Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym?

19.08.05, 10:03

Wczoraj przypomnialo mi sie, jak ja daaaaawno temu slyszalam opinie, ze wczesniaki urodzone w siodmym miesiacu maja wieksze szanse na przezycie niz te urodzone w osmym miesiacu ciazy? Nie pamiatam niestety dlaczego? CZy to prawda? Wydaje sie nielogiczne na pierwszy rzut oka smile

Zaczelam wlasnie siodmy miesiac i tak sobia rozmyslam... smile
    • dariaza Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 10:07
      właśnie też niedawno ktoś mi zasunął taką rewelację, wiedząc, że jestem w ósmym
      miesiącusmile Nigdzie o tym nie czytałam i nie mogę tego zrozumieć. Moze któś ma
      jednak jakieś medyczne wytłumaczenie?
      • pimpek_sadelko Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 10:09
        proponuje to olac, albo pozytac o wczesniakach. golym okiem widac, ze mniej
        problemow bylo z tymi, ktore dluzszy okres spedily w lonie matki.
        • bergo1 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 10:14

          Olewam to, bo logicznym jest, ze im dluzej dziecko przebywa w macicy tym lepiej dla niego; ale nie moge sobie przypomniec skad powstala ta opinia. Pamietam, ze bylo na to jakies wyjasnienie tyle, ze nie pamietam jakie smile
          • pimpek_sadelko Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 10:16
            w tej calej bujdzie chodzi o plucka z tego co pamietam.
    • budzik11 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 10:25
      Bzdura wierutna. Każdy tydzień spędzony w łonie matki jest bezcenny dla
      dziecka. Ddotyczy to również rozwoju płuc. To ma takie samo uzasadnienie jak
      nieprzechodzenie pod drabiną, nienoszenie łańcuszka na szyi czy nieobcinanie
      włosów. Przesądy.
    • bafilek Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 10:43
      W ósmym na pewno nie za dobrze, bo niunia ma za mało jeszcze surfakantu (czy
      jakoś tak), substancji, która rozpręża płuca. No, ale przecież w siódmym tym
      bardziej ma go za mało. Nielogiczne!
      • annam21 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 10:46
        Wiecie poniewaz slyszalam to juz od 2 koleanke ktore wlasnie rodzily w 8 i ze
        to tak strasznie bo lepiej w 7 i ze to wlasnie o pluca chodzi zapytam sie
        lekarza ,a nawe dwoch,i napisze jak wroce.Bo mi tez to sie dziwne
        wydawalo.skoro by tak bylo to dlaczego podtrzymywali by ciaze w 7? zeby
        zwiekszyc ryzyko urodzenia w 8 jak to bardziej niebezpieczne?I jeszcze jedno, o
        jaki 8 chodzi, o 8 z 9 miesiec, czy o 8 ksiezycowy czyli z 10 miesiec???:00)
    • nestorka1 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 10:51
      Jak byłam dzieckiem to mówiono,że w ósmym miesiącu rodzą się dzieci z wadami
      serca a siódmym nie (pewnie te z wadami wtedy nie przeżywały). To było 30 lat
      temu. dawno, dawno i nieprawda. Dziecko ma siedzieć do końca 37tc w brzuszku i
      im dłużęj tam jest tym jest bardziej dojrzałe.
      Jeszcze nie urodzisz nawet o tym nie myśl- donosisz i urodzisz ślicznego
      zdrowego dzidziusia.
      • aniaop Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 11:02
        Stary przesad. Kazdy dzien dluzej w lonie matki jest dla dziecka bezcenny.
      • bergo1 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 11:03
        nestorka1 napisała:

        > Jeszcze nie urodzisz nawet o tym nie myśl- donosisz i urodzisz ślicznego
        > zdrowego dzidziusia.

        hehe mnie to snu z powiek nie spedza. Po prostu sobie to przypomnialam nagle i tyle smile

        Mam nadzieje ze nie urodze przedwczesnie, bo remont mieszkania nie zakonczony (i tak nie sadze aby maz sie wyrobil przed terminem) i nie bylam jeszcze na kursie rodzenia smile)) POtem moze sie dziac co chce i musi wink

        Ale wozek i wieksze auto juz kupione i gotowe "w razie czego" hehe

        pozdrawiam
      • coco14 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 20.08.05, 16:15
        Ja jestem wcześniakiem urodzonym w 7 miesiącu 29 lat temu .moja waga w
        książeczce 1025kg.Nie mam rzadnych problemów zdrowotnych wręcz przeciwnie.A
        teraz medycyna poszła dalej.U mnie dzisiaj 28 tci 2 dni i coraz bardziej czuje
        się pewnie gdyby coś miało się wydarzyc.
    • moccia1 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 11:19
      Niestety nie mam medycznego wytlumaczenia, ale slyszalam, ze pewne procesy
      rozwojowe zaczynaja sie w 8 miesiacu i przerwanie ich jest grozne. Jesli
      dziecko urodzi sie przed, to nie powoduje to przerwania rozwoju (bodajze
      plucek) i zagrozenie jest mniejsze.
      Ale na pewno nie ma co na zapas sie martwic.
      Pozdrawiam
      • budzik11 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 16:44
        A czy zdrowiej jest jak się przerwie jakiś proces rozwoju czy jak on w ogóle
        sie nie zacznie? Trochę nielogiczny ten argument...
    • isia_50 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 11:40
      Jak w 31 tc okazało się, że jestem zagrożona porodem przedwczesnym to lekarz
      wyraźnie powiedział, że każdy tydzień w brzuszku to sukces. To był początek 8
      miesiąca, więc spytałam o ten przesąd, tylko się uśmiechnął i powiedział, że im
      dłużej w brzuchu tym lepiej. I wymienił główne zagrożenia wcześniaków:
      - niska masa urodzeniowa,
      - większa podatność na infekcje (przeciwciała odpornościowe są przekazywane
      przez łożysko od 34 tc),
      - trudności z utrzymaniem stałej temp. ciała (stabilność od 37 tc)
      - brak umiejętności ssania (odruch pojawia się od 36 tc)
      - trudności z oddychaniem (płuca nie są dostatecznie rozwinięte, rozwijają się
      na sam koniec między 36 a 37 tc),
      Powyższe to oczywiście dane statystyczne, bo w życiu różnie bywa, ale ten 8
      miesiąc to przesąd.
      Jak w 34 tc rozpoczęła się u mnie akcja porodowa, pojechałam od razu do kliniki
      położniczej gdzie jest OIOM dla noworodków, na sali porodowej dostałam środek
      na przyśpieszenie rozwoju płuc dziecka. Na szczęście lekarz powstrzymał skurcze
      i poródsmile I też zaprzeczył przesądowi.
    • anulka59 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 11:47
      Ciesze sie ze isia napisala cos madrogo.Zdanie lepiej w 7 niz w 8 to totalna
      bzdura.
      • mika9911 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 15:06
        Niestety to jest prawda ze lepiej w siodmym niz w osmym!!!!!! Poniewaz pluca
        nie sa dostatecznie rozwiniete! I problem polega na tym ze w osmym dojrzewaja
        pecherzyki plucne i nie mozna podac surfaktandu a w siodmym mozna! Dlatego mowi
        sie ze lepiej w siodmym niz w osmym bo jak jest akcja porodowa w siodmym to
        podaje sie surfaktand i to powoduje szybsze dojrzewanie pluc i sa mniejsze
        problemy z oddychaniem!
        • dazzle Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 16:57
          a w ósmym nie można podać surfaktantu bo co?
          można go podać na nierozwinięte pęcherzyki, ale nie można na takie bardziej
          rozwinięte?
          po cóż więc zrywać dojrzałe owoce, skoro można zielone? a czemu nei robić
          cesarki zanim się dziecku wszystko zacznie rozwijać, nie zapakować go do
          inkubatora i tam nie podawać mu wszystkich substancji sztucznie?
          co za bzdura...
          • mika9911 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 20.08.05, 01:37
            Jak uwazasz ze to bzdura to sobie poczytaj informacje na ten temat!!!!!!!!
            Chyba po 6 lat studiow medycznych co wiem?!?!A w osmym nie podaje sie
            surfaktandu bo pluca sa w "polowie" rozwiniete! Wiec dlatego mowi sie ze lepiej
            urodzic w 7 niz w 8!!!!!!!!!!!!Ale to tez nie znaczy ze cos sie stanie w 8!
            tylko ze sa wieksze problemy z noworodkami z 8 miesiaca z powodu ukl.
            oddechowego!!!!!!!
            • dazzle miko 20.08.05, 08:41
              po pierwsze - nie spal klawiatury klepiąc w wykrzykniki - mnie nimi nie
              przekonasz, wrzask nie podniesie Twojej wiarygodności.

              po drugie - zdecyduj się, kim Ty jesteś, bo na razie jesteś NIEWIARYGODNA. nie
              jesteś dla mnie ani autorytetem, ani nawet sprawdzonym źródłem informacji.
              • mika9911 Re: dazzle 20.08.05, 12:44
                Dlatego sprawdz sobie w twoim zdaniem wiarygodnych zrodlach!Zapytaj sie swojego
                lekarza albo idz do biblioteki.
                • jamile Mika 20.08.05, 14:54
                  Pytałam mo to ze trzech lekarzy-ginekologów i każdy poweidział to samo - bzdura
                • bebe73 Re: dazzle 21.08.05, 19:21
                  Skoro jesteś po tych 6 latach studiów medycznych to wytłumacz nam niedouczonym
                  dlaczego smiertelność noworodków urodzonych w 7 miesiącu jest większa niż tych
                  w 8 miesiącu. Jeżeli masz za soba studia medyczne to pewnie nieobce jest Ci
                  nazwisko Janusza Gadzinowskiego, konsultanta krajowego ds neonatologii. Pójdź
                  do biblioteki i poczytaj troche artykułów lub rozdzaiłow jergo autorstwa.
              • marianka_pod_choinke Re: miko 21.08.05, 16:08
                własnego doświadczenia. Ja, urodzona w siódmym miesiącu zycia z wagą 1,80
                miałam wieksze szanse przezycia niz moja siostra ktora urodziła się w ósmym
                miesiącu. Własnie z powodu płuc. Zawsze o tym słyszałam.
        • emilka82 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 16:58
          Bzdura, mojej koleżance odchodziły wody w 34 tygodniu i podawali jej surfakan.
          Dzidzia dopiero teraz powinna się urodzić, a tymczasem od dawna śmiga z mamusią
          w wózeczku. Nie wiem skąd ten przesąd? Głosi go moja babka matka, niby skąd to
          pokolenie takie mądre, bo tak kiedyś się mówiło, ale nauka idzie do przodu i
          wszędzie piszą, że czym dłużej w łonie matki tym lepiej. W siódmym to takie
          kruszyneczki biedne, a w 34 tygodniu koleżanka urodziła dzidzie 2,2 kg. To już
          kawałek dziecka.
        • reszka2 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 20.08.05, 08:16
          Bredzisz, położno.
          Jak ty skończyłaś szkołę położnych, że o sześciu latach studiow medycznych nie
          wspomę, to mi kaktus wyrośnie nie powiem gdzie.\
          Dziewczyny, uważajcie na ta oszustkę.
          • mika9911 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 20.08.05, 12:50
            nie jestem polozna!!A jak uwazasz to za smieszne to sobie sprawdz u swojego
            lekarza
            • amwaw Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 21.08.05, 16:21
              mika..reszka2 JEST lekarkąuncertain gwoli wyjaśnienia...
        • isia_50 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 21.08.05, 10:06
          No to ja jestem ewenementem, bo mnie podali właśnie surfaktand w 8 miesiącu
          ciąży (5 dzień 34 tc)...
    • midzi1 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 19:40
      a wlasnie ze toprawda lexzalam ostatnio w szpitalu na podtzrymaniu bylam w 7
      mies i czekali na ten osmy wlasnie dlatego ze plucka dziecka sie roizwijaja tzn
      sa w trakcie i zawsze zrobia wszystko aby przetrzymac to dostaje sie zastzryki
      na rozwoj pluc dziecka to wcale nie sabzdury tylko prwada.
      • anulla1 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 19.08.05, 21:54
        Nie będę tu podważać podsatawowej prawdy że każdy dzień dłużej w łonie matki to
        korzyść dla dziecka. Słyszałam jednak takie uzasadnienie tej opini, lepiej żeby
        wcześniak urodził sie w 7mc (jeśli ma być wcześniakiem) , bo płuca i mózg są na
        tym samym etapie rozwojowym, w ósmym miesącu szybciej rozwija sie mózg a płuca
        wolniej i dopiero na początku 9mc, znowu się poziom wyrównuje. Z tego powodu u
        dzieci urodzonych 8mc może dojść do niedotlenienia mózgu bo płuca są za słabe.
        Nie wiem czy to prawda, ale wydaje sie sensowne wytłumaczenie.
        Pozdrawiam Ania
    • daimona na pocieszenie Wam dodam 19.08.05, 23:09
      że urodziłam się w 27 tyg. ciąży (czyli nawet nie 7 miesiąc) i żyję, jestem
      zdrowa... i mam 29 lat wink Uszy do góry!
    • zorza28 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 20.08.05, 09:16
      Jak leżałam na patologii w IMiD to podawano dziewczynie surfaktanty w 33
      tygodniu więc jak najbardziej w ósmym miesiącu a w instytucie chyba się na tym
      znają. Moja kuzynka też dostała w 34 tyg. Każdy dzień w brzuszku mamusi to dla
      dziecka wielka korzyść więc to stwierdzenie, że lepiej w 7 niż w 8 dla mnie nie
      ma uzasadnienia.
    • ninjo Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 20.08.05, 13:53
      ja nie jestem specjalistka, ale raz sie spotkalam z opinia, ze lepiej sie
      urodzic mniej wiecej po skonczonym 7-mym miesiacu niz pod koniec osmego, ze
      wzgledu na rozwoj neurologiczny. Ze porod pod koniec 8-smego miesiaca moze
      zaburzyc rozwoj mozgu (nie dam sobie obciac reki za prawdziwosc tej informacji -
      od razu zaznaczam, zeby nikt nie chcial mnie bic...)
      Natomiast zawsze stara sie przedluzyc ciaze, celem jest donoszenie, najlepiej
      do konca. Nikt nie zaklada, ze przedluza tylko o 2 tygodnie. Poza tym dziecko
      sie rozwija wieloplaszczyznowo i na pewno z innych powodow urodzic pozniej.
      • gabinia24 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 20.08.05, 14:03
        Ja słyszałam coś podobnego co NINJO.
        Podobno dziecko urodzone w 8 miesiącu jest bardziej narażone na urodzenie się z
        wadami rozwojowymi.

        Ale ile w tym prawdy ???
        • nicol.lublin Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 20.08.05, 14:51
          przecież wady rozwojowe powstają zaraz na początku ciąży,ludzie, nie piszcie
          bzdur! toż to jakieś prawdy ludowe z 17 wieku!
          • kkalina75 Re: Dlaczego lepiej w siodmym niz w osmym? 20.08.05, 15:56
            Zaintrygował mnie ten temat i zaraz zapytałam mamy, która przepracowała 30 lat
            na oddziale noworodkowym jak to jest. Mama co prawda nie potrafiła wyjaśnić
            tego naukowo, ale rzeczywiście przyznała, ze dzieci urodzone w 7 miesiącu mają
            mniejsze problemy z płucami niż te w 8 m. Kiedyś, kiedy nie podawano jeszcze
            surfaktantu te urodzone w 8 m. częściej umieraly z powodu niewydolności
            oddechowej. Dzieci z 7 go mialy sie lepiej. Teraz kiedy podaje sie surfaktant
            różnice są minimalne i nieistotne. Lekarze generalnie wszystkim ratują życie.
            Medycyna rozwinęła sie tak, że ta dyskusja pewnie nie ma sensu.
            • niunia64 Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 02:09
              Nie rozumiem w ogóle Waszych dyskusji. Jest to po prostu naukowo udowodniony
              fakt, a niektóre z Was próbują podważyć medycynę na tzw. "chłopski rozum"- no
              bez przesady..., to tak jakby dwie kwoki niepotrafiące liczyć sprzeczały się,
              czy 2+2=4, bo jednej to się wydaje, że to bzdura, a druga nie jest pewna...
              Szkoda czasu na takie puste gadanie- zajrzyjcie do wiarygodnego żdódła, którym
              nie zawsze jest Wasza głowa skoro nie jesteście lakarzami. Pierw upewnijcie
              się, a dopiero forsujcie swoje zdanie. Tak jest i koniec. W 7 z powodu płuc
              jest lepiej, co nie znaczy, że w 8 jest tragednie. Po prostu w 7 jest l e p i e
              j urodzić. Dobranoc.
              • nicol.lublin Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 09:31
                kobieto, a w jakim to wiarygodnym źródle to przeczytałaś? bo jak żyję nie
                słyszałam podobnej bzdury
                • gabi67 Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 11:12
                  nicol.lublin napisała:

                  > kobieto, a w jakim to wiarygodnym źródle to przeczytałaś? bo jak żyję nie
                  > słyszałam podobnej bzdury

                  Ty jako swiatła osoba powinnas wiedziec najlepiej co lekarze mówia na ten
                  temat ,a mówa to ze lepiej urodzic w 7 m niz w 8 m zewzgledu na zdrowie
                  dzieciaczka.Jestes przeciez połozna podobno i nie wiesz !
              • jamile Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 10:33
                Niunia, alfo i omego medycyny XXI wieku
                nie bądź taka i zacytuj nam to "wiarygodne źródło" do którego nas uparcie
                odsyłasz, bo póki co jesteś trzecią kwoką w tej wymianie zdań.
                Chociaż jeden link, chociaż jeden tytuł...
                • niunia64 Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 11:05
                  Nie mam ochoty teraz szukać tego specjalnie dla Was w książkach, a linków nie
                  znam, bo Internet nie jest (w przeciwieństwie do niektórych) dla mnie
                  wiarygodnym i jedynem źródłem wiedzy. W takim wydaniu jak Wy z niego
                  korzystacie jest okrojoną minipigułką dla tych, co i tak nie zrozumieją
                  źródłowych tekstóe- dostają wtedy taką "papkę", żeby mogli łatwiej przetrawić.
                  A do tamtch książek i tak byście nie dotarły, bo to trzeba wstać, iść do
                  czytelni...- za dużo roboty, nie? Lepiej przykleić się do opinii większości,
                  mimo, iż nie ma się zielonego pojęcia. No tak- to jest siła tłumu i motłochu,
                  który zawsze był większością. Ale liczy sie jakośc, a nie ilośc. Na szczęście
                  wszelki podtęp wziął się od tych, którzy się z nią niegodzili. Jak Wy mi
                  udowodnicie, że nie jest tak, to ja poświęce się i r ównież zacytuję źródła
                  (nawet zeskanuję stronice), tylko bez źródeł internetowych (chyba, że
                  wiarygodnych). Pozdrawiam Kwoki o wąskim polu widzenia (w szeroko pojetym
                  znaczeniu).
                  • annam21 Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 11:17
                    ja jeszcze nic nie wiem,ale widze ze dyskusja sie rozbujala jak zawsze skaczaco
                    soebi do oczu, jak pisalam zapytam sie soich lekarzy,bo mam dwoch, jesli
                    powiedza mi obydwoje to samo -bedzie to dla mnie wiarygodne zrodlo. Z tym ze
                    zgadzam sie z kims wyzej. Medycyna jest tak dobrz rozwinieta, ze wiekszosc
                    maluchow i w 7 i w 8 przezywa i sa zdrowiutenki!pozdrowienia
                    • gabi67 Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 11:24
                      www.dziecko-info.com/pytania_xpert/odp_2001_04_kat11_odp.shtml
                      • nicol.lublin Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 11:34
                        gabi, chyba coś pomyliłaś w tym linku, na stronie do której on odsyła nie ma
                        ani słowa na temat o którym rozmawiamy
                        • connie1 Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 11:44
                          www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/06/OCR%2004.html
                          Do refleksji ostatnie zdanie
                          www.resmedica.pl/zdart30111.html
                          www.ptmp.pl/rekomendacje/rek1.htm
                          www.szpitalkarowa.pl/dz_ink.htm
                          • nicol.lublin Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 11:51
                            wpisuję fragment, który udało mi się znaleźć na poczekaniu, wybaczcie ale na
                            więcej nie mam czasu ani ochoty, bo niektórych osób nikt nie przekona.
                            "wcześniaki wykazują trudności z podjęciem prawidłowej funkcji oddychania i
                            najczęściej wymagają postępowania resuscytacyjnego na sali porodowej. W grupie
                            noworodków urodzonych przed 32 tygodniem ciąży*, aż 80-90% dzieci potrzebuje
                            specjalistycznej pomocy bezpośrednio po porodzie (...)"

                            *czyli przed rozpoczęciem 8 mies
                            • nicol.lublin Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 12:00
                              zapomniałam napisać źródło:Henryka Sawulicka-Oleszczuk "noworodek niedojrzały-
                              wcześniak" w: "pielęgniarstwo we współczesnym położnictwie i ginekologii" 2003
                              r.


                              jednak bardziej obrazowo przedstawia się to w artykułach od conni (autor: prof
                              M.K. Kornacka) i pozwalam sobie wkleić fragmenty:

                              "Dzięki wiedzy i umiejętnościom lekarskim urodzenie wcześniaka nie zawsze jest
                              wyrokiem zaburzeń przyszłego rowoju. Jeżeli dziecko nie obciążone dodatkowo
                              jakąś chorobą rodzi się np. w ósmym miesiącu ciąży, zazwyczaj nie sprawia
                              poważnych kłopotów. Wymaga co prawda dłuższego pobytu w oddziale noworodkowym,
                              specjalnej nauki żywienia, w pierwszych dniach życia może mieć kłopoty z
                              trawieniem pokarmu, mogą wystąpić niewielkie zaburzenia oddychania i krążenia,
                              gdyż te układy działają inaczej niż w życiu wewnątrzmacicznym. Generalnie one
                              jednak nie są obciążone wysoką zachorowalnością i zaburzeniami rozwoju
                              psychoruchowego."

                              i dalej:
                              " Największy problem sprawiają noworodki urodzone poniżej 32 tygodnia ciąży, bo
                              są obciążone ogromną zachorowalnością, wymagają niezwykle specjalistycznego
                              sprzętu i doskonale przeszkolonej kadry lekarskiej i pielęgniarskiej, drogich
                              leków. Zachorowalność dzieci z małą masa urodzeniową dotyczy właściwie
                              wszystkich narządów - oddechowego, krążenia, przewodu pokarmowego, oczu
                              (retinopatia wcześniaków). Skutki odległe wcześniactwa to nadreaktywność drzewa
                              oskrzelowego, choroby płuc, zaburzenia wzroku, słuchu, rozwoju
                              psychomotorycznego."
                              • mamand Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 12:05
                                miałam właśnie wkleic ten sam fragment smile
                  • jamile Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 19:00
                    Czekamy cierpliwie, kwoczko - podaj tylko tytuł i autora, nic nie skanuj. Jeden
                    tytuł, jeden autor. Nawet tych wstrętnych linków netowych już nie chcę
                    • bebe73 Re: Oczywiście, że to prawda! 21.08.05, 19:31
                      jamile, nie masz co czekać. Chyba,że kwoczki same napiszą artykuł "Większe
                      szanse przed 32tc- badania własne" i wydrukują to potem w "Postępach
                      neonatologii". Prof. Kornackiej i prof. Gadzinowskiemu rośnie konkurencja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja