tyję w zastraszającym tempie...

26.08.05, 13:54
Jestem w 8 tygodniu ciąży. Przytyłam juz 3 i pół kg. Ciągle mi sie chce
jeść !!! Jak nie jem i czuję pusty żołądek to mnie mdli. W takim tempie to na
koniec ciąży będę grubsza niż dłuższa. Czytam to forum i większość dziewczyn
chudnie na początku ciąży ze względu na mdłości. Czy ja to jakiś odosobniony
przypadek jestem ?
    • oliwia244 Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 14:01
      ja w pierwszej ciązy tyłam w podobnym tępie, potem zwalnialo ale finalnie
      pominmo regularnych ćwiczen i basenu miałam +18kg.
      teraz bedac w cizy nic jeszcze nie przytyłam, a wczesniej w 12 t.c. miałam +3

      jak widać nie ma reguły.

      jedz mądrze!!!! owoce, warzywa, owoce i woda!
      • asia710 Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 16:57
        > jedz mądrze!!!! owoce, warzywa, owoce i woda!
        Dodalabym krakersy i sucharki na pusty brzuch jeszcze przed wstaniem z lozka -
        bardzo pomagaja na mdlosci.
        Na poczatku ciazy tez tak ciagle chcialam cos "podgryzac", do pracy kupilam
        sobie wieksza torbe, by wszystkie "przekaski" sie zmiescily (kilogram jablek,
        jogurt, przecier jablkowy, sok....)smile)
    • muchomorek23 Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 14:15
      Nie martw się, ja też strasznie tyję i teraz w 22 tc mam już+10kg!!!sad(((( nie
      objadam się ponad miarę i widocznie mam taki organizm. Potem będziemy walczyć z
      fałdakmi. A moja znajoma opowiadałami o dziewczynie, która przytyła aż.... 35
      kg i była przekonana, że jej zostanie i udało jej się to zgubić bez żadnych
      drakońskich diet. Jak widać nie ma reguły.
      • ewapoki Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 14:24
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Tylko to nie tak łatwo się nie przejmować
        dodatkowymi kg smileNo, ale chociaż dobrze, że nie jestem odosobnionym
        przypadkiemsmile))
        • goshas3 Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 14:50
          Później, jak w 3 trymestrze dopadnie Cie zgaga,to na pewno nie będziesz tak
          dużo tyćsmile Wydaje mi sie,że wiele z nas, w ciąży popełnia ten błąd,że na
          wszystko sobie pozwala. Ja też zupełnie sie nie ograniczam,ale też nie dorabiam
          do tego ideologii "dla dobra dziecka". Bo pączków czy słodkich bułek zamiast
          np.zwiększonej dawki owoców nie zjadam z myślą "dla dobra mojego dziecka" tylko
          z łakomstwasmileno i pewnie też nie uda mi sie zmieścić w 12kg,które sobie
          założyłam na początku ciąży,ale sie nie przejmuje,bo znam źródło tych kg.smile i
          jeszcze lepiej wiem jak z nimi walczyć, ale to sie zacznie za ok.3m-ce.
          Aaa, i też znam mnóstwo przypadków dziewczyn,które tyły po 20 kg.w ciąży,a w 3
          m-ce po porodzie nie było po nich śladu.
          • justynek13 a co z cwiczeniami 26.08.05, 14:55
            w niedziele ide do gina mojego i nie wiem moze powinnam sie go spytac czy moge
            zyc normalnie np plywac tanczyn, nie mowie o maratonach
            bo zanim zaszlam w ciaze moja endokrynolog powiedziala : moze i pani zajdzie
            ale szanse na utrzymanie to 50% sa przy pco i podwyzszonej prolaktynie
            wiec sama nie wiem
            to dopiero poczatek a ja sie boje ze spacer 2 godzinny moze zaszkodzic fasolce
            czy ja oszlalam??????
            • pimenta Re: a co z cwiczeniami 26.08.05, 15:15
              Justynka w pierwszyn trymestrze to poczekaj...to znaczy plywaj sobie ale nie 40
              olimpijskich basenow i chodz ale nie 2 godziny szbkim marszem...poprostu troche
              zwolnij. aquaaerobik jest fajny i mozna cala ciaze.pozdrawiam
              • justynek13 Re: a co z cwiczeniami 26.08.05, 15:21
                pimenta napisała:

                > Justynka w pierwszyn trymestrze to poczekaj...
                czyli... pozniej jest bezpieczniej????
                to ja moge sie obijac 3 miesiacesmile no problem
                • nan78 Re: a co z cwiczeniami 26.08.05, 15:35
                  Ja sobie radzę w ten sposób, że jem niemal cały czas ale sa to dłównie warzywa
                  i owoce. Mimo iż jestem łakomczuchem staram sie nie jeść słodyczy (z reszta
                  przy tej ilości słodkiego z owoców wcale mnie do nich nie ciągnie). Żeby zająć
                  dziób i ręce ciągle mam pod ręką słonecznik.
                  No i póki co to taka metoda się sprawdza. Generalnie nie jestem chudziną
                  (urządzili mnie lekami hormonalnymi w dzieciństwie) i mam tendencje do tycia.
                  Na dodatek jestem na zwolnieniu i mam jak najmniej łazić i raczej polegiwać
                  więc było bardzo prawdopodobne, że pod koniec ciąży będę przypominała słoniątko.
                  Ale, ku mojemu dzikiemu szczęsciu, na razie wszystko jest ok. Jestem w 18tc i
                  do tej pory przytyłam 2 kg.
                  Szczerze polecam więc ten sposób odżywiania. Zamiast cukiereczka - jabłuszko,
                  zamiast pączuszka - marcheweczkę a na deser winogronka. Między posiłkami -
                  słonecznik lub jakiś inny "skubaniec". Tym sposobem jemy cały czas a kilogramy
                  nie spędzają nam snu z powiek.
                  Pozdrawiam
                  Ania
          • muchomorek23 Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 14:58
            oo to jest spora nadzieja, że maluch z nas "wyssie" te kilogramy. Słyszałam też
            gdzieś że czasami tyje się nierównomiernie np. sporo na początku a później
            mniej lub odwrotnie.
    • visenna2 Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 15:01
      E, nie martw się, ja też na początku jadłam jak opętana, żadnych mdłości nie
      miałam, chyba że z głodu. Po porodzie będę się martwić jak zrzucić ewentualne
      nadwyżki.
      • ewapoki Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 15:11
        hahaha ... no właśnie - ja też mam mdłości z głodu smile))). Ale faktycznie ...
        trzeba chyba tochę "korytko" wyżej, bo lepiej mieć tych kg mniej do zgubienia,
        niż więcej. Pozdrawiam wszystkie "ciężarówki" wink
    • falafala Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 15:08
      W tej ciazy mam mialam dokladnie taki problem jak ty. Ogarnialo mnie uczucie
      glodu tak powalajace ze bez jedzenia robilo mi sie slabo. POczatkowo wstawalam
      nawet w nocy by jesc. NIe martw sie jak minie ten pierwszy trymestr to
      najprwdopodobniej przejda ci mdlosci a wraz z nimi wilczy glod i bedziesz mogla
      normalnie jesc. Nie jedz slodyczy, a wszystko bedzie dobzre. Z tym tyciem w
      ciazy to juz lekarze odpuszczaja sobie tabele, bo kazda z nas jest inna i
      inaczej przybiera. Jedne pare kilo inne 20. W poprzedniej ciazy mialam +20kg, i
      to tak po prostu bez jakiegos wiekszego jedzenia. Juz po porodzie bylo -7kg po
      tygodniu -10kg a pozniej wskzowka szla w dol i w 6 miesiacu wazylam dwa kg.
      mniej niz przed ciaza.
    • triss_merigold6 Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 15:09
      To nie jedz. Albo jedz mało.
      • ewapoki Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 15:14
        gdyby było tak łatwo jak napisałaś, nie byłoby problemu smile Ale masz rację ...
        trochę trzeba spasować.
      • pimenta Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 15:17
        triss co slychac u Yennefersmile)))pozdrawiam
        • zombi_25 Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 15:46
          To jest chyba uwarunkowane genetycznie.Ja pod koniec 12 tyg miałam +5kg a
          dopiero w 9 tyg dowiedziałam się o ciąży i wcale nie miałam większego apetytu.
          Teraz jestem w 36tyg i mam +30kg.Co prawda wskazówka juz nie idzie w góre ale ja
          już nie daje rady.Nogi puchną i ciężko mi się poruszać.Mam nadzieje że zrzuce to
          w miare szybko.Moja siostra i mama również w ciąży przytyły po 30kg ale miałam
          nadzieje że mnie to ominiesad
          Pozdrawiam!
          • anulaaa Re: tyję w zastraszającym tempie... 26.08.05, 16:27
            heh-ja jestem w 24tc i mam 8kg do przodu ale...nie jem wcale więcej niż przed
            ciaża-awet bym powiedziaął,że jem mniejuncertain
            no ale brzuch rośnie,piersi urosły więc wiem gdzie te kg sąbig_grin

            i zupełnie się wagą nie przejmuję!
            to czy zbędne kilogramy zgubimy czy nie zależy tylko i wyłącznie od nas a ja mam
            zamiar je zgubić więc...


            głowa do górysmile chyba jak zachodziłąś w ciążę to wiedziałaś,że przytyjesz,prawda?big_grin
Pełna wersja