mężuś, przytulanko brrr

26.08.05, 13:39
itp. Zauważyłam tutaj moim "zboczonym zawodowo" okiem, że funkcjonują na
forum przedziwne zdrobnienia i słówka zastępcze. Mężuś, zamiast mąż,
przytulanko zamiast seksu czy kochania się. Czy wy tak "w zyciu" też mówicie,
czy tylko na forum przestrzegacie tej przedziwnej konwencji?
    • xixx Re: mężuś, przytulanko brrr 26.08.05, 13:42
      To przytulanko tez mnie zawsze zastanawiało, jakos nie przechodzi mi przez
      gardło, sex to sex, kochanie sie to kochanie się, a przytulanie to juz coś
      zuperłnie inngeo. Męza nie mam a chłopaka, partnera i tak go włąśnie w tego
      typu miejscach nazywam. Nie pasuja mi te dziwne terminy, ale nie drażnią tez,
      sama poprostu ich nie używam smile
    • budzik11 Re: mężuś, przytulanko brrr 26.08.05, 13:45
      A co to komu przeszkadza? Chyba każdy ma prawo mówić o swoim mężu i swoim
      seksie jak chce? Ja piszę chyba zawsze o "mężu", o "przytulanku" chyba mi się
      nie zdarzyło, bo nie było okazji. Do męża mówię po imieniu, czasem w żartach
      per "mężu - wężu". O kochaniu się mówimy "mizianie" ("Pomiziamy się? wink)) Nie
      wyobrażam sobie takich "lietarckich" określeń w życiu - mąż skrada się do mnie
      pod kołdrą i szepce do ucha "Czy będziemy uprawiać seks?" Już
      chyba "przytulanko" lepsze smile
    • bonnie75 Re: mężuś, przytulanko brrr 26.08.05, 13:47
      Owszem, opowiadajac innym o moim mezu mowie o nim "mezus", "mezulo" i wydaje mi
      sie to calkiem naturalne. Nie spotkalam sie jeszcze z jakimis dziwnymi
      reakcjami ze strony ludzi. Chyba lepsze to niz mowienie o swojej drugiej
      polowce np. "stary".
      Natomiast jesli chodzi o "przytulanko" to tez nie widze niczego zdroznego w
      takim okreslaniu wspolzycia. Czy nie brzmi to lepiej niz "seks", "stosunek"
      albo "bzykanie"?
      • tsunami05 Re: mężuś, przytulanko brrr 26.08.05, 14:23
        Nie chciałam, żeby ktos się poczuł wywołany do odpowiedzi. Ja nie potępiam,
        wyrażam tylko swoją opinię i naprawdę jestem szczerze zainteresowana. Po prostu
        w moim otoczeniu nikt nie mówi "mężuś", więc byłam ciekawa, czy ktos tego
        używa. A co do przytulanka - no cóz - ja tez nie mówię do ukochanego "czy
        pouprawiamy trochę seksu" ale zdawało mi się, że sformułowanie "przytulanko"
        funkcjonuje tylko na forum. Podobnie jak fasolka (o dzidzi w brzuchu). Jasne,
        że bzykanie i stary sa niefajne smile
        Po prostu mam dość analityczny umysł i czasem mam takie sobie refleksje w
        przerwie między praca a pracą.
        • nan78 Re: mężuś, przytulanko brrr 26.08.05, 15:18
          Wiecie co? mnie nie tyle drażnią na forum te wszystkie zdrobnienia ile
          ortografia. Ja rozumiem, że teraz robimy więcej błędów niż zazwyczaj (sama
          zauważyłam, że ciąża mi się nieźle na mózg rzuciła smile ) ale przecież wszystko
          ma swoje granice. Jak czytam takie kwiatki jak "skura" to aż mi się słabo robi.
          Wiecie, czasami po prostu zastanawiam się co to jest za wyraz. Podobnie ma się
          sprawa z przecinkami i innymi znakami przestankowymi. Przecież ich obecność lub
          brak całkowicie zmienia sens zdania. Czasmami ciężko pojąć o co chodzi autorce
          wypowiedzi.
          Bardzo się czepiam?
          Pozdrawiam,
          Ania
          • pimpusia77 Re: mężuś, przytulanko brrr 26.08.05, 15:24
            > Bardzo się czepiam?

            Bardzo, bardzo, bardzo! wink
          • visenna2 Re: mężuś, przytulanko brrr 26.08.05, 15:29
            W necie to niestety normalne, nie tylko na ciążowym forum. Mnie też drażni
            lekceważnie wszelkich zasad pisowni (to okropnie utrudnia czytanie).
          • tsunami05 błędy 26.08.05, 15:29
            Nooo, wcale nie przesadzasz i nie czepiasz się. Ale może po prostu nie każdy
            zna ortografię - w końcu piszą tu różne dziewczyny, może nie każda pisze, czy
            czyta. A może mają dysortografię? Piszę to bez zżłośliwosci.
        • kraplakowa Re: mężuś, przytulanko brrr 26.08.05, 15:39
          tsunami,z fasoką się nie zgodzę - to określenie na nienarodzine jeszcze dziecko
          słyszałam już kilkakrotnie, zanim trafilam na forum. Myślę, że to określenie
          jest naturalnym skojarzeniem po obejrzeniu maleńkiegu płodu na USG - kształtem
          przypomina po prost fasolkę!
        • poleczka2 Re: mężuś, przytulanko brrr 26.08.05, 22:17
          Ja nie mam problemu z takimi wtrażeniami. Do męża po polsku nie mówię więc nie
          wiem jakbym do niego się zwracała (nawet nigdy się nad tym nie zastanawiałam).
          Ale ty tsunami użyłaś słowa którego ja szczerze nienawidzę czyli dzidzia, coś
          okropnego. Ale też jestem tolerancyjna i nikogo nie zganiam za użycie tego
          właśnie słowa.
    • mala.ela Re: mężuś, przytulanko brrr 26.08.05, 14:02
      ja do mojego męża bardzo rzadko mówię po imieniu, najczęściej zwracam się do
      niego: mężuś albo kotuś.

      Co do "przytulania" - słowo "seks" wydaje mi się tak obdarte z czułosci,
      intymności, że wybitnie rzadko go używam. To jest nazwa czynności a nie
      fantastycznego aktu rozgrywajacego się pomiędzy dwojgiem kochających się ludzi.
      Dlatego wcale się nie dziwię że dziewczyny stosują inne słowa. Tym bardziej
      ze "przytulanie" od razu kojarzy sie z czymś miłym, bezpiecznym.
      • justin301 do tsunami nie na temat 26.08.05, 14:05
        Jak tam twoje sprawy zawodowe - czy coś załatwiłaś z tymi zUSami i umowami?
        • tsunami05 do justin nie na temat 26.08.05, 14:19
          połowicznie niestety - przedłużyłam umowę zlecenie do dnia porodu i zacznę
          opłacac dobrowolne chorobowe. Będe musiała do 9 miesiąca dojeżdżać na weekendy
          100 km i kombinowac noclego bo się już przeprowadziłam. Mam nadzieję, że dam
          radę... Dzięki za zainteresowanie smile))
          • justin301 Re: do justin nie na temat 26.08.05, 14:29
            Współczuję, mam nadzieję, że dasz radę!!! Szkoda tylko, ze innym jakoś się
            udaje - w życiu nie pracowały, rejestrują się płacą skaładkę za 1 miesiąc a
            później już tylko super a ty się tak musisz męczyć. Ja mam przedłuzenie zasiłku
            chorobowego ( to rehabilitacyjne ) do 29.09 a termin mam na 27.09 - a jak się
            nie wyrobię? To macierzyński - zastanawiam się teraz co robić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja