jak się siada po porodzie?

13.08.05, 18:46
wiem, że pytanie może nieco idiotyczne, ale podobno nie ma głupich pytań,
więc się odważę spytać smile Nurtuje mnie od wczoraj. No bo skoro będę rodziła
naturalnie(a mam taką nadzieję i o cc nie myślę nawet, chyba, że
ostateczność), to jak po nacieciu krocza(u nas rutynowo przy pierwszym
porodzie nacinają) usiade na łóżku? Albo jak na krzesełku, na sali odwiedzin?
Przecież chyba kilka godzin po porodzie ta rana będzie baaardzo bolała,
prawda? No a powrót samochodem do domu? Przecież się nie położę na tylniej
kanapiesmile Jak sobie radziłyscie? Czy można łagodzić w jakiś sposób ten ból?
No i jak to jest przy zdejmowaniu szwów? Robi to położna. która przychodzi po
porodzie do domu? U nas zdarza się, że przychodzi po tygodniu, albo i
później. Bo jedna na okolicę... Czy mogę iść z tym do ginekologa? Jeśli tak,
to po ilu dniach max. trzeba je usunąć? I czy to boli? Bo spotkałam się z
różnymi opiniami.Od "zupełnie bezbolesne", po "okropnie, jak przy szyciu".
Proszę, niech wypowiedzą sie dziewczyny, które maja to już za sobą. Będę
wdzieczna za wszystkie inf.
Pozdrawiam.
Aga i Zuzia (?) 39 tydz.
    • sbial Re: jak się siada po porodzie? 13.08.05, 19:19
      niektórych po porodzie krocze nie boli, może i Ty będziesz miała to szczęściesmile
      Mnie niestety bolało i dlatego już w szpitalu, a potem w domu, siadałam na
      dziecięcym kole ratunkowym. a jeśli chodzi o szwy, to mi zdjęła położna po 6
      dniach od porodu. Sama ją o to poprosiłam, bo bardzo mnie "ciągnęły" - ból nie
      był duży, a po zdjęciu poczułam się lepiej.
      pozdrawiam
    • hania2005 Re: jak się siada po porodzie? 13.08.05, 19:25
      Kochana moja. Po porodzie siada się normalnie. Owszem sprawia to trochę ból,
      ale da się przezyć. Duzo lepiej będzie jak zostaną zdjete szwy. Ja co prawda
      rodziłam 3 lata temu, ale w tej kwestii to chyba nic sie nie zmienilo.
      Urodziłam wieczorem o 20.00 a następnego dnia rano juz musiałam normalnie
      chodzić, siedzieć.Szwy zdejmują po ok. 5, 7 dniach, i może to zrobić
      pielęgniarka w przychodni. Mi zdejmowano kiedy jeszcze bylam w szpitalu.
      A samo zdjęcie szwów?? No cóż, koleżanka mówiła że ją nic nie bolało a
      mnie.....niestety troszeczkę tak. Ale taki ból to nic strasznego, naprawdę.
      Nie nastawiaj się negatywnie. Wszystko będzie OK.
    • magdarog Re: jak się siada po porodzie? 13.08.05, 20:27
      Ja mialam tak :naciecie nawet nieduze szwy rospuszcalne,ale:do 3 miesiecy
      bolalo mnie krocze,siedzialam na kolko do plywania tak samo w
      samochodzie,sikalam do wanny,a ciezsza potrzebe dopiero po tygodniu od
      urodzenia,rana mi sie nie chciala goic,ropiala i ciagla...mimo tychnieciekawych
      przezyc jestem znow w ciazy smile),wlasnie mam termin na poniedzialek i
      przypuszczalnie tez bede cieta ,mimo to dziecko ktore sie urodzi zrekompensuje
      wszystko pozdrawiam
    • mika_p Re: jak się siada po porodzie? 13.08.05, 20:33
      Dwa razy miałam szwy rozpuszczalne smile
      Dwa razy karmiłam dzieci w szpitalu siedzac na ramie łózka. Syna przez kilka
      tygodni karmiłam wyłacznie na siedzaco, na łózku szpitalnym, domowym i na
      komputerowym krzesle.
      Generalnie na zwykłym twardym krzesle siadałam na połowie tyłka, albo jadłam na
      stojąco. Lepsza byłaby w szpitalu decha-bufet niz stolik i krzesła, wiekszosc
      znach mi kobiet jadła na stojaco.

      Kilka godzin po porodzie z nacieciem jest łatwiej niz pozniej, bo jeszcze
      działa znieczulenie podane do szycia.
      Najtrudniej jest usiąśc, jak już usiądziesz, to jakiś czas możesz posiedzieć.

      Najwiekszego pie..a dostawałam kilka dni po porodzie, kiedy swedziała gojaca
      sie rana (jest zawsze taki etap) i na to nakładało sie irytujace działanie
      odrastajacych włosków. Wtedy mogłam zabijac, na szczescie nie trwa to długo,
      góra 2 dni.
    • 7aba Re: jak się siada po porodzie? 13.08.05, 20:45
      Rodziłam 10 miesięcy temu. Długo nie mogłam usiąść. Dziwiłam się jak dziewczyna
      z sąsiedniej sali, która rodziła normalnie na kilka godzin po porodzie siedziała
      na łóżku karmiac swoje dzieciatko. Są podobno rózne wrazliwości na ból jeden
      znosi to lepiej inny gorzej. W szkole rodzenia radzono nam , żeby po porodzie
      jak najczęściej podmywać sie. Najlepsze preparaty są z dodatkiem kory dębu,
      które działają ściagajaco. Mnie dość szybko wszystko sie zagoiło. Mmiałam dość
      duzo szwów w środku, na zewnątrz trzy, które wyszły same po ok tygodniu. Bolał
      jednak dość długo. Ale wartało pocierpieć!!! Życzę Ci szybkiego porodu!
      Aha a a do domu wracałam prawie, ze leząc i czułam każdy podskok na naszych
      "super" drogach. Na początku siadałam na jednym pośladku. Połażna nie ogladała
      mojej rany tylko zapytała czy wszystko ok.
    • karolinka302 Re: jak się siada po porodzie? 13.08.05, 21:27
      tez siadalam na kolku.szwy mialam rozpuszczalne,polozna radzila brac goracy
      prysznic zeby szybciej sie rospuscily.ponoc jak rana nie chce sie goic dobre sa
      kapiele w szarym mydle.
    • sbial Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 07:58
      przypomniałam sobie, że mi kazano wysuszać ranę suszarkę i podmywać się Tantum
      Rosa
      • wieczna-gosia Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 08:09
        polecam patent: tantum rosa wlac do butelki ze sportowym korkiem i podmywac sie
        po kazdej wizycie w toalecie. taki przenosny bidet.
        poza tym kolko (albo dzieciece albo takie przeciw odlezynom w sklepie
        rehabil;itacyjnym) i sie siada wink delikatnie.
        • luna333 Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 08:48
          zgadza się z Tantum Rosa i butelką ze sportowym korkiem.Baaardzo polecam kółko
          do pływania - zwykłe dmuchane dla dzieci smile Właśnie na nim siedzę smile W szpitalu
          go nie miałam i wszystko robiłam na stojąco - łącznie z jedzeniem obiadu bo
          usiąść nie byłam w stanie smile
    • gagunia Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 10:03
      Mialam duze naciecie ktore bardzo bolalo, wiec siedzenie nie bylo przyjemne.
      Siadalam bardzie na lewym posladku, bo naciecie bylo w strone prawego smile
      Chodzenie tez do przyjemnosci nie nalezalo - przez 3 -4 dni uczucie, jakbym
      miala przyszta noge smile Ale dalam rade - trzymalam nawet dziecko na rekach przez
      2 godziny na krzesle, kiedy bylo podlaczone do kroplowek i ekg. Spedzalam sporo
      czasu z mezem w sali odwiedzin.
      Ze szpitala wrocilismy po 14 dniach i wtedy bylo w miare ok, ale i tak siadalam
      delikatnie i odczuwalam lekki dyskomfort. Po ok miesiacu bylo dobrze.

      Szwy, z uwagi na pobyt Kacpra w szpitalu ( i moj przy okazji rowniez) zdjela mi
      polozna w szpitalu. Ale kiedy wrocilam do domu zadzwonila polozna srdowiskowa i
      upewniala sie czy mam zdjete szwy.
    • mamapiotra Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 10:58
      ja miałam nacięte krocze w jedną a pękło w drugą. Niezbyt przyjemne i dosyć bolesne. Siadałam na kołdrze zwiniętej tek, zeby w środku była dzióra. Nacięciem do samego środka. Szwy były rozpuszczalne. Baaaardzo często podmywałam się szarym mydłem ( na początku było trudno) pod prysznicem. Po dwóch tygodniach nie było problemu już z siedzeniem, a blizny bolą do dziś czasem troche (prawie niezauważalne). W samochodzie transport odbywał się na pół leżąco na lewym boku.
    • diara Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 12:16
      Po porodzie siadałam na połowie tyłka. Niezbyt wygodna pozycja ale inaczej się nie dało. Szwy miałam rozpuszczalne, ale położna wyjęła mi je w domu po kilku dniach od porodu. Po ich wyjęciu było o niebo lepiej. Mogłam już normalnie siedzieć na całym tyłku. Tylko musiałam ostrożnie siadać, bo jeszcze troszkę bolało ale od tej pory było już coraz lepiej. Wcześniej poprostu nie dało się usiąść. A szwy niby rozpuszczalne ale jak pokazała mi położna jakie sploty wyciągnęła to byłam w szoku. To by się rozpuszczało ze trzy miesiące. Radzę Ci wyciągnąć szwy koniecznie. Poproś o to położną jeśli sama tego nie zaproponuje. Wyciąganie szwów nic nie bolało.
    • 19maj Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 12:23
      mnie najbardziej bolały pierwszego dnia ale nie tak bardzo jak inne kobitki
      które brały środki przeciwbólowe ja sie bez nich obeszłam przy zmianie pozycji
      jak wiedziałam mniejwięcej o której godzinie ma ktoś przyjść to siadałam i
      czekałam potem z dnia na dzień było coraz lepiej a już zupełna ulga jak
      położna zdejmie szwy bo po jakiś 6 dniach od porodu strasznie mnie ciągneły
    • atlantis75 Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 15:13
      Hm smile Ja leżałam przez tydzień. Nacięcie na 6 szwów. Bolało potwornie. Karmiłam
      na leżąco, jadłam na leżąco. Nie byłam w stanie usiąść nawet na kółku. Gdy
      wracaliśmy ze szpitala w samochodzie siedziałam na boku. Jakos tak dziwnie
      wygięta. Na szczęście wszystko się goi smile
      • atlantis75 Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 15:16
        Zapomniałam dodać, że mi pomagało bardzo w szybkim gojeniu (nawet potwierdziła
        to położna) polewanie krocza Tantum Rosa. Jedną saszetkę rozpuszcza się na pół
        litra wody. Może być woda mineralna lub żródlana, bo nie trzeba przegotowywac.
        Najlepiej roztwor przelac do pół litrowej butelki po owdzie mineralnej, takiej
        z dziubkiem. Polewac się po każdym siku.
    • szaramysz2 Ostrożnie ;) (n/t) 14.08.05, 15:14
    • beti1970 Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 16:52
      teraz rodziłam (3 dziecko) I NIE POZWOLIŁAM się naciąć i siadałam na tylku po 5
      godzinach, a w toalecie za potrzebą byłam na 3 dobę i nic mnie nie bolało, i
      nie boli do dziś . może po prostu nie pozwól się pociąć (załatw sobie położną
      chroniącą krocze), poczytaj na stronce fundacji "rodzić po ludzku".
      przy pierwszym synu tak mnie pochlastali że miałam 14 szwów (rozpuszczalnych na
      szczęście). ale i tak - siku pod prysznicem, kupka po tygodniu z czopkiem
      glicerynowym i łzami w oczach, ból przez 2 tygodnie, długo się goiło, zostały
      zrosty - które bolały jeszcze przez parę lat, powrót ze szpitala na rozłożonym
      siedzeniu. drugiego syna urodziłam i nie zdążyli mnie naciąć - a mieli zamiar
      bo był kilogram większy niż pierwszy (pierwszy miał 2750 g - bardzo mały -
      cięcię było zbędne i nic nie dało). i nie popękałam ani przy nim ani teraz przy
      córce (12 lat przerwy - stwierdzili - jak pierwiastka - taka przerwa) ale nie
      dałam się ciąć i miałam super położną - pilnującą wszystkiego. poszukaj na
      forum jest bardzo dużo wątków o cięciu i niecięciu - aktualne informacje na ten
      temat. ja osobiście jestem ogromnym przeciwnikiem cięcia. bo wiem jak to się
      odbywa bez cięcia i z cięciem. różnica jest ogromna.
      rozmawiałam z moim ginem (ordynator szpit.uniwersyt. w krakowie) przed porodem
      i on mi mówił że w zasadzie zdecydowanymi wskazaniami do cięcia są: porody
      zabiegowe (kleszcze i vacoom), uwięźniecie dziecka w kanale rodnym i
      jakieś "niewydolne krocze" - czy jakoś tak - dokładnie nie pamiętam i
      stwierdził że wygodniej jest położnym i lekarzom nacinać, bo lekarze w razie
      pęknięcia nie lubią szyć takich ran - muszą dołożyć starań aby ładnie wyszło i
      są wygodni. a on jest na czasie - jeździ na jakieś sympozja za granicę, do USA
      i mówił że tam się już od tego odchodzi.
      tu jest tyle wątków na ten temat - mam nadzieję że moją wypowiedzią nie
      rozpetam następnej dyskusji na ten temat - bo to zbędne. wiem tyle - co z
      własnego doświadczenia - jakość powrotu do zdrowia jest drastycznie różna przy
      cięciu i bez.
      dziś byłam w odwiedziny u mamy (dziś moja mała skończyła 3 tydzień). sąsiadka
      mojej mamy (37 lat - dwa lata starsza ode mnie ) urodziła 2 tygodnie przede
      mną, tak ją pochlastali w wadowicach - że do dziś (5 tygodni) nie chodzi!!! nie
      wychodzi na pole, jej mąż chodzi z synkiem na spacerki, a ona teraz dopiero
      wstaje i snuje się po domu. - ja latałam 5 godzin po porodzie po oddziele - bez
      problemu. jest różnica. spróbuj ponegocjować, może nie masz dużego dzidziusia,
      może się obędzie bez cięcia.
      • agakapalka do beti1970: 14.08.05, 17:19
        W naszym szpitalu -w Ostrowie Wlkp. nacinają każdą rodzącą pierwszy raz. Nie ma
        negocjacji, nie ma położnych, które chronia krocze. Z zazdroscia czytam wątki
        dziewczat z wiekszych miast. Maja możliwosć wyboru szpitala, położnej, pozycji
        przy porodzie... U nas tego poprostu nie ma. Szpital jeden w całym mieście.
        Pewnie, ze mogę jechać rodzic do Poznania np, ale to 120 km ode mnie. Nie mam
        rodziny, u której mogłabym przeczekać do porodu... Jestem zdana na nasz
        ostrowski szpital. A na dodatek moja dzidzia nie chce się pospieszyc, a od 18-
        tego moja ginka idzie na urlop, wiec jej nie będzie naewt pod tel. w razie
        potrzeby sad Eh... pozostaje mi tylko modlić się, żeby nie zrobili mi zbyt
        wielkiej krzywdy... A co do rozmiaru dzidzi- 2 tyg temu miała ok 2600, czyli
        raczej mała, ale przez 2 tyg pewnie przybrała. Trzymaj za mnie kciuki wink
        Gratuluję dzidzi smile
        Aga i Zuzia (?) 40 tydz.
    • midzi1 Re: jak się siada po porodzie? 14.08.05, 18:55
      hej kolo do plywania dla dzieci to zbawienie mozesz tez kupic kolo pologowe
      specjalnie dla kobiet po porodzie ale cena jest 59zl a takie do plywania 10 zl
      rezultat ten sam szwy teraz sie same rozpuszczaja.
      pozdrwaiam
Pełna wersja