co prof. debski wie o bolu porodowym?:)

05.09.05, 19:29
oglaam sobie fakty w tvn. byl maly material o tym czy porod musi bolec...
jedna pani zootechnik powiedziala, ze jest przyrodnikiem i ze ludzie powinni
sobie radzic tak jak zwierztkasmile
niezle, naprawde, oryginalna pani, coz ma prawo jej bol, jej swiadomoscsmile
rozbawil i wkurzyl mnie natmiast prof debski, ktory nie widzi wiekszego sensu
stosownia zzo.- ale ja kto, przeciez kobiety cierpia, porod boli... - wzial
nas w obrone dzielny dziennikarz tvn.
a profesor debski sie usmiechnal i powiedzial: ja sie bardziej boje
ekstrakcji zeba niz porodu....
no ludziesmile
ja tez bym sie porodu nie bala jakbym miala sobie na niego patrzecsmile ale
dowcipny ten profesoreksmile
a co on k***a mac wie o bolu porodowym? no i jesli przez lata praktyki
ginekologa nie zauwazyl, ze porod moze byc trauma, BOLESNYM przezyciem... to
sorry, ale glupi jest czy leje na wszystkie pacjentki? ja moglabym mu buzke
obic za ta arogancje i chamstwo.
    • muchomorek23 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:32
      Kurcze, żeby tylko na takiego nie trafic!! A skąd jest ten prof?
      • pimpek_sadelko Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:34
        muchomorek23 napisała:

        > Kurcze, żeby tylko na takiego nie trafic!! A skąd jest ten prof?
        warszaa, nie wiem ktory szpitalsmile
      • snape82 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 20:16
        Prof Dębski pracuje obecnie w szpitalu Bielańskim w Warszawie. Też mnie bardzo
        "rozbawił" stwierdzeniem, że bardziej się boi ekstrakcji zęba niż porodu. Z
        całym szacunkiem dla jego doświadczenia, ale nigdy nie pozna tego bólu (no
        chyba, żeby miał ostry napad kolki nerkowej wink))
        • sylwia.ax Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 14:00
          A to ciekawe, bo 2 lata temu był ordynatorem w Czerniakowskim, Mam widać
          nieaktualne informacje,
    • syllka1 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:32
      masz racje pimpek.....mnie tez wk....ł!!!nie dosyc, ze mam zly dzien to jeszcze
      taki palant podnosi ciśnienie
      • bulbulina Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:37
        jaki madry ten facet...kurde on woli wyrwanie zeba, a co on wie o bolach
        poradowych?????albo o bolach menstuacyjnych???Kretyn...
    • eminka1 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:34
      No dobrze, że ja tego materiału nie widzialam bo bym się wk.....ła. Miło jak
      facet rozumie rodzącą kobietę, a szczególnie lekarz. Dowcipniś jeden.
      • myfa80 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:36
        tez to obejrzalam wkur...sie niesamowicie... no ale co facet moze o tym
        wiedziec jakby moze rodzil cos przez swoje pracie inaczej by myslal...ech
        szkoda slow....
    • onion75 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:36
      tja, i jeszcze te jego slowa: czy do kazdej ekstrakcji zeba potrzebne jest
      znieczulenie_ogolne?

      Co ma piernik do wiatraka.

      A Debski jest zdaje sie ze Szpitala im. W. Orłowskiego w Warszawie
    • adanko77 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:36
      normalnie cisnienie mi skoczylo jak go uslyszalam - zycze mu 'wyjatkowej
      ekstrakcji zeba"
    • falafala Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:36
      No nic nie dziwi, ze on sie bardziej boi wyrywania zeba, przeciez faceta nie
      czeka nigdy porod. Zreszta kiedys ktos stwierdzil, ze gdyby mezczyzni mieli
      rodzic to nasz gatunek nie przetrwal by jednego pokolenia. ;-0
      Swoja droga szkoda, ze wsrod lekarzy sa ciagle ludzie nie patrzacy na swojego
      pacjeta jak na czlowieka. Pewnie dla tego prof. kobiety sa kolejnymi
      rozhisteryzowanymi przypadkami. Oby jak najmniej takich ludzi wsrod lekarzy.
      Wiecej serca!
    • alcarin Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:37
      Tak, tez to widzialam. Porazajace. Po takiej wypowiedzi dla mnie ten profesorek jest zwyklym kmiotem,
      bo udowodnil, ze pacjentki sa dla niego stadem stekajacych bez powodu krow, ktore w jego opinii
      powinny czuc, ze rodza.
      Wczoraj ogladalam "Samowolke". Glownemu bohaterowi starsze wojsko robilo cos, co nazywalo sie
      "kreceniem wora" - chyba wszystkie wiemy o co chodzi. Moze profesorek zmienilby zdanie co do
      porodu, gdyby to jemu zafundowano taka przyjemnosc. Podejrzewam, ze odczucia sa podobne w
      obydwu przypadkach.
      • kaliaa Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:49
        ja tez ogladalam wypowiedz prof debskiego i jestem nią zbulwersowana, tym
        bardziej ze prof debski jest cenionym fachowcem i po kims takim nie
        spodziewalam sie tak bezmyslnej wypowiedzi. Zreszta jak w ogole jakikolwiek
        facet ma czelnosc wypowiadac sie na temat bolu porodowego? To tak jakbym ja sie
        wypowiadala na temat bolu zwiazanego np ze stulejka itp Niepowazne!
        • pimpek_sadelko Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 19:51
          ja tez mialam go za fachowca... widac fachowosc moze isc w parze z olewaniem
          tego co pacjentka czuje i nie chodzi tu o psyche, ale o CIERPIENIE fizyczne,
          ktore lekarz ma obowiazek minimalizowac jak tylko sie da!
        • laminja Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 20:47
          o tak jest ceniony i sam siebie też bardzoi ceni wink Za 10 minutową wizytę
          bierze 250-300zł wink
    • invicta1 ciekawe 05.09.05, 19:54
      a ja jako kobieta wolałabym urwanie jaj bez zzo niż rwanie zęba mlecznegosmile
      wniosek: urwać dębskiemu jaja na zywca może się ockniesmile
    • magdalena_gk Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 20:15
      Ale mnie rozbawiłyście dziewczyny smile)) Najfajniejsze jest o tym urwaniu jaj bez
      zzo. Też oglądałam FAKTY - prof Dębski to ignorant bez wyobraźni... Ale sobie
      trochę pacjentek odstraszył swą wypowiedzią. Zaczęłam 39 tydzień, mam w sumie
      mega doła, bo moja przyjaciólka rodziła w piatek cały dzień, po czym zrobili
      jej cesarkę. No i się zaczęłam głupio bać cesarki, już wolę rodzić w bólu ale
      normalnie. Przy pierwszym dziecku, rozcięcie krocza nie mogło się zrosnąć -
      generalnie nie goją mi się rany, więc moją traumą nie jest ból, tylko to żeby
      mnie nie cieli w żaden sposób, bo będę się goić min. miesiąc.... A tak się
      wyżaliłam. A w ogóle fajne to forum chociaż wielu paniom buzują hormonki. Ale z
      Wami jakoś mi lżej znosi się ciążę. Dzięki
    • edyta_bo Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 20:16
      Zaprezentował arogancję, która fatalnie świadczy o nim jako o lekarzu.
      Pacjentki powinny go bojkotowac. Ja w każdym razie się nigdy nie wybiorę i
      poinformuję kolezanki.
      A swoją drogą przypomina mi to sytuację sprzed ok. 15 lat (jestem starsza niż
      większość uczestniczek tego forum i dobrze pamiętam) gdy polscy dentyści
      protestowali przeciw znieczuleniom w trakcie leczenia stomatologicznego. że
      musi boleć, żeby dentysta wiedział czy dobrze przebiega leczenie i tym podobne
      bzdury. Trawło to dobre parę lat. Mój kolega - szwedzki stomatolog od lat
      pracujący ze znieczuleniem o mało się nie zsiusiał ze śmiechu, gdy przyjechał
      do Polski i trochę tych dywagacji poczytał. No cóż stare musi odejść na korzyść
      nowszego lepszego, ale niektórzy tego uparcie nie chcą przyjąć do wiadomości.
      Ze szkoda dla nich samych...
    • zuzanna32 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 20:23
      Mnie też ten lekarz rozwalił swoim tekstem i stwierdzeniem, że przecież nie
      każda ekstrakcja zęba musi się odbywać w znieczuleniu ogólnym. A kto tutaj mówi
      o znieczuleniu ogólnym??????????
      • anulaaa Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 20:44
        to samo mnie rozwaliło!
        skąd facet może wiedzieć jaki ból odczuwa się przy porodzie?
    • laminja Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 20:45
      Pimpek, a gdzie on tak opowidał o tym bólu porodowym? Chętnie zobaczę, a na TVN
      są często powtórki, więc może się załapię wink
      • anulaaa obejrz powtórke faktów 05.09.05, 20:49
        o 19 włąśnie wtym programie tak palnąłsmile
        • laminja Re: obejrz powtórke faktów 05.09.05, 21:00
          OK przerzucam się na tvn24 może tam powtórzą ten materiał...
    • kadewu1 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 20:56
      I dlatego nie mam telewizora.
      KA
    • aga1000 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 21:01
      Ja na jego miejscu tez bym sie bardziej bała ekstrakcji zęba. Z całą pewnoscią
      bardziej go to zaboli niż poródsmile No chyba, ze sobie przypomni, ze od ponad 100
      lat dysponujemy środkami znieczulającymi i nie muszą mu rwać na żywca.
      No popatrz, popatrz a w jednym z lekarskich czasopism całkiem pozytywnie
      wypowiadał się o cc na zyczenie...
      Zatem w TVN "uczłowieczający ból" jest trendy, no jak miło. Panie z fundacji
      Rodzić po ludzku musiały dostać drgawek.
      A co do pani zootechnik, niestety sie nie popisała. Oczywiscie mozemy sobie
      rodzić gdzieś w kącie i odgryzać pepowinę, czemu nie.Nie wspomne o skonsumowaniu
      łożyska. Pani jednakowoż jest przyrodnikiem nie lekarzem weterynarii wiec jej
      się zapomniało, ze u zwierzat jest inny typ łozyska i mniejszy obwód głowki
      płodu więc faza "przeychania fortepianu przez lufcik" jest jakby troche inna, a
      i objawów bólu tez nie bardzo widać.

      pimpek_sadelko napisała:

      > oglaam sobie fakty w tvn. byl maly material o tym czy porod musi bolec...
      > jedna pani zootechnik powiedziala, ze jest przyrodnikiem i ze ludzie powinni
      > sobie radzic tak jak zwierztkasmile
      > niezle, naprawde, oryginalna pani, coz ma prawo jej bol, jej swiadomoscsmile
      > rozbawil i wkurzyl mnie natmiast prof debski, ktory nie widzi wiekszego sensu
      > stosownia zzo.- ale ja kto, przeciez kobiety cierpia, porod boli... - wzial
      > nas w obrone dzielny dziennikarz tvn.
      > a profesor debski sie usmiechnal i powiedzial: ja sie bardziej boje
      > ekstrakcji zeba niz porodu....
      > no ludziesmile
      > ja tez bym sie porodu nie bala jakbym miala sobie na niego patrzecsmile ale
      > dowcipny ten profesoreksmile
      > a co on k***a mac wie o bolu porodowym? no i jesli przez lata praktyki
      > ginekologa nie zauwazyl, ze porod moze byc trauma, BOLESNYM przezyciem... to
      > sorry, ale glupi jest czy leje na wszystkie pacjentki? ja moglabym mu buzke
      > obic za ta arogancje i chamstwo.
      >
    • lillika Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 21:22
      a sądziłam, że tylko mnie wkurzyla ta cyniczna wypowiedź.
      Przede wszystkim pokazał, jak bardzo jest nadętym bufonem, że ma tupet
      wypowiadać się w temacie, którego NIGDY nie pozna na własnej skórze. I jeszcze
      nie wstydził się takich pseudofilozofii wygłaszać przed kamerami na całą Polskę!
      Brak nawet minimalnego szacunku dla kobiety.

      I tu nie wystarczy tylko bojkować takiego, bo przecież mogą jakieś biedaczki na
      niego w szpitalu trafić. Tu widzę bardziej nacisk na środowisko lekarskie, by
      takie patologie piętnowało, aby tacy debscy wiedzieli, ze w temacie bolu
      porodowego byli, sa i beda glupi, i dlatego powninni zamknac geby i nie
      wypowiadac sie w tym temacie.
      Jak my same olejemy takie ewidentne chamstwo, to potem nie dziwmy się, że
      jesteśmy potem trakowane przez roznych debskich jak przygłupawe mięso.
      • velopedus Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 22:03
        Byc moze wsadze kij w mrowisko, ale nie moge sie powstrzymac wink. Otoz ja wole
        100 porodow bez znieczulenia niz jedna wyrwana szostke z powiklaniem o nazwie
        "suchy zebodol".
        I teraz naprawde bardziej sie boje czekajacej mnie po porodzie ekstrakcji osemki
        z szyciem dziasla niz samego porodu.
        Nie slyszalam wypowiedzi tego pana, ale warto wziac pod uwage fakt, ze bol
        porodowy ma cel i nagrode. A kazdy inny bol jest o tyle trudniejszy do
        zniesienia, ze po prostu niepotrzebny.
        • lillika Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 22:25
          Wychowałam się w otoczeniu poporodowych traum, gdzie matka choć dbała o dziecko
          to jednak mówiła, że jego widok kojarzy się jej wyłącznie z cierpieniem i
          upokorzeniem. Gdzie inna matka mówiła, że przeszła przez takie piekło, że nie
          miała już ochoty na więcej dzieci. itd.
          Takie wychowanie to przykre doświadczenie, dlatego dyskusje o sensie bólu
          porodowego odbieram bardziej jako dorabianie ideologii, by kobiety cierpliwie
          znosiły cierpienie. Taka ideologia przydatna jest szczególnie wtedy, gdy chce
          się oszczędzać na znieczuleniach, zatrudnianiu anestezjologów itd.
          A tak na marginesie: jedna z tych mam z poporodową trauma usuwa zęby bez
          znieczulenia.
        • haganna Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 05.09.05, 22:25
          > Nie slyszalam wypowiedzi tego pana, ale warto wziac pod uwage fakt, ze bol
          > porodowy ma cel i nagrode. A kazdy inny bol jest o tyle trudniejszy do
          > zniesienia, ze po prostu niepotrzebny.

          Ból porodowy jako taki nie ma ani sensu, ani celu, co najwyżej "nagrodę".
          Jest upokarzający. I niepotrzebny.
          Symptomatyczne jest to, że np. w amerykańskich szpitalach bez znieczulenia
          rodzą tylko Polki i Rosjanki...

        • darekjedrasiak Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 11:48
          Nastepny idiota któremu się zdaje, że coś wie .... Ręce opadają
    • ania.silenter też mnie tym zniesmaczył i zdziwił, bo 05.09.05, 22:02
      prowadził moje dwie ciąże - zawsze był miły, cierpliwy i współczującysmile. A
      tutaj taka w sumie głupia wypowiedź (bo, no właśnie, jako facet cóż on może
      wiedzieć o bólu porodowym, nawet ja - matka dwójki dzieci - o bólu podczas
      porodu psn nic nie wiem, bo miałam 2 cc). Nie wiem - więc się nie wypowiadam,
      to chyba logiczne.
      A dlaczego tak powiedział - to oczywiste: zzo kosztuje i to sporo - pewnie nie
      chce się (i swojego oddziału w bielańskim) "narażać" na kosztysad.
      Ta nasza służba zdrowiasad. Idiota, Łapiński wydał 9 mld zł z naszych podatków
      na powstanie molocha NFZ-usad((. Skandalsad.
      pozdrawiam
      • laminja Re: też mnie tym zniesmaczył i zdziwił, bo 05.09.05, 22:20
        tyle że w większości szpitali i tak za zzo płacimy same, więc na koszty nikogo
        nie narażamy. Ale materiału nie widziałam, więc może piszę coś "od czapy"
        • aniutkabj Re: też mnie tym zniesmaczył i zdziwił, bo 06.09.05, 19:21

          Chodzi o to, że jest przeciwny refundowaniu zzo na zyczenie pacjentki.
      • a76 Re: też mnie tym zniesmaczył i zdziwił, bo 05.09.05, 22:23
        Pewnie chodziłaś do niego prywatnie a to inna bajka. Ja byłam u
        niego "państwowo" i był tragiczny, właśnie taki sam jak w tvn. Solidny lekarz
        traktuje wszystkich pacjentów tak samo - nie zależnie od zawartości portfela!
    • mokopi Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 08:19
      Podczas oglądania zastanawiałam się ile dzieci urodził, skoro ma porównanie.

      Dla mnie facet był po prostu śmieszny. Choć mnie do śmiechu nie było.
      • pimpek_sadelko Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 08:24
        po przemysleniu stwierdzam, ze nie chamstwo, nie argonacja w tej wypowiedzi
        najbardziej mnie zszokowala, ale zasciankowosc profesora. sadzilam, ze postep w
        medycynie jest po to, zeby sluzyl pacjentom. dlaczego mamy rodzic jak kobiety
        pierwotne, syczac i wijac sie w bolach, jesli ktos jakis czas temu z grona
        medykow wynalazl zzo?
        po co sa badania, nowe odkrycia... jak potem taki oswiecony inaczej czlowiek,
        uwaza, ze lepiej cierpiec.
        • mokopi Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 08:42
          Może przestańmy wychodzić na zewnątrz i siedźmy w domu przez całą ciążę. Bo to
          wstyd. Kto to widział rodzić w szpitalu- cóż za fanaberia. Rodźmy w domu,
          przecież w przez wieki kobiety tak rodziły i nic im nie było, itp.
    • marcia81 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 08:34
      Dla mnie bardziej chore jest to ze na Karowej i w Zofii karza rodzic naturalnie
      blizniaki ulozone np. miednicowo jeden, drugi glowkowo, co wiaze sie z ogromnym
      ryzykiem. A to ze facet ma takie podejscie do zzo to niech sobie ma, mam to w
      nosie. To jest kwestia wyboru. Chcesz miec zzo to nie bedziesz rodzic w
      bielanskim, tak samo jak ja nie pojde rodzic na karowa lub do zofii.
      • pimpek_sadelko Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 08:44
        marcia81 napisała:

        > Dla mnie bardziej chore jest to ze na Karowej i w Zofii karza rodzic
        naturalnie
        >
        > blizniaki ulozone np. miednicowo jeden, drugi glowkowo, co wiaze sie z
        ogromnym
        >
        > ryzykiem. A to ze facet ma takie podejscie do zzo to niech sobie ma, mam to w
        > nosie. To jest kwestia wyboru. Chcesz miec zzo to nie bedziesz rodzic w
        > bielanskim, tak samo jak ja nie pojde rodzic na karowa lub do zofii.

        nie zgadzam sie! z tego co wiem, mamy prawo do rownej opieki medycznej na
        terenie calego kraju, jest jeden monopolista NFZ... dlaczego maja zatem byc
        rozna standarty? dlaczego mam byc skazana na braz zzo na karowej a moge je miec
        w bielanskim? a co jak w bielanskim nie bedzie miejsc i bede musiala na
        karowej? to chore....
      • laminja Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 08:52
        myślę, że się mylisz. W przyoadku bliźniaków kobieta jest zazwyczaj pytana czy
        chce mieć cc czy woli spróbowac siłami natury. Wiele kobiet nie chce mieć cc, a
        taki poród nie jest najwyraźniej aż tak ryzykowny skoro w szpitalach, które
        bardzo dbają o swoją reputację podejmuje się takie próby. Aaa w innych
        szpitalach też są lekarze, którzy proponują psn. Jednak jestem pewna, że jeśli
        kobieta stanowczo odmówi nikt jej nie będzie robił problemów i będzie miała cc.
        • marcia81 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 09:22
          Oczywiscie ze tak, tylko ze za 3000zl smile
          • laminja Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 09:25
            Marcia, moja znajoma rodziła bliźniaki na Żelaznej kilka miesięcy temu. Nikt
            jej do psn nie zmuszał. Pytano ją jak woli rodzić i czy chce spróbować siłami
            natury. Nie opłacała położnej ani lekarza. Ostatecznie uznano, że trzeba zrobic
            cc. Koszt? 200zł za obecność męża.
    • dariaza Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 08:40
      też oglądałam i mało mi herbata z rąk nie wypadła jak się dowiedziałam, ze pan
      profesor bardziej boi się rwania zęba niż porodu. Ja też zasadniczo bardziej
      boję się bólu zęba niż np. kłopotów z prostatąsmile)
      Drugi wniosek zz jego wypowiedzi był taki, że gdyby był stomatologiem to rwałby
      zęby na żywca.Myślę, że po tej "feministycznej" wypowiedzi panu profesorowi
      niewiele pacjentek zostanie....
      A co do pani zootechnik to raczej nie dałabym się sfilmować dla bukietu
      kwiatów....
      • aniutkabj Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 19:30

        Dokładnie o tym samym, co Ty pomyślałam i napisałam na forum styczniówek. Ten gośc mnie rozwalił na miejscu
    • eerys Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 08:42
      Tez poczulam sie zaskoczona skad ten pan tak dobrze zna bol porodowy - moze
      pierwszy przypadek na swiecie, ktory to przezyl?
    • ol a ja sie ciesze! 06.09.05, 08:47
      dziewczyny, a moze jakas akcje zrobimy? ja i tak sie ciesze, ze ten material
      poszedl, bo dotknal tematu platnego zzo i skompromitowal przeciwnikow. slowem
      socjotechnicznie swietny. zeby wyszlo dobrze medialnie i PR-owo trzeba by bylo
      pociagnac temat, zeby czesciej si4e pojawial w mediach. a profesorkowi mozemy
      wyslac kartke z zyczeniami wielu ekstrakcji bez znieczulenia. od kazdej
      forumowiczki z ciazy i porodu. trzeba by bylo tylko ustalic adres. swoja droga
      mysle, ze pracownice szpitala i jego znajome dadza mu ostro w kosc po tej
      wypowiedzi.
      • pimpek_sadelko Re: a ja sie ciesze! 06.09.05, 08:50
        akcje? nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze 90% ginekologow ma podobne
        zdanie do debskiego.... tzn. nie jest chamska i swoj ped w kierunku calkowitego
        psn ( bez znieczulen) motywuje inaczej ( np. zwolnieniem akcji porodowej)niz
        osobista znajomoscia bolu porodowego i wyrywaniem zeba... ale faktem jest, ze
        na haslo zzo, ginekologom wykrzywia sie buzka. chca to stosowac dopiro wtedy
        jak nie ma wyjscia a nie jako komfort pacjentki.
        • laminja Re: a ja sie ciesze! 06.09.05, 08:58
          tak to prawda. Właśnie tym przeciwnikom zawdzięczamy całą długą listę mitów
          dotyczących zzo. Argumenty przeciwko w stylu: "zzo zatrzymuje akcję porodową"
          itp. Dlatego tam gdzie zzo jest płatne raczej nie ma problemów z jego
          podawaniem bo płatne to przeważnie "na życzenie". Ja się cieszę, że mogłam
          zapłacić i wymagać - zwłaszcza kiedy poznaję poglądych "autorytetów".
          • pimpek_sadelko Re: a ja sie ciesze! 06.09.05, 09:00
            a u mnie na wsi, w olsztynie mamy zzo bez lachysmile
        • dariaza Re: a ja sie ciesze! 06.09.05, 09:00
          w jakieś gazecie przeczytałam wypowiedź Manueli Gretkowskiej na temat
          znieczulenia podczas porodu: mądrze powiedziała, ze 200 lat temu amputowano
          nogi bez znieczulenia, albo po kilku głębszych, a kobietom w XXI wieku każą
          poddawać się takim samym praktykom. Medycyna idzie do przodu tylko nie wiadomo
          dlaczego świadomość lekarzy nie nadąża.
          Moje zdanie jest takie, że powinnyśmy mieć pełne prawo wyboru.
          U dentysty jak się uprzesz to też możesz bez znieczulenia.
          A swoją drogą też miałam rwaną ósemkę z powikłaniami " suchy zębodól" i
          szczękościsk przez miesiąc. W trakcie rwania ze znieczuleniem prawie zemdlałam.
          Nie życzę panu prof. Dębskiemu podobnych przezyć.
          A poza tym jako lekarz powinien wiedzieć rzecz najważniejszą: mniejszy ból=
          lepsza współpraca rodzącej=mniej komplikacji i krótszy poród.
          • zzz12 Re: a ja sie ciesze! 06.09.05, 09:07
            Nie tylko ginekolodzy-faceci.. Szwedzka polozna pytana o mozliwosc znieczulenia
            porodu byla raczej na nie..zgodnie z "linia" szpitala.. argumentujac, ze to
            bol "naturalny", bol, ktory uszlachetnia..dziekuje, nie mam wiecej pytan sad
        • mruwa9 Re: a ja sie ciesze! 06.09.05, 09:03
          programu nie widzialam, ale zastanawia mnie, na ile byl on rzetelny i
          wiarygodny.. Jesli pan prof. naprawde sadzi tak, jak powiedzial, to slow mi
          brakuje. Natomiast nie bierzecie pod uwage, ze TVN mogl zmanipulowac
          wypowiedzia, cos wyciac, cos skleic i puscic wypowiedz wyrwana z kontekstu, bez
          rozwiniecia, bez jakiegos "ale", ktore byc moze rowniez padlo?.. telewizja
          klamie?..Patrzac na publikacje w mediach (tv, prasa, radio) manipulacja faktami
          i deformowanie prawdy to nagminna praktyka. O ile sie orientuje, Pimpku, cos o
          tym powinnas wiedziec (z racji wyksztalcenia?..). pzdr.
          • dariaza Re: a ja sie ciesze! 06.09.05, 09:06
            o tym samym pomyślałam w tej chwili, bo wydał mi się dziwny wtręt o
            znieczuleniu ogólnym podczas rwania zęba. Co ma znieczulenie ogólne do zzo?
            Może faktycznie coś pokombinowali i zrobili kozła ofiarnego z profesorka?
            • pimpek_sadelko Re: a ja sie ciesze! 06.09.05, 09:08
              dariaza napisała:

              > o tym samym pomyślałam w tej chwili, bo wydał mi się dziwny wtręt o
              > znieczuleniu ogólnym podczas rwania zęba. Co ma znieczulenie ogólne do zzo?
              > Może faktycznie coś pokombinowali i zrobili kozła ofiarnego z profesorka?

              jak ktos mial z tym panem do czynienia to uwierzysmile
          • pimpek_sadelko Re: a ja sie ciesze! 06.09.05, 09:07
            wiesz... dziennikarza zatkalo wypowiedzia pana profesora. czy wypowiedz nie
            byla wyjeta z kontekstu? moze byla, ale jej tresc w kazdym kontekscie jest
            obrzydliwa. nie umiem wyobrazic sobie okolicznosci, w ktorych tresc komunikatu
            debskiego bylaby przyjazna pacjentce. zero zrozumienia dla tego faceta i jego
            pogladow. przynajmniej w ten sposob serwowanych.
    • 99maja Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 09:07
      ja tez oglądałam wczoraj fakty i musze przyznać, że gośc nie popisał sie
      inteligencją, z czego jednak chyba zdał sobie sprawę, że jego porównanie jest
      absurdalne, bo zdanie dokończył z głupim uśmiechem na twarzy.
    • sabi35 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 09:12
      Tak tak, dlatego zawsze kiedy szukałam położnej, najważniejszym kryterium było
      posiadanie przez nią dziecka urodzonego własnymi siłami wink Nie chciałam mieć
      żadnej teoretyczki u boku, mówiącej mi jak mam przeć czy opanować się i być
      dzielną jak zwierzątka.
    • michalina761 Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 09:36
      Uważam, że profesorek pomylił powołania. Winien zostać hydraulikiem. Cieszę
      się, że nie oglądałam tego programu.
      • haganna Re: co prof. debski wie o bolu porodowym?:) 06.09.05, 10:31
        Jeśli kiedyś miałabyś z nim do czynienia, to stwierdziłabyś, że to porównanie
        wcale nie jest dalekie od prawdy wink. Tak przynajmniej mówią o nim pacjentki.
        Gwoli ścisłości - pan profesor pracuje w szpitalu na Czerniakowskiej, a za
        wizytę prywatną (na Szlenkierów) bierze 300 PLN.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja