urlop macierzyński przed porodem- czy muszę?

19.08.05, 10:02
wiem, że można wziąć dwa tygodnie urlopu macierzyńskiego przed terminem
porodu. Ale mam pytania:
1. czy jeśli pójdę na zwolnienie np. miesiąc przed porodem to dostanę
zwolnienia 2 tyg i 2 tyg będę musiała wziąć macierzyńskiego? Czy może mogę
dostać cały miesiąc zwolnienia? ( Trochę mi szkoda i tak strasznie krótkiego
macierzyńskiego)
2. co się dzieje w przypadku kiedy poród się opóźnia? Czy musze wtedy ciągle
być już na macierzyńskim( np.kolejny tydzień lub dwa)? CZy może wtedy
przerywa się macierzyński i przechodzi na zwolnienie?
Jakoś nie doczytałam tych rzeczy w Kodeksie Pracy.
    • r.kruger Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 10:05
      Mam koleżanke 10dni przed terminem,od jakiegoś czasu jest na L4,lekarz wypisał
      do dnia porodu-powiedział że jeśli się "opóźni" będzie mogła wziąć
      u.macierzyński albo co trzy dni zwolnienie
      Czytałam kilka razy nie tylko n atym forum że nie można nas zmusić do urlopu m.
      przed porodem-mamy do niego prawo ale nie obowiązek
      Jeśli dostaniesz np.30dni zw.do porodu to będzie to zasiłek chorobowy a nie
      urlop. m.
      • dariaza Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 10:21
        no bo właśnie chciałabym tak zrobić. Iść na cały 9 m-c na zwolnienie. Jestem w
        33 tc i jest mi coraz cięzej wysiedzieć w pracy, nie mówiąc o wstawaniu rano po
        nieprzespanej nocy.
    • bafilek Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 10:52
      Ja miałam zwolnienie do dnia terminu porodu. Urodziłam dzień przed. Do
      macierzyńskiego przed nie mogą zmusić. U mnie w pracy powiedziano mi, że ZUS
      nalicza urlop macierzyński od dnia porodu, na podstawie zaświadczenia wydanego
      w szpitalu. No i tak właśnie u mnie było. Lekarka w 36 tc dała mi zwolnienie do
      dnia porodu, to wypadło wtedy, o ile sie nie mylę, 29 dni. Gdybym nie urodziła
      miałam przyjechać po następne zwolnienie.
    • monika2928 Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 11:47
      Ja miałam poród późniejszy niż wszystkie obliczone wcześniej terminy. Termin z
      miesiaczki był na 27 lipca, urodziłam 3 sierpnia. Lekarz nie może wystawić Ci
      zwolnienia po terminie z OM. Po prostu od tego dnia biegnie już macierzyński.
      Ja urodziłam synka właśnie na macierzyńskim. Wiem, że niektóre dziewczyny robią
      taki wybieg: biorą zwolnienie od lekarza ogólnego wtedy gdy kończy im się
      zwolnienie od ginekologa i tym samym mogą rodzić będąc na zwolnieniu a nie na
      macierzyńskim, który wtedy rozpoczyna się od dnia porodu - przerywając wtedy
      zwolnienie od ogólnego. Pozdrawiam.
      • mj77 Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 12:43
        u mnie jest podobnie. Dostanę od gina zwolnienie do terminu porodu z OM. A pod
        koniec zwolnienia pójdę do internisty i poproszę o zwolnienie do czasu
        przyjęcia do szpitala. Różnica między terminami z OM a pierwszym usg to u mnie
        aż trzy tyg., w związku z czym zależy mi bardzo, żeby nie odchodzić wcześniej
        na macierzyński, a do pracy już ciężko chodzić i się nie chce smile
        • nina78 Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 14:00
          Tylko z tego, co wiem, zaden lekarz nie da ci zwolnienia dluzej niz do terminu
          porodu. Ja tez sie juz stresuje z tego powodu. Mialam dluzsze cykle, z tego tez
          wnioskuje, ze ciaza jest troche mlodsza niz z terminu OM. Oby maluszek nie
          spoznial sie zbytnio.
          A tak swoja droga, to powiem Wam, ze jest to strasznie niesprawiedliwe. Nie
          dosyc, ze macierzynski i tak jest bardzo krotki, to jeszcze czesc z nas bedzie
          go musiala wykorzystac przed porodem. Zrozumialabym to, gdyby zdarzaly sie
          jakies naduzycia czy kombinacje ze strony ciezarnych. Ale tu nie mozna
          zakombinowac! Jest akt urodzenia dziecka, co potwierdzi, ze nie urodzilysmy go w
          innym terminie. To jest wg mnie zle interpretowane. Nie powinno byc do terminu
          porodu, tylko do dnia porodu. I tyle. Przeciez zadna z nas nie ma wplywu tak
          naprawde kiedy urodzi sie dzidzius. To on o tym decyduje.
          To spedza mi sen z powiek.
          • dariaza Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 14:20
            no właśnie o to chodzi, ze termin z OM to tylko hipoteza i przecież może różnić
            się w dwei strony po dwa tygodnie. A jak jeszcze niektóre z nas mają róznice
            między terminem z OM a z USG do trzech tygodni i więcej to wielka
            niesprawiedliwość. Polityka prorodzinna, becikowe....koń by się uśmiał.
      • aniapatryk Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 14:21
        Lekarz moze wystawic zwolnienie nawet po przewidywanym terminie OM, ja ma na 13
        wrzesnia a zwolnienie do 16 wrzesnia, nie ma takiego przepisu ze nie moze,
        przepis ten wymyslili sobie ginekolodzy, nie mowiac o tym ze wiekszosc z nich
        wpisuje na druk adnotacje z terminem porodu. naprawde uczciwi lekarze nie
        powinni tak robic.
        Skupiuje wam ciekawy artykuł,ktory wyjasni wszelkie watpliwosci na ten temat.
        Z praktyki wiem, ze ginekolodzy sa nieustepliwi pomimo tego, ze nie maja racji.
        Czestwo wiec latwiejisc do internisty i poprosic o zwolnienie.
        w.
        **************************************************************************
        Aleksandra Nowak
        Anna Stykowska
        Czy lekarze skracają urlop macierzyński
        Część lekarzy ginekologów nie wystawia swoim pacjentkom zwolnienia lekarskiego
        na dwa tygodnie przed przewidywanym terminem porodu, tłumacząc to możliwością
        skorzystania w tym okresie z urlopu macierzyńskiego. Praktyka ta nie jest
        jednak zgodna z prawem.
        Coraz powszechniejszą praktyką staje się zmuszanie ciężarnych kobiet przez
        lekarzy ginekologów do wykorzystywania przez nie 2 tygodni urlopu
        macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu.
        Uzasadnieniem dla tej praktyki ma być art. 180 § 3 k.p. przewidujący, że co
        najmniej 2 tygodnie urlopu macierzyńskiego mogą (ale nie muszą) przypadać przed
        przewidywaną datą porodu.
        Takie zachowanie lekarzy może stwarzać wątpliwości i pytania zarówno dla
        rodzących pracownic, jak i dla ich pracodawców. Problemem wówczas staje się
        prawidłowe ustalenie momentu rozpoczęcia przez pracownicę urlopu
        macierzyńskiego – trudno jest bowiem dokładnie ustalić datę porodu. Dlatego
        przyjmuje się, iż urlop macierzyński rozpoczyna się w dniu urodzenia się
        dziecka, chyba że pracownica wyraźnie zgłosiła chęć rozpoczęcia urlopu
        macierzyńskiego wcześniej.
        Urlop macierzyński
        Kobieta pozostającą w stosunku pracy, która urodziła dziecko, od dnia porodu
        korzysta z urlopu macierzyńskiego. Prawo do tego urlopu ma każda pracownica
        niezależnie od podstawy zatrudnienia. Oznacza to, że nie ma w tym przypadku
        znaczenia rodzaj zawartej z pracownicą umowy, wymiar czasu pracy, w jakim jest
        ona zatrudniona, ani jej staż pracy.
        Jedynym kryterium odnoszącym się do wymiaru tego urlopu, a nie prawa do niego,
        jest to, czy był to pierwszy czy kolejny poród oraz liczba urodzonych dzieci w
        trakcie jednego porodu.
        Stąd też wymiar urlopu macierzyńskiego wynosi:
        • 16 tygodni przy pierwszym porodzie,
        • 18 tygodni przy nastopnym,
        • 26 tygodni w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym
        porodzie.
        Ze względu na cel urlopu macierzyńskiego, jakim jest regeneracja sił po
        porodzie oraz konieczność sprawowania opieki nad noworodkiem, kobieta z
        przysługującego jej urlopu musi wykorzystać co najmniej 14 tygodni.
        Dopiero po upływie tego okresu może zrezygnować z pozostałej części urlopu. W
        takim przypadku niewykorzystana część urlopu macierzyńskiego udzielana jest
        ojcu dziecka na jego pisemny wniosek. Pracownica, która rezygnuje z części
        urlopu, musi najpóźniej na 7 dni przed przystąpieniem do pracy złożyć w tej
        sprawie pisemny wniosek. Do wniosku należy dołączyć zaświadczenie pracodawcy
        zatrudniającego pracownika ojca wychowującego dziecko, w którym pracodawca
        potwierdza termin rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego przez pracownika, wskazany
        w jego wniosku o udzielenie urlopu, przypadający bezpośrednio po terminie
        rezygnacji z części urlopu macierzyńskiego przez pracownicę.
        Urlop przed porodem
        Ustawodawca przewidział również możliwość skorzystania przez kobietę z 2
        tygodni urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu. Należy jednak
        podkreślić, że jest to wyłącznie możliwość, a nie ustawowy obowiązek. O tym,
        czy kobieta skorzysta z przysługującego jej prawa, decyduje ona sama – zależnie
        od jej woli i samopoczucia. Pracownica w ciąży może normalnie świadczyć pracę
        (wyłączając prace wzbronione kobietom w ciąży) aż do momentu rozwiązania. Ciąża
        nie jest przecież chorobą.
        Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których z uwagi na stan zdrowia i złe
        samopoczucie kobiety nie mogą wykonywać swoich obowiązków zawodowych. W takim
        przypadku lekarz sprawujący opiekę nad przyszłą matką, jeżeli uzna to za
        konieczne, może wystawić jej zwolnienie lekarskie. O jego długości decyduje
        wyłącznie lekarz na podstawie stanu zdrowia pacjentki. Oznacza to, że
        zwolnienie może obejmować całe 9 miesięcy ciąży, jak również wyłącznie okres
        bezpośrednio przypadający przed przewidywaną datą porodu.
        Gdy praktyka mija się z prawem
        W praktyce może powstać jeszcze jeden problem – co się dzieje, gdy zwolnienie
        lekarskie już się skończyło, a pracownica jeszcze nie urodziła dziecka. W takim
        przypadku rozwiązaniem może być albo przedłużenie zwolnienia lekarskiego (gdy
        lekarz prowadzący ciążę uzna, że pracownica nie jest zdolna do pracy, ma
        obowiązek wystawić zwolnienie lekarskie), albo wystąpienie przez pracownicę z
        wnioskiem o udzielenie urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu,
        np. 4 dni. Wszystkie te działania powinny być podejmowane w momencie
        zakończenia zwolnienia lekarskiego i przed porodem.
        Często zdarzają się jednak przypadki, że lekarz ginekolog prowadzący ciążę mimo
        wyraźnych wskazań medycznych odmawia pacjentce prawa do zwolnienia. Potwierdza
        to również internetowa sonda przeprowadzona przez naszą redakcję. Z wypowiedzi
        internautek wynika, iż część lekarzy prowadzących ciążę „odsyła” swoje
        pacjentki do lekarzy rodzinnych. Zachowanie to tłumaczą tym, iż jako lekarz
        prowadzący ciążę mają obowiązek zgłosić ostatnie 2 tygodnie ciąży jako urlop
        macierzyński. Nie wiadomo jednak skąd ten obowiązek wynika, nie reguluje bowiem
        tej kwestii żaden przepis prawa.
        Zdaniem naszych internautek część lekarzy w ogóle tego faktu nie tłumaczy,
        twierdząc, że „tak jest i już” i nie chcą mieć problemów z ZUS.
        Co na to ZUS?
        Zaniepokojeni tym faktem udaliśmy się z problemem do Zakładu Ubezpieczeń
        Społecznych. Jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, praktyka lekarzy
        jest bezpodstawna i nie znajduje odzwierciedlenia ani w przepisach ustawy z 25
        czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie
        choroby i macierzyństwa (DzU z 2005 r. nr 31, poz. 267), ani w przepisach
        Kodeksu pracy. Podkreślono, że możliwość skorzystania z urlopu macierzyńskiego
        na 2 tygodnie przed przewidywaną datą porodu jest prawem, a nie obowiązkiem
        kobiety w ciąży. Jeżeli lekarz uzna, że stan zdrowia pacjentki nie pozwala na
        to, aby mogła ona świadczyć pracę i wystawia w związku z tym zaświadczenie
        lekarskie na druku ZUS ZLA, takie zwolnienie będzie kontrolował na takich
        samych zasadach jak każde inne. ZUS nie zakwestionuje zwolnienia lekarskiego
        wystawionego przez lekarza ginekologa tylko z uwagi na fakt, że zostało ono
        wystawione na 2 tygodnie przed planowaną datą porodu. Okres ten nie będzie
        również zaliczany przez ZUS jako okres urlopu macierzyńskiego przypadający
        przed przewidywaną datą porodu. Oznacza to, że jeżeli pracownica nie złożyła
        wniosku o udzielenie jej urlopu macierzyńskiego na 2 tygodnie przed
        przewidywaną datą porodu, to ZUS rozpocznie wypłatę zasiłku macierzyńskiego
        dopiero od momentu urodzenia przez ubezpieczoną dziecka.
        • nina78 Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 14:28
          dzieki za wklejenie tego artykulu. A czy mozesz podac zrodlo? Bede wdzieczna
          • aniapatryk Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 18:10
            Podałabym jakbym znała, wkleiłam je z mojego forum prywatnego, poprosiłam jednak
            dziewczyne ktora to wkleiła o podanie zródła, jak poda to napiszesmile
            • wiercipietka Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 20.08.05, 00:12
              Ha, i tu trafilam, tak mnie wpienia ten temat sad To jakas walka z wiatrakami sad
              Podaje zrodlo: Serwis Prawno-Pracowniczy nr 21/2005 (str.7).
              Buzka i nie dajcie sie!
              w.
        • dariaza Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 14:51
          wow, dzięki. mam dość przychylnego lekarza, więc myślę, że nie będzie źle. Ale
          te 16 tyg. macierzyńskiego to tak mało...
          • mj77 Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 19.08.05, 16:57
            jest jeszcze jedno wyjście, o którym mówiła mi moja ginka. Po zwolnieniu
            wystawionym do terminu z OM da mi skierowanie do szpitala na patologię i niech
            oni tam przeliczają, sprawdzają itd. A od nich powinnam dostać zwolnienie
            zwykłe i nie mogą mnie wysłać na macierzyński. Może to i jest jakieś wyjście,
            tylko która z nas chce leżeć w szpitalu?
            • nina78 Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 22.08.05, 10:23
              Czesc Dziewczyny,
              bylam na wizycie u swojego gina w ubieglym tygodniu i zapytalam go o kwestie
              wykorzytania tych 2-4 tygodni macierzynskiego przed porodem. On powiedzial, ze
              ZUS twierdzi, ze dziecko jest dojrzale w 38 tygodniu (chociaz sie jeszcze nie
              urodzilo) i od tego czasu liczy sie juz macierzynski. Jesli urodzisz w 42 tyg,
              wtedy zabiora ci 4 tygodnie macierzynskiego. Powiedzial tez, ze na razie mam sie
              nie martwic i w razie czego on mi pomoze. Z drugiej strony wielka laska, skoro i
              tak mam do tego prawo. Na stronie ministerstwa gospodarki i pracy jest
              wyjasnienie, ze "Skorzystanie z części urlopu macierzyńskiego przed porodem nie
              jest obowiązkiem lecz prawem pracownicy. Zatem, jeżeli prasownica nie skorzysta
              z tego uprawnienia, to po porodzie przysługuje jej urlop macierzyński w pełnym
              wymiarze".
              Zamierzam wiec doglebnie zbadac te sprawe, zaciagnac opinii w kazdej mozliwej
              instytucji. NIe beda mnie okradali z moich praw.
              Jak ustale cos konkretnego, dam Wam znac.
              Pozdrawiam,
              Nina
              • ania818 Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 22.08.05, 14:30
                Ja zmienilam lekaza w 5 msc.i jak znalazlam nowa gin.to przy pierwszej wizycie
                powiedziala mi ze 2 tyg przed terminem musi mi wypisac ur.maciezynski.Termin
                mialam na 17-ego.(Jeszcze nie urodzilam)I tego dnia wystawila mi jeszcze l-4 do
                dzis,jutro ide do szpitala i od jutra prawdopodobnie bede miala dopiero wypisane
                maciezynski.Tak wiec to chyba zalezy od "dobrej woli lekarki"
              • ania818 Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 22.08.05, 14:31
                Ja zmienilam lekaza w 5 msc.i jak znalazlam nowa gin.to przy pierwszej wizycie
                powiedziala mi ze 2 tyg przed terminem musi mi wypisac ur.maciezynski.Termin
                mialam na 17-ego.(Jeszcze nie urodzilam)I tego dnia wystawila mi jeszcze l-4 do
                dzis,jutro ide do szpitala i od jutra prawdopodobnie bede miala dopiero wypisane
                maciezynski.Tak wiec to chyba zalezy od "dobrej woli lekarki"Zastanawiam sie
                tylko czy W Zusie jest zgloszone to od kiedy jestem w ciazy i na kiedy przypadal
                mi termin?
              • dariaza Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 22.08.05, 14:43
                jaki ten nasz Zus mądry.Ho,ho jak się znają na przebiegu ciąży! Przecież oni
                chyba mają możliwość zobaczenia aktu urodzenia, a nie muszą zakładać ze dziecko
                rodzi sie w 38 tc! A co z wcześniakami? Ich mamy mogą korzystać ze zwolnienia
                po urodzeniu? U nas to zawsze wszystko do góry nogami postawione.
                • ania818 Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 22.08.05, 15:05
                  dokladnie.
                  • solcia1 Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 22.08.05, 15:52
                    Dziewczyny,
                    myślę, że nie ma co rozpaczać przed czasem. Ja poprzednim razem tak się
                    wpakowałam, że sama wzięłam w pracy macierzyński na 3 dni przed terminem.
                    I dni leciały, a mój Kuba miał to w nosie i nie chciał wyjść.
                    W końcu stwierdziłam, że muszę mu pomóc i kupiłam olej chyba rycynowy - bo
                    podobno wypicie przyspiesza skurcze - ale nie odważyłam się go wziąć.
                    Oczywiście codziennie z mężem robiliśmy bara bara, bo położna w szkole rodzenia
                    powiedziała, że w spermie są prostoglandyny, które przyspieszają skurcze, ale
                    Kuba miał to w nosie, nie chciał wyjść i już. No i ostatecznie udało się powód
                    sprowokować masowaniem brodawek (2 godziny), ale na porodówce skurcze osłabły -
                    więc walono mi przez 12 godzin oksytocynę - udało się po niewyobrażalnych
                    bólach.
                    Teraz nie mam zamiaru tracić kilku dni na paranoje naszych urzędów i lekarzy.
                    Pod koniec grudnia (termin mam na 4 stycznia) pójdę do lekarza ogólnego i po
                    prostu skłamię, że termin mam na koniec stycznia - no to przecież tego nie
                    zbada i mam zamiar wykorzystać zwolnienie do ostatniej minuty ciąży!
                    Pozdrowionka dla wszystkich brzuchatek!
              • aniapatryk Re: urlop macierzyński przed porodem- czy muszę? 22.08.05, 16:30
                Ninka albo lekarz kłamie, albo macie jakis wariacki ZUS.Cale szczescie u mnie
                Zus wypowiedzial sie ze nic nie ma do daty przewidywanego porodu, przenoszenia
                itp, dla nich liczy sie tylko akt urodzenia dziecka i od tego dnia przyjumje sie
                swiadczenie macierzynskie.No chyba ze ginekolog pokombinowal cos wczesniej
                wypisujac dodatkowe bzdury na zwolnieniu.
                Ale sprawa jest na tyle ciekawa ze powinno sie to rozgłoscic wszedzie
                Pozdrawiam nie dajmy sie moje drogie!!!!!!!!!!!
Pełna wersja