lekarskim..No i zobaczymy co mi napisze..
            Ja zupełnie nie znam się na tego typu przepisach,ale na "zdrowy rozum"wydaje mi
            się,że coś jest nie tak..
            Takze Beti dzięki za odpowiedź!Z pewnością odezwę się po
            otrzymaniu "wyjaśnienia"od kadrowej!

            Gorące pozdrowionka wink))
      • mocca23 do beti1970, szczególnie 12.08.05, 14:05
        Hmmm... dziewczyny, ja mam podobny problem, tylko odwrotnie. Zasiłek chorobowy
        otzrymuję od lutego, w marcu otzrymałam wiekszy od poprzedniego o 70 zł, potem
        była to stała kwota. Od lipca jestem na przedłuzonym już świadczeniu i ...
        niespodzianka, za lipiec otzrymałam 110 zł więcej. Czy może tak być? Nie chcę
        się wychylać, bo to jednak więcej, ale co, jeśli miałam zaniżone poprzednie mi-
        ce? Dla mnie są to znaczące kwoty i nie chciałabym tego przegapić. Dodam, że na
        średnią pensję wchodzi w skład także premia... Może to dlatego?
      • mocca23 a i jeszcze jedno... 12.08.05, 14:16
        zapomniałam się spytac, moja lekarka na dwa tyg. przed planowanym terminem
        porodu odmówiła mi wydania zwolnienia lekarskiego, a ze mam także inne
        przypadłości ciążowe nie związane z zagrożeniem wcześniejszego porodu, więc
        udałam się do internisty i otrzymuję zwolnienie z innym symbolem choroby. Jak
        to jest liczone w tej sytuacji, czy świadczenie wypłacanie jest w 100% jak
        dotąd, czy też ulega coś zmianie? Bardzo dźwięczna byłabym za poradę.. Z góry
        dziękuję...
        • justin301 Re: a i jeszcze jedno... 12.08.05, 19:55
          Nie wiem czemu ci niektórzy ginekolodzy tak działają. Z jednej strony wszyscy
          agitują, ze należy karmić piersia chociaż 6 mcy ale jak to robić jak jest tylko
          kilkanaście tygodni macierzyńskiego a tu jeszcze mądry doktorek okroi o 2
          tygodnie. Zastanawiam się czy też mnie to spotka. Patent z internistą jest
          sprawdzony ale po co takie kombinacje?
          A teraz ad rem - oczywiście, ze 100 proc płatne. Tylko żeby nie było problemu
          dobrze, żeby internista wpisywal ten kod ciążowy na zwolnienie znaczy kod
          choroby. Zadowolona?
          • kinada Re: a i jeszcze jedno... 12.08.05, 21:27
            To fakt!Niektórzy ginekolodzy jacyś nienormalni są wink
            Co im zależy?Przecież kasa nie z ich kieszeni idzie!!!
            Beznadzieja...
            A co do internisty,to jest tak jak napisała justin.
            100% jeśli wpisany jest odpowiedni kod.

            A ja cały czas czekam na odp od mojej pani kadrowej..
            Coś się ociąga.........

            pozdrowionkawink)))
            • justin301 Re: a i jeszcze jedno...do kinady 12.08.05, 22:46
              Zepsuł jej się kalkulator albo może baterie wysiadły - a może ćwiczy liczenie w
              pamięci. Ja np. jak chodziałam do podstawówki to jakiś czas twierdziłam że 5
              razy 5 to jest pięćdziesiąt - pamiętam do tej pory minę mojej mamy jak głosiłam
              te koncepcję. Szczęśliwie szybko zmieniłam poglądy. smile))
              • kinada Re: a i jeszcze jedno...do kinady 13.08.05, 21:51
                Taak,wszystko możliwe!!! wink
                Z liczeniem chyba ma kłopoty,bo za pierwszym razem wyliczyła,że
                182 dni mijają 14.07,a drugim - 16.07....
                Dobrewink))
                No ale może,idąc Twoimi śladami Justin,dokształci się p.kadrowa wink)

                gorące pozdrowionka!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja