Kupujecie czasem ubranka w szmatekach?

09.08.05, 14:13
Pytanie jak w temacie, w szmateksie widziałam ubranka znanych firm typu GAP
czy NEXT czy ADAMS, niektóre zniszczone a niektóre jak nowe. Ponadto jade do
Londynu za dwa miesiące i tam w szamteksach są często nowe, jeszcze z metkami
ubranka o wiele tańsze oczywiście niż w sklepach. Ciekawa jestem Waszej opini.
    • pimpek_sadelko Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 14:16
      kolezanka mi "wygrzebala" super dresik ( bluza, spodnie, czapka, na ok 9
      miesiecy) NOWKA, jeszcze z metkami i zafoliowane... za cale 16 zl. takiego
      ladnego nie widzialam w sklepie. sama nie chodze na zer, bo nie mam sily sie
      przepychac, w dniu dostaw wlasnie w tym szmateksie, w ktorym byl dresik dzieja
      sie dantejskie sceny. no i mam tam daleko od domu.
      oprocz dresiku ta sama kolezanka kupila mi dwie nowki bluzy d;la chlopca ok 1
      roku zycia. naprawde nowe i na czasie. dobrych firm.bluzy kosztowaly po 8 zl za
      sztukesmile
    • groszek28 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 14:24
      Hm, ja bym nie kupiła, bo nie wiem kto to dotykał, ale na pewno przesadzam w
      tej kwestii, bo przecież i tak na pewno takie ciuszki się najpierw pierze.
      Wiele znanych mi osób kupuje.
      • pimpek_sadelko Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 14:25
        reszte rzeczy mam nowych, ze sklepu i tez nie wiem kto ich dotykal...
        trzeba dobrze uprac.
        • groszek28 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 14:27
          Wiem pimpek, pisałam przecież, że wiem że przesadzam...
          • pimpek_sadelko Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 14:32
            groszek28 napisała:

            > Wiem pimpek, pisałam przecież, że wiem że przesadzam...

            wcale nie.ja mam inne fikolki i uprzedzenia. kazda ma swoje. rozumiem Cie
            doskonale.
            mnie razi jak kobiety pisza, ze smaruja dziecko oliwa z oliwek albo, jak do
            kapieli wpuszczaja swoje mlekosmile
            chociaz to pewnie ma swoje uzasadnienia, ja tak nigdy nie zrobiesmile
            • groszek28 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 14:34
              To dobrze smile
            • zlotowka26 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 14:35
              Moja mama jest szczęśliwa posiadaczką szmateksusmile Faktycznie są rzeczy, których
              nigdy bym sama nie kupiła, ale mam ta przewage co do ciuszków, że mam je z
              pierwszej ręki. Przepiękne. Dzidzie do I roku życia mam ubraną, bo moja mama
              juz od trzech lat chce zostac babcią...smile)
              Ale rozumiem, jak ktoś nie kupi w szmateksiesmile
              • xixx Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 14:38
                A ja nie wiedzę w tym nic złego, nie widzę też powodu żeby nie kupić w
                szmateksie, nie nawet z oszczęsdności bo kupuje jednocześnie rzeczy w drogich
                sklepach ale dlatego , że można znaleść tam coś ciekawego i niepowtarzalenego.
    • olinka.6 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 14:55
      Ja dużo ubranek kupiłam na allegro. Takie duże zestawy. I ciągle dokupuję
      pojedyncze np dresiki za grosze. W lumpach lubię grzebać i też mam z tamtąd
      trochę. Swoich ubrań mam wiele z lumpów, ciążowe wszystkie. A że mam nietypowe
      okna firany i zasłony dostałam na nie tylko tam. Oczywiście nie może być plam,
      ani podarte. Trochę rzeczy dla dziecka mam również nowych, ale nie tych drogich.
      Na moim osiedlu jest dużo "tych" sklepików, i już wiem, gdzie i co mogę dostać.
      • xixx Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 15:25
        Na allegro tez kupiłam kilka rzeczy, najfajniejszy zakup to kombinezon z polaru
        w krówkę, ma uszka, ogonek, oczka i różki, zakup okazał sie jeszcze ciekawszy
        niż można było wnioskować ze zdjęcia a nie zapłaciłam za to dużo, czasem
        warto, jednak są rzeczy które kupię tylko nowe: tak jak sobie, nigdy nie
        kupiłabym w lumpeksie bielizny czy butów czy czegoś co bezpośrednio przylega do
        ciała w miejscach intymnych.
    • santta Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 15:02
      Pierwszemu synkowi cała wyprawke kupiłam w sklepie, bo jakos wydawało mi sie,ze
      tak trzeba. No i miał takie sobie ubranka w ilosciach śladowych, na poczatku
      prałam codziennie. Wieksze ubranka kupowałam i kupuje prawie wyłacznie w
      szmateksach. Teraz dla nienarodzonego malucha mam kilka wieelkich reklamówek
      ubran w róznych rozmiarach. Ubranka ze szmateksów uwielbiam. Są tanie, mam ich
      niesamowite ilosci, nie szkoda gdy maluch wybrudzi sie marchewką, albo
      trzylatek wyrwie dziurę na kolanie. A poza tym są śliczne, dobre gatunkowo,
      takich ubran nie kupiłabym w polskich sklepach, a jezeli juz to w bajonskich
      cenach. No i mój synek zawsze jest ubrany super, i do przysłowiowego lekarza i
      do piaskownicy.
    • gosia307 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 15:56
      ja wlasciwie kupilam tylko jedne szpioszki dla dzidzi,a wszystko inne w
      wielkich ilosciach dostalam od kolezanek po ich dzieciach.moje starsze dzieci
      chodza w takich ubraniach ze szmateksu a nawet wyciagaja mnie tam zeby znalezc
      cos fajnego i tak sie czesto zdarza.wszystkie piore przed wlozeniem.te co
      dostalam dla malenstwa tez wypralam.sama lubie sobie cos fajnego znalezc w
      takim sklepie.
    • patrywi Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 16:55
      ha, ja dzisiaj pierwszy raz wylądowałam w lumpeksiku z odzieżą dla dzieci i to
      przypadkiem. Jestem pod wrażeniem, mają rzeczy jak nowe i oczywiście musiałam
      coś kupić. Kupiłam welurowy dresik Gapa za 20 zl oraz pajacyk też welurowy za
      10 zl. Cudo, po prostu cudo, za brzydsze w cubusie czy hm placilam parę razy
      więcej.
      • niunia64 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 17:03
        To prawda, można spotkać cudowne rzeczy, niezniszczone, potem je wyprać i są
        piękne i pachnące. Nie chodzi nawet o kasę (choć to niewątpliwy atut), ale
        wielu takich rzeczy nie ma w naszych sklepach. Kupiłam piękne spodenki i
        czapeczkę Mothercare, łącznie za 12 zł., sukieneczkę Next za 9 zł! I wiele
        innych rzeczy, mimo, iż stać mnie na nowe. Mój mąż nigdy tego nie zaakceptuje,
        więc oficjalnie wie, że to nówki, ale piorę, no bo wiadomo, a te z odieży używ.
        najbardziej mu sie podobają, gdy oglądamy sobie szafę naszej małej Niunki..
    • agula82 gdzie w gdansku,ktos wie??? 09.08.05, 17:04
    • agula82 gdzie w gdansku,ktos wie??? 09.08.05, 17:06
      czy sa moze mamy z gdanska,ktore szperaja,i wiedza,gdzie sa ciekawe ciuszki dla
      maluchow.pozdrawiam/aga
      • annam21 Re: gdzie w gdansku,ktos wie??? 09.08.05, 17:11
        przeczytalam w ciazowam pisemku zeby nie kupowaac w lumpeksach body,majtek czy
        kaftanikow,a inne rzeczy gotowac,ja nie kupje,maz by mnie ukatrupil,ale ja tez
        nie przepadam.Ale tez nie mam w okolicy,moja jedna kolezanka kupuje tam
        wszystko.To chyba trzeba lubiec polowania!
        • linka555 Re: gdzie w gdansku,ktos wie??? 11.08.05, 23:28

          A moja mała (3 latka) jest w 90 % ubrana w szmateksie i ma fantastyczne
          ciuszki. Następny dzidziuś (15 tc) też będzie. Ponieważ zabrałam się za
          poszukiwania ciuszków dośc wcześnie, to mogłam trochę powybrzydzac, to
          kupowałam ubranka tylko w stanie idealnym, ale nie z metkami, w "moich"
          szmateksach takich nie ma. Z nowych rzeczy mała ma tylko majtusie, kurtkę na
          zimę, częśc rajstopek, zimową kurtkę i bluzeczki i sukienki sprezentowane przez
          rożne babcie, ciocie i moje koleżanki. Często kupuję na wyrost spodnie, bluzki
          czy sukienki. Oczywiście wszystkie rzeczy porządnie piorę. Takie noworodkowe
          prałam dwa razy. A teraz orientacyjne adresy:
          1. Gdańsk - Wrzeszcz na przeciwko starego Manhattanu, zaraz obok tylnego
          wejścia (ul. Partyzantów) do sklepu Zatoka, duży napis Salon Odzieży Używanej i
          schodzisz do podziemi
          2. Gdańsk - Morena, to chyba jest ul. Piecewska (taka za dużą zółtą
          przychodnią), tam też na tyłach sklepu Zatoka, obok jest jeszcze apteka, - ta
          sama siec
          3. Gdańsk - Zaspa, nie wiem jak się ta uliza nazywa ale jak jedzie sie
          samochodem, to wjeżdzasz w następny wjazd po ETC i jedziesz prawie do końca w
          kierunku Pasażu Lotnia. Slep jest kawałek przed tym pasażem, na Pietrze, zaraz
          obok sklepu z tapetami czy farbami. Znowu duży szyld nad wejsciem - ta sama
          siec.
          Wszędzie dostawy są w poniedziałki, a na Morenie dodatkowo w czwartki (w dzień
          dostaw cena 19,99/kg). To moje ulubione. Udanych zakupów!! Pozdrawiam, linka
          • agula82 Re: gdzie w gdansku,ktos wie??? 12.08.05, 10:31
            no prosze,a ja mieszkam na zaspie i nie wiedzialam o tym przy lotni,nawet
            codziennie tamtedy przechodze,ten na partyzantow juz mi sie znudzilwink)),musze
            sie jeszcze wiec na morene wybrac(.super sa ciuszki dla dzieciakow na
            sobotki(sobutki)we wrzeszczu na przeciwko beaty ushe(sexshop)i na dmowskiego
            kolo krewetki(extra).ale tam kolo rybnego to juz trzeba byc o 9(o 9
            otwieraja),bo walka jest prawie na smierc i zycie,bo ciuchy sa
            bajeranckie./pozdrawiam
    • figaroo Kupiłam i teraz myślę jak to wszystko wyprać. 09.08.05, 18:20
      Ja też kupiłam w zeszłym tygodniu prawie wszystkie ciuszki w szmateksie. Te
      wszystkie ubranka są jak nowe. Poza tym na nowe takich firm jak mothercare,
      adams, next itd bym sobie nie pozwoliła. A jakość rewelacyjna. Wyglądają jak
      nowe. Dla dziewczyn z W-wy polecam ciuchland dziecięcy "Filipek" na Bemowie
      przy ulicy Wrocławskiej przy bazarku. Tam w zeszłym tygodniu wydając ok 70zł
      zaopatrzyłam się prawie we wszystkie ubranka. I polecam Wam jeszcze bazarek na
      Namysłowskiej. Byłam tam w ostatnią niedzielę i też się obkupiłam w super
      rzeczy w super cenie. Generalnie ubranka z Namysłowskiej są w cenie ok 5zł.
      No i teraz jak już mam to wszystko to sobie myślę jak to wyprać. Czy gotować,
      czy wyprać tylko w takiej temperaturze jaka jest na metkach? Co radzicie?
      Pozdrawiam
      • dazzle Re: Kupiłam i teraz myślę jak to wszystko wyprać. 09.08.05, 18:29
        skoro rzeczy ze sklepu pierze się zgodnie z zaleceniami producenta - czyli tak
        jak na metkach, to pierz zgodnie z metkami, a potem i tak wyprasujesz, prawda?

        przecież nie wiadomo, przez ile rąk przechodzą rzeczy w sklepie, są tak samo
        macane i oglądane przez setki osób, plus hurtownia, dostawcy itd.

        ciuchy ze szmateksu różnią się tylko tym, że jakieś dziecko je już nosiło i
        ktoś je już prał - co osobiście jest dla mnie zaletą, bo wiem, jak taki ciuszek
        po praniu wygląda i nie kupuję tzw. kota w worku - widzę, co dostaję.
        bez przesady - to nie są ciuchy "mniej higieniczne" niż te sklepowe, to
        spopularyzowana nazwa miejsca powoduje, że mamy do nich inny stosunek. dlatego
        ja lubię słowo - grzebalnik.
        tak, mam sporo fajnych, markowych ciuszków z grzebalnika, mam też ciuszki od
        koleżanek, po ich dzieciach. i te, i te nosiły cudze dzieci. ale teraz wyprane,
        wyprasowane, pachnące leżą i czekają na Zofinkę.

        pozdrawiam,
        d
        • katarzynka25 często kupuję 09.08.05, 18:44
          Ja kupuje często i sprawia mi to olbrzymia radość, a pozatym można znaleźdź tam
          naprawdę cudeńka
          • gosbi Jak urodziłam synka... 09.08.05, 18:54
            ....to razem z koleżanką ( która też miała małe dziecko ) często
            chodziłyśmy "na ciuchy" i kupowałyśmy na prawdę fajne ciuszki za grosze.
            Po pierwsze dzieci( zwłaszcza małe) tak szybko rosną , ze wydawane dużej kasy
            na coś co za miesiąc będzie za małe to głupota!
            Jest tak wiele innych rzeczy, których nie kupisz uzywanych (pieluchy smile mleko
            kosmetyki itp itd...), że na spodenkach, które za miesiąc będą do oddania
            możesz zaoszczędzić. A kaske odkładaj na czas kiedy synek/córka powie Ci : Mama
            chcę mieć nowe Levi'sy za 500 !! smile))))
      • marchefka27 Re: Kupiłam i teraz myślę jak to wszystko wyprać. 09.08.05, 18:48
        ja tez wpadlam w szal zakupow szmateksowych wlasnie na bemowie(ale nie w
        filipku, tylko w kiermaszu oddziezy na wage). Nakupilam tam tone ciuchow na rok
        do przodu. Trafiam głównie na firmowki za grosze w stanie idealnym. Dostalam
        duzo ciuchow od kolezanej i te z ciucholandu sa czesto w lepszym stanie. No i
        moja kolezanka, ktora uwielbia markowe sklepy oswieca mnie np "o ! poprzednia
        kolekcja z mothercare! " smile maz na poczatku mial zastrzezenia, ale mu przeszlo.
        za to ja nie moge sie przelamac teraz zeby cos kupic w zwyklym sklepie bo
        wsyztko za drogie. Jak maz ostatnio w H&M zosawil 80 zl za 4 ciuchy myslalam ze
        padne bo ja za to mialabym ze dwie torby...
        Tez mam problem jak to uprac? boje sie gotowac...
        • figaroo Re: Kupiłam i teraz myślę jak to wszystko wyprać. 09.08.05, 19:28
          A wiesz mój mąż to też jakiś dziwny jest. Jego podejście mnie trochę przeraża.
          Po pierwsze uważa, że w związku z tym, że jak dostaliśmy jakieś ciuszki to już
          powinno wystarczyć. I nie ważne jest to, że te ubranka nadają się od 0,5roku w
          górę. Po drugie tak nie do końca jest przekonany do szmateksów. Choć i tak jest
          teraz lepiej, bo wcześniej to jak słyszał, że coś kupiłam na kilogramy to się w
          głowę pukał. I tak naprawdę uważa, że na razie nie powinnam wcale kasy wydawać
          bo nie ma takiej potrzeby bo jeszcze kupa czasu. A ja myślę, że 30tc to już
          najwyższa pora. Poza tym mój luby to wyobraża sobie jakieś cuda na kiju, że
          będą do nas przychodzić goście i będą ciuchy znosić. Może i tak będzie, ale ja
          na tym nie opieram kompletowania wyprawki. I dlatego tak naprawdę jednym uchem
          wpuszczam a drugim wypuszczam to co on mówi
          • miss_california123 Re: Kupiłam i teraz myślę jak to wszystko wyprać. 11.08.05, 16:45
            Moj stary tez na poczatku sie krzywił, że z lumpeksu to never. No i kiedyś
            ubiera malej pizame i mowi "jaka masz ladna pizamke...." nie mogl uwierzyc ze
            to lumpeksówka. Teraz jak widzi u małej cos nowego to mówi: "ale masz fajny
            kubraczek..." a potem patrzy na mnie i "na wagę..."
      • agula82 Re: Kupiłam i teraz myślę jak to wszystko wyprać. 09.08.05, 20:26
        a ja tam piore raz w zwyklym proszku persil sensitive(przywieziony z niemiec,nie
        wiem czy w polsce taki jest,nadaje sie dla alergikow,osob z wrazliwa skora i
        niemowlat oraz dzieci-jest super),staram sie co moge prac w 60stopniach,a reszte
        w 40,susze i prasuje.jest ok.moj 4miesieczny synek od poczatku jest ubierany w
        ciuchy z fatalaszka i nie narzeka i nawet nie ma najmniejszej wysypki.pozdrawiam/aga
    • santta Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 19:01
      ja nie gotouję, piore w normalnej temperaturze. Ciuszki dla dzidziusia wyprałam
      najpierw w zwykłym proszku, wysuszyłam i wyprałam jeszcze raz w jelpie. Sam
      jelp czy inny proszek dziecinny wydaje mi sie mało skutecznysmile
      Tez nie moge się przełamac, zeby dziecim cos kupic w zwykłym sklepie, biorąc
      pod uwage, że dzieci szybko wyrastaja i bardzo niszczą, wszystko jest dla mnie
      jakies drogie i za bardzo szmatławewink)
    • tumoi Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 09.08.05, 20:48
      Ja z mężem nie mam problemów, pomimo, że na brak kasy raczej nie narzekamy to
      on uważa za rozsądne kupowanie dobrych gatunkowo, niezniszczonych ciuszków dla
      malucha w cicholandach. Przemawia do niego fakt, ze ostatnio za 60 zł
      przyniosłam całą torbę ślicznych ciuszków oraz poinformowałam go co za te
      pieniądze kupiłabym w sklepie. Oczywiście bieliznę bliższą ciała kupuję nową.
      Do tego mąż gdy wpadł w Niemczech do sklepu dziecięcego zaszalał-kupił kilka
      nówek-rzeczy, których ja ze względów praktycznych bym nie kupiła, ale jemu się
      tak podobały...Dzięki zaoszczedzonym pieniądzom na ciuchach na pewno nie
      będziemy oszczędzać na ładnych mebelkach (chyba zamówimy u stolarza wg mojego
      projektu), wózku, foteliku samochodowym i innych niezbędnych oraz ułatwiających
      życie akcesoriach.
      • xixx Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 10.08.05, 10:55
        Wczoraj kupiłam w zwykłym osiedlowym lumeksie 3 pary spodenek: fajne małe
        dzinsiki, bojóweczki beżowe jeszcze z metką NEXTa i trzecie granatowe
        bawełniane mothercare, do tego T-shirt Adamsa, za wszystko 14 zł. Zero
        przetarć, dziur itp. Jestem bardzo zadowolona, wieczorem byłam w smyku i
        średnie ubranka były za conajmniej 3 razy tyle, naprawde średnie.

        Znacie w Warszawie gzieś na Mokotowie, czy w Centrum fajne lumpeksy gdzie jest
        dużo ciuszków dla dzieciaczków?

        Ten mój to taki zwykły osiedlowy, jakich wiele.

        Pozdrawiam!
        • kkasia8 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 11.08.05, 13:01
          Znam super szmateks w Centrum na Ogrodowej, są tam super ubrania dla dorosłych
          i dzieciaków choć może nie najtańsze bo 45zł. za kilogram.Sama kupiłam tam
          prawie całą wyprawkę dla maluszka i masę ubrań dla siebie, niektóre jeszcze z
          metkami.
          • figaroo Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 11.08.05, 17:30
            Mówisz o ul. Ogrodowej w Warszawie, tak?
            A w którym miejscu to dokładnie jest?
            Pozdrawiam
    • ania788 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 10.08.05, 11:06
      Kupuję i wcale się tego nie wstydzę. Jak córcia była mała udało mi się dostać
      piekne francuskie body i jeszcze kilka śpiochów. Teraz nadal często zaglądam do
      lumpexów. Czasami się trafiają super rzeczy. Zresztą jak malec raczkuje i non
      stop wyciera kolańska to przecież nie kupię spodenek za 50 zł! Albo teraz jak
      juz jest starsza i kula się w piaskownicy. Szkoda kupować drogich rzeczy. A dla
      siebie osatnio udało mi się kupic świetne jeansy na ciążę za 20 zł.
    • miss_california123 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 11.08.05, 16:37
      Moja corka ma polowe rzeczy ze szmateksu. Zwlaszcza te male sa kompletnie nie
      zniszczone. Teraz ma juz ponad pol roku i ciezej juz wygrzebac cos fajnego.
      osobiscie uwielbiam wyłowić coś ekstra za grosze. wspomaga mnie dzielnie
      tesciowa. Na szczescie ma dobry gust.
      • grzalka Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 11.08.05, 16:58
        Dla pierwszego dziecka wszystko miałam nowe. Jak zaczęła raczkowac i jeść
        słoiczki z marchewką i rzeczy zaczęły się z kosmiczną prędkością brudzić plamić
        i niszczyc przełamałam sie i weszłam do lumpeksu. I doznałam olśnienia. Super
        ciuszki, super firm i w super stanie za grosze. Dla dzieci do 3 lat jest ich
        mnóstwo, potem jest rudniej, bo dzieci wolniej wyrastają. Dla następnej dwójki
        kupuję w zasadzie tylkow lumpeksie, a nowe to maja tylko dostane. No i
        oczywiście bieliznę, rajstopki, skarpetki. Sama korzyśc z tego, a ile kasy się
        oszczędza- ciuszki dobrej jakości sa koszmarnie drogie.
    • wendy79 Re: Kupujecie czasem ubranka w szmatekach? 11.08.05, 17:20
      Ja mam sporo ubranek ze szmateksu które sa naprawde piekne.Czesc byla jezscze z
      metkami!Moja mama ma dobra reke do buszowania wiec ciuszki to prawdziwe
      cudenka.Wybieramy jednak tylko firmowe -
      Gap,Marks&Spencer,Mothercare,Benetton,Esprit,Next i kilka sztuk z
      H&M.Wypralysmy ubranka 2 razy,wyprasowalysmy wiec zarazki napewno
      zginely.Faktem jest ze nowe rzeczy tez nie wiadomo kto szył,pakowal i macal
      wiec w sumie na jedno wychodzi i jaka oszczednosc!I naprawde tak ladnych
      ciuszkow mimo wszystko nie widzialam w Polskich
      sklepach.Chociaż "kolekcjonowanie"tych używanych ciuszków trwało ponad pół roku
      to naprawde sprawialo frajde.Wole kupic dziecku drogi,dobry wózek i fajne
      mebelki niż drogie ciuchy
Pełna wersja