ciąża i zdrada

27.08.05, 14:19
Może nie powinnam pisać tego na tym forum ale w tej chwili nie mam ochoty na
szukanie czegoś innego a muszę to z siebie wyrzucić.
Jestem załamana. Właśnie dowiedziałams się że mój mąż mnie zdradza! Staram
się być twarda ze wzglądu na dziecko, które niebawem ma się urodzić ale nie
mogę, to jest silniejsze ode mnie. Nie wiem jak sobie poukładać dalsze życie.
Jestem zła na męża, chciałabym go ....... a z drugiej strony nie wyobrażam
sobie życia bez niego. Mimo wszystko go kocham i jednocześnie nienawidze. Jak
dalej żyć? Jak dalej myśleć o dziecku skoro wciąz przed oczami mam jego
zdrade. To jest silniejsze ode mnie. Jak można zrobić komuś takie świństwo w
takim momencie?
    • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:23
      danan7 napisała:

      > Może nie powinnam pisać tego na tym forum ale w tej chwili nie mam ochoty na
      > szukanie czegoś innego a muszę to z siebie wyrzucić.
      > Jestem załamana. Właśnie dowiedziałams się że mój mąż mnie zdradza! Staram
      > się być twarda ze wzglądu na dziecko, które niebawem ma się urodzić ale nie
      > mogę, to jest silniejsze ode mnie. Nie wiem jak sobie poukładać dalsze życie.
      > Jestem zła na męża, chciałabym go ....... a z drugiej strony nie wyobrażam
      > sobie życia bez niego. Mimo wszystko go kocham i jednocześnie nienawidze. Jak
      > dalej żyć? Jak dalej myśleć o dziecku skoro wciąz przed oczami mam jego
      > zdrade. To jest silniejsze ode mnie. Jak można zrobić komuś takie świństwo w
      > takim momencie?


      A Ty czasem zajęta sobą, ciążą, fasolką w brzusiu nie odrzuciłaś czasem męża?
      Kiedy ostatnio uprawialiście seks?
      • jamile Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:32
        Cholera
        Lipcówko, poczekaj chwilę z wytaczaniem armat na dziewczynę


        • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:35
          jamile napisała:

          > Cholera
          > Lipcówko, poczekaj chwilę z wytaczaniem armat na dziewczynę

          przeciez pytam normalnie.
          >
          >
      • danan7 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:33
        on od samego początku ciąży nie wykazywał zainteresowania ani mną ani
        tą "fasolką", to ja nadskakiwałam nad nim bojąc sie tego żeby nie pomyślał
        sobie że myśle tylko o dziecku.
    • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:26
      dodam że pytam całkiem serio
      • danan7 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:30
        To raczej on stronił od seksu dlatego tez zaczęłam coś podejrzewać. Początkowo
        myślałam że nie podobam mu się w ciąży ale on twierdził że to nie to , że boi
        się iż zrobi dziecku krzywde.
        • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:32
          danan7 napisała:

          > To raczej on stronił od seksu dlatego tez zaczęłam coś podejrzewać.
          Początkowo
          > myślałam że nie podobam mu się w ciąży ale on twierdził że to nie to , że
          boi
          >
          > się iż zrobi dziecku krzywde.



          Wiesz on tego nie zrobił TOBIE, bo tak. On to zrobił sobie, chciał zapewnie
          pobzykać na boku by znaleźć ujście chuci i tak byś się nie dowiedziała. Bo
          rozumiem że nie odszedł...?
          A jak było z seksem przed ciążą?
          • agata2000 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:36
            ja uwazam ze 18 lipcowa to facet!!!
    • goshas3 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:36
      Pewnie Cie to nie pocieszy, ale znam mnóstwo takich przypadków... Niestety. Za
      często faceci myślą f.... Mało piszesz o całej sytuacji. Dla mnie ważna by była
      reakcja faceta, czy to pierwszy raz, czy dociera do niego jak bardzo Cie
      zranił. Rozumiem,że ten jego romans to nie wielka miłość... Jeśli jest
      wspaniałym partnerem, który miał chwile słabości, Ty nie wyobrażasz sobie życia
      bez niego to może warto spróbować poradzić sobie z tą zdradą, może sie uda...
      Wiem,że to banał(ale w banałach siła) ale czas leczy rany. Mam nadzieje,że
      wszystko ułoży sie jak najlepiej dla Was.
      • pimenta Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 03:34
        sory,ale wspanialy partner zeby nie wiem co nie zdradza ciezarnej zony...zawsze
        pozostaje mu wlasna reka jesli sobie nie radzi z nadmiarem spermy.
        zostaw go w cholere i sie nie zastanawiaj czy go zaniedbywalas!Zaniedbanie to
        nie powod skrzywdzic kogos w tak wyjatkowym okresie jego zycia.
        zdradzil raz zdradzi i nastepny...
        wiem ze ciezko zaczynac wszystko od nowa tym bardziej w takiej chwili ale nie
        ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo i lepiej byc samej niz cale zycie
        nadskakiwac glupkowi!
        rany! jacy faceci sa glupi!
        trzymam kciuki
    • danan7 ciąża i zdrada 27.08.05, 14:37
      Dowiedziałam się że to nie pierwsza jego zdrada. Jeszcze przed ciążą mnie
      zdradzał. Teraz wyprowadził się zdomu żeby sobie przemyśleć co dalej ale nie
      sądze żeby wrócił.
      • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:43
        danan7 napisała:

        > Dowiedziałam się że to nie pierwsza jego zdrada. Jeszcze przed ciążą mnie
        > zdradzał. Teraz wyprowadził się zdomu żeby sobie przemyśleć co dalej ale nie
        > sądze żeby wrócił.


        Czyli to nie wina ciązy.
        Po prostu albo nie dopasowaliście sie seksualnie albo facet już taki jest.
        Moze to przykre co powiem, ale jak zdradzał wczesniej to małe są szanse na
        poprawe..
        • jamile Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:49
          18lipcowa1 napisała:
          > Czyli to nie wina ciązy.<

          szybkie pytanie, szybka diagnoza - uwielbiam takie teksty...smile
          • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:52
            jamile napisała:

            > 18lipcowa1 napisała:
            > > Czyli to nie wina ciązy.<
            >
            > szybkie pytanie, szybka diagnoza - uwielbiam takie teksty...smile

            Wiesz czasem tak bywa że kobieta koncentruje się na sobie i swoim brzuchu. I
            wtedy nie, bo ciąża, nie bo dzidzia itp. Z tego co wiem nie ma przeciwskazań by
            uprawiać seks do konca ciązy chyba ze jest zagrożona.
            I w momencie gdy kobieta która może ciągle, miesiącami mówi NIE to przestaję
            się dziwić facetowi.
            Mi samej cięzko wytrzymać tydzień bez seksu, a co dopiero 9 miesięcy...?
            Tylko o to mi chodziło.
            • kira_koslin Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 15:36
              Facet ktory zdradza zone bo nie moze miec seksu z nia w czasie ciazy z roznych
              przyczyn jest nie wart zwiazku.
              Bo przykro mi lipcowa jezeli Ty budujesz zwiazek tylko i wylacznie na seksie i
              myslisz ze taka jest zasada to blad kochana.
              Raczej trudno budowac pelen zaufania partnerski zwiazek na czestoliwosci
              uprawiania seksu.
              Gosciu powinien zostac wystawiony juz na out, bo nic z niego nie bedzie mysli
              glowka a nie glowa niestety.


              • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 15:41
                kira_koslin napisała:

                > Facet ktory zdradza zone bo nie moze miec seksu z nia w czasie ciazy z
                roznych
                > przyczyn jest nie wart zwiazku.

                Nie jest wart facet zdradzający żonę w ciązy, jeśli ona nie może się kochać,
                fakt.
                Jednak kiedyś ktoś słyszy kilka miesięcy nie, bo : nie i już to przestaję sie
                temu dziwić. I to czy w ciązy, czy nie w ciązy.


                > Bo przykro mi lipcowa jezeli Ty budujesz zwiazek tylko i wylacznie na seksie
                i
                > myslisz ze taka jest zasada to blad kochana.

                Nie wiesz co jest dla mnie zasadą więc nie pisz. Nie buduję związku na seksie,
                jednak jest on dla mnie bardzo ważny. Bardzo. Nie mogę zyć bez seksu.


                > Raczej trudno budowac pelen zaufania partnerski zwiazek na czestoliwosci
                > uprawiania seksu.
                > Gosciu powinien zostac wystawiony juz na out, bo nic z niego nie bedzie mysli
                > glowka a nie glowa niestety.
                • kira_koslin Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 16:30
                  naucz sie czytac dziecko ze zrozumieniem, napisalam jezeli to taka subtelna
                  roznica no ale przeciez od Ciebie trudno wymagac subtelnosci. A teraz wracajac
                  do sedna sprawy, jezeli facet slyszy nie bo nie i nie probuje dociec dlaczego
                  tylko wpada innej pannie do lozka to jest partner????
                  Rozne sa przyczyny ze pary maja klopoty z seksem ale to problem seksu to
                  wymowka dla sredniej klasy ogiera. Oczywiscie seks w zwiazku jest bardzo wazny
                  ale caly zwiazek nie jest oparty tylko i wylacznie na seksie kobieto,
                  czestoliwosc jego uprawiania sie zmienia i w dojrzalym zwiazku nie wymienia sie
                  partnera tylko dlatego ze czestotliowsc uprawiania spadla do kilku w tygodniu.
                  A czemu Ty lipcowa masz taka schize nt ciazy???? Bo nie rozumiem, wszsytko co
                  zle to ciaza....
                  Poza tym w tym przypadku jest zupelnie inaczej prawda?

                  • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 16:36
                    kira_koslin napisała:

                    > naucz sie czytac dziecko ze zrozumieniem, napisalam jezeli to taka subtelna
                    > roznica no ale przeciez od Ciebie trudno wymagac subtelnosci. A teraz
                    wracajac
                    > do sedna sprawy, jezeli facet slyszy nie bo nie i nie probuje dociec dlaczego
                    > tylko wpada innej pannie do lozka to jest partner????

                    Często słyszy nie bo nie i tyle. Gdybym ja słyszała wiele miesięcy nie bo nie i
                    koniec , też bym zdradziła. Zrozumiem chorobę, klopoty, ale nie nie bo nie.

                    > Rozne sa przyczyny ze pary maja klopoty z seksem ale to problem seksu to
                    > wymowka dla sredniej klasy ogiera. Oczywiscie seks w zwiazku jest bardzo
                    wazny
                    > ale caly zwiazek nie jest oparty tylko i wylacznie na seksie kobieto,
                    > czestoliwosc jego uprawiania sie zmienia i w dojrzalym zwiazku nie wymienia
                    sie
                    >
                    > partnera tylko dlatego ze czestotliowsc uprawiania spadla do kilku w tygodniu.

                    Oczywiście że nie. Jednak trzeba się dobrac temperametnami, oczekiwaniami i iść
                    do lekarza jesli wiele miesięcy nie ma się na to ochoty, a nie jest człowiek
                    chory ani nie ma kłopotów i stresów- powazych dodam.


                    > A czemu Ty lipcowa masz taka schize nt ciazy???? Bo nie rozumiem, wszsytko co
                    > zle to ciaza....

                    Nie, myślałam np. że koleżanka autorka ma np. ciążę zagorożoną i mąż poszedł na
                    bok. Wtedy to świnia.

                    > Poza tym w tym przypadku jest zupelnie inaczej prawda?

                    a co jest innego w tym przypadku?
                    • kira_koslin Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 16:41
                      w tym przypadku inne jest to ze gosciu nie mial odstawienia od seksu.
                      Mi sie jednak wydaje ze Ty jeszcze mloda jestes i nie dojrzalas tak do konca.
                      jak bys pare miesiecy slyszla nie to bys zdradzila? Hmmm a nie probowalabys
                      dociec dlaczego, rozne sa przyczyny, nawet zdrowa fizycznie kobieta moze miec
                      blokade psychiczna z wielu roznych wzgledow, nie porozmawialabys z partnerem
                      wczesniej tylko tak bez niczego poszla w tango???
                      Ja wolaabym porozmawiac z partnerem co jest nie tak.
                      • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 16:43
                        kira_koslin napisała:

                        > w tym przypadku inne jest to ze gosciu nie mial odstawienia od seksu.

                        A skąd wiesz?

                        > Mi sie jednak wydaje ze Ty jeszcze mloda jestes i nie dojrzalas tak do konca.

                        A czemu? Bo mi się chce seksu często i uważam że jest ważny? Niech Ci będzie -
                        jestem niedojrzała, a seks jest dla mnie bardzo ważny w związku. Jak związek
                        jest fajny a seks nie- odpuszczam.

                        > jak bys pare miesiecy slyszla nie to bys zdradzila? Hmmm a nie probowalabys
                        > dociec dlaczego, rozne sa przyczyny, nawet zdrowa fizycznie kobieta moze miec
                        > blokade psychiczna z wielu roznych wzgledow, nie porozmawialabys z partnerem
                        > wczesniej tylko tak bez niczego poszla w tango???

                        Próbowałabym. Jasne, ale jeśli słyszy się nie, bo nie, bo nie chcę i nie będę
                        rozmawiać to bym zdradzila. Ale bym uprzedzila uczciwie.

                        > Ja wolaabym porozmawiac z partnerem co jest nie tak.

                        Teraz to Ty jesteś niedojrzała bo nie wiesz że nie zawsze się da.
                        • kira_koslin Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 17:04
                          18lipcowa1 napisała:

                          > kira_koslin napisała:
                          >
                          > > w tym przypadku inne jest to ze gosciu nie mial odstawienia od seksu.
                          >
                          > A skąd wiesz?

                          Bo Ona sama napisala, naucz sie dokladnie czytac na listosc boska.


                          Moze jestem nie dojrzala, bo ja ze swoim partnerem rozmawiam doslownie o
                          wszsytkim, nawet o najbardziej glupich sprawach, no to jezeli to jest
                          niedojrzalosc to mi to pasuje bo jestem bardzo szczesliwa.

                          • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 17:18
                            kira_koslin napisała:

                            > 18lipcowa1 napisała:
                            >
                            > > kira_koslin napisała:
                            > >
                            > > > w tym przypadku inne jest to ze gosciu nie mial odstawienia od seks
                            > u.
                            > >
                            > > A skąd wiesz?
                            >
                            > Bo Ona sama napisala, naucz sie dokladnie czytac na listosc boska.

                            No własnie nic konkretnego nie napisała...
                            >
                            >
                            > Moze jestem nie dojrzala, bo ja ze swoim partnerem rozmawiam doslownie o
                            > wszsytkim, nawet o najbardziej glupich sprawach, no to jezeli to jest
                            > niedojrzalosc to mi to pasuje bo jestem bardzo szczesliwa.
                            >
                            Ja też rozmawiam, ale nie wykluczam zdrady jeśli bym zostala odrzucona ot tak
                            sobie.
                            • kira_koslin Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 17:23
                              18lipcowa1 napisała:

                              > kira_koslin napisała:
                              >
                              > > 18lipcowa1 napisała:
                              > >
                              > > > kira_koslin napisała:
                              > > >
                              > > > > w tym przypadku inne jest to ze gosciu nie mial odstawienia o
                              > d seks
                              > > u.
                              > > >
                              > > > A skąd wiesz?
                              > >
                              > > Bo Ona sama napisala, naucz sie dokladnie czytac na listosc boska.
                              >
                              > No własnie nic konkretnego nie napisała...

                              Jezuuuuu Ty tak specjalnie, przeczytaj caly watek dokladnie, co dziewczyna ma
                              ci rozpisac w jakie dni prosila go o seks a On mowil nie?????
                              Wiesz czasami jak sie skupisz na czym co robisz to tylko na dobre Ci to wyjdzie.
                              naucz sie czytac a potem osadzaj!
                              Prosze!
                              • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 17:25

                                >
                                > Jezuuuuu Ty tak specjalnie, przeczytaj caly watek dokladnie, co dziewczyna ma
                                > ci rozpisac w jakie dni prosila go o seks a On mowil nie?????
                                > Wiesz czasami jak sie skupisz na czym co robisz to tylko na dobre Ci to
                                wyjdzie
                                > .
                                > naucz sie czytac a potem osadzaj!
                                > Prosze!


                                Z jednej strony proszenie o seks jest upokarzające. Z drugiej jednak weź pod
                                uwagę to że on też ją mógł prosić dużo dużo więcej czasu wcześniej...

                                Ja wcale go nie bronię, bo napisałam że to świnia, ale czasem wina jest po 2
                                stronach.
                                • kira_koslin Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 17:29
                                  > Z jednej strony proszenie o seks jest upokarzające. Z drugiej jednak weź pod
                                  > uwagę to że on też ją mógł prosić dużo dużo więcej czasu wcześniej...
                                  >
                                  > Ja wcale go nie bronię, bo napisałam że to świnia, ale czasem wina jest po 2
                                  > stronach.
                                  >
                                  Ale On ja zdradzal wczesniej.
                                  Zrezta tutaj gsociu ewidetnie mysli glowka a nie glowa i niech lepiej buja sie
                                  z panna o podobnym charakterze.
                                  Trzeba byc swinia zeby postepowac tak jak On!
                                  Tym bardziej ze druga strona ( czyli Ona) chciala z nim byc
                                  • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 17:31

                                    > Ale On ja zdradzal wczesniej.

                                    No ale może miał powód. Powtarzam - jesli miał w domu seks - to świnia. Jeśli
                                    musiał prosić- miał powód.

                                    > Zrezta tutaj gsociu ewidetnie mysli glowka a nie glowa i niech lepiej buja
                                    sie
                                    > z panna o podobnym charakterze.

                                    A to fakt.

                                    > Trzeba byc swinia zeby postepowac tak jak On!
                                    > Tym bardziej ze druga strona ( czyli Ona) chciala z nim byc

                                    Być tak ale kto wie czy się bzykać.
                                    • asiul_78 Re: Wiesz? qrcze? dziś mi się podobało... 28.08.05, 01:36
                                      ... łebska babka z Ciebie :o)
            • pimenta Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 03:46
              no tak...widac ze mozg u ciebie to zdecydowanie sprawa drugorzedna...
              na szczescie to wiekszosc z nas rozni od zwierzat, ze jestesmy w stanie
              panowac nad swoim libido i czasem sie powstrzymac dla"dobra sprawy"...
              no, ale moze twoja potrzeba fizjologiczna jest zbyt silna...cos w rodzaju
              porannego wyproznienia?
              • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 09:11
                pimenta napisała:

                > no tak...widac ze mozg u ciebie to zdecydowanie sprawa drugorzedna...
                > na szczescie to wiekszosc z nas rozni od zwierzat, ze jestesmy w stanie
                > panowac nad swoim libido i czasem sie powstrzymac dla"dobra sprawy"...
                > no, ale moze twoja potrzeba fizjologiczna jest zbyt silna...cos w rodzaju
                > porannego wyproznienia?

                Mylisz się. Jestem w stanie sie powstrzymać. Tydzień, miesiąc, moze pół roku,
                ale rok już nie. Jakbyś miała popęd to byś skumała o co chodzi.
                • pimenta Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 14:19
                  poped..ladna nazwa...taka fizjologiczna...mialam racje!wyproznienie! mnie tez
                  jak czasem popedzi do kiblasmile)))))
                  • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 16:45
                    pimenta napisała:

                    > poped..ladna nazwa...taka fizjologiczna...mialam racje!wyproznienie! mnie tez
                    > jak czasem popedzi do kiblasmile)))))

                    No widzisz taka jesteś niedouczona że nie wiesz co znaczy popęd i czym się
                    rózni od popędzić...
                    • pimenta Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 21:43
                      no widziszsmile)))pozdrawiam
          • tynia3 Re: ciąża i zdrada 29.08.05, 06:34
            jamile napisała:

            > 18lipcowa1 napisała:
            > > Czyli to nie wina ciązy.<
            >
            > szybkie pytanie, szybka diagnoza - uwielbiam takie teksty...smile



            Kiedy Lipiec ma tu rację wink. Facet jest dupkiek po prostu i nie to, że mu się
            zdarzyło, bo..., tylko planuje sobie normalnie. Ja bym zostawiła. Póki czas.

            pzdr
    • zanetastocka Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:47
      danan wiem, że teraz nie wyobrażasz sobie życia samej z dzieckiem ale pomyśl
      sobie co lepsze, życie i rozkoszowanie się macierzyństwem w samotności czy z
      mężem. Tylko przy drugim wariancie podejrzewam, że cały czas żyłabyś w stresie,
      czy on aby czasami kogoś znów nie ma, czemu późno wraca do domu, nie ma czasu
      dla dziecka itd. a co się z tym wiąże ciągłe kłótnie co nie jest dobre dla
      dzidzi.
      Matko, gdyby mój taki nr wywinął gdybym nosiła dzidzi ( a noszę drugie od 20
      tygodni) to bym go chyba - wrrrrrr- nie wiem co, chyba bym mu jajca urwała.
      I tylko niech mi tu ktos nie pisze, że chłop sobie skoczył w bok bo za mało
      miał sexu, g...o prawda (przepraszam za tekst ale az mnie nosi) mój mąż nie ma
      tyle ile by chciał ( w ciąży jakoś mi nie służy, brzuch mnie boli) a mimo to
      jest czuły i kochający i nie musze się zamartwiać czy robi sobie odskoki, bo
      zawsze jest przy mnie.

      Dlatego danan nie próbuj szukać broń boże winy w sobie, odcham się wykrzycz i
      żyj dla dziecka.
      • zanetastocka Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:48
        A i jeszcze jedno, jeżeli to nie pierwszy raz to daj sobie z nim spokój.
        • lolita27 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 15:00
          Ja tez uwazam ze powinnas tego pacana pogonic i nie wpuscic juz do domu. Moj
          poprzedni tez taki byl, nie potrafil wytrzymac przy jednej dziurce. Dobrze ze w
          odpowiednim momecie sie o jego wyskokach dowiedzialam. Moj maz na szczescie
          jest inny (mam nadzieje, bo wiesz we mnie niepewnosc chyba do tej pory siedzi).
          Ale to Twoja decyzja tak naprawde, musisz zastanowic sie czy bedziesz mu
          potrafila wybaczyc czy wolisz byc sama z dzidzia. A Tatusia sobie znajdzisz za
          jakis czas napewno nowego smile) ktoremu mama nadzieje ze bedziesz potrafila
          zaufac.
          Mam nadzieje ze uda Ci sie rozwiazac problem z glowa, bede trzymala kciuki.
          Pamietaj malenstwo jest bardzo wazne i nie powinnas sie teraz denerwowac.
          Ewelina
      • amwaw Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 14:56
        danan7 My Ci nic nie doradzimy, możemy napisać, tylko, że nam starasznie
        strasznie strasznie przykro. Pod tym co napisała zanetastocka ad zrobienia
        krzywdy to się w 100% podpisuje, ja bym mu jeszcze podpaliła i patrzyła jak
        radośnie skwierczą. Ten facet to dupek na maksa!
        Nie daj sobie wmówić, że to Twoja wina, że jesteście niedopasowani albo coś z
        tych rzeczy- po prostu trafiłaś na świnie, która tylko o sobie myśli, swoich
        potrzebach, a reszte świata ma w poważaniu.
        Szkoda tylko, że tak późno się o tym dowiedziałaś...
        Pozdrawiam
        Trzymaj się...jakoś...
        • maya2006 Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 15:54
          czy kobieta w ciazy czy niw w ciazy, to nie ma wytlumaczenia dla zdrady. po
          prostu facet jest skurczybyk. uwazam za idiotycznie szukania winy w zachowaniu
          autorki postu. a jezeli on juz wczesniej zdradzal to jest oczywiste, ze on jest
          winny (nie ebde wnikac w jego dziecnstwo i doswiadczenia uitd, bo mnie to nie
          obchodzi).

          mam nadzieje, ze mimo tego okropienstwa bedziezsmogla z radosci przyjac
          dzidziusia. a juz napewno lepiej bez niego niz znim. tacy ise nie zmieniaja.
          pozdrawiam
          • bulbulina Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 16:00
            trzymaj sie jakos. na szczescie na facetach swiat sie nie konczy.rozumiem ze
            czujesz sie skrzywdzona, upokorzona i zla.ale z czasem to minie. pomysl o tym,
            ze juz niedlugo bedziesz miala swoje malenstwo.zdrowe, sliczne i podobne do
            ciebie!a jak twoj maz bedzie chcial wrocic to lepiej zamknij mu drzwi przed
            nosem. recydywista raczej sie nie poprawi...Pozdrawiam Cie goraco i trzymaj sie!
      • lopo8 Re: ciąża i zdrada 30.08.05, 16:57
        Pięknie to napisałaś... żyj dla dziecka...
        Mój mąż też chciałby więcej i więcej iiiiiiiiiiiii podobam mu sie taka
        grubiutka jeszce bardziej i.. więcej smile))))))) ale nie moge go zadowolić w
        pełni, jak to było przed ciążą bo najzwyczjniej na świecie nie mam zamiaru się
        zmuszać do niczego. Dbam o niego na tyle na ile to dla mnie możliwe i choć
        wiem, ze czasem cierpi to uważam ze nic mu nie bedzie jak sobie jeszcze troszke
        pocierpi smile . Jestem z niego dumna, ze tak dzielnie znosi te ogromne zmiany w
        naszym życiu erotycznym, których przyczyną jest ciąża. Czasami mi grozi ze
        odbije sobie po porodzie, ze mi nie odpuści smile hihi lubie jak mi tak grozi smile
        Nic nie tłumaczy zdrady, a juz tym bardzej kiedy rodzice oczekują dzidzi!!
        Przecież to taki niesamowity okres w zyciu a juz tym bardziej przy pierwszym
        dziecku!! To jakiś taki zajeb... kontrast "ciąża i zdrada"!! Te dwa słowa to
        jak niebo i piekło!! Nigdy razem!!
    • danan7 dzięki za dobre i złe złowa 27.08.05, 16:14
      Dziękuję wam wszystkim za te chwile uwagi.

      I chciałam tylko dodać, bo mam wrażenie że nie wszyscy zrozumieli: nie ja
      unikałam seksu tylko on - przynajmniej ze mną. Dawałam z siebie wszystko i
      teraz tego żałuję. Cieszy mnie tylko fakt że jeszcze tylko 2 misiące i dzidzia
      będzie ze mną.
      • goshas3 Re: dzięki za dobre i złe złowa 27.08.05, 16:42
        W takim razie, nie ma sie nad czym zastanawiać. On musi sobie coś przemyśleć?!!!
        Co za tupet. Życzę Ci siły i konsekwencji w tym co postanowisz.
        • majan2 Re: dzięki za dobre i złe złowa 27.08.05, 18:22
          On musie sobie przemyslesc???? A co on masi soebie przemyslec, ze sie nie
          nadaje chyba na bycie doroslym czlowiekiem i ze jeste g...em bo nie wiem co
          jeszcze moglby soebiez przemyslec. Bardzo mi przykro, wiem, ze wlasnie teraz
          potrzebujesz oparcia w drugim bliskim zyczliwym czlowieku. Obawiam sie, ze
          jezeli dasz mu jeszcze jedna szanse to i tak kiedys znwou to zrobi , ale tez
          rozumeiem, ze chcialabys byc blisko kogos kogo koachasz w tak waznym momencie.
      • alexsc Do Danan7-trzymam kciuki, napisz jak sobie radzisz 28.08.05, 21:05
        Danan7 a jak się czujesz teraz? Jak radzisz sobie? Mieszkasz sama, czy bedzie
        miał kto Ci pomóc po porodzie? To bardzo przykre co Cie spotkało ale nie mozesz
        sie poddawac, niedługo najwazniejsza osóbka będzie z Tobą! Napisz czasem! Pa
    • agatkaros Re: ciąża i zdrada 27.08.05, 21:37
      O rety, tak strasznie mi się zrobiło przykro po przeczytaniu Twojego postu, że
      aż się popłakałam, chętnie bym Cię teraz przytuliła i powiedziała, żebyś się
      nie martwiła i z radością oczekiwała dzidzi. A to takie trudne, wiem coś o tym.
      Dokładnie taką sytuację miała moja siostra, byłam wtedy przy niej, wiem, co
      przeżywała.
      Jej mąż wyprowadził się, za jakiś czas wrócił, ona się zgodziła i to był błąd,
      bo on ponownie zdradzał... Teraz są razem, na razie ok., ale ona żyje w ciągłym
      strachu, w stresie, bo nie wie, co będzie jutro...
      Współczuję jej, a zarazem rozumiem, mają dwoje dzieci, ona go kocha...
      Ja też mam męża i malutkie dziecko, nie wiem, co bym zrobiła, gdyby mąż mnie
      zdradzał, na pewno nie szukałabym winy w sobie i Ty też tego nie rób.
      Poczekaj, nie odzywaj się do niego pierwsza.
      Decyzja ostateczna należy oczywiście do Ciebie, bo to Twoje życie, ale proszę,
      zastanów się dobrze, żebyście ani Ty, ani dzidziuś nie cierpieli.
      Trzymaj się cieplutko.
      • olka291 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 06:08
        Czesc teraz przechodze to samo.ale oni sie dalej spotykaj.ona go chce a on
        tez.Mamy syna 5 let. i jestem w 17tc.to dopiero jest bol.trzymaj sie ale wiem
        nie jest to łatwe
        • zitke Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 16:34
          przepraszam za wyrazenie ale takich sku..eli to tylko kastrowac . Lza sie w
          oku kreci czytajac taka historie sad
          • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 16:46
            zitke napisała:

            > przepraszam za wyrazenie ale takich sku..eli to tylko kastrowac .

            No jasne i co jeszcze? Nie przesadzajcie juz.Nikt nie zna powodów jego zdrady.


            Lza sie w
            > oku kreci czytajac taka historie sad
            • amwaw Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 17:19
              Lipcowa, nie bądź taka dobra ciociasmile
              Zdrada to zdrada- koniec kropka. W życiu podstawą powinna być uczciwość-różnie
              jest w związkach- czasem lepiej czasem gorzej. Czasem okazuje się, nawet po
              wielu latach, że to nie to. Ale: wtedy podstawowa uczciwość karze powiedzieć-
              sorry i zabrać zabawki,a DOPIERO potem zabrać się za kogoś innego. No a już na
              pewno nie zrobić dziecko!
              Oj i proszę, nie mów hop, że nie wykluczasz. Kobieta nigdy, czego by nie
              mówiła nie jest przygotowana na zdradę,nie przez męża z którym dzieliła wiele,
              któremu ufa najbardziej, co gorsza- jak bardzo płytkim, egoistycznym powodem ta
              zdrada była spowodowana czuje się jak szmata, czuje się tą gorszą, tą, która
              była substytutem tamtej...Nie życz tego sobie i nawet takiej myśli nie
              dopuszcza. Czasem człowiek może wykrakać.
              Lipcowa- to jest naprawde dla dziewczyny tragedia, bądź bardziej taktowna, OK?
              Pozdrawiam
              ________
              Mieszkanka
              Nasza dziewczynka będzie z Nami za...
              • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 17:45
                amwaw napisała:

                > Lipcowa, nie bądź taka dobra ciociasmile
                > Zdrada to zdrada- koniec kropka. W życiu podstawą powinna być uczciwość-
                różnie
                > jest w związkach- czasem lepiej czasem gorzej.

                Tak ale urywanie jaj to przesada. W jakiejś tam dziczy urywają jaja za gwałt.
                Za pozamałżenstkie pobzykanie to co najwyzej sie panu rozwód nalezy i kop w
                dupę.

                Czasem okazuje się, nawet po
                > wielu latach, że to nie to. Ale: wtedy podstawowa uczciwość karze powiedzieć-
                > sorry i zabrać zabawki,a DOPIERO potem zabrać się za kogoś innego.

                No i wtedy też by był lamet. "Jak on mógł Cię zostawić w ciązy!!!"
                Mam rację?

                No a już na
                > pewno nie zrobić dziecko!
                > Oj i proszę, nie mów hop, że nie wykluczasz. Kobieta nigdy, czego by nie
                > mówiła nie jest przygotowana na zdradę,nie przez męża z którym dzieliła
                wiele,
                > któremu ufa najbardziej, co gorsza- jak bardzo płytkim, egoistycznym powodem
                ta
                >
                > zdrada była spowodowana czuje się jak szmata, czuje się tą gorszą, tą, która
                > była substytutem tamtej...Nie życz tego sobie i nawet takiej myśli nie
                > dopuszcza. Czasem człowiek może wykrakać.
                > Lipcowa- to jest naprawde dla dziewczyny tragedia, bądź bardziej taktowna, OK?
                > Pozdrawiam
                > ________
                > Mieszkanka
                > Nasza dziewczynka będzie z Nami za...
                • amwaw Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 17:53
                  Oj, ale zostawił- tak czy siak, tylko jeszcze po drodze się powycierał.
                  Niezależne od ciąży nie ciąży-zdrada to zdrada i już.

                  A urywanie jej to nie przesada- gdyby to był mój i miała taką możliwość-
                  zrobiłaby, jeszcze do jego majtek na "do widzenia" na gumce przywiesiła.
                  Zresztą- jak znam życie Ty teżtongue_outP
            • zitke Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 17:43
              nie sadze zeby mozna bylo miec jaki kolwiek powod zeby zdradzic. Zdradzic
              kobiete w ciazy obrzydliwe .
              • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 17:46
                zitke napisała:

                > nie sadze zeby mozna bylo miec jaki kolwiek powod zeby zdradzic. Zdradzic
                > kobiete w ciazy obrzydliwe .

                Powód zawsze sie znajdzie. Dla każdego inny.
                Dla mnie powodem do zdrady byłby długotrwały brak seksu. Nie tylko dla mnie z
                resztą...
                • zitke Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 18:02
                  to chyba odbieramy na zupelnie innych falach
    • pati775 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 16:38

    • simonkapl Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 17:07
      Dla mnie zdrada jest czyms potwornym, a zdrada kobiety w ciazy, czyms po prostu
      ohydnym.Przeciez ty nosisz jego dziecko, przeciez to on je zrobil.On nie
      zdradza tylko Ciebie ale tez wasze dziecko.Strasznie Ci wspolczuje, ale chyba
      naprawde nie warto z kims takim zyc.Nie zasluzyl na to!
      • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 17:43
        simonkapl napisała:

        > Dla mnie zdrada jest czyms potwornym, a zdrada kobiety w ciazy, czyms po
        prostu
        >
        > ohydnym.

        A dla mnie to taka sama zdrada. Czy w ciązy czy nie. Nie gloryfikuj tak ciąży.


        Przeciez ty nosisz jego dziecko, przeciez to on je zrobil.

        Ooo to już mi się podoba bardziej 'zrobił' a nie 'naprzytulał się.'

        On nie
        > zdradza tylko Ciebie ale tez wasze dziecko.

        Nie przesadzaj. Dziecka nie zdradza. Zdradził zonę.

        Strasznie Ci wspolczuje, ale chyba
        > naprawde nie warto z kims takim zyc.Nie zasluzyl na to!
        • simonkapl Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 17:53
          Znowu ty.
          • elennara Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 18:33
            Nie wiem po co dyskusja na temat: czy jakby on chciał seksu a ona by mu
            odmawiała to czy zdrada była by usprawiedliwiona czy nie (moim zdaniem nie ma
            żadnego usprawiedliwienia dla zdrady).
            Przecież tak nie było, przecież to ona chciała być blisko niego a on jej
            unikał, a robił tak, bo ja zdradzał. To tragedia niezeleżnie od tego czy
            dziewczyna jest w ciąży czy nie. Ten fakt jednak sprawia, że sytuacja stała się
            jeszcze bardziej dramatyczna.
            Głęboko współczuję autorce postu, ale pamiętaj, że nie jesteś zupełnie sama,
            masz dziecko, które zapewne stanie się całym Twoim światem.
            • kira_koslin Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 19:21
              Nic nie zmienia faktu ze facet to dupek do kwadratu.
              Jak chcialby odejsc to prosze bardzo zalatwiaj sprawe uczciwie bracie.
              Dla mnie to tez nie uczciwe ze brak seksu moze sklonic do zdrady.
              Pewnie bo brakuje odwagi na odejscie i powiedzenie prawdy.
              Dupek i tchorz i bardzo dobrze ze sie dziewczyna dowiedziala wiem ze boli ale
              przynajmniej nie bedzie miala dupka obok siebie.
        • pimpusia77 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 19:56
          > A dla mnie to taka sama zdrada. Czy w ciązy czy nie. Nie gloryfikuj tak ciąży.

          Lipcowa, przecież ty nie masz pojęcia o ciąży, więc nie dawaj rad: nie gloryfikuj ciąży. Ale postaram ci
          się to wyjaśnić.
          Nawet nie masz pojęcia o tym, że niektóre kobiety w ciąży przeżywają emocje o wiele intensywniej. A
          to, że nie powinny się denerwować jest udowodnione medycznie, ponieważ może to źle wpłynąć na
          dziecko. Tak więc facet zdradzając kobietę w ciąży naraża również swojego potomka na
          niebezpieczeństwo, a swoją kobietę na nerwicę. Kobieta w ciąży nie powinna brać tabletek na
          uspokojenie, dlatego trudniej jest jej znosić negatywne emocje.
          Poza tym kobieta z małym dzieckiem jest niejako "uziemiona"- nie pójdzie od razu do pracy zarobić na
          siebie i dziecko, nie ma przy niej faceta który pomoże jej w opiece nad potomkiem. A alimenty to
          najczęściej ochłapy, które nie straczają na podstawowe potrzeby.
          I właśnie dlatego zdrada kobiety w ciąży jest czymś na prawdę ohydnym. Nie wiem czy to zrozumiesz,
          bo jednak twój światopogląd jest moim zdaniem nieco srzywiony, skoro również uznajesz zdradę...
          Dla mnie sex jest też bardzo ważny. Podejżewam, że nie wytrzymałabym bez sexu 2 miesięcy! Ale
          najpierw próbowałabym rozmawiać (jeśli byłabym bardzo zdesperowana, to w międzyczasie radziłabym
          sobie sama- tak zwanymi "panieńskimi" sposobami wink A jeśli rozmowy nie przyniosłyby rezultatów i
          uznałabym, że moje potrzeby sexualne są silniejsze od uczucia jakim dażę partnera, rozstałabym się z
          nim. I dopiero później wskoczyłabym innemu do łóżka. Ale cóż. Nie każdy jest tak idealny jak ja...
          • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 20:07
            > Lipcowa, przecież ty nie masz pojęcia o ciąży, więc nie dawaj rad: nie
            gloryfik
            > uj ciąży. Ale postaram ci
            > się to wyjaśnić.
            > Nawet nie masz pojęcia o tym, że niektóre kobiety w ciąży przeżywają emocje o
            w
            > iele intensywniej. A
            > to, że nie powinny się denerwować jest udowodnione medycznie, ponieważ może
            to
            > źle wpłynąć na
            > dziecko. Tak więc facet zdradzając kobietę w ciąży naraża również swojego
            potom
            > ka na
            > niebezpieczeństwo, a swoją kobietę na nerwicę. Kobieta w ciąży nie powinna
            brać
            > tabletek na
            > uspokojenie, dlatego trudniej jest jej znosić negatywne emocje.


            No tak ale tu nie chodzi o emocje. Facet zapewne chciał pobzykać na boku.Pewnie
            nie miał zamiaru mówić zonie. Jej pech a może i nie pech że sie dowiedziala. On
            celowo jednak zdenerwować jej nie chciał bo mial nadzieję że się nie dowie...

            > Poza tym kobieta z małym dzieckiem jest niejako "uziemiona"- nie pójdzie od
            raz
            > u do pracy zarobić na
            > siebie i dziecko, nie ma przy niej faceta który pomoże jej w opiece nad
            potomki
            > em. A alimenty to
            > najczęściej ochłapy, które nie straczają na podstawowe potrzeby.
            > I właśnie dlatego zdrada kobiety w ciąży jest czymś na prawdę ohydnym.

            Zdrada każdej kobiety, czy w ciązy czy nie jest czymś ohydnym.


            Nie wiem
            > czy to zrozumiesz,
            > bo jednak twój światopogląd jest moim zdaniem nieco srzywiony, skoro również
            uz
            > najesz zdradę...

            Jasne że uznaję. Jednak nie tak jak sobie wyobrażasz. Nie zrozumialaś mnie.
            Uznaję i usprawiedliwiam zdradę w momencie gdy osoba naegająca tudzież prosząca
            jest odprawiana z kwitkiem przez długi długi czas.


            > Dla mnie sex jest też bardzo ważny. Podejżewam, że nie wytrzymałabym bez sexu
            2
            > miesięcy! Ale
            > najpierw próbowałabym rozmawiać (jeśli byłabym bardzo zdesperowana, to w
            między
            > czasie radziłabym
            > sobie sama- tak zwanymi "panieńskimi" sposobami wink

            No widzisz, a ja jestem za duża dziewczyna na panieńskie sposoby. Poza tym
            jeśli nawet - ile mozna się brandzlować samemu?

            A jeśli rozmowy nie przynio
            > słyby rezultatów i
            > uznałabym, że moje potrzeby sexualne są silniejsze od uczucia jakim dażę
            partne
            > ra, rozstałabym się z
            > nim. I dopiero później wskoczyłabym innemu do łóżka. Ale cóż. Nie każdy jest
            ta
            > k idealny jak ja...

            No nie każdy.
            • kira_koslin Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 20:45
              licowa a nie uwazasz ze jednak trzeba szanowac czlowieka.
              Chcesz zdradzic , uwazasz ze to przyzwoite, o wiele bardziej szanuje czlowieka
              ktory powie ze odchodzi a tak najlepiej sobie pobzykac i wrocic do zony, ktora
              posprzata ugotuje wypierze.
              On celowo jej zdenerwowac nie chcial, no kurcze to przeciez logika dziecka z
              przedszkola, wiesz kochanie nie robie tego celowo, nie denerwuj sie ja tylko
              chcialem pobzykac.
              Mysle ze Ty masz zupelnie inne priorytety w zyciu i nie jestes jeszcze w stanie
              zrozumiec ze pomimo tegto ze seks jest wazny to nie najwazniejszy.
              Chyba to jest inny rodzaj wrazliwosci
              • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 21:50
                kira_koslin napisała:

                > licowa a nie uwazasz ze jednak trzeba szanowac czlowieka.
                > Chcesz zdradzic , uwazasz ze to przyzwoite, o wiele bardziej szanuje
                czlowieka
                > ktory powie ze odchodzi a tak najlepiej sobie pobzykac i wrocic do zony,
                ktora
                > posprzata ugotuje wypierze.

                Ja nie wiem jak między nimi było.Ty tez nie wiesz.
                Ja wiem że on jest świnia, ale może mial powody?
                Niektore rzeczy widać prawie golym okiem o ile sie chce je zauwazać.
                Jak w małzenstwie jest ok - nikt nie chodzi na boki.

                > On celowo jej zdenerwowac nie chcial, no kurcze to przeciez logika dziecka z
                > przedszkola, wiesz kochanie nie robie tego celowo, nie denerwuj sie ja tylko
                > chcialem pobzykac.
                > Mysle ze Ty masz zupelnie inne priorytety w zyciu i nie jestes jeszcze w
                stanie
                >
                > zrozumiec ze pomimo tegto ze seks jest wazny to nie najwazniejszy.

                Ależ ja sądzę tak samo. Wazny ale nie najważniejszy. Tylko że po miesiącach
                czekania, proszenia, usychania staje się tym czym chleb dla głodnego.
                Nie rozumiesz bo moze nigdy nie musiałaś czekać,,,?

                > Chyba to jest inny rodzaj wrazliwosci


                Tak, zapewne ty masz ten lepszy rodzaj.
                • pimpusia77 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 21:59
                  Oj Lipcowa...
                  Autorka napisała:
                  >To raczej on stronił od seksu dlatego tez zaczęłam coś podejrzewać. Początkowo
                  >myślałam że nie podobam mu się w ciąży ale on twierdził że to nie to , że boi
                  >się iż zrobi dziecku krzywde.

                  Ty twierdzisz:
                  >Tylko że po miesiącach
                  > czekania, proszenia, usychania staje się tym czym chleb dla głodnego.
                  > Nie rozumiesz bo moze nigdy nie musiałaś czekać,,,?

                  Chyba jednak masz problem z czytaniem ze zrozumieniem...

                  > Ja wiem że on jest świnia, ale może mial powody?

                  Powiedz mi, jaki powód usprawiedliwasz? Bo ja uważam, że nie ma takiego powodu dla którego można
                  zdradę usprawiedliwić. Jeśli są powody- trzeba je naprawić lub się rozstać.

                  > Jak w małzenstwie jest ok - nikt nie chodzi na boki.

                  No i niestety kolejna głupota... nie wiem czy jesteś naiwna, czy jeszcze zbyt młoda aby znać
                  mężczyzn....
                  Niestety muszę cię rozczarować. Partnera trzeba dobierać sobie bardzo uważnie i dokładnie. Niestety
                  są tacy, którzy nie znają pojęcia "monogamia" i dla nich jest oczywiste, że samiec musi mieć wiele
                  samiczek...
                  • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 29.08.05, 08:51

                    Oj Lipcowa...
                    > Autorka napisała:
                    > >To raczej on stronił od seksu dlatego tez zaczęłam coś podejrzewać. Począt
                    > kowo
                    > >myślałam że nie podobam mu się w ciąży ale on twierdził że to nie to , że
                    > boi
                    > >się iż zrobi dziecku krzywde.
                    >
                    > Ty twierdzisz:
                    > >Tylko że po miesiącach
                    > > czekania, proszenia, usychania staje się tym czym chleb dla głodnego.
                    > > Nie rozumiesz bo moze nigdy nie musiałaś czekać,,,?
                    >
                    > Chyba jednak masz problem z czytaniem ze zrozumieniem...


                    Ok ja rozumiem że autorka nalegała, ale kto wie jak było wcześniej? Nie mam
                    obrazu całej sytuacji.

                    >
                    > > Ja wiem że on jest świnia, ale może mial powody?
                    >
                    > Powiedz mi, jaki powód usprawiedliwasz? Bo ja uważam, że nie ma takiego
                    powodu
                    > dla którego można
                    > zdradę usprawiedliwić. Jeśli są powody- trzeba je naprawić lub się rozstać.

                    Widzisz niektorzy rozstawać sie nie chcą. Ja pewnie tez bym sie rozstała, ale
                    dopuszczam to że niektórzy nie chcą. Usprawiedliwam zdrade chronicznym brakiem
                    seksu z powodu nie bo nie. Nie rozumiesz? Twoja sprawa.
                    >
                    > > Jak w małzenstwie jest ok - nikt nie chodzi na boki.
                    >
                    > No i niestety kolejna głupota... nie wiem czy jesteś naiwna, czy jeszcze zbyt
                    m
                    > łoda aby znać
                    > mężczyzn....

                    Hihi, jak fajnie powiedziane. Odezwała się doświadczona... Nie wiem czy jestem
                    naiwna czy nie, ale z tego co ja znam facetów a znam raczej normalnych facetów
                    a nie jakieś sciery, to jeśli mają w domu wszystko co trzeba, a nie seks z
                    łaski i raz na miesiąc to nie szukają atrakcji z boku. Tak samo dokładnie jest
                    też z kobietami.

                    > Niestety muszę cię rozczarować. Partnera trzeba dobierać sobie bardzo uważnie
                    i
                    > dokładnie. Niestety
                    > są tacy, którzy nie znają pojęcia "monogamia" i dla nich jest oczywiste, że
                    sam
                    > iec musi mieć wiele
                    > samiczek...

                    Nie rozumiesz. Nie piszę tu o facetach dla ktorych monogamia to słowo obce i
                    muszą mieć wiele bab - tacy też istnieją. Piszę o takich którzy by nie
                    zdradzili tak sobie, bo sie fajna dupa napatoczyła, tylko takich ktorzy
                    zaczynają swirować z braku seksu. A jestem pewna że po roku mówienia NIE bo NIE
                    CHCĘ I KONIEC, nawet najświętszy mąż poszedłby w tango.
                    Przykro mi że nie chcesz i nie umiesz tego zajarzyć ale tak własnie jest, ale
                    moze nie znasz facetów...
                    >
                    >
                    • vialle Re: ciąża i zdrada 29.08.05, 16:30
                      pozostaje wspolczuc, ze Twoje doswiadczenie zyciowe jest tak ograniczone, ze
                      znasz tylko takich facetow, ktorzy przycisnieci brakiem seksu rezygnuja z zasad
                      i szacunku - do partnera i do siebie.
                      Uuuch, rzeczywiscie znasz facetow, to widac, szczegolnie w takich tekstach
                      ze "jak maja w domu seks to nie chodza na boki". I masz tez oszalamiajaco
                      bogate, bo az 24 letnie doswiadczenie zyciowe. WOW!
    • kells Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 20:03
      A kij mu w oko!!!!
      Nie przejmuj sie, Mała. Olej dziada - ja wiem ze to sie łatwo mówi, ale
      najważniejsza jesteś TY i MALEŃSTWO. Nie możesz, wybacz za wyrażenie " dawać
      d..." ile mu się chce i jak mu się chce, TY tez jesteś ważna!!! NIech spada na
      drzewo! I zero poczucia jakiejs tam winy czy co - zobaczysz - jeśli nawet sobie
      pójdzie do innej baby, to ON STRACI nie TY!! Trzymam kciuki! Nie daj siesmile))
      • annam21 dla mnie zdrada to zdrada 28.08.05, 21:19
        moj eks mnie zdradzil,ja zdradzalam i byla kpchanka tez-to wszystko jest
        gownem,tak duzym ze poprostu okropnym.teraz mam meza,i choc on rozmawiac nie
        umial,to choc na ten temat go nauczylam.jakie bede rezultaty zobaczymy nasz
        zwiazek trwa dopiero 2 lata wiec roznie moze byc,szczescie mam bo moj chlop od
        spodnic woli auta.Chc ja teraz rozpaczam z kazdym przytytym kilogramem a
        rostepow bojesie jak ognia,jestem marudna 24 na dbe w lozku tez no i jeszcze
        ciagle przedrazliwiona ze krzycze ze powoli bo boli (mam chociaz nadzieje ze
        nie wiem ze az tak wieeeelkiej przyjemnosci to mo ten caky sex nie robi)ale to
        ze gdyby mnie zdradzi to bym sie wyprowadzila,rozwiodla i obciela mu ch...
        razem z jadrami wie bo mu w trakce rozmowy o zdradzie powiedzialm. Zdradzaja
        ludzie slabi.zdrada to koniec zwiazku. Bardzo mi przykro wysylam ci mnostwo
        swojej sily,zycze duuuzo wytrwalosci,badz dzielna,nie pozwol by jakis dupek
        robil ci takie zeczy.sciskam mocno
    • agatkaros Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 21:45
      Tak sobie czytam co piszecie i zastanawiam się skąd biorą się takie osoby jak
      18lipcowa.....
      Właściwie nie wiadomo kto to jest, ani facet, ani kobieta. Cechą kobiety jest
      delikatność i subtelność, których to cech ta osoba nie posiada, wnioskując z
      jej wypowiedzi. A facetowi nie chciałoby się tyle pisać.
      Myślę, że ta osoba, kimkolwiek jest, mało jeszcze przeżyła i raczej nie jest
      matką, ani nie spodziewa się nią zostać. Po co więc na tym forum???
      Szkoda mi takich ludzi...
      • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 21:54
        agatkaros napisała:

        > Tak sobie czytam co piszecie i zastanawiam się skąd biorą się takie osoby jak
        > 18lipcowa.....

        jak to skąd ? z kosmosu...

        > Właściwie nie wiadomo kto to jest, ani facet, ani kobieta. Cechą kobiety jest
        > delikatność i subtelność, których to cech ta osoba nie posiada, wnioskując z
        > jej wypowiedzi. A facetowi nie chciałoby się tyle pisać.

        Cechą kobiet nie tylko jest delikatnosć i subtelnosc, ale też wiele innych cech
        ktore posiadam i raczej na bank jestem pewna że od jakichs 24 lat jestem
        kobietą.
        Tylko że po prostu wale kawę na ławę, co niektórym przeszkadza.

        > Myślę, że ta osoba, kimkolwiek jest, mało jeszcze przeżyła i raczej nie jest
        > matką, ani nie spodziewa się nią zostać. Po co więc na tym forum???

        A Ty bywasz na innych forach czy tylko na tym?


        > Szkoda mi takich ludzi...
        • pimpusia77 Re: ciąża i zdrada 28.08.05, 22:03
          > Tylko że po prostu wale kawę na ławę, co niektórym przeszkadza.

          Wydaje mi się, że nie to przeszkadza tym "niektórym"... Chyba wiele osób już ci tutaj powiedziało co im
          w tobie przeszkadza, ale twoje rozumienie tekstu jest bardzo wybiórcze; rozumiesz to, co CHCESZ
          zrozumieć.
          Stwierdzenie, że jak przez dłuższy czas nie ma sexu, to można zdradzić, to nie jest "kawa na ławę", to
          jest po prostu absolutny brak wrażliwości i godności.
          • 18lipcowa1 Re: ciąża i zdrada 29.08.05, 08:46

            > Wydaje mi się, że nie to przeszkadza tym "niektórym"... Chyba wiele osób już
            ci
            > tutaj powiedziało co im
            > w tobie przeszkadza, ale twoje rozumienie tekstu jest bardzo wybiórcze;
            rozumie
            > sz to, co CHCESZ
            > zrozumieć.

            To normalne chyba. Każdy rozumie wszystko na swój sposób. Nie umiem słodzić,
            ściemniać i pisac pierdół. Jeśli panna pisze że była zdradzana to oprócz
            wieszania psów na mężu proponuję spojrzeć na siebie. Nie zawsze wina jest po
            jednej stronie, mimo iż zdradę potępiam jeśli związek jest ok, a dopuszczam gdy
            ktoś miesiącami czeka i czeka i prosi i nie moze się doczekać. Rozumiesz?
            Widzisz, Ty też rozumiesz to tak jak chcesz, a piszesz teraz tutaj tylko po to
            zeby się do mnie doczepić.

            > Stwierdzenie, że jak przez dłuższy czas nie ma sexu, to można zdradzić, to
            nie
            > jest "kawa na ławę", to
            > jest po prostu absolutny brak wrażliwości i godności.

