czuję się fatalnie :((((((((((((

04.09.05, 16:24
jutro zaczynam 8 tydzien ciąży i czuję suię fatalnie... czy to normalne, ze
od tygodnia nie mam na nic ochoty, spałabym cały dzień, przez cały właściwie
czas mam mdłości?? Mma już dość, ja już nawet naczyń do zmywarki nie
wstawiam, bo nie mam siły, nie mówiąc o wyjściu na spacer, czy po zakupy?
Dodam ze przed ciążą byłam altywna i robiłam 100 rzeczy na raz. Czy to jest
normalne?? Dodam, ze jeszcze nie byłam u lekarza, mam wizyte w tym tygodniu.
Sonia
    • amwaw Re: czuję się fatalnie :(((((((((((( 04.09.05, 16:26
      Niestety- normalne.
      pozdr
    • hanka45 Re: czuję się fatalnie :(((((((((((( 04.09.05, 16:38

      Jeszcze kilka tygodni i bedzie lepiejsmile).

      lilypie.com/days/060101/4/0/1/+10[/img][/link][/center]
    • muchomorek23 Re: czuję się fatalnie :(((((((((((( 04.09.05, 17:23
      to normalne, też tak miałam. Na pocieszenie dodam, że to nie trwa wiecznie i z
      czasem przechodzi.
      • visenna2 Re: czuję się fatalnie :(((((((((((( 04.09.05, 17:45
        Mnie nie przeszło... Jestem w 24 tc, i jak zrobię sobie herbatę, to muszę potem
        z pół godzinki odpocząć, a najlepiej się przespaćbig_grinDD
        • eps Re: czuję się fatalnie :(((((((((((( 04.09.05, 17:55
          jakbym czytala swoj watek sprzed 3 tygodni.
          teraz zaczynam 10 tydzien i od 2-3 dni czuje sie fantasycznie.
          nic mnie nie boli (no moze troszecze czasem brzuch) i nie mam mdłości. W piątek
          pierwszego dnia kiedy czulam sie fantastycznie, przelecialam cale miasto i
          pochodzilam po sklepach. Nawet kupilam sobie super spodnie ciażowe, pomomo ze
          troche na to wcześnie. Dziś zaczynam sie zastanawiać czy to naprawde dobrze ze
          nic nie czuje.
          Jedno jest pewne czujesz sie fatalnie, zaczynasz myślec że cos chyba zlego sie
          dzieje, jak przestanie bolec to tez schizujesz ze chyba wydarzylo sie cos
          niedobrego.
          • sonia484 Re: czuję się fatalnie :(((((((((((( 05.09.05, 08:36
            ale czy Wy czując sie tak fatalnie pracowałyście? ja dziś ide do lekarza i mam
            nadzieje na zwolnienie, a jesli nie, to bede musiala isc na urlop- po prostu
            nie dam rady pracowac, nie mówiąc juz o dojechaniu do pracy w taką pogode, jaką
            mamy od jakiegos czasu sad
            • esse1 Re: czuję się fatalnie :(((((((((((( 05.09.05, 10:29
              Też tak miałam, podobnie jak sporo innych kobiet. U większości mijasmile Nie
              pracowałam w tym okresie, zwyczajnie nie miałam siły. Zwolnienie dostałam bez
              problemu, zreszta wyglądałam jak póltora nieszcześciawinkCałe dnie spędzałam w
              pozycji półleżacej, najszczęśliwsza, kedy udało mi się zasnąć.Jeśli masz
              mdłości to i apetyt pewnie niewielki - weź zwolnienie, bo być może waga zacznie
              Ci spadać, będziesz osłabiona, jak dojda zawroty głowy i zasłabnięcia, to już
              ryzykownie chodzić (dojeżdżać) do pracy. Zreszta i tak wówczas niewielki z
              Ciebie byłby pozytekwinkNajlepiej przeczekać to najgorsze w domu. A swoją drogą
              mój mąż wtedy nauczył się sprzatać i tak już jakoś mu zostało... wink
    • galia29 Re: czuję się fatalnie :(((((((((((( 05.09.05, 10:55
      Cześć bidulo!
      Jakbym czytała o sobie, teraz jestem z 12 tygodniu i od jakichś trzech tygodni
      czuję się lepiej.Ja usiłowałam pracować ale pożytku nie było ze mnie żadnego,
      miałam wieczne mdłości i jadłowstręt. Było mi niedobrze więc nie jadłam , a że
      nie jadłam to było mi coraz bardziej niedobrze. A w upały to już zupełnie nie
      wiedziałam co ze sobą zrobić, cały czas musiałam mieć skierowany na siebie
      wentylator.Aż w końcu zaczęłam jeść -w nocy mam przy łóżku miętową herbatę w
      termosie i kanapkę (bo mdłości a potem głodek budziły mnie w nocy).Rano zanim
      wstaniesz to coś zjedz i napij się jakiejś ziołowej herbatki, a w dzień jedz
      małe porcyjki ale często - wybierz to do czego czujesz najmniejszy wstręt i
      jedz.Przykazania dietetyków na razie odłóż na bok- co z tego ,że powinnaś jeść
      ryby czy warzywka jak i tak ich nie przełkniesz- mi wchodzą tylko kanapki i to
      o bardzo neutralnych smakach. Choć teraz już czuję się na tyle dobrze ,że
      staram się wprowadzam jak najwłaściwszą dietę. Trzymaj się cieplutko i spróbuj
      przetrwać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja