marianka_pod_choinke
02.09.05, 22:59
Jest tyle zabawnych sposobów "poznania" płci dziecka...W książeczce Shelly
Lavigne " Chłopiec czy dziewczynka", po którą sięgnęłam jak było mi smutno,
natknęłam się na dwa takie bardziej "medycze" symptomy niż puchniecie nóg,
brzuch w kształcie arbuza czy piłki koszykowej, charakterystyczne zachcianki-
rzecz w bijącym serduszku (jak w temacie) oraz w teście z sody kaustycznej.
Łyżka wsypana do niewielkiej ilości porannego moczu zabarwia go w przypadku
chłopca na niebiesko-żółtawo,a dziewczynki-zielonkawo-brązową.
Odważyłam się założyć ten wątek (no cóż może mnie wyśmiejecie) ponieważ test
zrobiłam wczoraj- zgodziło się.Sięgnełam też do swoich badań USG, a na nich
140 i 154 uderzeń na minutę.
Może potraktujemy to jak zabawę- napiszcie jak u Was.
src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"