denay
05.09.05, 11:08
zainspirowana kolejnym watkiem o morderczych wlasciwosciach nabialu pisze
krotki wyklad o produkcji serow. Zrodlo: mam b.dobrego znajomego, ktory w
duzej mleczarnii (produkty sa dostepne w calej Polsce) jest odpowiedzialny za
technologie produkcji. W tej samej mleczarni swego czasu pracowal moj Tata,
wiec zrodla sa dwa.
I TAK:
Nie ma znaczenia czy jestes w ciazy czy nie - na listerioze mozna zachorowac w
kazdym momencie.
Normy UE sa takie, ze do produkcji serow uzywa sie pasteryzowanego mleka,
potem do niego dodaje odpowiednie kultury bakterii, nastepnie leza sobie w
dojrzewalniach. Jest tylko kilka gatunkow sera, ktore dojrzewaja w naturalnych
warunkach, a nie w przemyslowych. Dalej: w Europie sa produkowane sery z mleka
niepasteryzowanego (np. francuskie), ale sa one dopuszczone do sprzedazy
lokalnej i w sklepach serowarskich. Normy dopuszczenia do sprzedazy tego typu
serow sa tak wysrubowane, ze praktycznie nie ma szans "przypadkowo" trafic na
tego typu produkt. Zreszta czesci z nas i tak nie stac na zakup takiego sera,
wiec to co jest w sprzedazy w supermarketach (Turek, Valbon, Arla etc.) jest z
mleka pasteryzowanego. Poza tym - kazda seria jest sprawdzana na obecnosc
bakterii. Dlatego listerioza jest b. rzadka choroba w Polsce. Oczywiscie nie
mozna wykluczyc, ze ktos na nia nie zachoruje, bo testy sa przesiewowe i
zdarza sie nie wykryc wadliwego produktu (tak samo jak jeden jogurt tej samej
serii bedzie dobry a w drugim bedzie plesn).
Twarog robi sie z pasteryzowanego mleka dodajac do niego podpuszczke, ktora
"warzy" mleko. Jak ktos pamieta jak wyglada robienie twarogu w domu to robi
sie to bardzo podobnie tylko, ze w ogromnych basenach.
I tyle.
Smacznego
Denay
ps. Forum powinno chyba zatrudnic osobistego mleczarza

)))