nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!!

09.08.05, 12:15
palenie tytoniu- na wszystkie mozliwe sposoby probowalam rzucic to
g........,ale nie potrafie!!!
straszna ze mnie matka,psychicznie sama sie wykanczam po kazdym wypalonym
papierosie,ale jest to silniejsze ode mnie!!!
jak to zrobic? pomozcie mi z tym zerwac!!!!! z gory dzieki za pomoc.
    • morelka_28 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 12:29
      Ja też przez to przechodziłam. Paliłam jeszcze przez jakieś 2 dni od kiedy
      dowiedziałam się o ciąży. Potem powiedziałm dosć!W pracy pilnowały mnie
      koleżanki a w domu mąż nie pozwalał.
      Rzucanie nie było takie straszne-najgorze są pierwsze 2 tygodnie, potem głód
      nikotynowny znacznie słabnie, pozostaje jedynie zająć czymś ręce (polecam
      np.słonecznik. Obecnie po ok. 3 mies. niepaleniu nie myślę już o papierosie i
      nawet widok osób palących mnie nie rusza.
      Muswisz być twarda, rzuć palenie z dnia na dzień, nie wierz w pierdoły o
      ograniczaniu palenia. I pamiętaj- postarj się wytrzymać 2 tygodnie. Potem
      będzie duuuzo łatwiej. Obiecuję.
      Trzymam kciuki. Morelka
      • linda_10 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 12:45
        dzieki morelko,ale tak jak pisalam- wyprobowane wszystko!!! po prostu nie
        potrafie dotrzec do siebie samej. mam tylko nadzieje ze w koncu mi sie uda. a
        najgorsze to podjadanie na kazdym kroku........ "wstretna matka"
        • morelka_28 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 12:55
          Wiesz, kiedy jeszcze przed ciążą rzucałam palenie (udało mi się przez 6 mies
          nie palić) bardzo pomogły mi plastry Nicorette. Naklejałam ja rano w trudno
          dostępnym miejscu (np. na plecach) i kiedy szłam do pracy nie mogłam go zerwać-
          (kiedy sie złamiesz i zapalisz musisz zerwać plaster). Było to sporą
          przeszkodą. Poza tym plastry są dosyć drogie i przemawaiło do mnie to,że jak
          tyle zainwestowałam, to nie wyrzucę tych pieniędzy w błoto.
          Rozmawiłam z moim ginem i powiedziłą że w ciązy, gdybym nie dawała rady rzucić
          bez wspomagacza, do można stosować te najsłabsze plastry (zazwyczaj są 3
          rodzaje, w zalezności od ilości nikotyny). Jak nic nie pomaga, to może
          ostatecznie przez parę pierwszych dni spróbuj te najsłabsze plasterki.
          Zapytaj jeszce dla pewności swojego gina.
    • izoldziak Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 12:29
      może sobie wyobraź swoje dziecko siedzące w kominie w dymie, jak powoli się
      dusi i je stopniowo zabijasz, a ono krzyczy "Mamusiu, dlaczego mi to robisz? Ja
      chcę normalnie żyć..."
      • morelka_28 Re: Izoldziak 09.08.05, 12:34
        Oj Izoldzia nie przesadzaj z tym zabijaniem dziecka i kominem -brzmi prawie jak
        krematorium.
        Plenie trzeba rzucić to oczywiste bo niezdrowe dla matki i dziecka, ale do
        zabijania to jeszcze daleko...
        Nie straszmy się wzajemnie, to akurat najmniej potrzebne w aktualnym stanie.
    • kwiatek-21 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 12:35
      kochana ja wiem jak to jest wielokrotnie próbowałam rzucic palenie i nic a
      kiedy sie dowiedziałam że jestem w ciązy od razu rzucilam jeszcze może później
      zapaliłam z pare razy ale teraz już nie wezme tego świństwa do ust tobie terz
      sie uda popierwsze staraj sie unikać środowiska palaczy jezeli ktoś z rodziny u
      ciebie pali wyganiaj go na dwór albo na korytarz kiedy bedziesz chciała
      zapalić weź zdjęcie usg maluszka i zapytaj sie czy warto truć to maleństwo po
      odstawieniu papierosów nie obrzeraj sie broń boże słodyczami tylko owoce i
      warzywa teraz jest jeszcze tego dużo i jak nie możesz od razu rzucić to zrób to
      stopniowo ale pamietaj żyje w tobie istotka która nie zasługuje na to zeby ja
      zatrówać i nie patrz na to ze jakaś laska powie ci np. że ona całą ciąże paliła
      i dziecko urodziło się zdrowe to nie prawda może teraz wszystko jest ok ale
      potem może to sie odbic na jego zdrowiu pomyśl czy warto jestem z tobą i wiem
      jak to jest skoro ja mogłam rzucić to tobie też sie uda ja wypalałam 2 paczki
      dziennie Magda
    • survvivve Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 13:14
      mam dokładnie ten sam problem i wiem jak jest Ci trudno i ze najgorsze
      apokaliptyczne wizje nie pomagaja....
    • gogo2 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 13:23
      Dziewczyny ja nie palę, nie paliłam, nie jestem w ciąży. Ale jak byłam w
      szpitalu, leżała ze mną dziewczyna, która paliła i była w ciąży. Lekarze na
      początku ją gonili za palenie, ale okazało się, że ona była u jakiegoś
      specjalisty, który powiedział ze nie wolno w ciąży rzucać od razu palenia-zbyt
      duży szok dla organizmu. Najpierw ograniczyć palenie i dopiero stopniowo rzucić
      • zombi_25 Ku przestrodze!!! 09.08.05, 13:36
        Ostatnio urodziła dziecko mojej przyjaciółki znajoma, która paliła całą ciąże.
        Dziecko urodziło się tydzień po terminie z wagą 2290g.Od początku Mała była w
        inkubatorze, nie trzymała ciepła i nie potrafiła sama jeść.W tej chwili są już w
        domu ale przezyła koszmar na własne życzenie. Lekarze od razu powiedzieli że to
        od palenia papierosów.Dodam że paliła 2 paczki dziennie i jedynie przeżucila sie
        z mocnych na lighty.
        To tak ku przestrodze!!!
    • sdomitrz Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 15:35
      Trzeba po prostu przekonać siebie, że nie masz prawa truć maleństwa w Tobie i
      już.... Na mnie taka wewnętrzna presja psychiczna podziałała natychmiast....
      • miimiimii Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 15:46
        ja w tej kwestii jestem bardzo kategoryczna. nie ma- "nie mogę rzucić..". to
        zwykłe rozczulanie się nad sobą! tak uważam i zdania nie zmienię. wiem co
        mówię, bo też paliłam półtoa paczki papierochów dziennie. skoro ja mogłam, to
        każdy może, niby w czym miałabym być lepsza? to kwestia priorytetów. twoje
        dziecko i ty, to teraz jakby jeden organizm. zadaj sobie pytanie- czy podałabyś
        papierocha nowonarodzonemu dziecku? odpowedz sobie i postępuj zgodnie ze swoim
        sumieniem.
    • kmalina Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 15:45
      Może zapal papierosa jak będziesz miała USG to zobaczysz jak dziecko się
      przydusza i kaszle. Ono jest całkowicie uzależnione od Ciebie i musi wdychać to
      świństwo zamiast tlenu bo ty chcesz mieć trochę przyjemności. Jak nie możesz
      rzucić to staraj się przynajmniej ograniczać. Dzieci matek palących gorzej się
      rozwijają nawet w późniejszym okresie. Chcesz żeby Twoje dziecko odstawało od
      innych?
    • kubanka_77 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 15:52
      Moja kuzynka ma dwoch synow i palila w ciazy i podczaskarmienia. Starszy ma
      zaledwi 6 lat, ale powazna astme. I ciagle choruje albo na zapalenie oskrzeli,
      albo cos innego. I pol swojego zycia spedzl juz w szpitalach i sanatoriach.
      Drugi tez ma problemy zdrowotne. Uwazam, ze palenie mialo na to wszystko
      istotny wplyw. Pomysl o swoim dziecku. Wiem, ze palenie to ciezki nalog. Mam
      nadzieje, ze uda ci sie go pokonac. Nie daj sie i badz wytrwala.
      • linda_10 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 17:59
        dziekuje wam dziewczyny za wasze posty- te dolujace tez. ja to wszystko wiem,
        doskonale zdaje sobie z tego sprawe czym to grozi, ale jak ktos sie
        dupa(przepraszam)urodzil-ksiezniczka nie umrze, po prostu naleze do
        tzw.cieniasow!!!!! mam tylko nadzieje ze w koncu sie z tym uporam i wygram,
        pomimo tych kilosow w nadwyzce i slabej formy psychicznej!!!
        pozdrawiam
        • ally23 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 18:53
          moim zdaniem ograniczanie palenia czy naklejanie plastrow nie ma sensu, przynajmniej nie w ciazy. w koncu nadal trujesz dziecko tylko troche mniej. po prostu jutro wstan rano i juz nie zapal ani jednego papierosa. ot tak po prostu. wiem ze to trudne ale nie ma innej rady czy sposobu. jedynie silna wola i rozsadek moga tutaj cos pomoc.powodzenia
        • merunka Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 19:50
          Linda, przede wszystkim, nie mow o sobie tak negatywnie. Nie jestes zla matka,
          masz po prostu problem z nalogiem. To, ze bedziesz sie wyzywac od najgorszych
          tylko poglebi Twoje zle samopoczucie i sporowokuje do zapalenia dalszego
          papierosa. Niestety nie poradze Ci jak z tym skonczyc, ale na pewno badz dla
          siebie lepsza. Uwierz, ze jestes silna, ze dasz rade, nie dlatego ze musisz,
          ale dlatego, ze chcesz. Jezeli Ci sie uda, to zrobisz naprawde wiele dla
          swojego maluszka. Zyjemy w zanieczyszczonym srodowisku - nasz system obronny i
          tak ma co robic, by utrzymac nas w formie.. Moja Ciocia zafundowala swoim
          dzieciom (obojgu) wade wzroku i astme (nikt poza tym w rodzinie na to nie
          cierpi)- i choc bardzo kocha swoje dzieci, to skazala je przez to na gorsze
          zycie. Mysle, ze to straszna swiadomosc dla matki.
          Lindo, mocno trzymam za Ciebie kciuki, uda Ci sie!!! Napisz koniecznie jak sie
          sprawy maja. I pamietaj, jestes dobra matka juz przez to, ze chcesz skonczyc z
          nalogiem. Wierze w sile milosci. pozdrawiam, pa merunka
    • hanka45 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 19:04
      linda_10 napisała:

      > straszna ze mnie matka,psychicznie sama sie wykanczam po kazdym wypalonym
      > papierosie,ale jest to silniejsze ode mnie!!!

      Ja wolalam sie "wykańczac psychicznie" tym, ze nie moglam sobie zapalić. Potem
      sobie zaczełam wmawiać, że odrzuca mnie od fajek i po tygodniu faktycznie
      zaczęło mnie odrzucać. Jeszcze jedno-kiedy i gdzie najczęściej sięgasz po
      fajke? To takich sytuacji po prostu unikaj, o ile to możliwe. Jeśli pali mąż-
      wyrzuć go na balkon. Trzymam kciuki, wiem ze faktycznie tego potrzebujesz.
      • szept_ciszy Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 20:11
        ja zrobiłam w ten sposób że juz wszystkim pochwaliłam sie ze rzuciłam zanim to
        zrobiłam, i nie mogłam zapalić smile
    • jezusowa Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 09.08.05, 20:45
      Wyobraż sobie dziecko zamknięte w małym pomieszczeniu do którego wdmuchuje się
      dym papierosowy. U mnie ten sposób podziałał. Popalałam do pierwszego usg.Jak
      zobaczyłam małe serduszko przestałam .Paliłam przez 10 lat , 10-15 papierosów
      dziennie.
    • karolcia65 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 10.08.05, 02:48
      Ja probowalam kilka razy, az w koncu rzucilam, juz ponad poltora roku temu.
      Wyobrazilam sobie moje pluca, cale czarne, lepkie, cieple, ociekajace jakims
      swinstwem i parujace. No i ten smrod w srodku. To tak jak plaza zalana ropa
      naftowa z uszkodzonego tankowca. A w tym wszystkim jeszcze martwe zwierzeta,
      ryby, ptaki, rozkladajace sie w plytkiej wodzie miedzy kamieniami i wokol pelno
      much. Nie, no to jest po prostu makabra, w dodatku na wlasne zyczenie. A to
      samo jest w plucach wlasnego dziecka... Malutkiego, u ktorego te biedne plucka
      dopiero zaczynaja sie rozwijac, a juz sa zatrute, skazone, spaskudzone setkami
      toksycznych substancji...I te muchy...

      Najgorsze byly pierwsze dni. Juz pierwszego dnia silna wola sie ulotnila i
      chcialam biec do sklepu po Malborki. Postanowilam jednak, ze do jutra
      wytrzymam, a potem zobaczymy. W koncu na jeden dzien to mnie jeszcze stac.
      Drugiego dnia znow bieglam do sklepu, ale znow sie powstrzymalam. Skoro moglam
      wytrzymac jeden dzien i nadal zyje, to wytrzymam jeszcze jeden, a potem
      zobaczymy. Kolejnego dnia stwierdzilam, ze skoro wytrzymalam dwa, to teraz
      jeszcze dwa, a potem zobaczymy. A nastepnie, skoro dalo sie cztery, to teraz
      jeszcze cztery. A po osmiu bylo juz lepiej. Przez dlugi czas bawilam sie
      wlosami, by zajac rece i uwazalam przy okazjach takich jak imprezy, ogniska,
      karty, bo to niestety lubi dym. Skoro jednak wytrzymalam juz tyle dni, to taka
      imprezke tez przetrzymam. Teraz zastanawiam sie, jak moglo mi to smakowac. I
      wiesz co, dumna jestem z siebie. Pluca ponoc oczyszczaja sie okolo pieciu lat,
      wiec za 3,5 beda jak nowe! Bez smierdzacej i falujacej ropy, ktora wyplynela z
      tankowca i zniszczyla wszystko wokol. Mam tez nadzieje, ze to co tam jeszcze
      zostalo nie wplywa na trojaczki, ktorych wlasnie oczekuje.
      Ach, ide juz spac. Mam nadzieje, ze mi sie ta zatruta plaza nie przysni.

      Zycze wytrwalosci i wiary w siebie.

      Pozdrawiam,

      Karolcia i 3 Brzdace
      • kluska159 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 10.08.05, 11:37
        ja tez mam z tym problem i tez nie potrafie rzucic palenia!!!
        jedyne czego do tej pory dokonalam to ograniczenie
        ograniczylam sie z 30 papierosow dziennie do 3...ale nie wypalam ich calych
        przypalam papierosa i po pierwszym zaciagnieciu sie od razu go wyrzucam
        mozecie powiedziec ze to zwykle oszukiwanie sie ale inaczej nie potrafilam
        sobie z tym poradzic i wiem ze za tydzien beda to 2 podpalone papierosy itd az
        w koncu rzuce...naprawde po jakims czasie takiego ograniczania chce sie co raz
        mniej palic

        trzymam za Ciebie kciuki
        i nie sluchaj ze stopniowe rzucanie to glupota lepiej sie ograniczyc do jednego
        dziennie niz sie poddac
    • monika9710 Re: nie potrafie przestac!!!!!!! pomocy!!!!!!!! 10.08.05, 13:41
      współczuje Ci, ja akurat nie miałam z tym problemu, postanowiłam i przestałam
      (paliłam 8 lat). trzymam za Was kciuki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja