Czy to można nazwac zniedbaniem lekarza?

26.08.05, 12:12
Moja koleżanka chodzi do tego samego "państwowego" gin. co ja jak byłam w
ciaży. Lekarz ten prowadzi wszystkie ciaze identycznie, tzn. kieruje tylko na
jedno USG (w 20tc.). Wiem , ze USG powinno byc wykonywane 3 razy w ciągu
ciązy, bo każde USG wykluczyć może jakaś wade lub podjąć jej wczesne
leczenie.
Lekarz ten jest już trochę stary (ok.60 lat) i mówi np. "główka już jest na
dole, główka duża i dobrze rozwinieta". Tak sie zastanawiam skad on to wie?
Przecież dziecko może mieć np. wodogłowie, a tego przez dotyk sie nie
wykryje. Jak na razie wszystkie ciaze prowadzone przez niego są zdrowe. Tak
sobie jednak myśle, że mogłoby być tak, ze u dziecka rozwineła sie jakaś wada
np. w 30tc i gdyby wykonano usg (bo w III trym. powinno być minimum jedno
wykonane)to można by było uratować dziecko jeszcze w łonie matki. Czy w takim
przypadku matka mogłaby podać tego lekarza do sądu o to, ze nie kierował jej
na USG, które powinno być wykonane w IIItrym. ciazy.
Koleżanka bardzo niepokoi sie o zdrowie maleństwa. Jej koleżanki, które
również chodzą "państwowo" miały już wykonane usg kilka razy, a ona niedługo
rodzi i miała tylko raz. Lekarz jej powtarza, ze wszystko jest ok., ale skad
on to może wiedziec?Przecież nie ma rengena w oczach!!!
Czy jeśli (odpukać) dziecko urodzi sie chore , a np. usg mogłoby pomóc w jego
uratowaniu to czy można pozwac do sądu lekarza za zaniedbanie? Dlaczego on
nie daje tego skierowania, przecież NFZ umożliwia zrobienie trzech usg w
zdrowej ciaży!Może liczy na łapówkę?Znajoma mi mówiła, ze jak go poprosiła
kiedyś o usg to powiedział, że może przyjśc do niego prywatnie to na każdej
wizycie zrobi jej usg.Czy można wnieść skargę na tego lekarza?Ale gdzie ta
skarge sie składa?On przyjmuje w przychodni.Czy można złożyć skargę anonimowo?
    • aasiunia Re: Czy to można nazwac zniedbaniem lekarza? 26.08.05, 12:19
      Ja zdecydowałabym się pójść do innego lekarza, gdyby mi coś nie pasowało.
      Dlaczego ona tak nie zrobi?
      • olga50 Re: Czy to można nazwac zniedbaniem lekarza? 26.08.05, 12:23
        Bo to już ostatnie dni ciaży. a wcze3śniej sie nie zdecydowała, bo ten lekarz
        blisko jej zamieszkania przyjmuje , nie ma dużo pacjentek i można sie do niego
        dostać od razu, a inny "państwowy" przyjmuje daleko. Musiałaby marnować kase na
        bilety (a jest bardzo biedna)i musiałaby dużo wcześniej sie rejstrować.
    • tynia3 Re: Czy to można nazwac zniedbaniem lekarza? 26.08.05, 12:30
      olga50 napisała:

      > Moja koleżanka chodzi do tego samego "państwowego" gin. co ja jak byłam w
      > ciaży. Lekarz ten prowadzi wszystkie ciaze identycznie, tzn. kieruje tylko na
      > jedno USG (w 20tc.). Wiem , ze USG powinno byc wykonywane 3 razy w ciągu
      > ciązy, bo każde USG wykluczyć może jakaś wade lub podjąć jej wczesne
      > leczenie.


      Jeśli w 20tc (połówkowe) wychodzi ok, to nie nie przesadzajmy wink, powinno się,
      owszem robić też później, ale niekoniecznie.


      > Lekarz ten jest już trochę stary (ok.60 lat) i mówi np. "główka już jest na
      > dole, główka duża i dobrze rozwinieta". Tak sie zastanawiam skad on to wie?


      Z doświadczenia, np.
      A jakie sa opinię na temat tego lekarza?

      > Przecież dziecko może mieć np. wodogłowie, a tego przez dotyk sie nie
      > wykryje. Jak na razie wszystkie ciaze prowadzone przez niego są zdrowe. Tak
      > sobie jednak myśle, że mogłoby być tak, ze u dziecka rozwineła sie jakaś wada
      > np. w 30tc i gdyby wykonano usg (bo w III trym. powinno być minimum jedno
      > wykonane)to można by było uratować dziecko jeszcze w łonie matki. Czy w takim
      > przypadku matka mogłaby podać tego lekarza do sądu o to, ze nie kierował jej
      > na USG, które powinno być wykonane w IIItrym. ciazy.

      Owszem, tak.


      > Koleżanka bardzo niepokoi sie o zdrowie maleństwa. Jej koleżanki, które
      > również chodzą "państwowo" miały już wykonane usg kilka razy, a ona niedługo
      > rodzi i miała tylko raz. Lekarz jej powtarza, ze wszystko jest ok., ale skad
      > on to może wiedziec?Przecież nie ma rengena w oczach!!!
      > Czy jeśli (odpukać) dziecko urodzi sie chore , a np. usg mogłoby pomóc w jego
      > uratowaniu to czy można pozwac do sądu lekarza za zaniedbanie? Dlaczego on
      > nie daje tego skierowania, przecież NFZ umożliwia zrobienie trzech usg w
      > zdrowej ciaży!Może liczy na łapówkę?Znajoma mi mówiła, ze jak go poprosiła
      > kiedyś o usg to powiedział, że może przyjśc do niego prywatnie to na każdej
      > wizycie zrobi jej usg.Czy można wnieść skargę na tego lekarza?Ale gdzie ta
      > skarge sie składa?On przyjmuje w przychodni.Czy można złożyć skargę anonimowo?

      Koleżanka panikuje, niech się lepiej zajmie kompletowaniem wyprawki wink. Ja
      wiem, zę ciężarne tak mają (obecnie jestem w 2 ciąży), ale trzeba dac sobie na
      wstrzymanie czasami wink i pozwolić żyć innym wink.

      Jesli lekarz cieszy się dobrą opinią, jest doświadczony, sądzę że powinna mu
      zaufać.

      pzdr i zyczę szczęśliwego rozwiazania
      • kasssannndra Re: tynia3 26.08.05, 12:38
        Tyniu a ile razy ty miałaś wykonywane usg?
        • tynia3 Re: tynia3 26.08.05, 12:43
          Ja chodziłam prywatnie i robiłam, bo chciałam. Niemniej znajoma położna mówiła
          mi również, że po połówkowym (gdy jest dokładne, fachowo zrobione) naprawdę
          można już sobie odpuścić. Zwłaszcza, jeśli się do dobrego gina chodzi.
          pzdr
          • olga50 Re: tynia3 26.08.05, 12:48
            A dlaczego "usg połówkowe" jest takei ważne?
            Czy się różni "połówkowe" od "genetycznego"?
        • bozia2 Z tym USG jest różnie 26.08.05, 12:44
          Znam dziewczynę,co USG miała robione na każdej wizycie i lekarz nie dojrzał
          wodonercza,wodogłowia i roszczepu kregosłupa.Nie każdy lekarz wie po prostu co
          widzi,a robienie badania,dla samego robienia to dopiero cyrk.

          Niech koleżanka teraz odpoczywa,bo niedługo się zacznie,a teraz i tak już
          niczego nie zmieni.Pozdrawiam cieplutko.
          • tynia3 Re: Z tym USG jest różnie 26.08.05, 12:47
            No właśnie. Dlatego nacisk trzba kłasć nie na częstotliwośc badania, a na
            fachowość wykonania i kompetencje prowadzącego ciążę.

            pzdr
            • huggire Re: Z tym USG jest różnie 26.08.05, 13:02
              zgadzam się ze nacisk trzeba kłaśc na to jak fachowo jest zrobione USg a nie
              ile razy. Natomiast raz w ciągu całej ciązy USG to nie jest dobrze.
              Jest jedno wyjscie.Ja tak zrobiłam.Tzn dwa wyjscia.
              Ja tez chodzilam w ciazy do panstwowegoi wypadło mi jedno Usg w 20 tyg i nic
              wiecej.A był juz 30 tydzien ciąży.Napisałam skargę na panią dr. i poskutkowało,
              zdązyli mi zrobic zalegle usg.Ale ponieważ ja juz zapobiegłam temu i martwilam
              się ze nie mam USG, to poszłam prywatnie robić.Szkoda mi było pieniędzy,skoro
              powinni zrobić to u panstwowego lekarza.Nie wspominam panstwowego dobrze, no
              cóz walczyłam o swoje.
              • olaziel1 Re: Z tym USG jest różnie 26.08.05, 13:13
                Usg powinno byc robione conajmniej 3 razy.ja mialam dotad 8 ,a bedzie jeszcze
                jedno.na USG chodze do prywatnej kliniki.pamietam jak w 20 tyg odkryli u mnie
                krwiaka i odklejajace sie lozysko.z ciekawosci poszlam nastepnego dnia
                panstwowo do zwyklej przychodzi i tam lekarz na usg niczego nie zauwazyl.moze
                mial kiepski sprzet albo byl niedokladny.na szczescie wiedzialam o krwiaku i
                moglam sie leczyc dalej w szpitalu.
              • olga50 Re: Z tym USG jest różnie 26.08.05, 13:15
                huggire napisała:

                > zgadzam się ze nacisk trzeba kłaśc na to jak fachowo jest zrobione USg a nie
                > ile razy. Natomiast raz w ciągu całej ciązy USG to nie jest dobrze.
                > Jest jedno wyjscie.Ja tak zrobiłam.Tzn dwa wyjscia.
                > Ja tez chodzilam w ciazy do panstwowegoi wypadło mi jedno Usg w 20 tyg i nic
                > wiecej.A był juz 30 tydzien ciąży.Napisałam skargę na panią dr. i
                poskutkowało,
                >
                > zdązyli mi zrobic zalegle usg.Ale ponieważ ja juz zapobiegłam temu i
                martwilam
                > się ze nie mam USG, to poszłam prywatnie robić.Szkoda mi było pieniędzy,skoro
                > powinni zrobić to u panstwowego lekarza.Nie wspominam panstwowego dobrze, no
                > cóz walczyłam o swoje.


                A co napisałaś w tej skardze?Czy pdpisałas sie czy to był anonim?Jak Pani doktor
                patrzyła po tem na ciebie?cZy nie była nieuprzejma?
                • umasumak Re: Z tym USG jest różnie 26.08.05, 13:19
                  olga50 napisała:

                  > A co napisałaś w tej skardze?Czy pdpisałas sie czy to był anonim?Jak Pani
                  dokto
                  > r
                  > patrzyła po tem na ciebie?cZy nie była nieuprzejma?

                  A dlaczego anonim? Poza tym wydaje sie oczywiste, że jak piszesz na lekarza
                  skargę, to nie jesteś zadowolona z jego opieki, co za tym idzie, rezygnujesz z
                  tej opieki i szukasz innego lekarza, w zwiąku z tym jego reakcja mało Cię
                  obchodzi. Pzdr
                  • olga50 Re: Z tym USG jest różnie 26.08.05, 13:24
                    umasumak napisała:

                    > olga50 napisała:
                    >
                    > > A co napisałaś w tej skardze?Czy pdpisałas sie czy to był anonim?Jak Pani
                    >
                    > dokto
                    > > r
                    > > patrzyła po tem na ciebie?cZy nie była nieuprzejma?
                    >
                    > A dlaczego anonim? Poza tym wydaje sie oczywiste, że jak piszesz na lekarza
                    > skargę, to nie jesteś zadowolona z jego opieki, co za tym idzie, rezygnujesz
                    z
                    > tej opieki i szukasz innego lekarza, w zwiąku z tym jego reakcja mało Cię
                    > obchodzi. Pzdr
                    >
                    ____________________
                    A jak nie masz wyjścia i musz dalej leczyć się własnie u niego, bo jest to
                    jedyny lekarz w twoim regionie?
                    • huggire Re: Z tym USG jest różnie 26.08.05, 13:44
                      dlaczego mam rezygnowac z lekarza,jesli napisze skargę? to po co ta skarga
                      skoro ma mnie nie obchodzic dalsze postępowanie.To Było juz 2 lata temu, więc
                      nadal się leczę i trochę się poprawiło. A wtedy to połozna i lekarza byli mili,
                      i tak jest dotąd.
                      Podpisałam się imieiniem i nazwiskiem, chyba wiadomo, w tym przypadku trzeba
                      tak zrobisz,jesli chcesz miec USG zrobione.To jest ich zasrany obowiązek, to
                      nie jest z ich kieszeni.
                      • umasumak Chwileczkę... 26.08.05, 14:14
                        ... zdaje się, że mowimy o czymś innym. W przypadku gdy lekarz nie daje
                        skierowania na badania, nie trzeba pisać skargi, tylko wystarczy poprosić go o
                        napisanie odmowy na piśmie. Gwarantuje, że każdy lekarz wypisze wtedy
                        skierowanie.. Skargę pisałabym w momenie, gdyby lekarz wciąż uporczywie
                        odmawiał tego skierowania, co w oczywisty sposób mogłoby narazić mnie i dziecko
                        na konsekwencje zdrowotne. W takiem wypadku napisałabym skargę, ale
                        jednocześnie zrezygnowała z tego lekarza. Dla mnie to oczywiste. Pzdr
                      • aszar.kari O co Ci wlasciwie chodzi, Olga? 26.08.05, 14:16
                        Twoja kolezanka jak narazie czeka na rozwiazanie, jak dotad - zadnych klopotow,
                        ciaza przebiega jak nalezy. Dlaczego zakladasz, ze lekarz cokolwiek zaniedbal?
                        Miliony kobiet na swiecie rodza zdrowe dzieci nie majac robionego nawet jednego
                        USG a i do lekarza czesto nie majac zadnego dostepu! Jesli doswiadczony lekarz,
                        ktory juz pewnie setki jak nie tysiace ciaz poprowadzil w swojej karierze, nie
                        widzi powodow do niepokoju, to skad tyle watpliwosci akurat na sam koniec
                        ciazy? Chcesz zeby Twoja kolezanka skarzyla lekarza zeby cos na tym skorzystac
                        czy jest jakis inny powod? Zamiast sie denerwowac razem z kolezanka, wez Ja na
                        spacer albo na lody i pogadajcie o imionach dla przyszlego dziecka - to na
                        pewno lepsze niz narazie bezpodstawne spekulacje sugerujace, ze postepowania
                        lekarza moze miec negatywne konsekwencje.
                        Bardzo dziwny watek.
                        Aszar
    • atenka11 Re: Czy to można nazwac zniedbaniem lekarza? 26.08.05, 15:03
      Jedno us w 20 tygodniu jest standartem dla fizjologicznej ciazy w wiekszosci
      krajow Europy.Jest to czasami nazywane usg genetycznym, bo najlepiej w tym
      okresie widac wady u plodu.
      Anonimowa skarga pojdzie do kosza.
      A skoro tak sie denerwuje to chyba mogla przez kilka tyg. nazbierac na bilet do
      innego lekarza, do ktorego mialaby zaufanie.
      • huggire Re: Czy to można nazwac zniedbaniem lekarza? 26.08.05, 16:08
        atenka11 napisała:

        > Jedno us w 20 tygodniu jest standartem dla fizjologicznej ciazy w wiekszosci
        > krajow Europy.Jest to czasami nazywane usg genetycznym, bo najlepiej w tym
        > okresie widac wady u plodu.
        > Anonimowa skarga pojdzie do kosza.
        > A skoro tak sie denerwuje to chyba mogla przez kilka tyg. nazbierac na bilet
        do
        >
        > innego lekarza, do ktorego mialaby zaufanie.



        Mylisz się ze skarga pojdzie do kosza, idziesz do przychodni piszesz skargę na
        dwóch egzemplarzach, jeden zostawisz, drugi stemplują Ci i podpisują w
        przychodni zebys miala, dowód rzeczowy,ze nie przepadnie i piszesz ze o
        poniesionych konsekwencjach proszę mnie poinformowac na piśmie.I pismo
        dostajesz pocztą.
        Ja nie rozumiem dlaczego miałabym siedzieć cicho, skoro płacę składki zdrowotne
        przymusowo, to ja sobie wybieram gdzie pojde do lekarza i to ja rządzę bo ja
        płacę wkońcu, i chce być przyjęta, co prawda raz na miesiac, czy rzadziej,ale
        wymagam kultury.
    • maadzik3 Re: Czy to można nazwac zniedbaniem lekarza? 26.08.05, 15:51
      Tzw "polowkowe" faktycznie jest chyba najwazniejsze. Zasadniczo powinno sie
      robic jedno pomiedzy 10 i 14 tygodniem i wtedy wychodza (tfu, tfu) ciezkie wady
      - mierzy sie przeziernosc karkowa itp. Potem miedzy 20 i 24 tygodniem
      (polowkowe) i na nim dobry specjalista moze ocenic wlasciwie wszystko - przede
      wszystkim nalezy ocenic serce bo wady serca sa najczestsze a po 24 tygodniu
      rozwija sie klatka piersiowa i zebra i mimo ze dzidzia wieksza to trudniej
      ocenic budowe serca. Mozna tez na polowkowym ocenic budowe nerek i ukladu
      moczowego (widac jak dzidzia siusia jak sie trafi), zobaczyc zoladek i watrobe,
      ocenic budowe glowki. Dobrze zrobione polowkowe moze byc ostatnie choc
      zasadniczo po 30 tygodniu robi sie jeszcze jedno - glownie zeby ocenic wzrost,
      proporcje wielkosc dziecka i wstepnie ocenic jak sie uklada do porodu. Jesli
      polowkowe wyszlo dobrze a bylo dobrze zrobione to Twoja kolezanka ma minimalna
      szanse na niewykryte wady. Uszy do gory.
      Magda
    • mika_p Re: Czy to można nazwac zniedbaniem lekarza? 26.08.05, 21:56
      OK, trzy razy.
      Tyle że pierwsze robi się na samym początku żeby okreslić, czy zarodek
      umiejscowił się w macicy i czy serce bije. Ale robi się je dopiero od niedawna,
      7 lat temu lekarz potwierdził mi ciążę w badaniu ginekologicznym. Jakoś umiał.
      Rok temu ten sam lekarz uznał na pierwszej wizycie, że USG jest niezbędne,
      chociaż ciąza była o tydzien starsza niz pierwsza. Ale 4 dychy piechota nie
      chodzą, prawda ?
      W pierwszej ciązy miałam USG w piatym i siódmym miesiącu. Tylko dwa.

      A w drugiej cholernie drogie na nowiutkim sprzecie w 14 tc (genetyczne), potem
      w 21 tc (ocena serca), potem jeszcze w 32 tc, lekarz stwierdził ilosc wód
      płodowych w okolicach dolnej granicy normy (7 AFI) i nakazał kontrolę po 3
      tygodniach. Potem jeszcze trafiłam do szpitala i lekrza robiący mi USG na
      patologii bardzo się zdziwił nakazem kontroli. Cóż, ja i tak się czułam ciut
      naciągnięta, a teraz czuje się jakby bardziej.

      USG w trzecim trymestrze służy głownie do oceny przepływów, które nie na kazdym
      sprzecie da sie zobaczyć i ogolnego stanu dziecka. Dużo informacji da samo
      posłuchanie tętna dziecka, karta ruchów i ręczna ocena ułożenia dziecka. Myślę,
      ze dla doswiadczonego lekarza te informacje są wystarczajace.
      Podejrzewam, ze ten lekarz uwaza, ze USG w III trymestrze daje mu za mało
      informacji w stosunku do tego, co potreafi sam wykryc bez sprzetu. Może nie
      ejst pewny absolutnej nieszkodliwosci USG i woli dmuchac na zimne ?
      Kolezanka niech sie domaga USG, ale sąd ? Niech przemysli czy jej sie oplaca.
      Sądy nie są za szybkie w naszym pięknym kraju, jesli teraz wniesie sprawę, to
      raz, ze lekarz moze jej to USG zrobic i udawac, ze cały czas miał zamiar, dwa,
      ze jesli lekarz nie zrobi, to rozprawa odbędzie sie jak kolezanka bedzie miaała
      malenkie dziecko i nie będzie miała głowy do sprawy, w ktorej adwokat pana
      doktora spyta ją, czemu nie skarzyła sie kierownikowi przychodni, ze ją lekarz
      zaniedbuje, a poza tym, jakie zaniedbanie, skoro dziecko jest zdrowe sliczne i
      to na pewno zasługa lekarza.
Pełna wersja