            Bredzisz. Dłuższy to nie tydzień, czy miesiąc, to miesiące albo lata ( zależy
            ile kto umie wytrzymać ).
            • pimpusia77 Re: ciąża i zdrada 29.08.05, 10:01
              Ta dyskusja nie ma sensu. Jak zresztą wiele dyskusji na tym forum.
              Autorka napisała do nas, żeby się wyżalić, poskarżyć. Szuka pocieszenia, a nie dywagacji na temat, czy
              wina leży również po jej stronie, czy też nie.
              Twój problem polaga na tym, że ty zawsze i wszędzie musisz się dokopywać, dogrzebywać jakichś
              ukrytych treści i sensów, których nie ma.
              Nie wiem, czy nigdy nia miałaś doła? Nidgy nie potrzebowałaś pocieszenia? Nie rozumiesz tego, że
              czasami lepiej jest nic nie powiedzieć, nie wtrącać się do dyskusji zamiast pisać takie głupoty jak ty
              piszesz? Co dały autorce tego wątku Twoje wywody? Być może zdołowały ją jeszcze bardziej! O to ci
              chodziło?
              Proponuję zakończyć to bredzenie, bo niczym nie pomagamy tej dziewczynie. Zaśmiecamy jej wątek
              naszymi kłótniami. Niepotrzebnie.
              Muszę być bardziej powścągliwa, nie podchodzić tak emocjonalnie i po prostu nie dyskutować z
              głupszymi od siebie...
              A co najważniejsze jak to napisała moderatorka tego forum "Nie karmić trolli". Mam nadzieję, że
              rozumiesz kto jest trollem na tym forum.
    • shamsa Re: ciąża i zdrada 29.08.05, 06:52
      danan7, badz dzielna i przede wszystkim pilnuj swojej godnosci. tylko to masz,
      zeby sie bronic. niech wie, co stracil i niech sam zaluje. a nadskakiwanie to
      gwozdz do trumny w takich przypadkach. czesto to jest taka proba sil - na ile
      on sobie moze przy tobie pozwolic. Ja jestem za odwetem (w ciazy wysoce
      utrudnionym, ale ta kiedys mija), nawet nie doslownym tylko takim zeby poczul
      ten dreszczyk, bo nic tak nie uczy pokory jak osobiste doswiadczenie.

      chociaz facet chyba ogolnie jest na bakier skoro robil to juz wczesniej. kurde,
      jak mozna tak postepowac! zastanow sie czy naprawde chcesz to ciagnac. a bez
      niego sobie swietnie poradzisz, to napewno.
    • danan7 Danan7 na zakończenie 29.08.05, 13:06
      Jest poniedziałek, słońce wysoko świeci a ja wiem że będzie dobrze. Nie ważne
      jak to się ułoży, liczy się tylko to że mam pod sercem najwspanialszą osóbkę
      jaką los mi podarował. I nie pozwole zrobić jej krzywdy. Myśle teraz tylko o
      tym a reszta nie ma znaczenia. Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie i oby
      Was los niegdy tak nie doświadzył.
      • pimpusia77 Re: Danan7 na zakończenie 29.08.05, 13:09
        > Jest poniedziałek, słońce wysoko świeci a ja wiem że będzie dobrze. Nie ważne
        > jak to się ułoży, liczy się tylko to że mam pod sercem najwspanialszą osóbkę
        > jaką los mi podarował

        No i to jest bardzo słuszne podejście!!! Brawo! Trzymamy kciuki za Ciebie. Zobaczysz, że bedzie super!
      • kira_koslin Re: Danan7 na zakończenie 29.08.05, 13:48
        madra babka z Ciebie, tak 3macsmilesmilesmilesmilesmile
      • vialle Re: Danan7 na zakończenie 29.08.05, 16:42
        danan7, jasne ze bedzie dobrze.

        kiedys jedna dziewczyna z formum opowiedziala mi na priva swoja historie - jej
        maz splodzil dziecko innej pani w chwili gdy ona lezala na porodowce w czasie
        cesarki z ich dzieckiem (zadna sciema - sam przyznal). Trzeslo mnie gdy sobie
        uswiadamialam calosc tej sytuacji. I wiesz co? Po jakims czasie wyszla za maz,
        ma drugie dziecko, meza ktory jest po prostu swietny i ktorego kocha i jest
        kochana i szczesliwa rodzine w ktorej dzieciaki sa jednakowo kochane i
        traktowane.

        Bedzie dobrze.
    • anianska Re: ciąża i zdrada 29.08.05, 13:20
      Bardzo dobrze, że udaje Ci się skoncentrować na tej maleńkiej osóbce, bo też
      jest teraz ona najważniejsza. To bardzo smutne, co Ci się przydarzyło, a
      jednocześnie wydajesz się bardzo dzielna w radzeniu sobie z tą sytuacją, Jednak
      kobiety są niesamowite smile Facet w tej sytuacji pewnie utonąłby już w morzu
      alkoholu. Mam nadzieję,że jest w Twoim otoczeniu jakieś ramię, na którym możesz
      się wypłakać, to zazwyczaj jest najlepsza pomoc. Trzymam mocno za Ciebie kciuki!
      Ściskam, Ania
    • anianska Re: ciąża i zdrada 29.08.05, 13:22
      Apropo 18lipcowej... A gdyby ją tak po prostu konsekwentnie ignorować? Po co
      wdeawać się w jałowe dyskusje smile?
      • nina78 Re: ciąża i zdrada 29.08.05, 13:53
        wiesz, chcialam to samo zaproponowac. Jak nie bedziemy z nia/nim walczyc i
        konsekwentnie ignorowac, to sobie odpusci, bo bedzie nudno ;P
    • simonkapl Re: ciąża i zdrada 29.08.05, 16:32
      A jak tak sobie dumam i dumam i nie moge pojac po co kobieta, ktora dzieci nie
      ma, nie planuje i nie lubi, przylazi na forum "ciaza i porod" ? Moze wy wiecie?
      • pimpusia77 ja wiem!!! 29.08.05, 16:34
        bo jest trollem smile
        • anianska Re: ja wiem!!! 30.08.05, 13:43
          smile)))
      • mamadawidka Re: ciąża i zdrada 30.08.05, 14:15
        bo jest facetem, w dodatku zakompleksionym szczeniakiem!!!
        • survvivve Re: ciąża i zdrada 30.08.05, 16:16
          dobrze Wam pisac - zostaw go, wyrzuć...ale ciekawe co Wy byście zrobiły na jej
          miejscu....nie wiecie, bo nie byłyście...
          trzeba sie zastanowić...czy podchodzimy do tego, jako dorosłe, madre
          kobiety...czy jak nastolatki w luźnych związkach...
          poza tym widze, ze ruch należy do gościa...wyprowadził sie, zeby przemysleć...j
          tez w pierwszym odruchu zaproponowałabym, zeby juz nie wracał, ale
          zastanawiajac sie głebiej.......nie wiem, każdy przypadek jest inny...
          trzymaj sie
          • amwaw Re: ciąża i zdrada 30.08.05, 16:43
            SŁUCHAM????!Znaczy się dorosła mądra kobieta zostaje z facetem, który ją
            notorycznie zdradza? Wg mnie może i dorosła, ale nie mądra. Mądra wie, że jak
            ktoś zdradził nie raz to znaczy, że się nie poprawi. Z "poprawianiem" to taka
            bajeczka żon alkoholików. Taki facet jak już wielokrotnie zdradzał będzie
            zdradzał dalej, tylko będzie lepiej krył i kłamał. Wytrzyma może jakiś czas,
            ale potem zaryzykuje i..Gdyby to się zdarzyło raz ..Ale nie było raz. Co to za
            małżeństwo? Na czym ma się opierać i PO CO?I jaki "ruch należy do gościa"?
            Wyprowadził się i tyle. Ona nie mówi, że siedzi w domku na tyłku i czeka co On
            zdecyduje.
    • marta_st Re: ciąża i zdrada 30.08.05, 14:02
      Ja powiem krótko: Facet, który zdradza nie jest nic wart! I tu nie chodzi o to,
      czy nie może wytrzymać bez seksu. Gdyby kochał naprawdę to takie zdarzenia nie
      miałyby miejsca! A zdania typu: jak się nie ma seksu to się zdradza to są to
      słowa gnojka, albo idiotki! Przecież jest się z kimś w małżeństwie nie tylko
      dla zaspokojenia potrzeb fizycznych, bo jeśli tak to po kiego grzyba brać
      ślub??! No chyba, że tak się mąż i żona umówi i oboje chodzą na "lewo i prawo".
Pełna wersja