Zauroczenie

24.08.05, 03:24
Niemożliwe znaja sie od 3 lat ,a zakochali sie w ciagu ostatnich 3tyg. Tojest
miłosc.Raczej zauroczenie.Zadzwoniła do mnie.Ze nie odczepi sie
odniego.Niedziala nawet na nia to ze jestesmy malzenstwem,ze spodziewam sie
drugiego dziecka.Tak mu namieszala w tej glowie.Tylko mowi PRZEPRASZAM,Ale i
Tak mi go NIE ODDDA.Co z taka baba począc, on se nic nieda nania powiedziec.
    • marta2777 Re: Zauroczenie 24.08.05, 05:28
      cholera, czytam Twoje posty i nie wiem co mam Ci powiedziec, bo i tak zadne
      slowa nie wplyna na poprawe Twojego samopoczucia, jak tylko jego ockniecie z
      amoku. No nic, bede sie modlic za Was, a szczegolnie za tego omamionego, zeby
      wszystko wrocilo do normy jak najszybciej. Niestety skaza na sercu
      pozostanie... Trzymaj sie jakos dla dobra Twoich maluszkow, choc proste to na
      pewno nie jest...
    • pimpek_sadelko Re: Zauroczenie 24.08.05, 08:07
      nie szarp sie o niego. im bardziej sie szarpiesz tym wieksza przewaga tej
      lafiryndy.
      poza tym.... teraz jestes w szoku, a czy za rok bedziesz go chciala? ja w to
      watpie.
    • omn3 Re: Zauroczenie 24.08.05, 08:12
      Ale panna ma tupet.Kurcze!!!Facetowi odbilo,zeby po 3 tyg postawic wszystko na
      jedna karte.

      A baby(oczywiscie nie wszystkie) takie juz sa,je chyba bardziej kreca zonaci
      faceci.
    • kira_koslin Re: Zauroczenie 24.08.05, 08:19
      Po pierwsze co to znaczy ze ona dzwoni do Ciebie i meczy Cie ze od Niego sie
      nie odczepi, nastepnym razem jak to zrobi powiedz krotko "sczerze wspolczuje" i
      odloz sluchawke, potem powiedz mezowi zwiezlym tonem bez awantur, zeby
      przkazal tej pani zeby do Ciebie nie dzwonila bo nie masz ochoty z Nia
      rozmawiac a nie chcesz byc nie mila.
      Powiem Ci tak tamta to szmata, hiena bazujaca nad zwiazkiem o On to prosty
      gowniarz nie wart Ciebie.
      Pewnie wydaje Ci sie ze swiat sie zawalil ale pimpek ma racje za rok na pewnoi
      niem bedziesz go juz chciala ( jak nie wczesniej).
      Kochana nie ma co ratowac, teraz to TY dbaj o siebie i dzieci t0o jest
      najwazniejsze....bedziesz szczesliwsza bez niego.
      A oni niech sie bujaja ze soba bo zasluguja na siebie
      • pimpek_sadelko Re: Zauroczenie 24.08.05, 08:21
        a po co gadac z lafirynda lub z "mezem"?
        neka telefonami, straszy... policja niech sie tym zajmie. odwiedzi ja raz pan w
        mundurze i sie jej odechce dzwonic ponownie.
        • omn3 Re: Zauroczenie 24.08.05, 08:29
          Dla mnei to i tak chore,jak go ma i nie odda to po co dzwoni????Mi sie wydaje
          ze ma wielki problem ze soba.
          • pimpek_sadelko Re: Zauroczenie 24.08.05, 08:33
            byc moze ma. pewnie boli ja to, ze ona nie bedzie zwiazana z tym facetem tak
            jak ta porzucona: dzieci... to ja boli.
            ma tez swiadomosc, ze zyje w zawieszeniu, bo nie wie jak jej kochas zareaguje
            po narodzinach... czy wroci skomlac jak pies? czy nie zostawi? itd.... ta
            lafirynda w gruncie rzeczy ma przed soba bardzo ciezki okres. no ale dobrze jej
            tak. ma to co chciala.
            do czego zmierzam.... nie ma sensu sie z nia ani z mezem szarpac. wazne sa
            dzieci. trzeba sobie na nowo ukladac zycie. nie myslec o tym czy to zycie
            bedzie z nim czy bez niego.
            • hanna100 Re: Zauroczenie 24.08.05, 08:42
              o matko!!!!
              to jakaś chora sytuacja i jeszcze bardziej chora lafirynda! Jednak
              zapamiętaj,że w przyrodzie nic nie ginie i wszystko powraca, chcę powiedzieć,że
              swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu się nie zbuduje. Bardzo Ci współczuję
              i dziwi mnie postawa Twego męża. On ma przecież dużo do stracenia. Brak słów.
            • kira_koslin Re: Zauroczenie 24.08.05, 08:43
              A tam gadac, krotko zwiezle i na temat zeby lafirynda nie myslala ze ma nad nia
              przewage psychiczna, bo to chce chyba ta szmata uzyskac.
              Pimpek ma racje jeszcze w jednym Ona mimo wszsytko czuje sie zagrozona i
              dlatego do Ciebie wydzwania.
              Koles to porazka absolutna, oplej go, wiem latwo sie to mowi pewnie go nawet
              jeszcze kochasz ale naparwde bedzie Wam lepiej bez Niego a czym predzej sie od
              Niego uwolnisz tym lepiej dla Ciebie.
              Nie licz ze jakos to wszsytko na nowo poskladacie skoro jemu starczyly 3 tg na
              skopanie Wam zycia
              • jotr3 Re: Zauroczenie 24.08.05, 08:50
                Skoro facet zdradził i zawiódł raz, to nawet jak się opamięta to może zrobić to
                ponownie. Tylko jakiś potwór, egoista porzuca swoje dzieci!!!! Dziewczyny mają
                rację, musisz jak najszybciej dojść do siebie i zacząć myśleć o życiu bez
                niego. Im dłużej będziesz się łudzić że wszystko bedzie O.K. tym gorzej ci
                będzie nauczyć się żyć na własny rachunek. A facet na pewno prędzej czy później
                przyjdzie do ciebie na kolanach prosić o przebaczenie, bo tylko ciebie kocha
                itp... ale takiemu komuś nie wolno wierzyć i przebaczać. Trzmymaj się dzielnie.
            • gabi67 Re: Zauroczenie 24.08.05, 08:47
              Na czyims nie szczesciu nie buduje sie własnego szczescia !

              Powiem Ci tyle moja koleznak miła męza bardzo go kochała mili dwoje dzieci
              któregos dnia maż moja kolezanke pobił wyladowała w szpitalu.I w tym momęcie
              postanowił ze juz jest koniec stało sie to tylko jeden jedyny raz.Serce ja
              bolało płakała po nocach ,a jej mąz szybciutko znalazł sobie pociezenie w babie
              która miał juz swoich dwujke dzici i zrobia sobie z nim trzecie !Poczym
              wydzwaniał do mojej kolezanki jaki to jej facet wspaniały męzczyzna (jej maz).A
              moja kolezanka ze stoickim spokojem mówiła:Mozesz sobie go zabrac widze ze
              lubisz pokims resztki!W kazdym badz razie jej maz nie miał ochoty sie z nia
              rozwiesc sprawa trwał trzy lata bo przyłazaił na sprawy i mówił ze ja kocha i
              dzieci bedac z tata kobieta !W końcu moja kolezanka otrzymał rozwód i zakochał
              sie na nowo jeste bardzo szczesliwa mam nowego meza i nowa rodzine smileA jej były
              siedzi z ta baba leje ja ,ubliza jaj,wyzuca z domu traktuje ja jak psa !
              Pisze Ci to po to abys dała na jakis czas luz sam zobaczysz alb wróci albo
              odejdzie jak odejdzie zawsze mozna miec nowe szczescie .Nie mamrtw sie nim mysl
              traz o dzieciatkusmile
              Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie Gabi
              Ps.MOja kolezanka była ze swoim pierwszym mezem od podstawówki był jej pierwsza
              ijedyna miłaścia a okazał sie najwieksza swinia.Wazne ze traz ma spokój i
              miłosćsmile
    • saaba83 Re: Zauroczenie 24.08.05, 09:02
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
    • aniarad1 Re: Zauroczenie 24.08.05, 09:20
      Kurcze, widze, że baby mające upodobanie w żonatych facetach ekscytują się
      jeszcze wkurzaniem ich żon. Cóż, trzeba chyba faktycznie wysilić się na maksa i
      spróbować pokazać, że nie zależy Ci na nim, a z nią nawet nie rozmawiać - bo po
      co sobie szarpać nerwy i jej sprawiać przyjemność.
      Może kiedy on zobaczy, że za nim nie biegniesz, nie błagasz szybciej zrozumie,
      że popełnił kolosalny błąd.
      A czy go jeszcze będziesz kiedys chciała...czas pokaże.

      Trzymaj się,
      Ania
      • gabi67 Re: Zauroczenie 24.08.05, 09:31
        Dokładnie smile
        • malgolkab Re: Zauroczenie 24.08.05, 09:40
          kobieta chyba ma problemy ze soba, i to powazne, nie odbieraj tych telefonow,
          bo szkoda nerwow. z drugiej strony, to nie ona ci przysiegala wiernosc itd. ,
          tylko twoj maz, wiec zlosc powinna byc skierowana glownie na niego.nie wiadomo,
          co on jej o tobie naopowiadal. pewnie, ze baba jest wredna, ale jestes dla niej
          obca osoba (chyba, ze nie??) ja uwazam, ze mozna dac komus szanse, jesli zdarzy
          mu sie jakis jeden, pojedynczy wyskok (chociaz nie wiem, czy i to bym
          wybaczyla), ale mezczyzna, ktory sie zachowuje w ten sposob, w jaki zachowal
          sie twoj maz, to dla mnie dno!!! badz silna, choc to na pewno trudne.
    • myszka2205 Re: Zauroczenie 24.08.05, 09:47
      Napisałam Ci na priva,przeczytaj może coś Ci pomoże,pozdrawiam.
    • pimpusia77 Re: Zauroczenie 24.08.05, 10:14
      Pamiętasz jak Ci pisałam o mojej przyjaciółce, którą mąż zostawił przed świętami?
      Otórz lafirynda dla której to zrobił pracowała z nim od pół roku albo i dłużej. I robiła wszystko żeby mu
      zajżeć do rozporka! Po prostu go omotała! Znalazła właściwy moment, bo akurat zaczął się kryzys w
      ich związku. Wiesz- małe dziecko, obowiązki które chyba przerosły mojego kolegę. A tu nagle taka
      odskocznia. Panna wpatrzona w niego jak w obrazek i wzdychająca do niego. A oprócz tego spełnienie
      wszystkich marzeń mężczyzny: uwodzicielka, kusicielka. Takie zołzy wiedzą jak podejść faceta. No i
      głupol dał się omotać!
      Przyszedł ze łzami w oczach do mojej przyjaciólki i zaczął ją przepraszać, że się zakochał. Właśnie coś
      tak w ciągu 2-3 tyg. Spakował się i odszedł do niej. A moja przyjaciólka trzymała fason! Przy mnie
      ryczała jak bóbr, przeklinała, rzucała przedmiotami, schlała się jak prosiak, ale przy nim była babka z
      klasą. Była dla niego chłodna, ale bardzo miła. Odbyli wiele rozmów "praktycznych" jak będzie z
      dzieckiem, mieszkaniem, alimentami. Powiedziała mu tylko, że zawsze uważała go za wartościowego
      człowieka i że nadal go kocha. A jego zamurowało, bo spodziewał się wyzwisk i awantur.
      No i po kilku dniach zaczęły się sms-y, że chciałby się spotakć, porozmawiać, że myśli i tęskni.
      Nie pozwoliła mu się wprowadzić od razu. Przez kilka tygodni mieszkał u kolegi. Spotykali się na
      "randki" u nich w domu. A on na noc grzecznie wracał do kolegi.
      Teraz są bardzo szczęśliwi.
      Mam nadzieję, że facet się opamięta i że będziesz w stanie mu wybaczyć. Oczywiście pod warunkiem,
      że nadal masz o nim dobre zdanie. Że jesteś w stanie zrozumieć ten wyskok. Każdy popełania błedy.
      Moja koleżanka zawsze mówiła, że zdrady nie wybaczy. A jednak wybaczyła. Ale to zależy jaki jest twój
      mąż. Czy jest wogóle wart tego aby mu wybaczyć.
      Tak jak pisałam wcześniej: jeśli jest wartościowym człowiekie, to wróci i będzie błagał o wybaczenie. A
      jeśli tego nie zrobi, to niech spada. Znajdziesz sobie innego.

      Trzymam za Ciebie kciuki. Bądź dzielna. Domyślam się przez co przechodzisz... jak sobie przypomnę
      moeją przyjaciólkę wtedy, to aż mi serce pęka...

      Staraj się nie być sama, zajmować swój czas przyjemnymi rzeczami żeby nie myśleć: słuchaj wesołej
      muzyki, spotykaj się z koleżankami, wypłacz się przyjaciółce, popraw sobie humor na przykład
      zakupami... I myśl pozytywnie. Widocznie tak miało być. Nawet jeśli on nie wróci, to dobrze, że stało
      się tak póki jesteś młoda i masz całe życie przed sobą.

      Pozdrawiam cię gorąco. Bądź dzielna dla swoich dzieci!
    • luiza1pop Re: Zauroczenie 24.08.05, 10:18
      Czytam Twoja historie i az sie wlos na glowie jezy. Co za wstretna baba!Z taka
      to najlepiej-kopniak w tylek i przez przezynaczke. Nie martw sie Kochana,
      przychodza lepsze dni. Mysl o dziecku i o brzuszku , a na pocieszenie - czas
      leczy rany. Smutne ale prawdziwe. Chlop nie wart zachodu. Pozdrawiam goraco i
      sciskam cieplo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja