Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze nie:)

09.08.05, 10:57
czesc dziewczyny,bylam wlasnie w polsce 3 dni,po drodze zaliczylam tesciowa i
wogole pol rodziny.Brzuszek ladniusio zaokraglony,bylam dumna jak paw.Babcia
nic niemowila.Ciotka-ale masz brzuszek czego nie chodzisz w krociutkich
bluzeczkach?!( o zgrozo,pomijam ze mi sie nie podobaja az takie krotkie
bluzeczki w ciazy to jeszcze na dworzu 12 stopni)przylazl jej maz i do
mnie :"no pokarz ten brzuch i mnie zlapal za brzuch"no
holera,ale,ok,kolezanki,obydwie dzieciate"kupujesz juz jakies ubranka?!,No
wiesz!" nie wiem do tej pory co to mialo znaczyc.Albo "Tylko nie jedz za duzo
bo wiesz"i" popatrz na rozstepy jakich w ciazy dostalam,(druga) no a mi ta
skura to nigdy nie bedzie elastyczna",pomyslalam no super,spadam
dalej.Poszlismy do innych znajomych z mezem ,jedyna pozadna rada "NIE SLUCHAJ
ZADNYCH KOLOEZANKEK,MAM,TESCIOWEJ,CIOC,sluchaj siebie i swojej
ibtuicji."podziekowalam za pocieszenie.Rano trzeba sie zbierac do
domu.jedziemy,wzielam kolezanke mamy zeby ja do nie zawiesc.Po drodze stalam
sie bardzo glodna i blagam meza zeby stana bo musze cos zjesc-jednak to cos
musi mi naturalnie podejsc.Kolezanka mamy-juz daj spokuj i tak dobrze
wygladasz,nie widac zebys cierpiala z glodu,przytylas" mysle no milo,mowie
tak przytylam 1,5kilo,waze 57,przy wzroscie 1,64.Tlumacze ze jak czegos nie
zjem bedzie mi slabo a co gorasz zaraz bede miec mdlosci,maz sie
lituje.Dojezdzam do tesciowej, wysiadam za auta w spodniach dresowych
pobrzuchem, a tesciowa:jak ty chodzisz,brzuch sobie przeziebisz(na dworze 20
stopni,brzucha widac moze 5 cm,i mam gruba bluze,pozatym siedze w aucie a nie
biegne za nim-aodpwiadam.Wchodzimy na gore ,i opowiadam tesciowej ze na
wyjazd wzielam same letnie ciuchu i klapki,a w polsce bylo 12 stopni,wiatr i
lalo,a ja myslalam ze pojde do kosciola,zrypala mnie i do wszystkich" no
prosze 12 stopni, takie mrozy ze do kosciola nie mozna bylo isc,ani do
sklepu",mowie ze naprawde mialam tylko letnie ciuchy,i klapki na 4
sznurkach,a nie moge sobie teraz pozwolic na przeziebienie.nie pomoglo, i
jeszcze przyszedl jej kochany mezus(ale nie moj tesc) brudny jak zawsze i
smierdzacy piwskiem i potem i do mnie "jeszcze nie urodzilas"a po tem mnie za
brzuch zlapal.WRRRRRR.... po milym i wyczekanym weekendzie w polsce wrociolam
caly szczesliwa do domu.

p.s. no i naturalnie dostalam od tesciowej torbe nowych ciuszkow,dzwonila do
mnie i pyta"aniu czy moge kupic jakies ciuszki"powiedzialam tak , najlepiej
body bo ich potrzeba najwiecej,powiedzialam 56 i 62,kolory neutralyn zielony
zolty,bo nieznamy plci,no i najwazniejsze zapinane z boku. Dostalam torbe z
radosciom zagladam,body to sie zgadza,w rozmiarze 56-tez sie zgadza,
wszystkie zapinane w kroku i z krutki rekawiem,albo na ramiaczkach,zapinane z
boku 2 pary.Kolory nie wspominam.Nie odezwalam sie,z mila mina podziekowalam,
wsiadlismy z mezem do auta, a on widzac juz co jest,powiedzial " ach nie
kupje,bedziemy kota ubierac"hihi.pozdrawiam.
isorki ze taki dlugi
    • kokons Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 11:02
      No to sie ciesz,ze bylas w Polsce tylko trzy dni!) Bywa, ze taka atmosfere mam
      codzien.
      A maz mi nie chcial kupic kotawink)))
    • groszek28 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 11:27
      No, rewelka! Najlepiej z dlaa od rodziny, tez to stwierdziłam po ostatniej
      wizycie u teściów, gdiz ena dodatetek impreza urodzinowa sie odbywała w związku
      z czym cełe mnóstwo ludzi się przewinęło i każdy mi "dobre rady" dawał i każda
      matka opowiadała najczarniejsze historie i drastyczne przeżycia z czasu porodu,
      chociaż nikogo o te czarne opowieści nie prosiłam!!!! No i słowa pocieszania
      typu : "najgorsze jeszcze przed tobą, zobaczysz!". Doprawdy nei rozumiem tego,
      zamiast uspokoic cięzarówki wszyscy w koło chcą je zdenerwować i przestraszyć!
      Koszmarek, co to bedzie jak mi brzuch urośnie tak na serio!
      • gabi67 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 11:33
        Więc z tego co widac to dobrze miec rodzinke dalekosmile)))
        • annam21 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 11:50
          oj z rodzinka daleko to fakt, tesciowa 100 km,tesc 160 km, dowiedzamy ich na
          niedzielne obiadki tak raz dwa w miesiacy i starczy.Hehe. tesc sie tam do zaden
          pomocy niepcha,rad nie daje,i poki co za brzuch mnie nie lapie,ale tak
          wole,chociaz sobie pogadac idzie.Ciezarne powinno sie chronic przed rodzinka!
          Mnie najbardziej rozwala,ze tesciowa miala dwojke dzieci,i takie glupoty.Ale co
          tam moja mam choc kofana na widok 2 kresek na tescie takie rzeczy mi zaczela
          wymyslac ze az sie sama zdziwilam np. hehe:" jak urodzisz to przyjade zebys
          czegos nie tak nie zrobila".smile ktos jeszcze,piszcie o radach i milych
          slowkach,pewnie nie raz byl taki watek,ale co tam,moze sa juz nowe tekstysmile
          pozdrawiam
          • kokons Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 12:02
            "jak urodzisz to przyjade zebys czegos nie tak nie zrobila" - cudne!!!!)))))))

            U mojej kolezanki tez byl tlumik jak urodzila..cioicie, babcie...wszyscy sie
            zachwycali malenstwem i tym jak on do Tadka (dziadka) podobny i ze ma po Tadku
            karnacje...no a potem sie okazalo, ze maly mial zoltaczke i zadna z
            doswiadczonych kobiet sie nie zorientowala!!!)
            • annam21 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 12:14
              no ladna karnacja,nie zbadali tadka czy tez nie mial?!tongue_out
              • kokons Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 12:18
                Uwielbiam cie annam i ten dialog - znow slicznie!))))
              • kokons Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 12:28
                annam
                Przypomniala mi sliczna opowiesc o wujku Tadku ( choc nie do konca na temat ale
                napisze ja dla usmiechu no i moze ku przestrodze). Jak mu sie urodzilo dziecko
                (bo to bylo dawno temu - wiesz kiedy...)i troche odchowalo postanowil pojechac
                za granice dorobic grosza, zeby oczywiscie dziecku bylo lepiej; no wiec
                posprzedawali prawie wszystkie kosztownosci polikwidowali ksiazeczki,zeby mu
                kupic bilet do Niemiec i oplacic posrednika oraz by mial grosza na poczatek...
                Po dwuch dniach od wyjazdu zona odbiera telefon - dzwoni Tadek - wiec pyta
                podniecona skad dzwoni - a on na to - z Portierni!!!)))) za ten tekst go
                uwielbiam, choc przykro, ze oszukali Tadka o slicznej karnacji.
            • przyszla_mama1 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 12:23
              heh takie rady sa faktycznie smieszne,wszyscy za wszelka cene chca nam pomoc
              chociaz nie zawsze im to wychodzi,ja juz teraz pomalu przyzwyczajam wszystkich
              do tego ze po porodzie "nie bede miala sily ani ochoty na odwiedzanie i
              goszczenie rodzinki u siebie w domu...." moja mama powiedziala ze bedzie
              przychodzila i pomagala mi przy kapielach bo ja napewno bede sie bala sama
              kapac tongue_out no a tesciowa tez mi mowi "no pewnie twoja siostra bedzie calymi
              dniami siedziala u was..." (tesciowa bardzo chciala miec juz dawno wnuczke i ja
              rozpieszczac) a ja mowie "niee... moja siostra tez ma zajecia w domu" do tej
              pory tesciowa mowi "no nie mozecie sprzedac samochodu bo jak codziennie
              autobusem z dzieckiem bedziecie do nas przyjezdzac......" az juz sie boje moj
              maz mowi ze jak bede sie zle czula to bedzie dzwonil do rodzicow i mowil ze to
              nie najlepszy czas na odwiedziny ale ja sie boje czy sie nie obraza itp. a
              ostatnio nas tesciowa rozbawila mowiac ze "skoro czuje juz ruchy (bulgotki czy
              motylki) to do porodu nie mam tak jak lekarz wyznaczyl termin ale 4,5 ms haha i
              wg niej rodzic mam w polowie grudnia a nie stycznia tak jak wskazuje OM czy
              badanie USG haha mysmy tylko sie usmiechneli pod nosem i bez komentarza to
              zostawilismy....... big_grin

              annam21 co do body na dlugi rekaw to powiem ci ze w polsce jeszcze o tej porze
              roku nie widzialam.... ale ja kupilam w niemczech (tak jak pisalam w ktoryms z
              watkow) bylam w sklepie H&M i tam byly fajne i super i duza promocja byla w
              sklepie C&A 3 pary body za 5euro. a jak wiadomo lepsze gatunkowo...

              ale sie rozpisalam.. smile)
              pozdrawiam.
              • r.kruger Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 12:55
                rozbawiłyście mnie smile
                ja byłam na weselu w weekend,140 osób i co najmniej połowa chciała dotknąć
                brzuszka na szczęście...ale było super,nie było rad ani uwag tylko życzliwość i
                rozpieszczanie(tego ostatniego długo by człek nie zdzierżył)
                Kiedy urodziłam Mikołaja z przekleństwem na ustach oświadczyłam że to mnie
                natura matką uczyniła...ale goście byli mile widziani.To jest miłe kiedy ktoś
                przychodzi witać małego człowieka na świecie
                Body-koleżanki drogie one wszystkie się przydadzą.Ja mam dużo z krótkim
                rękawkiem-to jest jak podkoszulek i zawsze się nada.Jeśli chodzi o zapięcia z
                boku to są przydatne-ale nie najważniejsze.Ubranka wkładane przez głowę mają
                swoją zaletę! ważne żeby były z bawełny i nie były krótkie(bo ciągną pieluszke)
                A jeśli chodzi o dobre rady które już dostałam,to nie wiem co wybrać...
                1.nie pij coca-coli bo dziecko nie będzie miało kości
                2.jedz za dwoje
                3.musisz dobrze się odżywiać
                4.ale nie jedz za dużo bo utyjesz...
                5.nie kupuj nic dziecku przed porodem bo zapeszysz..
                6.lepiej kup wcześniej bo potem nie będziesz miała siły
                7.używaj tetry.....(szkoda że nie tary do prania)
                8.dziecku powinno się prać ręcznie...
                9.nie śpij z dzieckiem
                10.śpij z maluszkiem
                11.................................................
                12.a po co ci fotelik w aucie?dziecku niewygodnie...
              • annam21 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 13:02

        • zlotowka26 Rozumiem:)) 09.08.05, 13:30
          Ja jestem po tygodniowej wizycie moich rodziców i ich znajomych. Przyjechali
          nad morze sie powylegiwac i dobrze, bo sie za nimi stęksniłam, ale przy okazji
          zrozumiła frustrację niektórcyh ciężarówek. Jak się czujesz, który to miesiąc,
          jedz za dwoje, ile przytyłas, lepiej sie połóż i odpocznij, a ja jak byłam w
          ciąży..., a mój poród... - wrrrrrr - miałam dość. To nawet ja nie robię takiego
          halo z mojej ciązysmile) Dobrze, że daleko mieszkamy... mimo wszystkosmile))
    • olinka.6 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 13:00
      Cześć,

      No właśnie, czemu tak jest, że każdy wie, że ciężarna kobicina nie powinna się
      denerwować, a przez cały ten magiczny okres każdy ją doprowadza do drgawek
      swoimi pouczeniami. Przynajmniej mnie. A najwięcej mają do powiedzenia
      dziewuchy, które nie mają pojęcia o macieżyństwie i pożyciu małżeńskim. Bo
      kiedyś jakaś ich koleżanka była w ciąży i one się też przez to na tym znają.
      Żenada. Dobrze, że wiem, że mój mąż będzie mnie "ochraniał" przed najazdami
      gości. Oczywiście chodzi mi o za wczesne wizyty. Ja nigdy nie pchałam się dopóki
      samej mnie nie zaproszono, że już można. Najbardziej się obawiam wizyt
      szpitalnych. Jestem wstydliwa i nie chcę żeby nawet moja matka mnie widziała z
      cycem na wierzchu, czy przemoczoną wkładką, a co dopiero jakiś chłop.
      Oczywiście nie chodzi mi o lekarzy, czy położne, bo dla swojego dobra pokażę im
      co zechcą. Już dawno myślałam nad tym, że zrobię chyba tak jak moja znajoma,
      powiem wszystkim, że nie chcę nalotów szpitalnych i wczesno domowych. Może się
      obrażą, może zrozumieją, ale przecież dziecię też zmęczone porodem chce spokoju.
      Może ludzie myślą, że my dziewczyny tych czasów jesteśmy mniej rozgarnięte. Obym
      ja w przyszłości nie była taka.

      Pozdrawiam ja i Kingunia 39tc
      • annam21 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 13:08
        jeszcze jedno: siedze u kolezanki i gadamy, mowie do niej ze boje sie ,bo od
        zawsze mam problemy z biodrem,ale jakos nie bylo czasu isc do lekarza, i teraz
        sie boje ze przy porodzie cos moze byc nie tak, a przeswietlenia biodra raczej
        mi nikt teraz nie zrobi.Kolezanka:"no wiesz co ty to sobie rzeczy
        wymyslasz,albo jakies masarze noworodka,albo jakies biodro, nie przesadzaj"
        a po chwili:" no chyba ze ci podczas porodu sie biodro rozejdzie,albo spojenie
        lonowe".smile
        • olinka.6 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 13:49
          Nie pozostaje nam nic innego jak się uśmać.
          Ja czasami dostaję drgawek z nerwów od głupich tekstów, a czasami uda mi się
          odpowiedzieć coś takiego, że tamtej osobie łyso. Ale to zależy od mojego
          samopoczucia.
          Tak naprawdę, to przez to wszytko i ze względu na siebie ograniczyłam swoje
          spotkania z niektórymi osobami. Może to nieładnie, ale nie chcę się zmuszać do
          czegoś, co nie sprawia mi przyjemności. A jedna koleżanka, to ciągle mi wmawia,
          że brzuch mi już opadł. G... prawda. Ale ona wie lepiej ode mnie. I podkreśla,
          że przytyłam, tylko że ona nie jest w ciąży i też przytyła. A jej chłopak
          powiedział, że jak się dowie, że ona jest w ciąży, to "bejsbolem" w brzuch, a mi
          w ciąży opowiada z premedytacją obrzydliwe kawały na temat dzieci w brzuszkach.
          Więc, chyba dobrze robię, że się przestałam z nimi widywać. Na szczęście nie są
          to osoby na których mi zależy.
          Brrrr
          • groszek28 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 14:15
            A tak, ja też mam takich przyjaciół serdecznych - parka, która mówi, ze
            nienawidzi dzieci i kobiety w ciąży wyglądaja obleśnie sad Przyjemniaczki, nie?
            Jak rzygałam na początku i wieczne mdłości miałam to dziwaka ze mnie zrobili,
            bo to nie jest normalne, bo ich 2 koleżanki, które były w ciązy czuły sie
            rewelacyjnie i absolutnie nie wpłynęło to na ich tryb życia: piją alkohol i
            chodzą po zadymionych knajpach. A ja nie chcę chlać będąc w ciązy, więc jestem
            dziwaczką i przesadzam- chipohondryczkę ze mnie zrobili... Też ograniczyłam z
            nimi kontakty.
    • simonkapl Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 14:11
      A ja na poczatku ciazy poszlam do tesciowej, bylo to na 2 tygodnie przed
      pierwsza wizyta u lekarza.Powiedzialam jej, ze brzuch mnie wciaz boli jak przed
      miesiaczka ale prawdopodobnie to jets normalne, w zwiazku z rozciaganiem sie
      macicy.Na to tesciowa:No nie wiem, pewno poronisz. Wieczorem w domu sie
      poplakalam z niepokoju.Ograniczylismy wizyty.Dobvrze ze moja mama jest
      normalna, mimo ze daleko bardzo.
      • r.kruger i tekst roku,miesiąca: 09.08.05, 14:27
        "będziemy mieli drugie dziecko.." "eee,po co ?to takie niemodne"
        jestem w drugiej zagrożonej ciąży,wiele osób wie że jestem mocno "zmęczona" ale
        już kilka razy padło pytanie "a kiedy trzecie?"
        "co będziecie mieli?" "drugiego chłopca -chyba" "och,jaka szkoda że nie
        dziewczynka"
    • olinka.6 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 14:39
      Tylko, że to później będzie na nas, że to my jesteśmy te złe. Ja akurat mam to w
      nosie, bo to żadna moja rodzina. Ale jeżeli chodzi np o teściową, to prędzej,
      czy później trzeba będzie ją spotkać. Ja ze swoją mieszkam, ale jest spoko.I
      wiem, że w teściu będę miała wsparcie przy ochronie dziecka, jakby koś zechciał
      je mamlać, czy obcałowywać bleeeee.

      Aha i nachodzi mnie taki głupi lęk, że dziecko, które noszę w sobie nie jest dla
      mnie, albo, że ktoś mi je zabierze. Brrr. Doprowadza mnie to do tego, że wmawiam
      sobie, że nie dam jej nikomu dotknąć. Obłęd jakiś.


      Mówię wszystkim, żeby gdzieś powyjeżdżali na 2 połowę sierpnia, ale każdy nie,
      nie, teraz nie możemy. Ja udaję głupa i pytam:czemu, przecież wakacje się
      kończą? A przecież wiem o co chodzi :-\

    • olinka.6 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 14:43
      Boże słodki! rkruger, współczuję wysłuchiwania.

    • simonkapl Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 14:46
      Wiadomo z etakie doradzanie to wynika z troski o nas.Trzeba to przelknac i wy-
      baczyc.Natomiast jedna rzecz mnie po proistu rozwalila: moja znajoma ktora ma 4
      dzieci poradzila mi , przy bolu brzucha, pzrestac brac pry-sznic i zaprzestac
      podmywania sie.Co wy na to?
      • groszek28 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 15:00
        Średniowiecze smile
    • katiusza83 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 14:57
      Najlepsza była moja mama,kiedy wpadła na genialny pomysł,żebyśmy się do nich
      przeprowadzili,bo podobno mam sobie nie dać rady!Mieszkanie z rodzicami(55 km
      od Warszawy)ma mi pomóc w skończeniu studiów(chyba korespondencyjnie),a mężowi
      zapewnić częstrze kontakty z dzieckiem(i tak wraca późno z pracy,a jakby miał
      jeszcze tam dojechać to by go ranek zastał i musiał by już
      wracać).Perswadowałam jej ten pomysł kilka miesięcy!!!Inne pomysły mamy:
      *W nosidełku ona nie będzie odbierać dziecka(ONA nie mąż!!!),bo nie
      słyszała,żeby tak ktoś robił!!!
      *Do wózka musimy mieć białą pościel z krochmalonymi falbankami!
      *Ja przygotuję łóżeczko na twój powrót,ale nie założę tych prześcieradełek z
      gumką,które kupiłaś,tylko białe płócienne(oczywiście krochmalone!!!)
      *Nie odkładaj rzeczy na odbiór ze szpitala.Ja sama coś wybiorę(mogę sie
      założyć,że będzie to biały wełniany komplet,który kupiła i jest nim zachwycona)
    • muchomorek23 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 15:25
      to ja też coś dorzucę. 2 miesiąc ciąży i słyszę : ooo brzchatka do nas
      przyszła!!! alo eszcze jedno jak uż wiemy że będzie dziewczynka ( prawie na
      100%): ee na pewno jeszcze nie wiadomo i może będzie jeszcze chłopiec! a co
      dzewczynka to źle??? a ja właśnie tak bym wolała.
      • annam21 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 16:46
        hehe, po czasie(czasem nawet 5 minut starcz) mozna sie smiac z takiego tekstu
        jakiegos ,a czasem jak ktos cos powie to ma mu sie ochote wryja dac,obojetnie
        ktoby to nie byl, ja dzis powiedzialam mezowi ze nie bede jezdzic do jego mamy
        jak mi tak za kazdym razem beda kazac calowac tego jej oblesniego meza,wiecei
        ja go lubie,jest ok, on ma jakies uposledzenie,ale nie umyslowe,ma prblem z
        rekami(ale nie jak trzyma piwo),ale kurcze jest zwasze brudny,smierdzacy i
        zarosniety, a moje tesciowa" no daj mu buzi,nie badz taka,nie przywitasz sie"-
        szlak mnie trafia a teraz to juz wogole.Przykro mi tylko ze was tez spotykaja
        takie mile rzeczy.Ale chociaz mamy z kogo i czego sie posmiac!smile
        mnie wszyscy zmuszaja do jedzenia,choc mam apetycik i sporo jem,ale to co w
        danym momencie chcem( teraz wcinam ciabate z oliwkami i twarozkiem-pycha),to
        oni ma ciasto,czekoladki,a mnie od slodyczy odzucilo kompletnie.
        Albo " musisz na siebie uwazac,duzo lezec,nie dzwigac,malo chodzic" a 3 minuty
        pozniej " ania pojedziesz ze mna na zkupy bo musze wybrac...." oczywiscie jade
        bo nie odmuwie,w koncu kto inny ja zawiezie,ale zakupy trwaja 2 i ponad
        godzin,mnie powoli boli brzuch, o czym mowie ,"jeszcze chwilka" i tak mija
        nastepne pol godziny.To byla moja mama i tesciowa tez. Niby sie martwia,niby
        sie pytaja-ale nie sluchajmy,bo z reguly guzik wiedza.
        p.s. z tym prysznicem i podmywaniem sie jakby mi ktos powiedzial to bym
        zemdlala!smile)b
    • muchomorek23 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 18:16
      i jeszcze jeden tekst który mnie powalił. Jestem w 7tc ( nie mogę nic przełknąć
      ze względu na 24 godzinne nudności) a moja ciotka ( jakieś90kg): to ile już
      przytyłaś? już miałam na końcu języka jej powiedzieć, że do niej to mi jeszcze
      dalekoooooooooo
    • isia_50 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 18:49
      To i ja dorzucę:
      - przy I ciąży: nie śpij z dzieckiem, bo je udusisz (póki co ma 5 lat i nie
      słyszałam o zaduszeniu dziecka przez matkę w czasie snu),
      - teściowa kupiła mi termos na butelki i butelki "na spacer", mówię, że planuję
      karmić piersią, o zobaczysz jak dostanie czkawki jak szybko polecisz po moje
      butelki... Termos leży nowy w pawlaczu, a nowymi butelkami bawi się dziś córa,
      - przy II ciąży: dziś żegnając się z sąsiadką, ta składa mi życzenia "no i
      narodzin wymarzonego syna", chyba zdrowego dziecka? "no skąd przecież każda
      matka marzy o synu" (już nie tłumaczyłam, że córy są wspaniałe, my nie znamy
      płci i jest nam obojętne co się urodzi, choć dziecko "robiliśmy" na
      dziewczynkęsmile)
      - nie jedz soli, bo dziecko będzie miało uszkodzone nerki,
      - brzuch masz nisko,
      - za chwilę druga koleżanka - brzuch masz jeszcze wysoko,
    • hanka45 Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 18:56

      A ja ostatnio uslyszalam od zyczliwej kolezanki: "ooo, jak zbrzydłaś-bedzie
      dziewczynka!". Yyy?

      lilypie.com/days/060101/4/0/1/+10[/img][/link][/center]
      • sierpniowka Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 10.08.05, 19:39
        od tescia, kiedy odbieral mnie ze szpitala na 2tyg przed terminem. widzimy sie
        pierwszy raz od kiedy jestem w ciazy smile
        "kobiety w ciazy sa paskudne, ale z toba nie jest tak zle"
        big_grin
        kochany tesc... wink
    • simonkapl Re: Dobre rady od wszystkich-posmiejmy sie,amoze 09.08.05, 19:11
      Moja tesciowa mowi mi ze powinnam odpoczywac, fakt ze czesto czuje sie
      zmeczona.Ale za 2 tygodnie jest slub jej corci, zaczyna sie o 10 rano, konczy
      rano dnia nastepnego i zaraz sa poprawiny.Poza tym goscie pala przy
      stolikach.Nie przy-jdziemy- na poprawiny, czuje ze nie dam rady, poza tym maz
      pracuje na noc w niedziele.Tesciowa sie pogniewala wiec, malo tego, powiedziala
      z emaz moze mnie zostawic i sam przyjsc. A przed slubem mam z nia robic przez 3
      dni dekoracje do kosicola i sali i jezdzic bede 60km.Super troska.
      • r.kruger simonkapl 09.08.05, 20:00
        co do nie mycia się to rżałam jak koń...mojej przyjaciółce(rodziła kilka lat
        temu)ciotki nie kazały się myć po porodzie,kilka dni minęło a ona płacze przez
        telefon że strasznie boli i gorączka.Auto i jazda do szpitala(a noworodek pod
        pachą) zakażenie,ropa...antybiotyk A MIAŁO SIĘ SZYBCIEJ ZAGOIĆ!!! posłuchała bo
        wszystkie ciotki mają dzieci,więcej niż jedno każda!
        Twoja teściowa to straszny tyran,fuja! jak to masz pomagać-możesz a jeśli
        chodzi o poprawiny-jak nie pójdziesz to nie,teraz nie dyskutuj o tym.
        Według mnie to złe podejście żeby mąż szedł gdzieś sam,czekacie na wspólne
        dziecko to dlaczego tylko ty masz mieć ograniczenia?siedzieć sama w domu? bez
        przesady!!!
        • annam21 Re: simonkapl 10.08.05, 10:30
          oj tesciowe!juz kiedys byl watek specjalnie dla nich.Moja poprostu nie mysli,
          zatrzymala sie w wieku "szalonej 19 latki" i tak jej zostalo- i nie setem
          zlowsliwa,to wie nawet moj maz.taka jest nic z tym nie zrobimy! Mowi nie wie co-
          w 20 stopnich powiedziala ze mnie opieprzy bo brzuch przeziebie-ja w dresach,
          a w 12,ulewa i wichura ja w klapcha spodniach cienki 3/4 powiedzial zebym nie
          budzila jej syneczka i mojego meza tylko sama do sklepu. zreszta pisalam
          wyzej.ale co zrobic. Ja mialam fajniej. Poronilam 2 razy,tesciowa nic. nagle
          wpada, i mowi stala sie tragedia bo "kuzynka,kuzynki kuzyna"pornila-wylam 2
          dni,ale coz.Mysle sobie zawsze ze ona nie wiem co mowi i juz mi lepiej.smile
          • kasiapor Ja to mam szczęście :) 10.08.05, 18:55
            Jak Was czytałam to o mało co z krzesła nie spadłam smile. Ja to mam szczęściesmile Jak na dziś dzień ani moja mama, ani teściowa nie daja mi :dobrych rad". Wręcz przeciwnie, mam w nich wsparcie. to jest pierwsza wnuczka moich teściów- tata męża zmarł prawie miesiąc temu i nie doczekał upragnionej wnuczki. Mama za każdym razem pyta sie jak się czuje itd. Jedynie co to na początku ciąży wściekałam się na bratową. Urodziła 2 lata temu córeczkę i teraz jest również w ciązy. Termin ma na koniec października, ja mam początek. Straszyła mnie na początku ciąży ze takich lub innych badań nie zrobiłam... Potem ja siedziałam w domu i wyłam ze jestem złą mamą, bo nie dbałam o dziecko uncertain. Teraz już jest lepiej hehe.

            Kasia i Martynka (32tydzień)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja