Do mam, które rodzily i przez cc i sn

05.09.05, 11:39
Byłam zdecydowaną zwolenniczką porodow naturalnych ale po porodzie już nie
jestem. Choc podobno poród był szybki i mąż twierdzi, że nawet nie wydawało
się że strasznie cierpię to wspominam go jako bardzo, bardzo bolesny. Marzę,
że po niedługiej przerwie zajdę znowu w ciążę ale niewyobrażam sobie by
jeszcze raz urodzić siłami natury. Może było tak strasznie bo rodziłam po
oxytocynie? Chciałabym by wypowiedziały się mamy które miały cesarkę i poród
naturalny więc mają porównanie.
    • eerys Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 05.09.05, 12:04
      Osobiscie niemam doswiadczen tego typu ale mam kolezanke:
      1 dziecko rodzila 14 m-cy temu, kilkanascie godzin na oksytocynie potem cesarka
      2 dziecko rodzila 1,5 tyd temu naturalnie.
      Teraz jest zachwycona i jak bylam u niej w piatek mowila, ze nie ma porownania
      i jak mozna to tylko naturalnie rodzic ale to wszystko pewnie zalezy
      indywidualnie od kazdej kobietki...
      • mruwa9 Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 05.09.05, 12:12
        Sprawa indywidualna. mam za soba 2 razy cc i 1 psn. I u mnie -zdecydowanie cc
        (o wiele lepiej sie czulam i o wiele szybciej doszlam do formy po cc)
        • oliwe Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 05.09.05, 18:29
          To pocieszające. Twoja wypowiedź jestdla mnie jak plaster miodu. Wbrew pozorom
          niewiele kobiet ma podwojne doświadczenie. Jak pierwsza cesarka to druga zwykle
          też i na odwrót. A najwięcej zwolenniczek jednej lubdrugiej metody porodu
          wypowiada się znając z autopsji jedną.

          Poród naturalny zaakceptowałabym po raz drugi tylko po zzo ale podanie nie
          zawsze jest mozliwe.
          • baaasiiia Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 05.09.05, 19:18
            No to i ja się wypowiem, chociaż moja sytuacja była nie bardzo typowa. Mam
            poważny problem ortopedyczny (dysplazja lewego biodra, pooperacyjny stan,
            znaczne ograniczenia ruchowe, itp), więc "od zawsze" było wiadomo, że jeżeli
            rodzenie to tylko przez suwaczek na brzuchu, bo inaczej się nie da. Tak było 9
            lat temu - bardzo dobrze to wspominam, szybko wstałam, prawie zero bólu,
            żadnych problemów z pokarmem - ogólnie ok.
            W ubiegłym roku zaszłam w ciążę i w 23 tygodniu ciąży musiałam urodzić
            naturalnie martwą córeczkę (wady genetyczne - długo by pisać, a nie chce
            rozdrapywac ran). "Naturalnie" - to za dużo powiedziane. Dostałam czopki na
            wywołanie czynności skurczowych w piątek o 13, urodziłam w sobotę o 16. Gehenna
            nie do opisania - nie dosyć, że koszmar psychiczny to jeszcze wiłam się z bólu
            przez ponad 10 godzin i jedyne co dostałam to 3 dawki dolarganu, po którym
            najpierw wymiotowałam a później "odpłynęłam". Zdaje sobie sprawę, że to nie
            była całkiem naturalna sytuacja, ale ból będę pamiętać długo!
            Taraz mam 16 września cesarkę i też się boję, ale mogę powiedzieć, że wiem jak
            to jest rodzić siłami natury i poprzez cesarkę.
            To tyle.
            Pozdrawiam
            Basia
    • black_currant Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 05.09.05, 19:21
      Pierwsza ciąża - poród sn
      Druga - cc

      W trzeciej na 100% zdecyduję się na cesarkę.

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
      • kasia9958 Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 05.09.05, 20:08
        Wiem,że pytasz osób które mają porównanie,ja nie mam i miałam tylko cc i może
        byłoby ok,ale u mnie było fatalnie!!Miałam nieduże rozwarcie w trakcie
        cc,szyjka szybko wróciła do swoich rozmiarów a macica się nie obkurczała nie
        oczyszczała,nie mogę pyralginy i podawali mi ketonal,który nie chciał
        działac,bardzo bolało,dziecko było w piwnicy,ja na 1 piętrze i dopiero na drugi
        dzień popołudniu udało mi się do niego zejść,bardzo bolał mnie brzuch i
        kręgosłup,od 3 dnia karmiłam-koszmar bieganie po schodach(w nocy-co
        godzine),dopiero 8 dnia zrobiono mi Usg i stwierdzili skrzepy i podali
        oksydocyne,po godzinie zaczęłam normalnie chodzić,wczesniej wdrapywałam się na
        łożko i zwijałam z bólu,obok była dziewczyna po naturalnym porodzie,po 2
        godzinach poszła pod prysznic,potem biegała,czego jej bardzo zazdrosciłam,do
        dziś a minęło 21 dni cięzko mi się schylać i nosić dziecko,wiem ze nie zawsze
        tak to wyglada,u mnie poprostu nikt nie reagował,na to że sie skarżyłam na ból
        brzucha i pleców,za pózno zrobili USG.
        Kasia
      • oliwe Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 06.09.05, 10:51
        A jednak?
    • marianna72 Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 05.09.05, 20:16
      Pierwszy porod naturalny 12 lat temu w szpitalu bielanskim mimo braku meza przy
      boku,wspominam bardzo dobrze. Nie byl ani dlugi ani krotki jak na pierworodke
      ok 8 godz bez dodatkowych wspomagaczy bez znieczulenia.
      CC dwa lata temu wspominam zle chociaz doszlam do siebie bardzo szybko,
      znieczulenie miejscowe wiec widzialam odrazu dziecko ale ani przytulic ani nic
      w jednej rece wenflon w drugiej podlaczone jakies aparaty .Wspominam zle.
      Obecnie jestem w trzeciej ciazy 32 tyg i po skonsultowaniu sprawy z lekarzem
      podjelam decyzje o porodzie naturalnym mimo ,ze szansa na urodzenie naturalne
      dziecka jest ok 60 % .Mimo wszystko chce sprobowac .Pozdrawiam
      • oliwe Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 06.09.05, 10:59
        Chyba jednak entuzjastką cesarki nie zostanę. Już sama nie wiem, nie przeżyję
        jeszcze raz tego cierpienia ale tego co dokucza mi najbardziej nie da się już
        cofnąć. Tzn nacięcia krocza, rozciągnięcia pochwy, hemoroidów i pogorszenia
        wzroku od wysiłku. Moge sobie tylko zaoszczędzić bólu przez kilka godzin porodu
        zapewniając ból potem. Załuję, że za pierwszym razem nie zdecydowalam się na
        cc. To znaczy chciałam ale lekarz mnie od tego odwiódł.
    • edyta_bo Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 05.09.05, 20:39
      dwoje starszych dzieci urodziłam siłami natury, pierwszy poród bardzo ciężki i
      długi, drugi normalny. Trzecie dziecko urodziłóam przez cc. Świetnie
      przeprowadzone i bez powikłań. Więcej rodzić pewnie nie będę, ale gdyby jednak
      wolałabym chyba mimo wszystko poród naturalny. Co osoba to inne doświadczenia i
      opinie.
      • luna333 Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 06.09.05, 06:58
        ja rodziłam siłami natury - skurcze miałam długo bo zaczęły się z 9/10
        sierpnia w nocy - później cały 10 miałam, na porodówce wylądowałam wieczorem a
        urodziłam z 10/11 nad ranem - poród bez znieczulenia - rozwarcie postępowało
        baardzo wolno - i gdybym miała jeszcze raz rodzić to bym wybrała też poród
        siłami natury ale chyba z zzo. Tylko że ja się panicznie bałam cesarki i bardzo
        chciałam przeżyć poród sn - i wiedzieć jakie to uczucie urodzić dziecko smile
        Teraz już wiem i jak po takim bólu wreszcie kładą dziecko na brzuchu to jest
        niesamowite - ból porodowy do przeżycia, później radość że się to przeżyło i to
        słodkie dzieciąko wpatrzone w mamusię smile super smile wyzwala się tyle hormonu
        szczęścia że wszystko inne odpływa smile
        ps. to oczywiście subiektywne odczucia smile
        pozdrawiam cieplutko
    • anita.anita80 Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 06.09.05, 07:38
      WITAJ!ja rodziłam w 2004 przez cc (z powodu zanikania tętna u dzidziusia)
      znieczulenie ogóne wspominam cc bardzo dobrze szybko wróciłam do formy
      (oczywiście nic nie obchodzi się bez bólu szwy strasznie ciągną blizna boli
      szczególnie przy zmianach pogody itp. (każdy poród ma wady i zalety niedługo
      rodzę drugie dziecko i sama nie wiem jaki mnie czeka poród
    • goshas3 Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 06.09.05, 12:43
      Z doświadczenia mojej mamy. Pierwszy poród sn, nie nacięli jej rutynowo i pękła
      do odbytu(sorry za naturalistyczny opis) 2 kolejne przez cc i mimo takich
      doświadczeń przy porodzie sn, nikomu nie poleca cesarki. To bardzo indywidualna
      sprawa,ale ja po jej opowieściach bardzo sie ciesze,że moja córcia od kilku
      tygodni ułożona jest główką w dół i że na razie nic nie wskazuje na cc. Mam
      jeszcze taki mały lęk zw.z przecinaniem macicy, chcę tego uniknąć.
      Może zadecyduje za Ciebie natura i nie będziesz miała dylematów...
      • oliwe Re: Do mam, które rodzily i przez cc i sn 06.09.05, 13:14
        Aż mnie zabolalo! Natura już raz zdecydowala i nie jestm pewna czy dobrze. Po
        tej decyzji wolałabym wymienić niektore części ciała na nowe.
Pełna wersja